Category Archives: Rafał Ziemkiewicz

Ziemkiewicz o Korwinie i jednoczeniu prawicy

Rafał Ziemkiewicz, będący gościem wędrującego namiotu na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, mówi między innymi na temat ruchów przedwyborczych w Kongresie Nowej Prawicy i w UPR. „To co się dzieje w tych środowiskach to są jakieś ruchy robaczkowe, do których nie przywiązywałbym wielkiego znaczenia” – twierdzi Ziemkiewicz. Zapraszamy do wysłuchania w całości tej kilkuminutowej wypowiedzi.

Ziemkiewicz: Rządy Tuska skończą się jak epoka Gierka

W dniu 15 czerwca 2011 roku odbyło się w Łodzi spotkanie promujące najnowszą książkę Rafała Ziemkiewicza pt.: „Zgred”. Autor odpowiadał na liczne pytania czytelników. Nie zabrakło oczywiście takich, które nawiązywały do bieżącej sytuacji w kraju. Jedno z nich dotyczyło sytuacji gospodarczej kraju. Zapraszamy do obejrzenia relacji wideo z odpowiedzią autora „Zgreda” na to pytanie…

Ziemkiewicz rozmawia z Braunem

1 lutego 2010 roku TVP wyemitowała film Grzegorza Brauna „Towarzysz generał”. Przypominamy dziś Państwu rozmowę jaką kilka tygodni temu red. Rafał Ziemkiewicz przeprowadził z autorem filmu… Zachęcamy do obejrzenia tej rozmowy do samego końca…

Upadek nestora czyli rzecz o Podemskim

Rafał Ziemkiewicz pisze w „Rzeczpospolitej”

Na pokaz

Pisałem swego czasu, że w krajach normalnych parlament jest miejscem, w którym tworzy się prawo, a demonstracje urządza się pod parlamentem. U nas prawo pisane jest nie wiadomo gdzie i tylko przepuszczane przez parlament jak przez maszynkę do głosowania. W związku z tym Sejm, nie mając poza głosowaniami zbyt wiele do roboty, stał się właśnie miejscem, gdzie się demonstruje. I demonstrują nie przypadkowi manifestanci, tylko sami posłowie. Niekiedy demonstracje ich przybierały formy groteskowe – jak blokowanie mównicy czy łażenie po niej z transparentem – ale zazwyczaj, na co dzień, polegają na tym, że kiedy poseł coś mówi, zgłasza jakiś wniosek, poprawkę, projekt, to nie po to, żeby naprawdę coś załatwić albo zmienić, tylko po to, żeby zademonstrować wyborcom, że się o nich troszczy, że się stara i chce.

Rzygając, czyli o hipokryzji

Są takie chwile, gdy, jak to ujmował Wojaczek: „ręce odpadają od wierszy”, gdy nie chce się już nic pisać, mówić, tylko co najwyżej skrzywić się i splunąć z pogardą.

Reforma goni reformę

No, więc sprawa została definitywnie rozstrzygnięta – Sejm głosami PO, PSL i SLD odrzucił weto prezydenta do ustawy reformującej oświatę. Nic nie dały protesty rodziców, którzy zorganizowali spontaniczny i naprawdę szeroki ruch przeciwko tej reformie, nie pomogły żadne argumenty. Polska szkoła, przez którą od ponad pół wieku ani jeden rocznik nie przeszedł od początku podstawówki do matury według jednego programu, a na palcach policzyć można takie, które dotknęły tylko dwie reformy, a nie więcej, znowu będzie eksperymentować na dzieciach jak na królikach.

Przykro patrzeć

Smutny tydzień. Biskupi postanowili ostentacyjnie wszem i wobec pokazać, że czują się taką samą korporacją zawodową, jak prawnicy, architekci czy medyczna arystokracja, i tak samo obronę korporacji przed zakusami obcych stawiają na pierwszym miejscu. Stąd kuriozalne oświadczenie, że swą własną decyzją episkopat uznaje kwestię rozliczeń z komunistyczną przeszłością za zamkniętą. Pomijając moralną kwestię zagadnienia − a w końcu od kogo jak od kogo, ale od hierarchów Kościoła można chyba wymagać moralności − jest to posunięcie zupełnie bezsensowne, bo pomimo uchwały teczki istnieją nadal i nikt nie jest w stanie zabronić ich badania ani ogłaszania wyników tych badań. To jest, przewielebni, postępowanie strusia. A struś, jak to pisał Marian Hemar, nie zdaje sobie sprawy, że im głębiej chowa głowę w piasek, tym bardziej odsłania… hm, no, „to, co wręcz przeciwnie i niżej”, jak miejsce owo definiował przyjaciel (do czasu) Hemara, Tuwim. Jak się okazuje, nie wiedzą o tym nie tylko strusie.

Kogo by tu eutanazować?

Wezwanie pana premiera, by rozpocząć dyskusję o eutanazji, to wreszcie jakaś odmiana w naszej polityce. Dotąd bowiem regułą było, że jak już władza całkiem nie wiedziała, czym odwrócić uwagę „ciemnego ludu”, to rozpoczynała dyskusję o aborcji. Czy to postęp, czy regres, trudno powiedzieć, ale w każdym razie wreszcie coś innego.

Koniec z macaniem, reszta bez zmian

Wiem, że dla przeciętnego czytelnika TEMI to lokalna sprawa z drugiego końca Polski, nic go nie dotycząca. Spróbuję jednak przekonać Państwa, że nie do końca. Wybory prezydenta Olsztyna, po usunięciu oskarżanego o gwałty, molestowanie seksualne i inne niegodziwości poprzedniego włodarza miasta, powinny być sprawą lokalną, ale właśnie zrobiono z nich coś więcej; papierek lakmusowy bieżącej polskiej polityki.

I ty zostaniesz antysemitą

W dzienniku „Rzeczpospolita” przeczytać można interesujący artykuł Rafała A. Ziemkiewicza. Poniżej publikujemy jego fragment. Zachęcamy do lektury całości…

Wielka wyprzedaż, czyli forsa leży na ulicy

Ministerstwo Sportu jest Polsce potrzebne jak przysłowiowe zawiasy w plecach; wystarczyłby, jak przed wojną, departament kultury fizycznej w Ministerstwie Oświecenia Publicznego (podobnie, w randzie departamentu tegoż ministerstwa, zmieściłoby się Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa).