Category Archives: Wojciech Popiela

Nie dla słuchaczy Trójki

Pan Kuba Strzyczkowski w swoim południowym programie zadał pytanie „Czy powinniśmy sami zadbać o emeryturę?” Dodzwonienie się graniczy z cudem, napisałem więc sms`a. Kwadrans przed pierwszą, po pani tłumaczącej, że obecny system to czarna dziura prowadzący rozpoczął tradycyjnie: Pan Wojtek napisał: „Żadnych złudzeń w liczeniu na ZUS czy OFE. Średnio przez 40 lat pracy zabierają nam pół miliona, oddają 50 tysięcy.”

Stanisław Gowin-Mikke

Ja w ogóle jestem zwolennikiem radykalnych reform wolnorynkowych – zaczął kolejny wątek rozmowy nasz bohater odpytywany przez red. Wróbla w TOK.FM. – to znaczy podniesienia i zrównania wielu emerytalnego… – kontynuował.

Realny program samorządowy w praktyce

W praktyce, jak to obecnie chętnie się mówi konserwatywno-liberalnej (czytaj PO+ SLD, ale i inni sprawiedliwi sobie nie żałują), wygląda to na przykład tak. Aby termin wypadł przed wyborami (lud ma pamięć krótką jak i wdzięczność) bierze się trzy istniejące place zabaw. Nie za duże, nie za małe i wymienia się istniejące zabawki na inne.

Trasaci Tuska

Nie mamy w domach broni palnej i nie mamy szybkostrzelnego systemu wyborczego z jednomandatowymi okręgami wyborczymi. Zdawać by się mogło, że coraz mniej w nas też wiary, nadziei i miłości.

Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie Rozpruwaczowi, złodziejowi

Lekarka „pierwszego kontaktu” opłacana przez regularnie, co do dnia płacone składki zdrowotne orzekła, że konieczna jest wizyta u specjalisty w znanym szpitalu dla dzieci. Przejęci rodzice zabrali nowonarodzone cztery kilogramy radości i pojechali na wskazane miejsce. Tam po kilku godzinach czekania dowiedzieli się, że dziecko jest za małe i w sumie nie wiadomo czy chore więc „zrolowano” im dług jaki placówka ma wobec ich składek. Otrzymali wyznaczony termin wizyty – za dziewięć miesięcy.

Podniesienie i zrównanie

Kobiety marzące dzień i noc o tym by „być jak mężczyźni”- pić, palić, przeklinać, nie rodzić dzieci, chodzić w spodniach i w mundurze, boksować, w ogóle i „robić co się chce” – i nie podzielające wszystkich z tych marzeń – wkrótce mogą się doczekać kolejnego etapu na drodze ku idylli. Media donoszą, że władza chce „podnieść i zrównać” wiek emerytalny kobiet i mężczyzn, przy aplauzie „organizacji kobiecych”.

Pretensje o złoty medal

Przecież miało być zupełnie inaczej. „Mówić, że nie odnieśliśmy sukcesu, to jakby mieć pretensje do kogoś, kto zdobył złoty medal na olimpiadzie, że przy okazji nie pobił rekordu świata, który i tak do niego należy” – skomentował wyniki wielkiego sukcesu negocjacyjnego w sprawie traktatu lizbońskiego poprzednik pana prezydenta Komorowskiego. Po czym – bez czytania, bo i po co? – pan premier, pan minister spraw zagranicznych i autor sukcesu podpisali dokument w Lizbonie. Sejm i senat też się wykazali i w ekspresowym tempie hurtem niemal zagłosowali „za”.

Ksiądz Małkowski – wróg

Po wywiadzie udzielonym przez ks. Małkowskiego serwisowi Prokapitalizm.pl liczni komentatorzy wysyłają autora wypowiedzi a i publikujących wywiad do psychuszki – tak po sowiecku. Roi się od zarzutów tym częściej im więcej mediów podaje – z różnym komentarzem – informacje o tej rozmowie.

Samolot przykryli szmatą

W czasie piątkowej konferencji prasowej utrzymywanych przez nas panów w mundurze generalskim i pułkownika, pan o smutnej twarzy, gen. Parulski, opowiedział o zabezpieczeniu samolotu. Z jego słów wynika, że Polska nie powiedziała Rosjanom: wstawcie resztki samolotu do hangaru, a jeśli was nie stać przyślemy hangar i ekipę do jego złożenia w ciągu tygodnia. Polska powiedziała, że oczekuje zabezpieczenia samolotu i przedstawiła trzy warianty: hangar, duży namiot, albo przykrycie szmatą. Rosja po kilku miesiącach odrzekła: przykryjemy szmatą. Na co, wg Parulskiego, po konsultacjach wewnętrznych, Polska zgodziła się.

Jak można się wahać ze zgodą na WŁASNĄ propozycję nie wyjaśnił, zresztą nikt z dociekliwych dziennikarzy śledczych tego nie oczekiwał. Nie wyjaśnił też czy zadekretowana przyjaźń i braterstwo polsko-rosyjskie sprawia, że Polska w innych sprawach daje Rosji jeszcze bardziej wymagające alternatywy…

Coroczna Rewolucja Październikowa

Co prawda miał być cud gospodarczy, ale dobra psu i mucha. W obliczu deficytu finansów publicznych sięgającego 100 mld i spirali zadłużenia przekraczającej właśnie 700 mld tonący szuka już jakiejkolwiek brzytwy. Dotąd były to bajery dla gawiedzi, teraz ma być już na serio i po kieszeni zakochanych i wrogo nastawionych wyborców-podatników.

Unia śmieci, a naród jak baranek

Trwoga padła na uniofilów  – sondaże pokazały, że ciemny nasz lud nie wie za co winien wdzięczność Unii Europejskiej. A to dali(!) nam na drogi i szpitale i cuda cudeńka, a tu żadnej wdzięczności. Nic, tylko ciemnota i zabobon, nawet w centrum miasta stołecznego.

Walka o krzyż oczami Cenckiewicza

„Nie powiedzieliśmy sobie szczerze o najważniejszym – ideowym wymiarze sprawy. Jest nią zorganizowana walka o Krzyż Chrystusowy.” – zwrócił się prowincjał Karmelitów Bosych do bp Kazimierza Nycza w grudniu 1994 roku, co zanotował Sławomir Cenckiewicz.