Category Archives: Michał Nawrocki

Gdzie jest pogrzebany smog?

Od kilku tygodni jesteśmy bombardowani alarmistycznymi newsami o smogu. Sprawą zajął się rząd, więc możemy się spodziewać kolejnych regulacji. Niewykluczone też, że przy tej okazji ktoś próbuje przytulić kilka złociszy z „państwowej” kasy, czyli kieszeni podatnika.

Wydudkany ciamajdan

To, co od paru dni oglądamy w mediach, rozpierducha w Sejmie i pod Sejmem, zyskało w internecie osobliwą, acz trafną nazwę – ciamajdan. Niektórzy piszą ją „CIA – majdan”, sugerując inspirację wiodącej siły demokracji. Nie wiem, ale skojarzenia z "ciamajdą" są tak czy siak tutaj jak najbardziej na miejscu.

Krótki komentarz do sondaży

W mediach właśnie pojawiły się pierwsze sondaże dające zwycięstwo Andrzejowi Dudzie. Wysłuchałem przemówienia zarówno Bronisława Komorowskiego jak i prawdopodobnego prezydenta – elekta Andrzeja Dudy.

JOW – ialne pytanie

Kampania prezydencka na finiszu. Internet kipi od żartów na jej temat. A to padają propozycje, by prezydenturę ograniczyć do dwóch tygodni pomiędzy pierwszą a drugą turą wyborów; inni domagają się włączenia Pawła Kukiza do drugiej tury, jeszcze inni postulują trzecią turę. W ramach kampanii dowiedzieliśmy się też, że trzeba wybierać – czy chce się być obywatelem, czy politykiem, co samo w sobie jest niezwykle ciekawe. Wynika z tego twierdzenia bowiem, że politycy nie są obywatelami, a skoro tak, to pytanie jakim prawem korzystają z przysługującym obywatelom praw, w tym czynnego i biernego prawa głosu?

PIT ze sklepu

W Ministerstwie Finansów trwa nieustająca burza mózgów, choć po rezultatach sądząc, z jakowymś wspomaganiem. Tak czy siak w ostatnim czasie mamy istny wysyp pomysłów.

Jak przekupić wyborców – poradnik

Wybory za pasem. Prezydenckie, parlamentarne... A że demokracja w wersji współczesnej sprowadza się do przekupywania wyborców, tedy podsuwam pomysł jak przekupić największą możliwą grupę, a tym samym – wygrać wybory.

Jak Prokapitalizm.pl walczył z Traktatem Lizbońskim – przypomnienie

13 grudnia 2014 roku mija 7 rocznica podpisania w Lizbonie Traktatu Lizbońskiego, który pozbawia Polskę wielu atrybutów państwowej suwerenności. To znamienne wydarzenie miało miejsce dokładnie w 26 rocznicę wprowadzenia przez juntę Jaruzelskiego stanu wojennego. Zbieżność smutnych w naszej historii dat. Przypominamy nasze skromne portalowe boje o to, by Traktat ten został przez Polskę odrzucony. Starsi Czytelnicy pewnie pamiętają. Młodsi niech czytają i słuchają.

Codzienność alternatywna czyli Cejrowski w Arizonie

Ciekawe przeżycia mogą stać się udziałem każdego, ale już nie każdy potrafi ciekawie o nich opowiadać. A czy można ciekawie opowiadać o życiu codziennym, które w dodatku toczy się na głębokiej prowincji Arizony?

Suweren na folwarku

W słusznym oburzeniu wywołanym publikacją taśm „WPROST” politycy jak i dziennikarze niczym dyabeł święconej wody unikają sedna sprawy. To, że urzędnicy państwowi traktują Polskę i instytucje publiczne jak prywatny folwark tylko w części wynika z przymiotów ich osobowości.

Raj podatkowy – wersja krajowa

Tyle się ostatnio działo: dziesięciolecie Polski w UE (czytaj: dekada proszalnego dziada), wybory do PE, ćwierćwiecze „wolności”, że aż przegapiliśmy wiekopomne wydarzenie. „Polska jest rajem podatkowym dla przedsiębiorców” - orzekli eksperci. Statystyczna firma w 2013 r. odprowadziła do budżetu 12,9% zysku zaś „dochody” rządu z CIT – u spadły o 1/4, ca. 2 miliardy zł.

Rozbrat z rzeczywistością

Jeśli kiedykolwiek pomysł bądź wypowiedź polityka wywołały u Państwa refleksję typu „z choinki się urwał czy spadł z księżyca (na główkę)?” to donoszę, że najprawdopodobniej mieliście rację. Eksperci przeprowadzili bowiem analizy i wyszło im ni mniej, ni więcej, że „problemy z odnalezieniem się w nowej rzeczywistości po ustąpieniu ze stanowiska ma średnio co drugi burmistrz i starosta”. W dodatku czym dłużej sprawowali urząd, tym jest im trudniej. Trudności te przejawiają się zwłaszcza w znalezieniu pracy – ani urzędy ani sektor prywatny nie chcą zatrudniać byłych urzędników. O tym, czy jest to zwykła ludzka niewdzięczność, czy może uznanie dla kwalifikacji eks – urzędników eksperci milczą.

Sałatki w korycie

„Socjalizm bohatersko walczy z problemami nieznanymi w żadnym innym ustroju” twierdził Stefan Kisielewski. O trafności jego diagnozy postanowili ostatnio upewnić nas eurokraci grożąc buntem z powodu „drastycznych” podwyżek cen sałatek w dotowanym z kieszeni podatników kwotą 4 milionów € rocznie bufecie PE. Od 23 kwietnia zmieniły się zasady naliczania cen sałatek i w rezultacie za porcję warzyw, która do niedawna kosztowała 2,10 € trzeba zapłacić ponad 6 €. Horrendum!