W aucie posła Wójcikowskiego uszkodzone były przewody hamulcowe

Wokół tragicznej śmierci posła Rafała Wójcikowskiego ze stycznia br. narasta coraz więcej wątpliwości Czytaj więcej »

 

Bazylejskie wieże

W odległości około kilometra, oddzielone prawie 1000 letnią historią stoją dumnie trzy wieże. Trzy wieże bazylejskie.

Powstały jako wyzwanie człowieka. Dwie pierwsze jako wyzwanie rzucone sztuce architektonicznej, ku czci Boga. Trzecia jako wyzwanie człowieka rzucone tradycji, historii oraz ludzkiej naturze.

katedraMury dwóch pierwszych, starszych wież, gościły możnych ówczesnego świata. Królów i duchownych. Mury trzeciej dają zaciszne schronienie misjonarzom pieniądza. Otoczenie starszych skrywa szczątki najznamienitszych mieszkańców Bazylei – w tym znanego matematyka Jakuba Bernoulliego. Piwnice trzeciej skrywają sztaby złota międzynarodowej instytucji finansowej.

Dwie stare wieże są częścią najznamienitszego w Bazylei kościoła, romańsko-gotyckiej katedry. Trzecia wieża to siedziba najstarszej międzynarodowej instytucji finansowej – Banku Rozliczeń Międzynarodowych (BIS – Bank for International Settlements).

Oprócz odległości i czasu dzieli je idea powstania. Starsze miały jednoczyć ludzi we wspólnej wierze. Panując  nad otoczeniem były i są co najmniej neutralne dla ludzkości. Trzecia wieża jest jak mędrca szkiełko i oko. Wyraz przekonania co do możliwości sterowania gospodarką i pieniądzem, a zatem kontrolowania dobrobytu ludzkości. Co łączy trzy wieże, oprócz podobnej wysokości? Może Jakub Bernoulli?

Zapewne szwajcarski matematyk nie podejrzewał, bank-bisże jego „prawo wielkich liczb” będzie miało szerokie zastosowanie w finansach. Rachunek prawdopodobieństwa jest jednym z fundamentów szacowania ryzyka finansowego. A prawo wielkich liczb odbija się echem w regulacjach bazylejskich. Jednak standardy określone w 1988 i 2004 roku (Basel Accord, odpowiednio znane jako Basel I oraz Basel II) nie uchroniły świata przed kolejnym kryzysem finansowym. Prawdopodobnie przyczyna leży w fundamentach…

Jedna ze starych wież bazylejskich posiada punkty widokowe na trzech poziomach. Patrząc z góry na miasto odczuwa się szacunek dla budowniczych. Stojąc na najwyższym poziomie dostrzegłem również wiarę. Wiarę we wrodzoną ludzką przezorność – na żadnym z poziomów nie było, znanych chociażby z tarasu widokowego PKiN, krat chroniących zwiedzających. A turyści docierają tutaj ze wszystkich stron świata…

Damian Kot

foto. Damian Kot

Bazylea – miasto leżące u zbiegu granicy Szwajcarii, Niemiec i Francji. Żyjące z turystów oraz licznych targów branżowych, w tym największych na świecie targów zegarków i biżuterii – Basel World. Spokojne, ciepłe i czyste. Miasto zamieszkałe przez ponad 160 tysięcy mieszkańców. Siedziba największego szwajcarskiego banku – UBS AG oraz koncernu farmaceutycznego Novartis.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *