Czy Schengen przechodzi powoli do historii?

Coś, co mogło być do tej pory jedynym plusem tzw. integracji europejskiej czyli swoboda podróżowania, wkrótce stać się może jedynie wspomnieniem. Ministrowie spraw wewnętrznych państw UE zatwierdzili właśnie w Luksemburgu reformę systemu Schengen, dopuszczającą tymczasowe przywrócenie kontroli na wewnętrznych granicach Unii.



Przyczyną jaką podaje się oficjalnie jest niekontrolowany przepływ imigrantów z krajów północnej Afryki. Już w 2011 między Francją a Włochami doszło do sporu po tym, gdy Francja wprowadziła czasową kontrolę swojej granicy z Włochami. Ministrowie państw UE ustalili teraz w Luksemburgu, że podobne sytuacje będą dopuszczalne, jeśli jakieś państwo Grupy Schengen nie będzie wywiązywało się ze swoich obowiązków zapewnienia bezpieczeństwa na swoim terenie, a tym samym stworzenia zagrożenia dla państw ościennych.

Pytanie, jak poszczególne państwa będą definiowały pojęcie „zagrożenia bezpieczeństwa publicznego”? Czy będą zamykały granicę wtedy, gdy stwierdzą na przykład, że u sąsiada górę zaczynają brać nastroje eurosceptyczne i antysocjalistyczne? Nie jest to wcale wykluczone. Dobrze pamiętamy w jaką histerię wpadli swego czasu eurokraci, gdy do władzy w Austrii doszła Partia Wolnościowa Joerga Haidera, czy – jak ostatnio – na Węgrzech FIDESZ Victora Orbana. W tych przypadkach ograniczono się do kampanii nienawiści i prób izolowania niepokornych polityków. Kto wie, jak wyglądały będą reakcje na podobne sytuacje za jakiś czas. Zwłaszcza teraz, gdy właśnie w Luksemburgu dano zielone światło dla przywracania kontroli granic na terenie Unii Europejskiej.

P


2 Responses to Czy Schengen przechodzi powoli do historii?

  1. Marko napisał(a):

    Widac, ze pan nie jezdzi przez granice. Za czasow kontroli paszportow podjezdzano pod budki i jechano dalej bo nikt nikogo z reguly nie kontrolowal. Teraz przy budkach nikt nie stoi, za to stoja po drodze i czesto sciagaja z drogi do kontroli albo skierowuja na duzy parking wprost z autostrady i trzepia wszystkich. Ta pierwsza forma byla 1000 razy lepsza, bo po drodzie nikt juz nie czychal na obywatela innego kraju. Teraz jest jak za czasow DDR tylko kilometr za przejsciem granicznym.

  2. Halleth napisał(a):

    @ Marko a nie mowisz przypadkiem o kontroli pojazdow o wiekszych gabarytach? Bo osobowki jeszcze nigdy mi nie zatrzymali…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *