Michalkiewicz o przebierańcach w średniowiecznych łachach – czyli wymiar sprawiedliwości III RP

To kupa gówna - tak wymiar sprawiedliwości określa znany publicysta Stanisław Michalkiewicz Czytaj więcej »

 

Czeka nas podwyżka cen energii o minimum 40%

Zgoda na ograniczenie emisji CO2 aż o 40% do 2030 roku oznacza wzrost cen energii elektrycznej w Polsce co najmniej o 40%, bo ktoś za tę amatorszczyznę negocjacyjną aktualnej premier koalicji PO-PSL będzie musiał zapłacić!

Teraz telewizje prorządowe typu TVP1, TVP2, TVP-Info, Polsat, TVN itp. wciskają propagandową ciemnotę o rzekomym... "wielkim sukcesie premier Ewy Kopacz". Czy dziennikarze tych wszystkich w/w nadawców uważają telewidzów za zwyczajnych idiotów, czy raczej tak jak jeden z ministrów za... frajerów, którzy kupią wszystko co im wciśnie do łba elegancko ubrana prezenterka, lub spiker z dyżurnym uśmiechem na twarzy??? Nie mówi się w mediach o tym, że Niemcy wymogły ulgi na emisję CO2 w przemyśle samochodowym. Nie mówi się o tym, że Francja załatwiła sobie bezkarność w składowaniu odpadów promieniotwórczych z jej kilkudziesięciu elektrowni atomowych.

Ciekawe, że nikt w Unii Europejskiej nie walczy o ograniczenie promieniowania radioaktywnego, które jest o wiele bardziej niebezpieczne od CO2.

Nie mówi się o tym, że w ostatnich dniach Niemcy podpisały z Francją bilateralne porozumienie o wspieraniu wzajemnych inwestycji o wartości 100.000 000 000 euro! Każdy z tych krajów zobowiązał się do zaoszczędzenia 50.000 000 000 euro na rzecz sąsiada. Zatem w październiku 2014 roku powstała nowa Unia Niemiecko-Francuska wewnątrz UE!

Przywódcy tej nowej Unii w Unii wezwali na dywanik premier Ewę Kopacz, która natychmiast zgodziła się na redukcję emisji CO2 w Polsce o 40% do 2030 roku.

Propagowanie kłamstw, że takie zobowiązanie nie pociągnie za sobą podwyżki cen energii elektrycznej w Polsce jest prostacką próbą robienia ludziom wody z mózgu za pośrednictwem nie tylko telewizji, ale również innych mediów.

Te podwyżki cen nie nastąpią od jutra, ani nawet w tym roku, ale jestem w 100% pewien, że jeżeli po wyborach parlamentarnych w 2015 roku powstanie koalicja PO-PSL lub PO-SLD-PSL, to miesiąc po ewentualnym powołaniu nowego rządu Ewy Kopacz ceny energii elektrycznej wzrosną, lub wzrośnie podatek akcyzowy i VAT!

Być może niektórym czytelnikom się narażę, ale napiszę jak zwykle szczerze, kogo uważam za prawdziwego frajera.

Prawdziwymi frajerami staną się ci wyborcy, którzy mimo tylu skandali i afer, będą w przyszłości głosować na kandydatów PO, PSL, SLD lub na TR!

Każdy zwolennik PO, PSL, SLD i TR niech nowe przysłowie sobie kupi, że jak przed szkodą, tak po szkodzie...głupi!

Rajmund Pollak


2 Responses to Czeka nas podwyżka cen energii o minimum 40%

  1. darek napisał(a):

    W zestawieniu nie ma PIS. Czy to ugrupowanie coś działało lub działa na rzecz zmiany tego stanu?

  2. paweł napisał(a):

    No właśnie, zabrakło PiS. Już widzę, jak Kaczyński w Brukseli stawia weto. Jak są w opozycji to mogą oczywiście różne bajki wciskać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *