A co, jeśli >>macica palestyńskiej kobiety<< pokona Izrael?

Prezydent Donald Trump uznał kilka dni temu Jerozolimę za stolicę państwa Izrael. Wiadomo było, że wywoła to w tym kraju wzrost napięcia i niezadowolenie Czytaj więcej »

 

A gdzie wróg prawdziwy?

22 czerwca 2013 roku NOP-owcy wypominający na Uniwersytecie Wrocławskim Zygmuntowi Baumanowi jego komunistyczną i NKWD-owską przeszłość budzą w polskich mediach kontrowersje i odrazę. 23 lutego 2013 roku na Wyższej Szkole Nauk Społecznych i Technicznych w Radomiu w trakcie wykładu Adama Michnika dochodzi do przepychanek pomiędzy ochroną a narodowcami. 19 lutego 2013 roku narodowcy przerywają wykład prof. Magdaleny Środy na Uniwersytecie Warszawskim, co zestawiane było z „Brunatną księgą” mówiącą o rosnącej brutalności nacjonalistów.



Wszędzie Ci źli narodowcy. Ten paskudny nacjonalizm. Zwyrodniały patriotyzm. Tylko lewica może uratować Polskę przed rozprzestrzenieniem się „brunatnej zarazy”!

A może to lewica jest powodem, dla którego narastają nastroje nacjonalistyczne? Może to rozprzestrzeniające się na lewo i prawo pomysły socjalistyczne i ich ucieleśnienie sprawiają, że w narodzie urasta duch patriotyzmu i coraz mocniejszego oporu przed owym socjalizmem?

Tak przecież sił nabierały organizacje proekologiczne. Wycinano lasy, zabijano zwierzęta, niszczono krajobrazy – zrodził się w ludziach bunt. Bunt przeciwko cywilizacji wchodzącej w naturę brudnymi buciorami. Zjednoczyli się i stworzyli siłę, która przeciwko wycinaniu lasów i zabijaniu dzikich zwierząt walczy. Bo ludziom to się nie podobało!

Może tak właśnie rodzi się nacjonalizm? Bo ludziom coś się nie podoba! Przecież nie mógł on urosnąć bez żyznego gruntu. A grunt ten nieustannie użyźniany jest poprzez społeczne niezadowolenie. Niezadowolenie z czego? Z tego co ludzi otacza. Z socjalistycznych pomysłów, które próbują na siłę wszystkich uszczęśliwić na marksistowską modłę, a które powodują, że jest coraz więcej niezadowolonych. Ludzie się więc buntują (tak jak robili to ekolodzy), ludzie więc chcą walczyć z tym. Ludzie się buntują, bo nie chcą podatków niszczących polską przedsiębiorczość, bo nie chcą knebla cenzury zwanej poprawnością polityczną, bo nie chcą państwa, które nie sprzyja obywatelom, które rozbija rodziny wyrzucając je poza granice kraju w poszukiwaniu chleba, pracy i nowego domu, bo nie chcą państwa, które zadłuża ich dzieci tylko po to, by obecni politycy znaleźli się znów u szczytów władzy.

Może ci źli, wredni, paskudni i zwyrodniali narodowcy to tacy ekolodzy, którym nie podoba się niszczejące wokół nich środowisko? Skoro jedni mogą być zieloni, dlaczego drudzy nie mogą być brunatni? Na tym chyba polega ta marksistowska tolerancja – że ludzie są różni, że tak samo tolerujemy murzyna i białego, tak samo tolerujemy ekologa, który łańcuchem przykuwa się do drzewa, jak i tolerujemy nacjonalistę, który wypomina „wielce szanownemu profesorowi”, że nigdy nie powiedział krótkiego „przepraszam”, za to że działał w antypolskiej, zbrodniczej NKWD.

Czy jakakolwiek działalność naukowa jest rozgrzeszeniem za dawne błędy? Może Hitler nie powinien popełniać samobójstwa, tylko robić doktorat – to by się socjalistom spodobało. Oni lubią „nagłe oświecenia”.

Może to właśnie narastający socjalizm, marksistowska hydra, leninowska ośmiornica, której macki zapuszczają się w coraz to nowszych dziedzinach ludzkiego życia powodują, że narasta opór ludzi, którym owe macki zaczynają przeszkadzać? Którzy tych macek się boją…

Ludziom coś się nie podoba, więc jednoczą się by z tym walczyć. Raz wrogiem jest korporacja, która wycina lasy tropikalne, innym razem religia, która błądzi na manowce, a jeszcze innym razem socjalizm, który złudnym dobrobytem zadłuża nieświadomych ludzi, okłamuje ich, okrada, knebluje im usta, narzuca swoją wolę.

Może tam leży prawdziwy wróg wolności? W końcu człowiek ma prawo się przeciwko czemuś buntować. Ma prawo zaprotestować. Na tym polega wolność, że można wyrazić swoją opinię, powiedzieć w każdej chwili „nie!”. A narodowcy próbują powiedzieć „nie!”. Tylko są szczuci przez media, są gnębieni, mieszani z błotem. Są brunatni.

A zieloni ekoterroryści stoją na piedestałach. Czy tylko dlatego, że romansują z Marksem?

Oleg Siewierny


7 Responses to A gdzie wróg prawdziwy?

  1. RanDom napisał(a):

    W sumie można tak to sobie tłumaczyć… W końcu im gorzej jest w tym kraju i całej Unii to tym większy poklask otrzymują grupy nacjonalistyczne.

  2. Marko napisał(a):

    Ciekawe…to teraz socjalisci zadluzaja? Robi pan postepy!

  3. Grześ napisał(a):

    @marko jeszcze tego nie zrozumialeś,że socjaliści żyją na cudzy koszt!

  4. Halleth napisał(a):

    @Grzes wiesz, sporo zastanawiam sie o co chodzi w tym calym kryzysie rzadzenia. Bo to jest tak: socjalisci mowia, ze to kapitalisci sa w rzadzie i dlatego szlag wszytsko trafia. Liberalowie mowia, ze to socjalisci sa w rzadzie i szlag wszystko trafia. A tak na prawde, to oni nie sa ani socjalistami (bo nie zalezy im na „sprawiedliwosci spolecznej”) ani liberalami (tego nie musze wyjasniac). Ludzie, ktorzy zasiadaja w rzadach biora garsciami z ideologii, ale bez spelniania ich zalozen. Mianowicie jednym z mechanizmow socjalizmu jest redystrybucja. Rzadzacy wykorzystuja ten mechanizm do przenoszenia coraz wiekszej kasy do budzetu, ale nie wykorzystuja jej absolutnie do „wyrownywania szans”. Z drugiej strony, w imie kapitalizmu wspieraja przedsiebiorczosc (wiem, dla nas brzmi to absurdalnie), ale pieniadze przeznaczaja na wsparcie swoich wlasnych biznesow. Trik polega na tym, ze ja – nie bedac socjalista – do konca nie rozumiem jak ten system ma dzialac. Socjalisci – nie bedac liberalami gospodarczymi – takze nie wiedza jak to ma dzialac. Dlatego spore grupy „ideologow” widza, ze rzady reprezentuja interesy tej drugiej grupy. A prawda lezy po srodku – znaczy sie rzadzacy reprezentuja tylko i wylacznie swoje interesy. Ufff, ktos to przeczytal?

  5. belzebub napisał(a):

    najlepszym przykładem jest gronkowiec w Warszawie. Sprzedaje całe miasto żeby załatać dziurę budżetową! Nie o to przecież chodzi. Prawdziwi Polacy już nie wnikają czy to socjalista, czy to liberał—won wszyscy! Polska dla Polaków! Więcej pisać mi się już nie chce.

  6. Marko napisał(a):

    System jest prosty. Dziala tylko jedna (swiatowa) Liga Oszustow (LO) o roznych barwach np. w PRL bis niby po ryjach piora sie PO, PIS, Kurwin Muszka, Paliplot i SLD. Po tzw. pracy ida sie wspolnie napic i podzielic lupami. Reszta to mieszanie wam w glowach przez majstrymowe media, zebyscie nie wiedzieli o co biega i kto z kim i dlaczego. Dlatego zadne panstwo polityczne – socjalistyczne, komunistyczne, kapitalistyczne itd nie ma szans na trwanie. zawsze bedzie targane interesami LO. tylko panstwo gospodarczem, odpolitycznione, zarzadzane przez menedzerow bedace forma spolki akcyjnej obywateli-akcjonariuszy moze przetrwac wieki, bo koncentruje sie na produkcji pasztetowej, sandalow i prezerwatyw oraz na tworzeniu uslug a nie na intrygach kto z kim i w jakim celu, jak to ma miejsce teraz. Malo rozumiecie towarzysze – ofiary politycznej propagandy. A szkoda, bo przez to mozna wami pieknie manipulowac dla swoich LO-ewych geszefcikow.

  7. Mlina napisał(a):

    Mniej szkody narobi narodowiec niż lewak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *