Z życia imperiów – jak powstają, ile trwają i dlaczego padają

Glubb, po przeprowadzeniu dogłębnej analizy życia poszczególnych imperiów, stwierdza, że każde z nich trwało około 10 ludzkich pokoleń Czytaj więcej »

 

Benedykt XVI – niedoceniony, niesłuchany

Benedykt XVI - wybitny teolog - pozostawił po sobie bardzo głęboki dorobek. Franciszek – najprawdopodobniej pozostawi tylko nieuzasadnione pretensje, których Kościół nie będzie mógł spełnić. Wracam jednak do Papieża Benedykta.


Już jako kard. Ratzinger bronił w doskonały sposób doktryny katolickiej. Nie ustąpił pomimo licznych ataków ze strony kościelnych modernistów (modernizm – synteza wszystkich herezji – św. Pius X) ze stanowiska Prefekta Kongregacji Doktryny Wiary, gdyż Jan Paweł II nie przyjął Jego rezygnacji. Obaj rozprawili się definitywnie z będącą sowiecką inicjatywą wywiadowczą teologią wyzwolenia. (Papież Franciszek dzisiaj ułaskawia odsuniętych przez nich od nauczania teologów wyzwolenia). Szczególnie cenię Benedykta XVI za próbę posprzątania po tzw. duchu Soboru, którym trzeba wreszcie rzec jasno – JEST DIABEŁ (nie chodzi tu o sam Sobór Watykański II). Otóż w środowiskach katolewicy spod znaku „Obłudnika Powszechnego” i spółki, ale i o zgrozo wśród tzw. ruchów odnowy Kościoła (w tym ostatnim wypadku przynajmniej częściowo) panowało jakieś dziwne przeciwstawianie pierwszych wieków chrześcijaństwa i Kościoła posoborowego (co za dziwna synteza archeologizmu i modernizmu) nauce Ojców Kościoła i soborów od IV do XX w. Benedykt XVI zaproponował hermeneutykę ciągłości, czyli odczytywanie Vaticanum II w świetle dotychczasowej nauki Kościoła. A dar „uwolnienia” Mszy Św. w rycie nadzwyczajnym? – przeogromny dar dla Kościoła. A książka „Duch liturgii” krytykująca w pewnym zakresie reformę kard. Bugniniego (złośliwcy nazywają go Kanibalem Bugnini) z 1969 r.

Dobre cztery lata po Soborze – widać wielkie niedouczenie wśród kapłanów i ludzi z ruchów odnowy Kościoła, którzy jak mantrę powtarzają, że Sobór Watykański II dokonał reformy liturgii. Absolutna nieprawda! Konstytucja „Sacrosanctum concilium” podkreślała konieczność docenienia języka łacińskiego w liturgii (chociaż nie łacina stanowi istotę Mszy Św.), wskazywała, że w kościele podstawowym instrumentem muzycznym w kościele są organy piszczałkowe. Jak się słyszy dzisiejszy muzyczny kicz gitarowy w kościołach i pioseneczki porażające infantylizmem, te wskazania wydają się oczywiste. Papież Benedykt XVI udzielał Komunii Św. na kolanach i do ust. Wymagał przestrzegania przepisów liturgicznych. A co dzisiaj wyprawiają choćby łódzcy jezuici? – tańce w kościele, czyli oczywiste złamanie przepisów liturgicznych. Kard. Joseph Ratzinger pisał, że „tańce podczas liturgii w Europie i Ameryce Północnej są nie na miejscu”.

Ktoś związany z ruchami odnowy Kościoła odpowiedział mi na to, że „wiele rzeczy jest nie na miejscu”. Powiem, że takie lekceważenie nauczania Papieża Benedykta XVI przez człowieka związanego z Kościołem bardzo mnie zabolało. Swoją drogą pseudoargument: a w Afryce tańczą podczas liturgii doprowadza mnie do szału! A z jakiej racji i na jakiej podstawie to ma być wzór dla nas? Cóż, abdykację Benedykta XVI przyjąłem z wielkim bólem. (Nigdy nie uwierzę w jej dobrowolność!) Stan Kościoła po tej abdykacji jest fatalny, jak nigdy w historii i pogarsza się w tempie geometrycznym.

Jacek Łukasik


6 Responses to Benedykt XVI – niedoceniony, niesłuchany

  1. Maciej Dybowski napisał(a):

    Bardzo dobre spostrzeżenia. Cóż, to wróg Boga i jego słudzy wewnątrz kościelni, żydomasoneria i inne podobne koterie doprowadziły do usunięcia Papieża Benedykta XVI, jako ostatniej przeszkody przed zlikwidowaniem władzy kościelnej. Lecz moce piekielne Mojego Kościoła nie przemogą. W tym jest tylko nadzieja.

  2. masd napisał(a):

    Panie Łukasik może Pan napisałby pracę doktorską, teologiczną albo filozoficzną, a potem habilitacja w temacie wiary rzymskokatolickiej? Obserwuję Pana różne teksty, w różnych sprawach i na rożnych stronach i uważam, że marnuje Pan czas; powinien Pan zająć się pracą doktorską i następnie habilitacją. Do dzieła Panie Łukasik! Do dokumentów, do bibliotek i do archiwów i do klawiatury!!!!

  3. Facet z Łodzi napisał(a):

    Ho! Ho! Widzę, że nie jestem sam w ocenie papieżyka Frania Pierwszego ‚dzieńdoberka’! On jest próbą od Pana Boga dla wyznawców Kościoła Rzymsko Katolickiego, jedynie prawdziwego, w którym jest zbawienie i Życie Wieczne. On z łaski Ducha Świętego jest sprawdzianem dla WIARY kardynałów, biskupów, kleru i zwykłych, świeckich, szarych katolików. A tak na marginesie Papież Benedykt XVI załamał się i w jakimś sensie ZDRADZIŁ, jest mi Go żal, to Piotr XXI wieku.

  4. anarchiokapitalizm napisał(a):

    Jak widzę, to Złemu udało się wprowadzić anarchię i relatywizm nie tylko w polityce, ekonomii i społeczeństwach, również w wyznawaniu wiary i w Kościele diabelskie plany i szatańskie sidła zbierają owoce upadku i zgnilizny. Panie Jacku Łukasik więcej tego rodzaju artykułów w nawiązaniu do historii ogólnej, Polski, Kościoła w świecie i Kościoła w Polsce. Lecz te artykuły i komentarze proszę pisać i umieszczać na stronach innych, niż tylko przekonanych prawicowo, katolicko i polsko-narodowo, najlepiej na lewicowych różnych odłamach, bo tam należy nawracać i nauczać. Wiem to będzie wołanie na pustyni i w puszczy, jednak trzeba próbować, gdyż kropla PRAWDY drąży skałę, nawet lewicowych odłamów skał.

  5. czytelnik napisał(a):

    Na prawicowej stronie taki obiektywny i wyważony tekst o sprawach wewnętrznych Kościoła Rzymsko Katolickiego? Podziwiać i popierać oraz rozpowszechniać, że ci na prawicy, to nie są oszołomy, lecz PRAWDOMÓWNI i RZETELNI publicyści, historycy i LUDZIE.

  6. Facetka z miasta oddalonego 45 km na południe od Łodzi napisał(a):

    Czy tylko dzięki decyzjom Papieża Benedykta XVI jest możliwe odprawianie Mszy Św. Trydenckiej? Czy to raczej zasługa rozentuzjazmowanych wiernych?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *