Michalkiewicz o przebierańcach w średniowiecznych łachach – czyli wymiar sprawiedliwości III RP

To kupa gówna - tak wymiar sprawiedliwości określa znany publicysta Stanisław Michalkiewicz Czytaj więcej »

 

Czarne skrzynki czy czarna magia?

„Łapać złodzieja”, krzyczał kiedyś kieszonkowiec, który ukradł w autobusie torebkę kobiecie z małym dzieckiem na rękach i wszystkich podejrzewano oprócz tego , który krzyczał.

Oficjalny komunikat prasowy z dnia 31.05.2010r. brzmi następująco : …”Strona polska otrzymała trzy płyty CD. Każda z nich zawiera autentyczną kopię nagrania każdego z trzech rejestratorów samolotu Tu-154, który rozbił się 10 kwietnia pod Smoleńskiem.”

Kto gwarantuje autentyczność kopii ? Tatiana Adonina, szefowa MAK , która stwierdziła wcześniej, że lotnisko w Smoleńsku było dopuszczone przez MAK do przyjmowania samolotów Tu-154.  Wszyscy członkowie MAK, którzy byli odpowiedzialni za dopuszczenie lotniska w Smoleńsku do lądowań samolotów Tu-154 powinni zaraz po takiej tragedii zostać zamknięci w areszcie, a oni prowadzą śledztwo we własnej sprawie.

Teraz już wiadomo dlaczego tak pilnie strzeżono teren wokół pasa startowego od polskich kamer :

1. Oświetlenie pasa startowego było niekompletne.
2. Nie było żadnej wieży kontroli , bo trudno takim mianem określić jakąś szopę niższą od średniej wysokości drzew otaczających smoleńskie lotnisko.
3. Kontrolerzy lotu nie dysponowali wystarczającymi środkami technicznymi do naprowadzania samolotu na lądowisko w warunkach mgły, a mimo to nie zamknęli lotniska.
4. Oprócz kontrolerów lotu w pomieszczeniu szopki kontroli lotów, znajdował się tajemniczy Rosjanin w jeszcze bardziej tajemniczym celu, którego MAK w ogóle bał się przesłuchać, a pani Adonina nie uznała nawet za stosowne udostępnić stronie polskiej nazwisko tego jegomościa.
5. Śledztwo prowadzone przez MAK zawiera tak gigantyczne zaniedbania w zakresie zabezpieczenia materiału dowodowego na miejscu katastrofy samolotu, że można to uznać za świadome zacieranie śladów mogących w jakikolwiek sposób wskazywać na co najmniej współodpowiedzialność strony rosyjskiej w doprowadzeniu do tej tragedii z 10.04.2010r.

PRZEJDŹMY TERAZ DO SAMYCH CZARNYCH SKRZYNEK . W KRYMINOLOGII NIE MA POJĘCIA „AUTENTYCZNEJ KOPII”, BO AUTENTYCZNY MOŻE BYĆ TYLKO ORYGINAŁ! Zatem płyty CD przekazane przez Rosjan w najbardziej optymistycznym przypadku, zawierają tylko skopiowane nagrania zapisów czarnych skrzynek, natomiast jedynie na oryginalnych nośnikach informacji można zbadać czy coś było zatarte, skrócone, albo zgłuszone szumem. Poza tym istotne są wszystkie odgłosy, nie tylko zapisy rozmów, ale także dźwięki, które mogą być wskazówką dla kryminologów i analizatorów pracy urządzeń pokładowych.

Zatem Rosjanie zwlekają ze zwrotem czarnych skrzynek, łudząc nas jak iluzjonista na scenie, że na płytach CD oddali to samo co zabrali z miejsca katastrofy, czyli stosują czarną magię dla wykazania, że płyta CD to jest to samo co czarna skrzynka . Twierdzenie o otwartości i dobrej woli śledczych rosyjskich sprawdzili już polscy archeolodzy, którzy natrafili na gigantyczne trudności z uzyskaniem zgody na przeprowadzenie badań terenu katastrofy.

Propaganda o obiektywizmie rosyjskich prokuratorów jest mniej wiarygodna od jakiejkolwiek bajki z tysiąca i jednej nocy, bo dotychczas nie przekazano polskim prokuratorom nawet kopii nagrań z rozmów prowadzonych na lotnisku wewnątrz pomieszczenia kontroli lotów ani kopii rozmów pilotów rosyjskiego samolotu wojskowego, który krążył nad Smoleńskiem krótko przed katastrofą polskiego TU 154 i podchodził nawet do lądowania , ale w końcu odleciał .

Rosjanie są mistrzami mistyfikacji i dla nich nie stanowi wielkiego problemu odegrać spektakl swojej niewinności, której mają dowodzić płyty CD, natomiast czarne skrzynki są nadal w ich rękach i żaden polski prokurator nie ma możliwości 24 godziny na dobę nieprzerwanie kontrolować czy spece od nagrań nie majstrują nad oryginalną zawartością czarnych skrzynek

Rajmund Pollak


7 Responses to Czarne skrzynki czy czarna magia?

  1. kamil napisał(a):

    powinien Pan napisać książkę nt. katastrofy w Smoleńsku. Sądzę, że jeszcze pół roku i uzbiera się tych artykuł wystarczająco dużo.

  2. Rajmund Pollak napisał(a):

    @ Kamil
    Na razie prowadzę prywatne, obywatelskie badania sprawy smoleńskiej i wystarczy sprawdzić moje wcześniejsze hipotezy, aby się przekonać w ilu punktach moje analizy okazały się trafne . Mam już następne wnioski, które wkrótce opublikuję.
    Pozdrawiam
    Rajmund Pollak

  3. Grześ napisał(a):

    Historia się powtarza.W 1940r za zbrodnię w Katyniu oskarżono Niemcy.Prawdę przemilczano i zakłamywano do dziś.Tak będzie i ze śledztwem w sprawie katastrofy samolotu z prezydentem RP pod Smoleńskiem.
    Pozdrawiam autora artykułu.

  4. Rajmund Pollak napisał(a):

    @ Grześ
    Trzeba patrzeć śledczym na ręce w sensie dosłownym i przenośnym. Wtedy nie uda się zastraszyć ani zmanipulować świadków, ani zniszczyć wszystkich dowodów. Prawda wcześniej wyjdzie na jaw aniżeli sprawa Katynia.
    Rajmund Pollak

  5. paweł napisał(a):

    Właśnie parędziesiąt minut temu, Walezy w TVN 24 powiedział, że klucz do rozwiązania zagadki smoleńskiej katastrofy leży w rozmowie telefonicznej, która odbyła się między lecącym Lechem Kaczyńskim a jego bratem. Bolek coś musi wiedzieć, skoro takie rzeczy opowiada. Rosjanie to cwane bestie. Zostawili sobie najlepsze po to, by szantażować p. Jarosława. Kto wie, czy ta jego obecna przemiana nie jest właśnie elementem realizacji rosyjskiego scenariusza. Może musi taki być. A jeśli wygra wybory będzie tańczył jak mu zagrają. Czy państwo Polska jeszcze istnieje?

  6. Wojciech Perczak napisał(a):

    Biorąc pod uwagę obecny stan prawny to istnieje państwo o nazwie Unia Europejska. A Polska jest jedynie jej częścią składową. Polska jako państwo, jest jeszcze postrzegana na zasadzie inercji. Ale to już kwestia czasu. Unia Europejska w sposób coraz bardziej zdecydowany będzie zawłaszczać to co przynależy państwu. Jest to logiczną konsekwencją ratyfikowanego traktatu lizbońskiego
    Polski jako państwa już nie ma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *