A co, jeśli >>macica palestyńskiej kobiety<< pokona Izrael?

Prezydent Donald Trump uznał kilka dni temu Jerozolimę za stolicę państwa Izrael. Wiadomo było, że wywoła to w tym kraju wzrost napięcia i niezadowolenie Czytaj więcej »

 

Czas wiać z Unii Europejskiej!

Nie wiem czy minister spraw zagranicznych czytał ze zrozumieniem napisane przez siebie przemówienie, które potem odczytał Niemcom? Z tego bowiem co napisał Sikorski, z podanych przez niego przykładów, jasno wynika, że pomysł federacji państw europejskich grozi zwyczajnie katastrofą.



Sikorski szykuje nam wojnę

Pomysł ten grozi wręcz wojną. I to wojną w całej Europie. W swoim wystąpieniu Sikorski przywołał kilka przykładów federacji. Z jednej strony federacji udanych, takich jak Stany Zjednoczone i Szwajcaria, z drugiej strony przykłady federacji, które poniosły klęski. I tu posłużył się porównaniami do Jugosławii i Rzeczpospolitej Obojga Narodów. I te dwa ostatnie przykłady są bardziej ciekawe, bo właśnie te porównania bardziej pasują do Unii Europejskiej, czyli tworu, który jest niereformowalny i w stanie agonalnym. Jugosławia u Sikorskiego była właśnie przykładem tego, że rozpad federacji grozi wojną:

20 lat temu, w 1991 roku, pojechałem jako dziennikarz do Federalnej Republiki Jugosławii. Gdy przeprowadzałem wywiad z prezesem Republikańskiego Banku Chorwacji, ktoś do niego zadzwonił z wiadomością, której znaczenie nie było do końca jasne. Otóż przekazano mu, iż parlament innej republiki Jugosławii, Serbii, chwilę wcześniej przegłosował dodruk nieuprawnionej ilości wspólnej waluty – dinarów. Odkładając słuchawkę bankier powiedział: „To jest koniec Jugosławii.” Miał rację. Jugosławia rozpadła się. Rozpadła się również „strefa dinara”. Wiemy, co nastąpiło potem. Sprawy dotyczące waluty, mogą być sprawami wojny i pokoju, życia i śmierci federacji.

Krótka historia Unii Europejskiej pokazała, że jest to chory twór. Łatwy na wszelkiego rodzaju ataki globalnych spekulantów i przez co jest to twór kompletnie nieodporny na tzw. światowy kryzys, wywołany właśnie spekulacjami globalnymi. Próba hamowania rozpadu Unii w takiej formie w jakiej proponuje Radek Sikorski, grozi więc tym co spotkało byłą Jugosławię. Już w tej chwili dodruk przez różne rządy papierów bez pokrycia (wcale nie trzeba dodrukowywać pieniądza, wystarczy dodrukować makulaturę o nazwie obligacje) jest właśnie tym samym dodrukiem dinara, który mógł być jednym z czynników rozpadu Jugosławii. Szukanie więc teraz dróg do jeszcze większej „integracji” Unii Europejskiej, to jest tylko droga do nasilania coraz większych napięć w ramach tej Unii. To jest kompletnie nieodpowiedzialna polityka. O zdradzie naszego interesu narodowego nie wspominając.

Odpowiedzią silne państwo narodowe?

Rzeczpospolita Obojga Narodów to kolejny ciekawy przykład na to, jakiej polityki nie należy uprawiać. Czyli przykład stojący w sprzeczności do tego co proponuje minister spraw zagranicznych:

Największą słabością Rzeczypospolitej stał się jej najbardziej demokratyczny rys –możliwość zablokowania procesu legislacyjnego przez jednego posła. Zasada jednomyślności, której przyjęcie państwie federalnym niewątpliwie zasługuje na podziw, otworzyła furtkę dla korupcji i braku odpowiedzialności. (…)Królowie elekcyjni, niepowiązane ze sobą armie i niezależne waluty nie miały szans w świecie zunifikowanych, merkantylistycznych i autorytarnych państw narodowych.

A więc nie federacja, tylko silne państwo NARODOWE. Wniosek wypływa z tego porównania jakże jasny i oczywisty, że słaba Unia Europejska, a w domyśle Europa, może stać się łupem jakiegoś silnego mocarstwa lub kilku mocarstw, które mają w nosie demokrację i interesy poszczególnych narodów, wyżej ceniąc interes własnych narodów. Czy trzeba naprawdę wskazywać na mapie palcem te państwa, które spełniają wymienione przez Radka Sikorskiego warunki?

Ratujmy Niepodległość

W końcówce swojego przemówienia Sikorski zwrócił się do Niemców m.in. tymi słowami: mamy obowiązek oszczędzić naszej wspaniałej unii losu, jaki spotkał Jugosławię oraz dawno minioną Rzeczpospolitą Obojga Narodów.

Tak, my też mamy obowiązek. Tyle, że nie względem „naszej wspaniałej unii”, ale względem naszej Ojczyzny. Mamy obowiązek walczyć o zachowanie jej Niepodległości, obowiązek walki o  zachowanie tożsamości narodowej i szukanie ratunku przed coraz większym drenażem kieszeni polskich obywateli i postępującym w związku z tym ubożeniem naszego społeczeństwa. Drenażem, który jest ściśle związany z pro unijną polityką. Czas więc szukać dróg wyjścia z tego socjalistycznego potworka jaki zafundowano nam po raz kolejny w Europie. Dla naszego własnego dobra najwyższy czas wiać już z Unii Europejskiej i powiedzieć jej: Auf Wiedersehen.

Jerzy Wasiukiewicz

Tekst pochodzi ze strony http://www.ruchwolnosci.org. Dziękujemy Autorowi za udostępnienie go również portalowi Prokapitalizm.pl…


2 Responses to Czas wiać z Unii Europejskiej!

  1. pawel napisał(a):

    Dziś już wyraźnie widać, że wykrystalizował się obóz zdrady narodowej. Wystarczy posłuchać, kto chwali Sikorskiego za jego wystąpienie w Berlinie. Oczywiście PO oraz czerwone świnie, które jeszcze niedawno wysługiwały się Breżniewowi. No i banda żurnalistów z wrogich Polsce mediów.
    Za te wszystkie kłamstwa i zdrady, których się dopuścili kara powinna być tylko jedna…

  2. Marko napisał(a):

    A jak wcześniej tutaj sugerowałem aby wziąć i wyciąć trochę zwichniętych osobników to wszyscy panowie głośno zaprotestowaliście że to nieludzkie i nie po chrześcijańsku. Tymczasem jak widać sami już wołacie o gilotynę…Prawda jest jedna: albo oni albo my. Innej drogi nie ma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *