#DotrzymujemySłowa – ale czy wszystkim?

Zjednoczona Prawica wypuściła ostatnio spot, w którym przypomina swoje obietnice wyborcze z 2015 roku i chwali się tym, że ich dotrzymuje Czytaj więcej »

 

Czapka na złodzieju

Tak zwana „prywatyzacja nieruchomości” wykazała niezbicie, że kiedy złodzieje dochodzą do władzy, robią wszystko, żeby zatrzeć ślady między uczciwymi i nieuczciwymi. W ten sposób czapki przestają na nich goreć.


Jakby tego było mało, próbują odwrócić role. Można bowiem karać tych, co kradną, albo tych, co kraść przeszkadzają. Zarządów PO-PSL, to człowiek nieuwikłany w żadne przekręty powinien był się bać. Pochylano się natomiast z troską nad każdym oskarżonym, z wyjątkiem oczywiście tych, którzy rzeczywiście byli niewinni. Dla fałszywie oskarżanych władza była surowa. Obecnie najwyraźniej to się zmienia. Normalność z trudem, próbuje się jednak co raz śmielej przebijać.

Ale czy miękkość wobec szantażystów wszelkiej maści, rodzimych, albo zagranicznych jest wskazana? Trudno stosować jedno lekarstwo na wszelkie dolegliwości. Cierpliwość wobec niepełnosprawnych chyba się opłaciła.

Czy jednak da się przeczekać unijne szykany? Postkomuna jest jak potwór zastawiający sidła na przyszłą ofiarę. To właśnie w roli ofiary Polska jest obsadzana i grilowana od czasu, gdy ośmieliła się wybrać w demokratycznych wyborach swoich przedstawicieli, bez uzgodnienia z Berlinem.

Możemy się jedynie pocieszać, że unijni biurokraci naprzykrzają się wszystkim mieszkańcom euro-kołchozu lawiną głupich przepisów prawnych. Przy totalnej inwigilacji z jednej strony, stosuje się super tajemnicę odnośnie do danych osobowych, którymi ma prawo posługiwać się zwykły obywatel. To na nim właśnie ma czapka goreć nieustannie, bo a nuż robi coś nielegalnego, na przykład nie będzie umiał wytłumaczyć skąd wziął adresy e-mailowe swoich korespondentów?

Małgorzata Todd

Foto.: pixabay.com

Autorka prowadzi swojego bloga Internetowy Kabaret...


One Response to Czapka na złodzieju

  1. Logik napisał(a):

    Ta prywatyzacja pokazuje jak kapitalizm czyni obywatela zlodziejem. Do wladzy nie dochodza zlodzieje, bo zlodzieje sie nikt n ie rodzi tylko staje. Wystarczy mu tylko stworzyc okazje. Dziwnym zbiegiem okolicznosci (?) zlodziejstwo pleni sie na potege w tzw. wolnosci gospodarczej. Bo jakze nie korzystac z mozliwosci kiedy sie ona pojawia dzieki dziurawemu systemowi?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *