Category Archives: Adam Kalicki

Matrix po niemiecku

Niemcy przecierają oczy ze zdumienia, bo oto świat, w którym myśleli, że żyją okazuje się tylko telewizyjnym matrixem. Wiara w demokrację, prawa człowieka i wolne media okazały się tylko mrzonką. Bo jeśli na ulicach wielkich miast grupy obcych kulturowo napastników gwałcą i poniewierają niemieckie kobiety, a media milczą o tym przez prawie tydzień, jak zachować wiarę w jakiekolwiek ideały?

W drodze do naturalnej równowagi – ostatnia szansa, której nie wolno zmarnować

Widać gołym okiem, że system wewnętrznej okupacji, który niemal nieprzerwanie od prawie trzystu lat z większym lub mniejszym powodzeniem funkcjonuje w naszym kraju, ma w tej chwili poważny problem. Nasi tradycyjni „przyjaciele i partnerzy” czyli Rosja i Niemcy zajęci są właśnie poważniejszymi sprawami.

Dzieje się w Europie inna rewolucja czyli poznawczy dysonans

Sprawy idą tak szybko, że nawet najwytrwalszy kronikarz ma pewnie problem z ich odnotowywaniem. Oto polityczna śmietanka Europy zdaje się miotać niczym zamknięte w klatce rozjuszone dzikie zwierzę. Przy nich nasza pozbawiona wytycznych z centrali lokalna elitka zdaje się zachowywać niczym pensjonariusze ośrodka dla obłąkanych i być za, nawet przeciw, a szczególnie się wstrzymywać. Zrobią wszystko za poparcie, na ile im tylko kaftan pozwoli.

Angela nieugięta czy Angela marionetka?

Strefa Schengen sypie się na naszych oczach. Wystarczyło tylko kilkaset tysięcy ludzi przekraczających nielegalnie granice, aby obrócić w perzynę odmienianą przez wszystkie przypadki europejską solidarność i ukazać, że była ona jedynie domkiem z kart i „owocem pychy lewicowych intelektualistów”.

Strach – o skutkach wdepnięcia w g…

Imigranci dotarli i do nas. W skromnej liczbie, ale liczy się fakt. Jak dowiedzą się o różnicach w socjalu, to i tak pewnie poszukają innego miejsca do życia. Nie jest wykluczone, a wręcz jest bliskie pewności, że wśród nieprzebranej ilości biednych pozbawionych środków do życia i perspektyw ludzi, znajduje się spora grupa ekstremistów, zadymiarzy i zwykłych przestępców.

Antysystemowców dziwne rozmnożenie

Gdy patrzę na dynamikę sytuacji w naszym politycznym teatrzyku absurdu, mam przed oczami książkę Jean Raspaila pt. "Sire". Opowiada ona o tym, jak w ogarniętej wszelkim możliwym syfem współczesnej Francji szefowie tajnej i jawnej policji, kleru, dyplomacji i wszystkiego co stanowi kręgosłup normalnego państwa doszli do wniosku, że tak dłużej być nie może.

Suma moich strachów

Porażka urzędującej głowy państwa w pierwszej turze wyborów wywołała we mnie mieszane uczucia niczym u gościa, który obserwuje spadającą w przepaść własną teściową siedzącą za kierownicą jego nowego Ferrari. Z jednej strony radość i nadzieja, z drugiej przerażenie i konsternacja.

Niemieckie przepisy o płacy minimalnej można obejść

Oto mój pomysł: Wystarczy zmienić nieco przepisy i stworzyć w ustawie z dnia 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu nowy „byt prawy”: „płaca minimalna za granicą”, które funkcjonuje obok pojęcia „płaca minimalna”.

Naturalna konsekwencja starych decyzji

Wprowadzenie w Niemczech płacy minimalnej, która dotyczy wszystkich bez względu na obywatelstwo i wykonywane czynności zelektryzowało wszystkich. Wykraczanie skutków niemieckiego prawa poza granice tego kraju, co jest cechą charakterystyczną imperiów, musiało spotkać się choćby z symbolicznym oburzeniem co niektórych mężyków stanu.

Stirlitz i Kloss – bohaterowie minionych czy obecnych czasów?

Zasłyszana dawno temu historia opowiada o pewnej przygodzie dogorywającego Breżniewa. Tenże jedynie słuszny przywódca całej postępowej ludzkości miał pod koniec życia straszliwe problemy z stanem swego zdrowia. Czasami tracił kontakt z rzeczywistością, zasypiał nagle po czym się budził i stawiał na nogi całą świtę.

Problem drugiego etapu

10 kwietnia 2010 roku rozbił się na terytorium Rosji polski samolot wojskowy z Prezydentem RP i częścią państwowej elity na pokładzie. Ta tragedia zelektryzowała cały kraj. Nie wiemy do dziś co tak naprawdę się stało i jaka była tego przyczyna.

Sekcja zwłok

Jak dowiedziałem się kiedyś z jakiegoś filmu dokumentalnego o Titanicu, nie ma nigdy jednej przyczyny katastrofy. Zawsze mamy jakiś splot okoliczności, wypadków, zaniedbań i patologii, które przyczyniają się do ostatecznej tragedii. W przypadku wyborczej kompromitacji widzę trzy zasadnicze źródła tej katastrofy.