Smog-Stop, Socjalizm-Start!

Niewykluczone, że na naszych oczach rozgrywać się właśnie zaczyna jeden z największych, w ostatnich latach, przekrętów dokonanych na pieniądzach podatników. Chodzi o rządowy program Czyste Powietrze Czytaj więcej »

 

ACTA 2 – czyli największy błąd Sorosa

Odróżniajmy to co przez człowieka odkryte, od tego, co przez niego wymyślone. Praw przyrody zmienić się nie da, nawet najgorliwiej im zaprzeczając. Zmieniać, a zwłaszcza niszczyć to, co inni zrobili jest łatwo, jak dowodzą tego niezbicie unijni biurokraci.


„Władcy świata” w postaci Sorosa i jemu podobnych, niechcący dopuścili do wolności w Internecie, którą teraz próbują okiełznać. Nie spodziewali się bowiem, że Węgrzy, Polacy i Amerykanie potraktują demokrację na serio i wybiorą po swojemu tych, którzy najlepiej dbają o dobro swych rodaków. Lewactwo zadufane we własną propagandę, samo w nią uwierzyło, zakładając, że jest w stanie wcisnąć ciemnemu ludowi dowolną bzdurę. Nie dopilnowało pełni indoktrynacji i ta niedoróbka może ich teraz kosztować nawet utratę władzy.Oby!

Komunizm bowiem, bez propagandy i cenzury nie przetrwa. Dlatego konieczne było wprowadzenie poprawności politycznej, która świetnie spełniała rolę cenzury, ale do czasu.

Postęp ma to do siebie, że nie przewiduje konsekwencji własnych wynalazków. Internet okazał się odporny na ten rodzaj cenzury i zaczął zagrażać monopolowi na lewacką ideologię, dlatego próbowano wprowadzić ACTA, co spotkało się z masowym sprzeciwem internautów. Odczekano parę lat i próbę ponowiono, tym razem skutecznie. Pomógł prawniczy bełkot, którego nikt, nie wyłączając samych prawników, nie rozumie. Pod pretekstem obrony praw autorskich, wprowadzono takie uregulowania prawne, które pozwolą zablokować każdą informację niepożądaną przez komunistów.

Małgorzata Todd

Foto.: pixabay.com

Autorka prowadzi swojego bloga Internetowy Kabaret...


2 Responses to ACTA 2 – czyli największy błąd Sorosa

  1. Amergin napisał(a):

    Truchło Kali Lenina by się wyszczerzyło, ale walka o wolność trwa. 🙂

  2. […] Całość do przeczytania TUTAJ […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *