Braun: To zła historia jest matką złej polityki

To zła historia jest matką złej polityki. Niech się wam broń Boże nie wydaje, że możecie rozszerzyć waszą, piękną wolnościową idee, nie wracając do historii Czytaj więcej »

 

Adam Smith i krytyka merkantylizmu

Mało kto zdaje sobie sprawę, że szkocki myśliciel Adam Smith powołał do życia dziedzinę zwaną dzisiaj ekonomią. Adam Smith rzecz jasna z wykształcenia nie był ekonomistą, gdyż to on uchodzi za jej twórcę. Smith był filozofem i myślicielem, którego publikacje pozwoliły na wyodrębnienie się całkowicie nowej nauki. Jego prace takie jak Teoria uczuć moralnych czy Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów uchodzą dzisiaj za dzieła klasyczne, które każdy ekonomista i finansista winien znać od podszewki.



W czasach kiedy Smith rozwijał swoje myśli i badał zróżnicowane poziomy życia poszczególnych narodów, w świecie dominował nurt gospodarczy zwany merkantylizmem. Merkantylizm był doktryną ekonomiczną epoki nowożytnej, wprowadzoną przez Jeana Colberta w czasach kształtowania się imperiów kolonialnych (Wielkiej Brytanii, Francji i Hiszpanii) Colbert był ministrem finansów w państwie Ludwika XIV, był zagorzałym zwolennikiem monarchii absolutystycznej, stąd też jego gospodarcza myśl wynikała ze światopoglądu epoki w jakiej przyszło mu żyć i sprawować swój urząd. Za czasów Colberta państwo zyskało monopol na wszystkie główne produkty handlowe a polityka merkantylistyczna tylko umacniała pozycję króla i państwa. Koncepcja merkantylistyczna zakładała, że wszystkie państwa rozwinięte gospodarczo konkurują ze sobą. W tej konkurencji najważniejszą cechą merkantylizmu był niski import i dynamiczny, ogromny wręcz eksport (czyli w zasadzie to co dzisiaj tak ochoczo promuje Janusz Palikot i jego świta). Stosunek tej zależności przedstawiany był za pomocą tzw. bilansu handlowego, oczywiście tego korzystnego. Merkantyliści byli przekonani o swojej racji, uważali, że taki system ekonomiczny zapewnia narodom bogactwo i pozytywnie wpływa na dalszy rozwój całego państwa. Merkantyliści zakładali, że sukces jednego państwa niesie ze sobą porażkę drugiego, stąd też negowali oni koncepcję rynkową, która mówiła, że na rynku sukces odnieść mogą wszyscy gracze, jeśli tylko trzymają się ściśle określonych reguł. Idea merkantylistów przyczyniła się do stopniowego zastępowania pracy nakładczej na pracę w manufakturach, które z kolei stały się podstawą rozwoju pracy przemysłowej. Eksport półproduktów uważany był za dosyć nieekonomiczny, poprzez pełną obróbkę w szalonym tempie rozwijała się infrastruktura. Powołano cła zewnętrzne, zaczęto kontrolować handel zagraniczny i zniesiono restrykcje w handlu wewnętrznym, takie posunięcia nawiązywały wprost do państw feudalnych w epoce średniowiecza. W dłuższej perspektywie merkantylizm okazał się być męczący i dawał błędne przeświadczenie o swojej niezawodności. Wreszcie ujawniły się negatywne cechy systemu merkantylistycznego. Jako pierwszy atak na merkantylizm przeprowadził Adam Smith.

W Bogactwie narodów Adam Smith uznał merkantylizm za doktrynę niemoralną, napisał wówczas, że - „gdy zakazuje się całemu narodowi wytwarzać to wszystko co może wytwarzać z własnych surowców lub gdy zakazuje mu się używać swoją pracę i swoje kapitały w sposób, który uważa za najkorzystniejszy dla siebie, to w najbardziej oczywisty sposób gwałci się najświętsze prawa człowieka”. Smith odrzucił merkantylizm, oczywiście uważał, że w krótkim odstępie czasu owa doktryna rzeczywiście może przyczynić się do wzrostu bogactwa danego narodu, to jednak perspektywicznie patrząc merkantylizm na dłuższą metę szkodzi. Szkoda ta dotyka głównie konsumentów, a korzystają jedynie przedsiębiorcy i monopoliści jak rząd. Merkantylizm działa więc jedynie w interesie wąskiej grupy producentów, a konsumenci, którzy zmuszeni są do płacenia droższych towarów po prostu biednieją. Smith uważał, że to obywatele stanowią o bogactwie danego państwa, a z powodu polityki merkantylistycznej, obywatele tracą i pogrążają się w ubóstwie. Smith pisał - „Bogactwo kraju polega nie tylko na złocie i srebrze, ale na ziemi, domach i dobrach konsumpcyjnych wszelkiego rodzaju”. Smith uznał, że interesy w merkantylizmie skupiają się tylko na producentach a nie na konsumentach. Zaproponował więc prostą alternatywę dla systemu merkantylistycznego - ręce precz od gospodarki. Słusznie zauważył, że im więcej państwo wtrąca się do gospodarki tym gorzej na tym wychodzą obywatele. Pisał - „Jedynym zadaniem i celem wszelkiej produkcji jest konsumpcja, a interesy producenta należy mieć na względzie o tyle tylko, o ile może to okazać się konieczne dla popierania interesów konsumenta”. Przedstawił więc program liberalnego systemu gospodarczego, który po wielu latach zapoczątkował różnego rodzaju wolnościowe koncepcje gospodarcze. Mimo iż sam Smith przeszedł do historii jako postać wybitna i uważany jest za twórcę ekonomii, to jednak jego liberalna myśl ekonomiczna nie znalazła poparcia wśród politykierstwa. Państwo chętnie jednak korzysta z dobrodziejstw smithowskiej spuścizny ale niestety z interwencjonizmu dobrowolnie nie zrezygnuje.

Karol Mazur
_________________________________________
Cytaty wytłuszczonym drukiem pochodzą z dzieła Adama Smitha - „Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów” (An injury into the Nature and Causes of the Wealth of Nations)


3 Responses to Adam Smith i krytyka merkantylizmu

  1. ordoliberal napisał(a):

    cała nauka narodziła się z filozofii 🙂

  2. Grześ napisał(a):

    @Marko.Trudno dyskutować z osobą z ograniczoną wiedzą!

  3. omg napisał(a):

    @Marko Typowa ofiara pruskiego systemu edukacji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *