A co, jeśli >>macica palestyńskiej kobiety<< pokona Izrael?

Prezydent Donald Trump uznał kilka dni temu Jerozolimę za stolicę państwa Izrael. Wiadomo było, że wywoła to w tym kraju wzrost napięcia i niezadowolenie Czytaj więcej »

 

Antoni Macierewicz: sprawę traktatu doprowadzę do końca

Publikujemy odpowiedź jaką, w związku z ostatnimi publikacjami, otrzymaliśmy od posła Antoniego Macierewicza w sprawie wniosku do trybunału konstytucyjnego o zbadanie zgodności traktatu lizbońskiego z konstytucją III RP.

Szanowni Państwo

Dziękuję za listy, które traktuję jako zobowiązanie, ale i poparcie. Z pewnością nie zasługuję na tak wysoką opinię na mój temat jaką uznali niektórzy z Państwa za stosowne wyrazić. Ale staram się wypełniać obowiązki jakie przyjąłem obejmując mandat Posła na Sejm RP a wcześniej, podejmując się pracy publicznej. Zapewniam, że staram się sprostać tym wymogom. Dotyczy to także wniosku do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie Traktatu Lizbońskiego.

Z pewnością jesteście Państwo świadomi, że przeszkody w tej kwestii pojawiają się z bardzo różnych stron. Ostatnio np. zaatakowano mnie ze strony „prawej” argumentując, że taki wniosek i tak nic nie zmieni więc nie warto go składać, a w ogóle projekt złożenia wniosku jest tylko grą pozorów. Muszę powiedzieć, że taki atak z taką argumentacją uznałbym za zrozumiały w ustach osoby nie mającej rozeznania w polskiej scenie politycznej i w działaniach poszczególnych polityków, czyli w wykonaniu kogoś sfrustrowanego i skołowanego przez media i przebieg wydarzeń na scenie politycznej. Ale w tym wypadku mamy do czynienia z polemiką ze strony wytrawnego obserwatora sceny politycznej, wieloletniego badacza i naukowca, czynnego komentatora wydarzeń.

Piszę o tym nie dlatego by się żalić ale by pokazać Państwu, że wysiłek na rzecz maksymalizowania polskich szans na arenie międzynarodowej bywa atakowany także przez tych, którzy odwołują się do podobnych co my wartości. Niestety nie zawsze publiczna polemika ma na celu wyjaśnienie spraw, dojście do porozumienia etc. Czasem chodzi po prostu o zdyskredytowanie kogoś, a czasem o sprowokowanie do nieroztropnych wypowiedzi, które będzie można następnie wykorzystać. Dlatego proszę mi wybaczyć ogólnikowość sformułowań. Obawiam się jednak, że zbyt wielu ludziom i to występującym formalnie z różnych stron sceny politycznej chodzi o niedopuszczenie do zaskarżenia Traktatu. Jedni uważają, że to nie ma znaczenia, inni chcą sobie w ten sposób ułatwić walkę z obozem patriotycznym, jeszcze inni są świadomi, że zaskarżenie niesie realną szansę wymuszenia korzystnych dla Polski rozwiązań. Chodzi mi o to by nawet w razie nie uzyskania pełnego sukcesu doszło, po pierwsze do potwierdzenia przez TK pierwszeństwa Konstytucji RP nad wszelkimi innymi regulacjami prawnymi w tym nad prawem unijnym, po drugie zaś by TK (podobnie jak TK niemiecki i jak ustawodawstwo czeskie) wskazał, że decyzje UE (wówczas gdy podejmowane są większością głosów) muszą być poprzedzone zgodą Polski wyrażoną w Ustawie.

Ale warunkiem realizacji tego planu jest to by sprawa w ogóle przez Trybunał została rozpoznana. A to niestety wymaga złożenia wniosku po wydrukowaniu Traktatu przez Dziennik Ustaw. Złożenie wniosku przedtem, jak przekonują prawnicy, skutkować może odrzuceniem wniosku ze względów formalnych bez rozpatrywania meritum. Rozumiem wszystkich niecierpliwych a także podejrzliwych. Wiem też, że łatwiej atakować mnie niż Tuska. Zapewniam jednak, że doprowadzę rzecz do końca.

Tak wygląda moja polityka realna. I takie cele pragnę osiągnąć: maksimum- orzeczenie o niezgodności TL z Konstytucją RP, minimum – to co napisałem powyżej czyli prawne gwarancje utrzymania suwerenności przez Państwo Polskie. Nie jest to mało biorąc pod uwagę obecne okoliczności polityczne. Dlatego dołożę wszelkich starań by cele te osiągnąć.

Z poważaniem
Antoni Macierewicz
Poseł na Sejm RP
Warszawa, dn. 4 listopada 2009r.


16 Responses to Antoni Macierewicz: sprawę traktatu doprowadzę do końca

  1. Maciej Dybowski napisał(a):

    Wreszcie jakieś oświadczenie! Zobaczę czy to gra czy realne działania. Podziękuję jak chociaż będzie skutek w rozpatrywaniu Traktatu z Lizbony w Trybunale Konstytucyjnym. To jest malutki promyczek malutkiej iskiereczki nadziei.

  2. Grześ napisał(a):

    A co będzie dla Polski po stwierdzeniu przez TK niezgodności TL z Konstytucją RP?Prawdopodobnie trzeba będzie zmienić Konstytucję RP.Pokusa polityków istnieje.

  3. iwona napisał(a):

    Obawiam się raczej, że artykuły konstytucji będą interpretowane w pokrętny sposób i dlatego sędziowie stwierdzą absolutną zgodność traktatu z konstytucją, choć jak mówię, moim zdaniem będzie to wynikiem celowej złej interpretacji żeby przypodobać się eurobiurokratom

  4. Wojciech Perczak napisał(a):

    Wacław Klaus
    o orzeczeniu TK i swym podpisie

    /przekład/
    .

    Oświadczenie prezydenta republiki
    dot. postanowienia Trybunału Konstytucyjnego
    z dnia 3 listopada 2009

    .

    1) Postanowienia Trybunału Konstytucyjnego oczekiwałem i je respektuję, nawet jeśli z jego treścią i argumentacją zasadniczo się nie zgadzam.

    2) Nie mogę zgodzić się z jego formą, zatem z jego jakością prawną. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego nie jest neutralną analizą prawną, ale interesowną obroną polityczną Traktatu Lizbońskiego przez jego zwolenników. Jest to widoczne także w całkowicie nieadekwatnym, konfrontacyjnym sposobie opracowania i prezentacji tego orzeczenia.

    3) Przede wszystkim jednak nie mogę zgodzić się z jego treścią, bowiem od momentu wejścia w życie Traktatu Lizbońskiego, wbrew politycznej opinii Trybunału Konstytucyjnego, Republika Czeska przestanie być suwerennym państwem. Ta zmiana – na dziś i na przyszłość – legitymizuje dążenia tej części naszego społeczeństwa, dla której kwestia naszego bytu narodowego i państwowego nie jest obojętna i która z tym wynikiem nie chce się pogodzić.

    4) Nie mogę respektować, aby Trybunał Konstytucyjny formułował zobowiązanie prezydenta republiki do ratyfikowania tego (i któregokolwiek innego) traktatu międzynarodowego „bez zbędnej zwłoki” z powołaniem się na ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. To jest ustawa, która dotyczy działalności Trybunału Konstytucyjnego, a nie uprawnień prezydenta republiki, które są przyznane tylko i wyłącznie przez Konstytucję.

    5) Oświadczam, że Traktat Lizboński dziś o godzinie 15 podpisałem.

    Václav Klaus, Zamek Praski, 3 listopada 2009

  5. bartek napisał(a):

    Jeśli będą chcieli zmienić konstytucję, by ją podpasować do traktatu, wyjdziemy z krzykiem na ulicę.

  6. Wojciech Perczak napisał(a):

    Nie było żadnej uroczystości. Klaus podpisał Traktat Lizboński w swojej kancelarii na Praskim Zamku bez kamer telewizji, fotoreporterów i setek dziennikarzy. Godzinę później zwołał konferencję prasową.

    – O 15.00 straciliśmy suwerenność. Podpisałem Lizbonę – oznajmił prezydent.

  7. Wojciech Perczak napisał(a):

    Interesujący film. 9 minut.

    „Traktat lizboński – niedemokratyczne dzieło”

    http://www.youtube.com/watch?v=fhUOdYAiBgI

  8. Wojciech Perczak napisał(a):

    Traktat może wejść w życie już 1 grudnia.

    Z samego tekstu Traktatu wynika, że „wchodzi w życie pierwszego dnia miesiąca następującego po złożeniu (w Rzymie) do depozytu dokumentu ratyfikacyjnego” ostatniego kraju UE.

    Czy ktoś wie, czy polski rząd już złożył do depozytu w Rzymie dokument ratyfikacyjny traktat z Lizbony. A jeżeli już to się dokonało, to kiedy?

  9. Wojciech Perczak napisał(a):

    Ustawa o Trybunale Konstytucyjnym
    Artykuł 25
    1. Trybunał orzeka:
    2) w składzie pięciu sędziów Trybunału w sprawach:
    a) zgodności ustaw albo ratyfikowanych umów międzynarodowych z Konstytucją,

    Trybunał Konstytucyjny nie rozpatrzy wniosku, bo dla Trybunału Konstytucyjnego ratyfikacja umowy międzynarodowej o nazwie Traktat z Lizbony nie dobiegła końca. Bo dokument nie został wydrukowany w Dzienniku Ustaw.
    Mamy, więc jasność. Podpis prezydenta nie kończy procesu ratyfikacji!!!!!!!
    To znaczy, że Traktat z Lizbony nie został jeszcze ratyfikowany, bo nie został wydrukowany w Dzienniku Ustaw.
    Jeżeli tak jest, a na to wychodzi, to, DLACZEGO RZĄD RP ZŁOŻYŁ Traktat lizboński do depozytu, jako RATYFIKOWANY??????

    http://www.rzym.polemb.net/index.php?document=285

    W dniu 12 października 2009 r. Ambasador RP w Rzymie Jerzy Chmielewski złożył w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Republiki Włoskiej Instrument Ratyfikacyjny Traktatu Lizbońskiego, podpisany przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego 10 października br. Złożenie aktu ratyfikacyjnego we włoskim MSZ (będącym Depozytariuszem traktatów europejskich) zakończyło proces ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego przez Rzeczpospolitą Polską. W uroczystości w rzymskim MSZ uczestniczyła Pani Grażyna Bernatowicz, Podsekretarz Stanu w MSZ RP, jak również Pan Vincenzo Scotti, Podsekretarz Stanu w MSZ RW. Min. G. Bernatowicz gościła w Rzymie na zaproszenie strony włoskiej – obok spotkania z V. Scottim przeprowadziła również konsultacje z Sekretarzem Generalnym włoskiego MSZ Panem Giampiero Massolo.

  10. Wojciech Perczak napisał(a):

    Na arenie międzynarodowej Polska Traktat Lizboński ratyfikowała. W Polsce ratyfikacja nie została zakończona, bo umowa nie została wydrukowana w Dzienniku Ustaw. W ten oto sposób Polacy trzymani są na krótkiej smyczy. Traktat Lizboński ma wejść w życie 1 grudnia. Spodziewam się, że będzie wydrukowany w Dzienniku Ustaw 30 listopada, albo lepiej 1 grudnia. Kiedy będzie można już złożyć odpowiedni wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności traktatu z Konstytucją polski Trybunał Konstytucyjny pewnie będzie musiał zasięgnąć opinii (a może porady) w Trybunałach zagranicznych? A może od 1 grudnia wniosek o zbadanie Traktatu Lizbońskiego powinno się kierować od razu do Trybunału Konstytucyjnego Unii Europejskiej? Nie ma go jeszcze? Nie problem. Zaraz się go powoła.

  11. Wojciech Perczak napisał(a):

    Wątpliwości senatora Oberfalzera

    Wypowiedź senatora (ODS) po wyroku czeskiego TK:
    „Uważam, że TK nagina przepisy według chwilowych potrzeb. Nie podoba mi się, że trybunał ustala swoje własne reguły, które nie mają oparcia w konstytucji”.
    Skargę złożyła grupa senatorów ODS, której przewodził J. Oberfalzer.

    .
    /przekład/

    Jiří Oberfalzer:
    Trybunał Konstytucyjny nagina przepisy
    według własnych potrzeb

    .

    Redakcja: Czy wyczerpaliście już wszelkie możliwości zakwestionowania Traktatu Lizbońskiego?

    Jerzy Oberfalzer: Nasze możliwości osiągnięcia jakichś zmian uważamy za wyczerpane przez werdykt Trybunału Konstytucyjnego. Na tym polu nie będziemy już podejmować żadnych dalszych działań. Jeśli chodzi o możliwość odwołania się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, będziemy to rozważać, ponieważ uważamy, że nie doczekaliśmy się sprawiedliwego procesu. TK przeniósł na powoda kompetencje czy obowiązek oceny konstytucyjności, a zatem w zasadzie sam uchylił się od zadania, które jest mu konstytucyjnie nadane.

    R: W uzasadnieniu wielokrotnie wyrażono zarzut, że nie można z instytucji, jaką jest TK, robić forum dyskusyjnego. Co Pan sądzi o tej uwadze?

    JO: Nie mogę zabronić sędziom konstytucyjnym oceniania naszego sposobu postępowania. Mocno nie zgadzam się z tym stanowiskiem. TK podchodzi do oceny na sposób euro-konformistyczny, to znaczy z jakimś stronniczym poglądem, że nie można hamować integracji europejskiej. Uważam, że TK powinien postępować odwrotnie, że powinien przede wszystkim upewnić się, że nie ma najmniejszej luki, przez którą jakikolwiek traktat międzynarodowy mógłby ograniczyć zasady porządku konstytucyjnego w Republice Czeskiej.

    R: Co przy rozpatrywaniu skargi najbardziej Pana niepokoiło?

    JO: Trybunał Konstytucyjny, jeśli mu to potrzebne, wtedy stwierdza, że nie może przyjąć żadnego postanowienia ani interpretacji, poza zakresem pisma czyli poza zakresem odnośnego podania, zatem wniosku powodów. Dziś jednak zaprezentował nam coś wręcz przeciwnego. Dziś powiedział nam, co ma robić prezydent, dziś powiedział nam, jak szybko powinniśmy działać. Ale w naszym wniosku o nic takiego nie chodziło. Uważam, że TK nagina przepisy według chwilowych potrzeb. Nie podoba mi się, że trybunał ustala swoje własne reguły, które nie mają oparcia w konstytucji. Wynik musimy przyjąć do wiadomości. Nie ma od niego odwołania. UE nie musi się niczego bać w Czechach. Przypuszczam jednak, że TK opiera się na wysokim stopniu swobody interpretacyjnej. Nie mogę pozbyć się wrażenia, że od początku ustalono zakończenie, a potem szukano argumentów. To jednak moje prywatne wrażenie.

    Jerzy Oberfalzer, senator Parlamentu Republiki Czeskiej

    04.11.2009, Právo

    – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

    Za: http://www.euportal.cz

  12. Wojciech Perczak napisał(a):

    Boimy się utraty niepodległości na rzecz UE – wynika z sondażu

    W przeddzień 91. rocznicy odzyskania niepodległości przez nasz kraj, Polacy najbardziej obawiają się… jej utraty. Za największe zagrożenie dla naszej suwerenności uznają Unię Europejską – wynika z sondażu przeprowadzonego przez GfK Polonia.

    Całość na:
    http://www.fronda.pl/news/czytaj/boimy_sie_utraty_niepodleglosci_na_rzecz_ue_wynika_z_sondazu

  13. Maciej Dybowski napisał(a):

    przeczytałem wiadomość na stronie „trybunalscy.pl” że zmarł HONOROWY OBYWATEL PIOTRKOWA Pan Kazimierz Załęski „BOŃCZA”. Mam nadzieję, że krótka notatka podobna do tej z trybunalskich będzie również na tej stronie. Zwłaszcza, że na oficjalnej stronie Urzędu Miasta Piotrkowa nic na ten temat nie ma – śmierć honorowego obywatela Piotrkowa, a informacji brak, żadnej nie znalazłem, może szukałem nie tam gdzie trzeba.

  14. jan napisał(a):

    Oto oświadczenie jakie znalazłem w necie:

    „…W sobotę 21 listopada, około godziny 18:00 w Warszawie na skrzyżowaniu ul. Odrowąża i Budowlanej samochód posła Antoniego Macierewicza Daewoo Espero został uderzony z prawej strony w tył przez samochód marki Renault. Kierowcą Renault był młody, samotnie jadący mężczyzna. Poseł Macierewicz zjeżdżał ze skrzyżowania, gdy z dużą prędkością nadjechał z prawej strony Renault, który nie podjął próby hamowania (brak jakichkolwiek śladów na jezdni). Espero zostało odrzucone o ponad 10 metrów od miejsca uderzenia. Podczas kolizji nikt nie ucierpiał, choć oba samochody zostały mocno uszkodzone. Na miejscu kolizji poza kierowcami nie było żadnych świadków. Badanie alkomatem przeprowadzone przez policję nie wykazało obecności alkoholu u żadnego z kierowców. Wbrew doniesieniom medialnym ani na miejscu wypadku ani do popołudnia następnego dnia żaden z dziennikarzy komentujących to wydarzenie nie zwracał się o informację i stanowisko Posła Macierewicza w tej sprawie.
    Antoni Macierewicz
    22 listopada 2009”

    A może ma to związek z wnioskiem do TK o zbadanie zgodności konst. III RP z TL?

  15. Lucy napisał(a):

    U nas w modzie jst załatwianie wielu spraw samochodami. Czy w tym przypadku też?
    Dziennikarze nie rzucili się na tę sensację bo może robota została spartolona? Ciekawe.

    Co do ważności, czy nieważności TL bez opublikowania go w Dz.U. uważam, że po to jest pokrętne i zidiociałe prawo płynące z Brukseli aby wprowadzać jak największy bałagan, aby można było interpretować określone zdarzenia w zależności od potrzeby chwili. Przecież to jest od dawna zwykły kabaret.

  16. […] Antoni Macierewicz: Nie kopcie Kaczyńskiego! Apel do Posła Antoniego Macierewicza w sprawie traktatu lizbońskiego Poseł Antoni Macierewicz odpowiada na nasz apel! Panie Wielomski i reszta, zamiast marudzić naciskajcie na posłów! Panie Pośle, co się dzieje z wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego? Asystent posła Macierewicza odpowiada na nasz apel Już 60 posłów podpisało się pod wnioskiem do TK w sprawie traktatu Czy poseł Macierewicz gra skargą do TK? Antoni Macierewicz: sprawę traktatu doprowadzę do końca […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *