Sexed – przepis na deprawację

Ta kampania, wbrew niegroźnym pozorom, jest bardzo dobrze przemyślana, nastawiona na całkowite zdeprawowanie młodych ludzi Czytaj więcej »

 

Big Brother is watching you

Dziś w „Dzienniku” informacja, że na zlecenie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Główny Urząd Statystyczny przygotowuje projekt ustawy o stworzeniu ogólnokrajowej bazy danych osobowych w związku z przygotowywanym na rok 2011 spisem powszechnym ludności, podczas którego mają być zadawane pytania o wyznanie i plany prokreacyjne. Dane o tym ile zarabiamy, jakie płacimy podatki, alimenty (!!!) czy jesteśmy ubezpieczeni, karani, na co chorujemy itp., mają dostarczyć do GUS ministerstwo finansów, sprawiedliwości, spraw wewnętrznych i administracji, prezesi ZUS, KRUS, NFZ i PFRON oraz samorządy a nawet dostawcy energii i usług telekomunikacyjnych.

Nie wiem czy informacja ta trafi do wieczornych „newsów” w głównych wydaniach programów informacyjnych różnych stacji telewizyjnych i radiowych. Na razie ledwo „przemknęła” przez portale internetowe i fora dyskusyjne. Bo przecież o wiele ważniejsze są informacje, że „Mucha ma nowego kochanka”, albo że „Doda czyje się oszukana” (to super-lidy z dnia dzisiejszego).

Może pomysł gromadzenia w jednym miejscu tak zwanych „wrażliwych danych osobowych” w państwie, w którym policjanci łapiący tygrysa zabijają weterynarza, klawisze nie potrafią upilnować skazańców, którzy w więzieniach wieszają się jeden po drugim, nikogo nie przeraża, bo Pan Tomasz Arabski z KPRM oświadczył, że „niedługo na Komitecie Europejskim Rady Ministrów będzie dyskusja na ten temat. Oczekujemy, że metodologia zbierania danych będzie prawidłowa, a proponowane rozwiązania zgodne z prawem”. Po takiej deklaracji człowiek od razu może odetchnąć z ulgą. Jak wszystko będzie zgodnie z prawem to się nie ma co niepotrzebnie denerwować!

Jestem tylko ciekawy kiedy na zlecenie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Główny Urząd Weterynaryjny przygotuje projekt ustawy o powszechnym obowiązku kolczykowania obywateli?

Panie Premierze, nie ma za co przepraszać, że grał Pan w piłkę z kolegami zamiast głosować w Sejmie. Jak macie głosować za takimi ustawami to już lepiej kopcie piłkę. Tylko uważajcie jak główkujecie…
 
Robert Gwiazdowski
Źródło: www.blog.gwiazdowski.pl


One Response to Big Brother is watching you

  1. optymista napisał(a):

    Pan Gwiazdowski jak zwykle ma rację w określeniu zagrożeń i opisie lewackich bzdur, tylko, zresztą jak i inni ekonomiści, politycy,komentatorzy i publicyści prawej strony nie podaje żadnej recepty na zwalczenie lewackich głupot. Przewrót i dyktatura silnej ręki mogą naprawić to co niszczą lewacy i to w każdej sferze działań ludzkich – ekonomii, kulturze, polityce, obyczaju, nauce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *