Category Archives: Wojciech Czarniecki

Sabat czarownic

Przyglądając się rozciągniętym w paroksyzmach radości twarzom, zwykle czujnym, z nadętą powagą spoglądającym w oko kamer, miałem uczucie deja vu.

Piramida głupoty

W artykule „Kto powinien spłacać zadłużenie Grecji?” świadomie pozostawiłem tytułowe pytanie bez odpowiedzi, licząc że sprowokuje to czytelników do szerszej dyskusji. Teraz pozwolę sobie rozszerzyć pytanie : Czy UE musi zbankrutować, jeśli nie zmieni polityki gospodarczej? Przełóżmy problem na język ekonomii. Na hipotetycznym wolnym rynku dostęp do oszczędności (kredytów) mają wytwórcy, których działalność przynosi stopę zwrotu powyżej stopy rynkowej. Czyli rzadkie zasoby wraz z pracą trafiają w pierwszej kolejności do tych których produkty są:

Harry P(l)otter do tubylców

Plotą wszyscy: politycy, sędziowie, “autorytety moralne”, profesorowie. Szczyt wirtuozerii osiągają gadające głowy PO gdy opowiadają co zrobią, co zrobili lub nie zrobili. Żyjemy w oparach kompletnej fikcji unoszącej się z większości mediów, chętnie powielających zwierzenia, kreowanych na ofiary, oczywistych przestępców, kazuistyczne orzeczenia uciekających w formalizm sądów, które ignorują obiegowy sens nadawany słowom (np.: prywatyzacja w obiegowym rozumieniu to pozbycie się odpowiedzialności państwa za działania podmiotu gospodarczego, a tym właśnie jest komercjalizacja).

Scjentyczne zabobony

Mało kto zdaje sobie sprawę jak wiele z suflowanych nam niepodważalnych prawd to zwykłe zabobony. Podobno to, co odróżnia nas od innych naczelnych to wewnętrzny przymus kierowania się dyrektywami przekazywanymi nam przez dominujące osobniki (autorytety).

Kto powinien spłacać zadłużenie Grecji?

Większość odpowie, że rząd pożyczał, więc rząd powinien płacić. No dobrze, ale jedynymi dochodami jakie rząd posiada to podatki, które są podobno zryczałtowaną opłatą za świadczone nam przez rząd usługi. A więc spłata zadłużenia na warunkach bankowej sitwy oznaczałaby wzrost podatków z drastycznym zmniejszeniem świadczonych jeszcze przez państwo usług. Czy Grecy mają prawo zaprotestować przeciwko tak drastycznym warunkom?- moim zdaniem tak.

Pożytki z wymiany zdań

Wydawać by się mogło, że każda wymiana myśli  jest pożyteczna, bo nawet w najgorszym przypadku, informuje nas o tym z kim mamy do czynienia. Cóż z tego, że wielu filozofów uzasadniało pozytywną funkcję złych doświadczeń, kiedy większość z nas woli ich unikać a przyparci do muru reagujemy agresją. Toteż  wiele internetowych dyskusji kończy się wykluczeniem jednego z jej uczestników ze względu na przekroczenie granic przyzwoitości.

W oczekiwaniu na wielkiego sukinsyna

Media szokują zbrodniami dokonywanymi przez psychopatów, są odrażające i robią wrażenie na przeciętnych odbiorcach tych informacji, bo nie dają się racjonalnie wytłumaczyć. Ta grupa przestępców istnieje w każdym społeczeństwie jedynie jej liczebność jest redukowana lub pomnażana przez oddziaływania prewencyjne. Ale totalne zło, które zwykli jesteśmy nazywać ludobójstwem, nie wynika z jakiś wyjątkowych, chorobliwych cech umysłowości ich uczestników, ono bierze swój początek w samoświadomości, w wyzwoleniu się z ograniczeń wyznaczanych przez instynkt. Jak to zwięźle uchwycił Erich From: człowieczeństwo człowieka czyni go nieludzkim.

Ekonomiczni analfabeci

Każdy z nas wydawałby więcej niż zarabia, gdyby nie świadomość, że zwiększoną konsumpcję teraz, będzie musiał potem opłacić znacznymi odsetkami od pożyczonych pieniędzy.

Związki przestępcze czyli konsument przede wszystkim

Co jakiś czas, gdy zaczyna dojrzewać we mnie przekonanie, że w zasadzie wszystko co było do powiedzenia o ludzkich motywach i zachowaniach zostało już skatalogowane i opisane, biorę do ręki, książkę jednego z ulubionych autorów i przeglądam, własne, pisane na marginesie komentarze, poczynione w trakcie czytania. Ostatnio przeglądając Frederica Bastiata („Obfitość i niedostatek”), ponownie prześledziłem argumentację opatrzoną przeze mnie uwagą jak wyżej. Rozpoczyna ją Bastiat od stwierdzenia „ Człowiek produkuje, żeby konsumować. Jest jednocześnie producentem i konsumentem…: konsument bogaci się o tyle o ile taniej wszystko kupuje… a to zależy od ich obfitości. Jako sprzedawcy jesteśmy zainteresowani wysokimi cenami, a w konsekwencji niedoborem”. Dalej stwierdza, że sprzeczność tych oczekiwań, zmusza nas do ustalenia która z nich łączy się z interesem „rodzaju ludzkiego”.

Czy Bastiat jest „austriakiem” ?

Do napisanie tego artykułu sprowokował mię wykład Mateusza Machaja „Bastiat-teoretyk ekonomii” wygłoszony podczas konferencji PAFERE LIBERTY WEEKEND. Pan Machaj, w bardzo syntetyczn, ale klarowny sposób, nakreślił tło w jakim należy umiejscowić dorobek Bastiata a nadto wypunktował te elementy jego twórczości, w których znacznie wyprzedził on swój czas.

Wojenko, wojenko cóżeś ty za pani, że za tobą idą chłopcy malowani

Padają oskarżenia, sensacja goni sensację. Znikają prominentni politycy, dziennikarze zacierają ręce. Władza po chwilowym zaskoczeniu zwiera szeregi, idzie na wojnę i woła „nie ma żadnych afer, to bezprecedensowy atak na państwo”, druga strona zaskoczona próbuje coś zrobić z tą wojną (zamiast ją zignorować) i broni się nieporadnie nie bardzo wiedząc przed czym. Jednym słowem, dynamiczny wielowymiarowy spektakl, tak jak poprzednie, wyreżyserowany przez tych samych macherów, którzy z powodzi słów i gestów konstruują wrażenie, że coś małego szarpie ich za nogawkę utrudniając marsz ku świetlanej przyszłości, a oni będąc dobrze wychowani próbują wyszarpać jedynie nogę zamiast kopnąć to coś w d….

Ministerialne zabawki

Niektórzy twierdzą, iż skłonność do pesymizmu wynika z naszej natury, inni natomiast argumentują, że pesymista to też optymista tyle że dobrze poinformowany.