Czy państwo powinno uwolnić ludzi od biedy?

Jedną z cech ludzkiej natury jest pragnienie posiadania więcej w zakresie rzeczy materialnych, intelektualnych i duchowych. Im więcej człowiek rozumie tym bardziej staje się dociekliwy Czytaj więcej »

 

Czy polski uchodźca solidaryzuje się z uchodźcami, którzy lada dzień najadą na Polskę?

Mówi się dużo ostatnio o problemie uchodźców z Afryki oraz Bliskiego Wschodu, o tym że Unia nakaże Polsce wpuszczenie tych ludzi do naszego kraju oraz o problemach z tym związanych; debata trwa. Ja będąc w Chinach już ponad sześć lat jestem również pewnego rodzaju uchodźcą. W skrócie mówiąc: nie podoba mi się życie w Unii, czułem się zagrożony przez aparat biurokratycznego nacisku więc sobie wymyśliłem, że przepłynę, przefrunę i udam się tam gdzie mi lepiej. I tak też zrobiłem.


Chiny oraz Chińczycy są wobec mnie przyjaźni, jednak względem zasad życia zbiorowego (cywilizacji oraz prawa) muszę się trzymać pewnych zasad. Nie zbudowano tu dla mnie przejściowych obozów zakwaterowania, za dach nad głową muszę zawsze płacić na czas. Nie mam darmowego przydziału ryżu, nie mam też kieszonkowego i darmowego lekarza. Wszystkie moje rachunki muszę płacić sam za siebie.

Gdy przeskrobię coś mało ważnego urzędnik/policjant przymknie oko, zwróci uwagę lub palcem pogrozi, a ja na kolejne dwa lata mam się na baczności. Gdybym jednak rzucił kamieniem czy też przekroczył inną nieprzekraczalną granicę to dostałbym bana na kolejne pięć a może i więcej lat i gdzieś by mieli Chińczycy, czy mam w Polsce na chleb, czy gnębi mnie biurokracja czy mam całą rodzinę na utrzymaniu, czy jest wojna czy nie. Handlować w Chinach mogę, czy to zarejestrowany czy też  nie, podatki mniejsza o to póki jestem mały (podatki i tak zapłacę kupując towary – taka sam zasada jest wobec Chińczyków), byle bym nie oszukiwał Chińczyków i byle bym żył w zgodzie ze społecznością. Żadnych ulgowych specjalnych praw dla mnie tu nie ma.

Jaki problem przyjąć w Polsce imigrantów? Niech przyjeżdżają, a na granicy agencje pracy będą miały robotników za półdarmo. Niech rząd natychmiast zlikwiduje 80% zakazów odnośnie prowadzenia działalności gospodarczej, niech zniosą większość podatków, a znajdzie się też zajęcie dla przybyszów z Afryki, wręcz będą nam potrzebni. Tylko jest jeszcze jedno małe „ale”, jak przybysz złamie prawo (pobije kogoś, podpali mienie, ukradnie mienie) to nie ma zlituj, idzie do obozu pracy, odpracuje szkody razy 10, a potem won z kraju. Nie widzę problemu. I nie żadne masowe, grupowe, zbiorowe najazdy na naszą granicę tylko każdy wjeżdża z osobna, na swoje realne nazwisko. Masz paszport to wchodzisz nie masz to sobie wyrób, a potem wpadaj. I gdzieś mam czy on jest biały, czarny, żółty czy nawet zielony z Marsa. Ma się stosować do prawa oraz obyczajów w Polsce i tyle.

Ja też jestem uchodźcą w pewnym sensie, lecz ani przez moment przez myśl mi nie przeszło abym zaprowadzał w Chinach europejskie porządki lub czekał na socjal z chińskiej kasy. Sam na siebie zarobić muszę, łamać norm też nie mogę. W zamian mogę korzystać z wolności gospodarczej jaką chiński rząd dał swoim obywatelom (bo przecież nie mnie), ja się tylko po cichu podpiąłem, bez specjalnych roszczeń, bez darmowego wiktu i opierunku. Nic mi się nie należało. Mówiąc w skrócie: załatwiłem sobie to, że tu jestem. Jak mi się nie podoba to zawsze mogę wyjechać, na szczęście świat jest duży i nie jednobiegunowy.

I gdzie jest sendo problemu? Nie w tym, że jeden Murzyn z drugim Arabem chciałby do Polski przyjechać. Problem w tym, że u nas nie ma co robić. Zacznie Murzyn buty czyścić na Marszałkowskiej to go napadnie ZUS wespół z skarbowym. I tu jest problemik. Jak gospodarz zatrudni takiego żeby po drzewach skakał i jabłka w sadzie zrywał za wikt, opierunek i 10 zł kieszonkowego to przyjdzie inspekcja pracy, ZUS, Straż Graniczna i jeszcze 5 innych służb skarżyć rolnika z 10 paragrafów. Zapomniałem tylko, że jabłek się już w Polsce nie zbiera bo Platforma i PiS wypowiedzieli Rosji wojnę. Więc problemem nie są ludzie, którzy chcieliby do nas przyjechać, nie widzę też problemu po stronie Polaków, problemem jest tylko sytuacja wewnątrz Polski/Unii. Na stan obecny Polacy widzą taki oto scenariusz: nie będzie pracy, będą getta pełne bandytów, a wobec tego bezsilna policja oraz zasiłki z polskiego budżetu. To tak jakby rodzina, która ledwo wiąże koniec z końcem miała przyjąć pod swój dach bezdomnego, który jest, że tak powiem, po przejściach, pracować nie będzie, trzeba dać mu jedzenie, spanie i ubranie, a jak się coś stanie to policja nie gwarantuje skutecznej interwencji (o eksmisji nawet nie ma mowy). I ten ostatni punkt jest jednym z kluczowych.

Na żaden emocjonalny szantaż mnie Unia nie nabierze. Nie znaczy to, że ja nie mam serca ale znaczy, że mam oczy i wiem kto napadł na Irak i Libię oraz wiem kto mącił w Syrii. Do tego dochodzi kwestia podzielenia społeczeństwa, stworzenia bałaganu i nasyłania nacji na nacje dzięki czemu „elita” przykręci śrubę oraz zwiększy kontrolę.

Abstrahując od spraw bezpieczeństwa publicznego, sprawę utrzymania uchodźców z punktu widzenia ekonomicznego na dziś powinno się rozwiązać w sposób następujący: osoby, które są zainteresowane mogłyby się dobrowolnie opodatkować na ten cel. Powinny też odpowiadać materialnie za wszelkie szkody wyrządzone przez przybyszów, których wezmą na swoją odpowiedzialność. Myślę, że po takim zagraniu media oraz politycy nabrali by wody w usta i problem umarłby śmiercią naturalną. Mogę się mylić bo jak widzę wyniki wyborów w Polsce to uważam, że idea samounicestwienia jest w naszym narodzie dość silna.

I jeszcze jedno. Polacy nie są nikomu nic winni. A argument, że trzeba pomagać to sobie pomiędzy bajki powkładajcie. Każdy kraj ma obowiązek działać li tylko i wyłącznie w zgodzie ze swoim interesem. Nie mówcie też, że ja nie jestem prawdziwym uchodźcą bo z punktu widzenia Chińczyków nikogo nie interesuje jaką mam sytuację w kraju czy w domu. Tu na miejscu mam sam płacić swoje rachunki i nie vqrviać tubylców i tyle.

Adam Machaj

Adam Machaj, Polak na stałe mieszkający w Chinach, autor bloga Raport z Państwa Środka. Na więcej informacji z Chin z pierwszej ręki zapraszamy tutaj


3 Responses to Czy polski uchodźca solidaryzuje się z uchodźcami, którzy lada dzień najadą na Polskę?

  1. Michał Michalewski napisał(a):

    Bardzo fajny i mądry wpis. Ogólnie to czego brakuje w Europie to rozsądku w imię nie wiem czego. Z tego, co piszesz Chińczycy podchodzą do sprawy bardzo pragmatycznie i z dużą dozą rozumu

  2. NoIdiota napisał(a):

    No koleś jestes idiotą. Jak możesz sie porownywać do ludzi co uciekają przed woją. jakbyś uciekł w 1939 to moze bys byl bohaterem. tak to jestes atencjuszem zwyklym BO CO TY TAKIEGO WIELKIEGO ZDZIALALES W TYCH CHINACH? W Polsce jest od groma chincyzkow i juz widze jak oni pisza do swoich rodakow w Chinach jakimi sa bohaterami. A kto w polsce np kebaby robi? CHinczycy? Normalnbie arabopwie juz tu sa i tez potrafia pracowac. Malo tego na zachodzie sa bardziej cenieni bo rpzynajmniej maja kosmopolityczne jedzenie i z tego moga sie utrzymac. A TY CO POLSKIEGO UCZYSZ ? huja tam najwyzej udajesz anglosasa. co za brednie

  3. Roger Moore napisał(a):

    @NoIdiota: Twój nick brzmi dokładnie tak jak sobie Ciebie wyobrażałem 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *