Michalkiewicz o przebierańcach w średniowiecznych łachach – czyli wymiar sprawiedliwości III RP

To kupa gówna - tak wymiar sprawiedliwości określa znany publicysta Stanisław Michalkiewicz Czytaj więcej »

 

Dokąd zmierza „cywilizacja”?

Odpowiedź na postawione w tytule pytanie  zawiera wiele wątków . Każdy sam musi znaleźć na podstawie faktów, właściwą odpowiedź.

W II-giej połowie XX -go wieku posługiwano się sformułowaniem, że komunizm jest dobry, lecz ludzie którzy nim zarządzają są źli. System ten się nie sprawdził. Został uznany jako nieudolny, a w niektórych krajach, nawet jako zbrodniczy. Należało go zatem zastąpić innym systemem, który w tamtym czasie był bardziej efektywny, a mianowicie kapitalizmem.



Lecz wspólną cechą obu systemów jest odwołanie się do „demokracji”. To posługiwanie się słowem „demokracja”,  ma jeden cel: a mianowicie wpojenie ludziom przeświadczenia, że są „wolni”, że mają wolne wybory, mają wolne media, decydują o swoim losie.

Jest jeszcze jeden istotny czynnik łączący oba systemy, a mianowicie te same środowiska finansujące oba systemy mając na celu zniewolenie ludzkości. Wykładnią tego są następujące działania:

Mówią Ci, że masz „demokratyczne” wybory. Ale wybierać możesz według listy ustalanej przez rządzące partie. One umieszczają na pierwszych miejscach wyborczych swoich kandydatów, których promują także w  mediach (nieważne, czy mówią o nich źle, czy dobrze, ważne aby powtarzały ich nazwisko często ). To jest psychologiczne oddziaływanie na wyborcę. Ale o takim działaniu nie dowiesz się z „demokratycznych i niezależnych mediów”. W tym kontekście biedny, nie posiadający fortuny oraz tzw. kolesiów, nie może liczyć na to,że będzie wybranym. Choćby był porządnym i mądrym człowiekiem.

Ale w jaki sposób „demokracja” tworzy swój system rządzenia? Polega to na stworzeniu dwóch rządzących partii politycznych. I tak, gdy jedna partia zdobywa władzę, zaczyna wprowadzać ustawy, przepisy prawne, niekorzystne dla społeczeństwa. Opozycyjna partia to krytykuje i w ten sposób wygrywa następne wybory. Następuje wówczas zamiana partii rządzących. Następnie partia, która obecne wybory wygrała nie usuwa złych ustaw poprzedniej partii, lecz wprowadza nowe jeszcze bardziej niekorzystne. Kilkakrotne powtarzanie takiego scenariusza doprowadza do ujarzmienia społeczeństwa. Te partie tak samo posługują się sloganem patriotyzmu, demokracji, ale tylko przed wyborami. Kłócą się w parlamencie o nie mające znaczenia rzeczy, a tak samo działają na szkodę narodu. Tak samo obie partie tworzą ustawy  – niekorzystne dla przeciętnego obywatela, lecz korzystne dla biznesmenów, którzy te partie sponsorują. Partie bazują na naiwności społeczeństwa i zdolności do zapominania, oraz przebaczania. Wyborcom stale się mówi, że będzie lepiej, a jest odwrotnie. Mówi się, że zmniejszy się biurokrację, a jest odwrotnie. Żadna opcja polityczna nie zmniejsza przepisów prawnych, ustaw ograniczających prawa obywatela, ale je zwiększa. Taka kreatywność przepisów prawnych prowadzi także do zniewolenia społeczeństwa.

Pozostaje jeszcze dociekliwe pytanie? Dlaczego politycy nie realizują swych obietnic wyborczych?

Ci o których myślimy, że ich wybieramy, są  już dawno wybrani. Wcześniej im się serwuje udziały w rożnych spółkach, stowarzyszeniach, piastowania funkcji w zarządach, szefostwo itd. Nie mając pojęcia, że są manipulowani, zarabiają duże pieniądze. Otóż zarządy, w których zasiadają dokonują malwersacji, a tym samym również spada odpowiedzialność na przyszłych polityków. W ten sposób promotorzy kandydata podporządkowują  jego przyszłe działania własnym interesom. To narzuca pytanie: kim są ci promotorzy? Na pewno nie są to ludzie biedni, na pewno nie są to patrioci, na pewno nie są to ludzie związani z ojczyzną. Do takich manipulacji potrzebne są duże pieniądze oraz pogarda dla wartości człowieka i jego honoru.

Odwzajemnieniem się polityków dla swoich promotorów jest następnie mianowanie ich na eksponowane stanowiska, tworzenie dla nich praw i przywilejów niedostępnych innym. Tworzy to ugrupowanie kolesiów. Wzajemne adorowanie. Cały ten „demokratyczny” system zezwala  parlamentarzyście na nierespektowanie prawa np. może jechać samochodem pijany, może być w pracy pijany (w sejmie). Zwykły obywatel straciłby po czymś takim pracę. Strona Polityka na kacu http://tygodnik.onet.pl/30,0,57577,polityka_na_kacu,artykul.html

To właśnie parlamentarzyści tworzą prawo, lecz dobre tylko dla siebie. Oni są niezniszczalni (zmieniając partie, posady, tworząc nowe partie), tworzą nowe ustawodawstwa, które nie spowodują pociągnięcia ich do odpowiedzialności za malwersacje (procesy sadowe ciągną się latami, by  się przedawnić – tak stanowi „prawo”). Ale nawet gdyby im przyszło znaleźć się  w więzieniu, to i  tam  będą mięli lepiej niż biedny emeryt. Więzień ma o wiele więcej praw go chroniących niż przeciętny obywatel (chroni go Konwencja Genewska). Zwykły obywatel nie może nawet myśleć o prawach, które ma więzień. Zwykły obywatel ma prawo tylko wegetować, a umrzeć powinien jak najwcześniej – do tego się dąży. Zwykłego obywatela może zniszczyć urząd finansowy, mający oparcie prawne, tworzone przez parlamentarzystów. Wszelkie natomiast malwersacje rządzących są argumentowane tym, że są zgodne z prawodawstwem. Ale to przecież oni tworzą to prawodawstwo dla ochrony własnych malwersacji.

Zwykły wyborca nie może zapytać wybieranego o jego narodowość. (Będzie osądzony o antysemityzm). Polak nie może wiedzieć, ilu w Sejmie jest Polaków?  Nie może wiedzieć kto Polską rządzi?

Dalej tak jak za komuny, nie ma odpowiedzialności osobistej polityka za złe decyzje, czy ustawy. Za największe malwersacje, rozgrabienie majątku narodowego (dorobku pokoleń) nikt nie poniósł i nie ponosi żadnej kary.

Dla polityków, których już nie można dalej wykorzystać, a są posłuszni i się zasłużyli masonerii organizuje się odczyty, za które ci politycy otrzymują bardzo wysokie honoraria. Społeczeństwu się nie mówi, że to właśnie z pieniędzy społecznych się tych polityków wynagradza (przykładem jest pewien elektryk, który prowadził wykłady na uniwersytetach – jakie wartości może on przekazać?). Społeczeństwo biednieje, a oni się bogacą.
Polakom się mówi, że są już Europejczykami. A gdzie byli poprzednio? Czy nie w Europie? Żaden rząd nie prowadził rozliczenia z UE.  Takiej kalkulacji nie robił żaden deputowany do UE. Politycy tylko podają, ile UE nam przekazuje, lecz nie podadzą, ile z tych pieniędzy  z powrotem wraca do Unii dlatego, że polskie większe firmy są zrujnowane, a inwestycje w Polsce realizują firmy zagraniczne, odprowadzając zyski do Unii.

Banki polskie zostały przejęte za bezcen przez banki zagraniczne. Dlaczego banki te postawiono w stan bankructwa, choć zagraniczne banki się o nie „biły” składając skargę do Trybunału UE w Strasburgu? Dlaczego musiały zostać rozgrabione polskie stocznie, nie dostając pożyczki z banku, a banki można było dofinansować z budżetu państwa, podczas gdy menażerowie banków zarabiają miliony? Takie działanie ma na celu rozbicie dużych zakładów (powstają spółki), ażeby ludzie nie mogli zbiorowo przeciwstawić się rozgrabianiu Polski. Wszelkie podwyżki, ograniczenia praw ludzi są stosowane wybiórczo na poszczególnych grupach, nie mogących się temu przeciwstawić, a później jest to stosowane na całym społeczeństwie. Tak nam się mówi o „demokracji”.

Społeczeństwa przyzwyczajono do manipulacji słownej – mianowicie:

– Demokracja – w praktyce – ujarzmienie, zniewolenie.
– Dobrobyt społeczeństwa – dobry byt rządzących, mierny społeczeństwa.
– Prywatyzacja – w prywatne kieszenie, dorobek narodu (całych pokoleń).
– Wolność – wolno Ci tylko o tym śnić.
– Równość – równanie wszystkich do biedoty.
– Równouprawnienie – przywileje dla mniejszości, upodlenie dla większości.
– Wolne media – praktycznie wolne od prawdy. Media zostały opanowane przez niewielką grupkę ludzi, którzy mediami manipulują.
– Wartości intelektualne – instytucje mające w założeniu ochronę przed kopiowaniem stworzonych przez artystów dzieł sztuki i kultury. W rzeczywistości zagrabiają większość zysków z prac artystów. Pytaniem jest, czy tzw. wartości intelektualne mają służyć rozwojowi cywilizacji, czy też ją ograniczać?
– Samorząd – iluzja – (jesteś ograniczony prawami, ustawami Ci narzuconymi).
– Jesteś wolny – tyle że w klatce długów.
– Wolno Ci wszystko – na co Ci pozwolą.
– Ministerstwo Obrony – powinno być Ministerstwo Agresji – atakują inny kraj,a nie bronią własnego.
– Broń atomowa – nie służy do obrony, a do ataku na inne terytorium – ( nikt jej nie użyje na własnym terytorium z powodu skażenia radioaktywnego).
– Terroryzm – jest to obrona przed agresją. Nie mówi się przy tym o terroryzmie ekonomicznym, finansowym. Przykładem jest Jugosławia, którą bombardowano, niszcząc infrastrukturę i przemysł. Bombardowanie Jugosławii było skutkiem wypędzenia z Jugosławii doradców Sorosa i Sasha tych, którzy doprowadzili Polskę do ruiny gospodarczej. Zmuszono więc Jugosławię do zaciągania pożyczek na odbudowę.
– Unia Europejska daje – ale najpierw zabiera. Monstrualny twór biurokratyczny, zżerający miliardy Euro. Zniewalający zrzeszone narody, niszczący ich  suwerenność. Za to  Ty płacisz – czy o tym wiesz?
– Pójdziesz do Raju – gdy będziesz posłuszny jak cielę i dasz się ograbić.
– Lekarze Ciebie uleczą – z nadmiaru pieniędzy, dopóki będzie Cię stać na lekarstwa. Lekarze podają nieprzetestowane leki powodujące, niszczenie Twego organizmu. Jednocześnie zaciekle się walczy z naturalnymi sposobami leczenia i naturalnymi lekami (ziołolecznictwo).
– Prawda – czytając gazetę, pomyśl odwrotnie – w ten sposób znajdziesz prawdę.
– Olimpiady – zgodnie ze statutem olimpijskim, państwa uczęszczające w wojnie nie mogą brać udziału w igrzyskach olimpijskich. Dla kogo jest zatem ten statut, skoro USA,0 jak wypowiadał się ich prezydent, prowadzą „wojnę z terroryzmem” będąc agresorem (atakując Irak, a następnie Afganistan), zostaje organizatorem zimowych igrzysk olimpijskich w 2002 roku, oraz bierze udział w następnych wszystkich igrzyskach? W okresie II-giej Wojny Światowej olimpiady się nie odbyły.
– Programy polityków – obiecanki cacanki, a głupiemu radość.
– Życiorysy polityków – rysy w ich życiu, ale ich życia nie poznasz.
– Lepsze jutro – to jak pies goniący swój ogon.
– Wojna w Iraku – prawidłowa nazwa to agresja – oszustwo polegające na tym, że pieniądze na tę agresję wydano z budżetu USA, (który to budżet jest i tak bardzo zadłużony). Będą to spłacać pokolenia Amerykanów. Nawet jeśli będą jakieś zyski z irańskiej ropy, to trafią one do koncernów  naftowych, a nie do budżetu USA. W ten sposób pod pretekstem „wojny z terroryzmem” zostaje ograbiony naród amerykański. http://www.youtube.com/watch?v=TFquHFH0Dxo&feature=related
– Transfer pieniędzy od obywateli do kieszeni bankierów.
– Kryzys gospodarczy – nikt nie mówi o jego przyczynach. Słowo kryzys jest dobre na każdą nieudolność. Ale jest to w zasadzie niewydolność systemu finansowego. Rosną długi najważniejszych gospodarczo krajów świata. Długi te są wykreowane przez banki. Nie ma w obiegu pieniędzy do spłacenia tych długów. Nawet gdyby wszystkie kraje chciały te długi spłacić, to powstaje pytanie do kogo wpłyną tak gigantyczne sumy pieniędzy? Nie wgłębiając się w sferę funkcjonowania banków, należy  się zastanowić skąd się biorą pieniądze na wszelkie pożyczki, skoro wszyscy są zadłużeni, a banki również ogłaszają bankructwa. A może są to tylko „pieniądze” wirtualne (nieistniejące). Czy zatem należy je spłacać? Czy „kryzys” realnie istnieje, czy też służy elitom bankierskim do terroryzowania społeczeństw?
– Globalizacja – Jest to proces tworzenia ponadnarodowych korporacji których nikt nie kontroluje. Korporacje ponadnarodowe dysponując wielkim  kapitałem zmuszają do bankructwa małe konkurencyjne firmy, ustalając w ten sposób wysokie ceny swoich wyrobów. Te korporacje, nie ponoszą odpowiedzialności za zatruwanie środowiska oraz ludzi (produkują szczepionki zabójcze dla ludzi, modyfikują rośliny powodując choroby zwierząt i ludzi).
– Podatki – jaki jest udział podatków w cenie wyrobu? Błędnym jest ogólne mniemanie, że płacimy podatek tylko za gotowy produkt. Przykładowo: wyprodukowanie błotnika do samochodu rozpoczyna się od wydobycia rudy żelaza. 1). płaci się podatek od praw do eksploatacji złóż rudy. 2). płaci się podatek od zarobku zatrudnionych pracowników (nawet jeśli pracownicy sami płacą ten podatek, to i tak ma to wpływ na zwyżkę ceny wyrobu). 3). podarek zawarty w energii elektrycznej, 4). podatek zawarty w zużytym paliwie, 5). podatek od sprzedanej rudy (surowiec opuszczający kopalnię). Dalszy proces produkcyjny zawiera następujące etapy, transport do huty, 6). podatek od zarobku kierowcy, 7). podatek zawarty w paliwie. W hucie, 8). podatek od płac pracowników, 9). podatek zawarty w energii elektrycznej, 10). podatek od wyrobu finalnego huty (surówki). Lecz najistotniejsze jest to, że w cenie surówki są już zawarte podatki z kopalni rudy. Jest to dwukrotne pobranie podatku od surowca opuszczającego kopalnię rudy. Następnym procesem jest walcownia. Przewóz do walcowni to: 11). podatek od płacy kierowcy, 12). podatek zawarty w cenie paliwa. W hucie: 12). podatek od płac pracowników, 13). podatek zawarty w energii elektrycznej, 14). Podatek od produktu finalnego walcowni (blachy). W cenę blachy jest wliczony 3-krotny podatek od kopalni rudy, oraz 2-krotny podatek od huty. Pozostaje jeszcze proces wytłaczania w tłoczni i malowania w malarni. W sumie na wytworzony błotnik do samochodu wchodzą następujące podatki: 5-krotny podatek od rudy, 4-krotny podatek od huty, 3-krotny podatek od walcowni, 2-krotny podatek od tłoczni. Samochód składa się z dużo większej liczby podzespołów i wszystkie one zawierają ukryty podatek. Najbardziej zatem dotkliwe dla ludności są podwyżki cen surowców, energii, oraz podatków. To ma największy wpływ na ceny wyrobów finalnych. Ponieważ podwyżka cen tych składników powoduje kumulowaną podwyżkę cen tzw. detalicznych, to często rozkłada się w czasie (ceny surowców się nie zmieniają aż do wyczerpania starych zapasów).  Ponad racjonalne opodatkowanie gospodarki skutkuje ruiną gospodarczą. Drogich wyrobów społeczeństwo nie będzie kupować (nie posiada alternatywnie wysokich zarobków). Jeśli społeczeństwo nie będzie kupować to producenci nie będą produkować (eksport też będzie za drogi). Do budżetu państwa też nie wpłyną pieniądze z podatków. „Władza”, choć nieudolna, nie uszczupli swego stanu posiadania i swoich przywilejów (a może jest to robione celowo, żeby naród zniewolić). Biedny będzie myślał tylko o wygrzebaniu kawałka chleba ze śmietnika bogatego.
– Edukacja – reformacja systemu mająca na celu dopuszczenie do wyższej edukacji jedynie pokolenia elit rządzących (biedny nie może rządzić).
– Narodowość – ukrywanie swego pochodzenia. Ma na celu zdezorientowanie społeczeństw, aby ukryć prawdę o tym, kto nimi rządzi.
– Filmy – również sposób na ogłupianie ludzi (mało jest filmów wartościowych). Propaganda przemocy (wojny, zabójstwa ).
– Telewizja – czy ją oglądasz, czy też nie – to za to płacisz. (Bez względu na to czy płacisz z własnej kieszeni, czy płaci za to rząd). Za tak zaserwowaną „kulturę” otrzymujesz reklamy, które Ci niszczą słuch i wzrok (głośne, szybko migające reklamy). Serwowane w reklamach naciąganie ludzi na różnego rodzaju wygrane poprzez wysyłanie płatnych SMS-ów jest jawnym oszustwem, lecz prawo tego nie ściga. Tak samo z wysyłaniem SMS-ów na telefony komórkowe.
– Reklamy – czy zastanowiłeś się, dlaczego dociera do Ciebie tyle reklam? Dzieje się tak, że przedsiębiorstwo, zakład ma prawo odpisać pewną kwotę od podatku na reklamy (im to nie uszczupla zysku, ale te pieniądze nie wpływają do budżetu państwa), czyli społeczeństwo to opłaca. Lecz jak łatwo na tym zarobić dodatkowo? Otóż wystarczy się dogadać pomiędzy zleceniodawcą a wykonawcą reklamy i podzielić zyski. Dlatego reklamy są takie drogie. Im droższe – tym zyski są większe. Ty za to płacisz, chociaż tego nie chcesz i Tobie to szkodzi.
– Emerytury – oszustwo, polegające na wypłacaniu wysokich emerytur grupom uprzywilejowanym, a małych pozostałym obywatelom. Następnie  podwyżki procentowe emerytur związane z inflacją, powodują że najbogatsi bogacą się jeszcze bardziej, a biedni biednieją (biednych należy wyeliminować).
– Wojny – Poza biznesem dla przemysłu zbrojeniowego, mają dodatkowo na celu szkolenie żołnierzy w agresji, aby w przypadku buntu własnego społeczeństwa można było ich wykorzystać we własnym kraju.
– Holokaust – obecnie najlepszy biznes, uczestniczą w nim tylko wybrańcy http://www.bibula.com/?p=10828
– Finansjera – podawanie za najbogatszych ludzi świata takich jak: Carlos Slim, Bill Gates 2010r. Ich majątki są bardzo skromnymi w porównaniu do fortun takich rodów jak: Rothschildowie, Rockefellerowie, Warburgowie, Astorowie, Morganowie, lecz ich w wykazie  najbogatszych nie ujrzysz. O nich nie wolno pisać, nie wolno im robić zdjęć, gdyż to oni manipulują mediami i politykami http://www.wykop.pl/ramka/361425/przekret-goldman-sachs-owoc-chorego-systemu/
– Banki – działalność ich opiera się na lichwie, słowo którego w poprawnych politycznie mediach nie wolno używać. Z lichwy (oprocentowania) pieniądze wpływają do kieszeni podanych powyżej rodzin. Banki operują wirtualnym pieniądzem (nieistniejącym), naliczając od tego odsetki, tworzące zadłużenie, które nigdy nie może być spłacone (nie istnieją pieniądze na spłatę tych zadłużeń). Istnieje pewna zależność: otóż im więcej się mówi o demokracji w danym kraju, tym więcej ten kraj jest zadłużony. Kraje które nie chcą się zadłużać są niszczone. Przykładem, poza Jugosławią, jest Iran, który został zniszczony za to, że chciał zrezygnować z rozliczeń za ropę naftową w dolarach USA, a zaczął przyjmować opłaty w innych walutach
http://www.eioba.pl/a85450/kryzys_1929_33_czyli_najwi_kszy_przekr_t_w_historii_wiata
http://niepoprawni.pl/blog/235/kryzys-finansowy-czyli-wielki-przekret
– Pomoc dla krajów rozwijających się – za każdy dolar dany krajom afrykańskim w ramach takiej pomocy zabiera się im osiem dolarów za zadłużenie. Afryka posiada dużo bogactw naturalnych, ale ludzie są tam bardzo biedni. Kto się bogaci na bogactwach Afryki?
– Drenaż mózgów – okrada się biedne kraje z najlepszych naukowców i fachowców, oferując im wyższe płace w krajach bogatych. Ale biedne kraje wykształciły tych naukowców (całe społeczeństwo za to płaciło). Taki proceder nie jest karalny – dlaczego?
– Ocieplenie klimatu – przekręt mający na celu wyłudzenie opłat za tzw. gazy cieplarniane od społeczeństw na rzecz oszustów. Otóż wpływ  człowieka na ocieplenie jest mniejszy niż 1% z czynników naturalnych. Na pewno jest rzeczą pozytywną dbanie o czystość środowiska naturalnego, o przyrodę. Ale tu jest również ciekawy wątek, nie nakłada się sankcji ekonomicznych na korporacje, które w rabunkowy sposób niszczą lasy. Przykładem jest puszcza amazońska. (Drzewa najlepiej oczyszczają  atmosferę). Sprawa oszustwa klimatycznego (w którym brali udział również tzw. naukowcy), nie przedostałaby się do opinii publicznej gdyby nie hakerzy rosyjscy, którzy dotarli do korespondencji tych „naukowców” i zdemaskowali ich nieuczciwość. Dlatego też Rosja nie uczestniczy w tym oszustwie i nie płaci haraczu za jakieś ocieplenie. Chociaż te fakty dotarły do polityków i wszczęto w tej sprawie śledztwo to nadal biznes okradania społeczeństw dobrze prosperuje. Więcej jest pod adresem:
http://media.wp.pl/kat,1022945,wid,11894176,wiadomosc.html?ticaid=1bbb8
Jak wielkie zanieczyszczenie atmosfery i gleby powodują działania militarne? (Stosowanie przez armię USA napalmu i innych środków chemicznych w Wietnamie, zubożonego uranu w Iraku). Zużycie surowców naturalnych (ropy) do celów militarnych. O tym ludzie nie powinni wiedzieć. A służy to tylko do zabijania i niszczenia.
– Rośliny modyfikowane genetycznie – jest to największa zbrodnia przeciwko ludzkości, która nie będzie nigdy osądzona. Jest to holokaust nie na poszczególnych narodach, lecz na całej ludzkości. Rośliny modyfikowane genetycznie w skrócie GMO, to sztucznie zmieniane geny, są one szkodliwe dla zdrowia ludzi i zwierząt. Z tego powodu giną tak pożyteczne pszczoły. Powodują nieodwracalne zmiany w organizmach. Podczas eksperymentów zwierzęta dzikie zawsze wybierają rośliny naturalne (ludzie nie są w stanie tego odróżnić). Najgorszą cechą GMO jest ich rozprzestrzenianie się i zmiana roślin naturalnych w modyfikowane. To prowadzi do degradacji całego ekosystemu Ziemi. Jeszcze inną już diabelską cechą, którą nadano tym roślinom, jest pozbawienie większości z nich cech reprodukcyjnych (brak nasion). Tak, że rolnik uprawiający rośliny GMO musi zawsze do zasiewu kupować nową partię nasion. To całkowicie uzależnia go od dostawcy takich nasion, który dyktuje ich ceny. Największym koncernem produkującym nasiona GMO jest MONSANTO, posiadający najwięcej patentów na modyfikowane rośliny, (nie może być konkurencji). Ten koncern jest w stanie przekupić polityków, media, żeby byli mu posłuszni i nie ujawniali prawdy.  W celu zdobycia fortuny można zniszczyć roślinność na ziemi, zwierzęta, oraz ludzkość. Geny ze zmodyfikowanej genetycznie roślinności przedostają się do organizmów zwierzęcych a następnie do organizmów ludzi. Ale nie tylko są modyfikowane rośliny, modyfikuje się już również zwierzęta, czy czas teraz na człowieka? http://nwomedia.pl/artykul,2832,Szatanskie-nasiona

Czy jesteśmy ostatnim pokoleniem, które jeszcze posiada ten przywilej, że potrafi myśleć? Czy następne pokolenia będą pełnić funkcję żywych robotów, usługujących garstce tych, którzy nas teraz ograbiają i nami manipulują? (Żywy robot jest tańszy niż mechaniczny, a poza tym rozwiązuje to idealnie problem przeludnienia).

Tym i takim celom ma służyć znakowanie ludności czipami (nadanie każdemu numeru). Historia już to przerabiała w pewnych obozach, czy to nie wraca teraz w udoskonalonej formie i na jeszcze większą skalę? Czy to jest przypadek, czy też celowe działanie? Czy jest to robione przez to samo środowisko?

Przedstawiony tu materiał nie zawiera wszystkiego co się obecnie dzieje, podaje przykładowe fakty oraz zapytania. Odpowiedzi na postawione tu pytania każdy musi sam zdefiniować, tak jak na pytanie tytułowe. Pomimo pesymistycznego powyższego materiału należy być optymistą. Tylko taka postawa daje nadzieję na zniweczenie szatańskich planów. Smutnym jest to, że nawet Kościół zapomniał o Szatanie. Niszcząc zło – czynisz dobro. Niszcząc dobro – czynisz zło.

Janusz Niewiarowski (Kanada)

Foto. http://pajacyki-nicpon.blogspot.com/


24 Responses to Dokąd zmierza „cywilizacja”?

  1. pawel napisał(a):

    Tekst, w którym całkiem słuszne tezy zbiegają się z, co najmniej, dziwacznymi. Np. hasło „prywatyzacja”. Niemniej kilka ważnych spostrzeżeń zadecydowało o tym, że ów artykuł opublikowałem na PROKAPIE. Ciekawe, co inni Czytelnicy o tym sądzą…

  2. Tadeusz napisał(a):

    Jako inny czytelnik zauważam w większości dobrą identyfikację problemu lub jego skutków i brak odnalezienia przyczyn, które tłumaczy dopiero wolnorynkowe rozumowanie.

    Co do pytań o cywilizację, to postaram się streścić i przytoczyć kilka generalizujących faktów, które moim zdaniem są bardzo niedoceniane i często pomijane. Dotyczą głównie młodych ludzi w Europie (rdzennych :)), oni są w tym rozumowaniu najważniejsi.

    1. Ateizm lub bardzo luźny stosunek do religii i metafizyki. Tu pozwolę sobie napisać, że widać jak wyprzedzamy kraje muzułmańskie – oni są na etapie od średniowiecza do XIX w., dopiero godzą wynalazki ze swoją rzeczywistością lub przymierzają się do sufrażystek.
    2. Każdy zna angielski i może się z każdym bezpośrednio porozumieć.
    3. W powyższym na nieprawdopodobną skalę pomaga Internet i generalnie telekomunikacja.
    4. Ogląda się te same seriale, kreskówki, filmy i słucha się tej samej muzyki (wszystko głównie amerykańskie).
    5. W obliczu powyższego i np. Duńczyka, który studiuje w Stanach, pracuje w Australii i osiedla się w Holandii, jeżdżąc na koncerty do Anglii kryteria narodowe bardzo słabną.
    6. Przywiązanie do wolności osobistej jest naprawdę duże i oprócz przemieszczania się obejmuje m.in. używki.
    7. Konsumpcjonizm i doświadczenie tego jak wiele dóbr można kupić, gdy się na nie zapracuje raczej nie pozwoli na komunizm lub coś równie szybko doprowadzającego do ubóstwa.

    Mnie osobiście powyższe napawa w sumie sporym optymizmem, może z powodu dużej wiary w człowieka jako jednostkę. Jedyne poważne zagrożenie na przestrzeni kilku najbliższych dekad to taka prawdziwa bieda z czasów Wielkiego Kryzysu i inżynieria społeczna żerująca na niej. Powrót do potrzeb podstawowych zawsze może wszystko zniszczyć.

  3. Tadeusz napisał(a):

    Przerażonych/oburzonych moim optymizmem, którzy zapytają kim będzie taki współczesny człowiek bez religii, bez narodu etc. odpowiem jedno. Właśnie to będzie człowiek. Jego więzi z innymi ludźmi będą wynikać właśnie z tego, że będą oni ludźmi i dla samego ich człowieczeństwa będzie wchodził z nimi w interakcje. Nie będzie to wynikiem zabobonu, narzuconej tradycji, poczucia zagrożenia wobec „innych”, wszystkiego czym się od dawna straszy, co tworzy fałsz i obłudę we wzajemnych relacjach.
    Życzę sobie tego, bo wierzę w człowieka i jeżeli nie może on istnieć dla innych ludzi bez tych wszystkich bzdur, to niech nas szlag trafi, bo wartości w tym żadnej.
    Tadeusz Rychter

  4. paweł napisał(a):

    Ja jednak bardziej ufam Bogu niż ludziom, wierzę również w Boga. Człowiek bez oparcia w wartościach, wcześniej czy później stoczy się do poziomu bezwolnej maszyny, którą można dowolnie sterować. Religia dla osoby wierzącej stanowi duże oparcie, dla ateisty takim oparciem jest szacunek dla prawa naturalnego. Proszę nie zapominać, że żyjemy w świecie realnym, a nie w jakiejś utopii, gdzie człowiek składa się wyłącznie z człowieczeństwa i jest on miarą wszystkich rzeczy. Europa, świat Zachodu, gdzie jest jednak – jak Pan twierdzi – przywiązanie do wolności, jest polem ekspansji ludzi o innych religiach. Jeśli muzułmanie opanują Europę to nie będą się bawić w jakieś dywagacje o człowieczeństwie tylko wezmą nas w obroty, a żony nasze do haremów. Musimy raczej odzyskać wiarę w nasze wartości, mówiąc kolokwialnie – wrócić do korzeni. I jeśli to się nie dokona, cywilizacja Zachodu, jaką znamy z historii i która wciąż jeszcze się tli, istotnie przepadnie. Ale to nie znaczy, że zapanuje CYWILIZACJA CZŁOWIECZEŃSTWA. Pustkę po cywilizacji Zachodniej wypełni po prostu inna cywilizacja. Nie wartościuję już czy lepsza czy gorsza. Po prostu INNA.

  5. Tadeusz napisał(a):

    Panie Pawle,
    sam Pan pisze, że bez wartości się nie da i kawałek dalej wskazuje drogę, o której pisałem, że oprócz religii jest prawo naturalne. Ja to ostatnie nazywam po prostu człowieczeństwem, może zaciemniając nieco prezentowany obraz.
    Rozumiem jak to brzmi dla osoby wierzącej, ale właśnie z definicji osoby wierzące przeceniają znaczenie i wyjątkowość bóstw i religii.
    Odwrót od nich to też nie koniec cywilizacji i powstanie pustki, tylko zmiana, ewolucyjna zmiana. Zmiana, która jak wskazałem wyżej plasuje nas kilkaset lat przed muzułmanami.

    Poza tym uważam, że przecenia się siłę muzułmanów w Europie. Bycie pobożnym, roszczeniowym, haremowym muzułmaninem w Europie to ślepa uliczka.
    1. Ateizm Europejczyków jest spory i będzie postępował. Walczenie z nim spotka się z naprawdę dużym oporem.
    2. Skrajna wielodzietność i nadużywanie socjalu doprowadzi do biedy i braku socjalu, końca opartej na nim ekspansji lub do prawdziwej, dużej wrogości do muzułmanów.
    3. Jednocześnie widząc jak fajnie sobie żyją wolni ludzie (seks i używki w nadmiarze brzmią prymitywnie, ale właśnie dlatego najsilniej działają na prymitywnych ludzi) dojdzie do zeświecczenia muzułmańskiej młodzieży.
    Uważam, że muzułmanie się zsekularyzują i zasymilują lub sami zepchną na margines Europy. Teksty m.in. Korwina o zaszlachtowaniu Europejczyków mnie nie przekonują. Ponadto, gdy pojawia się realny wróg, jakoś zawsze my byliśmy tymi bezwzględnymi i skutecznymi.

    Pokuszę się jeszcze o pewien wniosek na podstawie moich komentarzy. W Europie ani nigdzie indziej kiedykolwiek nie było takiej wolności intelektualnej i osobistej jak teraz. Owszem tłamsi się nas gospodarczo, polityczna poprawność obowiązuje, biurokracja dokazuje, ale informacja krąży w niespotykany wcześniej sposób (zatem wystarczy usunąć UE i nadmiar państwowości).
    Każdy może wszystko zakwestionować i otwarcie to wyrazić. Przecież my tutaj dyskutujemy teraz na tematy, które sto czy dwieście lat temu były nie do pomyślenia. Nawet Pańska wypowiedź broniąca starego „ładu” byłaby źle widziana, bo przecież on nie wymaga obrony, ani racjonalizowania, w ten sposób umniejsza się jego „oczywistą” wartość.
    Pewnie Pan i wielu innych zapyta „Czy w takim razie wolno wszystko?”.
    Otóż szczytem rozwoju człowieka jest, gdy uświadamia on to sobie, w pełni czuje tę moc i może ją wykorzystać. I nie robi tego. Nie występuje przeciw innym ludziom, nie narzuca swej woli. W średniowieczu królowie często tak czynili z powodu „praw boskich”. Gdy współczesny człowiek też tak zacznie czynić (z powodu tych praw naturalnych i „obdarowania” innych wolnością, jakiej sam chce), okaże się, że jest niezłomnym liberałem gospodarczym i społecznym.

  6. Janusz napisał(a):

    Pozwolę sobie odpowiedzieć na komentarz kol. Tadeusza. Głównym wątkiem komentarza jest gloryfikacja tzw. globalizmu. Kim zatem jest człowiek nie utożsamiający się z państwem, narodem (tak jak by nie miał rodziny i się nie narodził), nie utożsamiający się z kulturą, historią narodową. Człowiek bez swych korzeni, jest wykorzystywany przez innych do wzbogacania się, robienia fortun. Globalizacja dąży do narzucenia człowiekowi takiej formy egzystencji, aby jego cykl dzienny zamykał się w następującym systemie: śniadanie, praca (Jak najdłużej) obiad, oglądanie telewizji (kreskówki, filmy amerykańskie, bez żadnych wartości intelektualnych), spanie. Następny dzień taki sam.W takim kieracie człowiek nie musi myśleć (media kreują jego myślenie i jego tożsamość), nie musi się zastanawiać skąd jest i po co jest. Religia jest natomiast jedną z form, która daje człowiekowi wiarę w sens jego istnienia i nie pozwala człowiekowi stać się tylko maszyną do robienia pieniędzy.
    Powyższe uzupełnię tym co napisałem w 2008 roku.
    Dokąd zmierzasz?
    Idą w świat rodacy,
    Za kawałkiem chleba.
    Idą w świat pracować,
    Bo taka potrzeba.
    W Ojczyźnie nie ma pracy,
    Tak ja zrujnowali.
    By Polacy chleba,
    Po świecie szukali.
    Ojczyznę dziś obcy,
    W swe rządy przejęli.
    Polaka we własnym kraju,
    Do niewoli wzięli.
    To co nasi ojce,
    Przez wieki tworzyli.
    Oni dziś między siebie,
    Wszystko rozgrabili.
    Idziesz w świat szeroki.
    Z poniewierki wracasz.
    Masz trochę mamony,
    Lecz rodzinę stracasz.
    Myślisz, żeś bogaty?
    Dużo zarobiłeś.
    A nie wiesz tylko o tym,
    Że zdrowie straciłeś.
    Idziesz za pieniądzem
    On to Cię oślepia.
    Widzisz mamony kasę,
    A gubisz człowieka.
    Banki, podatki, składki,
    Szybko Cię wyzwolą.
    Ze snów o pięknym raju
    I życiu swawolą.
    Gubisz też Ojczyznę,
    Z której się wywodzisz.
    W kraj to obcy idziesz,
    Swe uczucia zwodzisz.
    Im dalej uciekasz,
    Im dłużej to trwa.
    Tym częściej serce pyta,
    Gdzie Ojczyzna ma?
    Gdzie strumyk wśród łąk?
    Z cicha przemyka.
    Żabka kumcze u boku,
    Czystego strumyka.
    I wtedy to wspomnisz,
    Ojczyznę Swą,
    Gdzie Bóg, Honor, Ojczyzna,
    Są zaletą tą.
    Janusz Niewiarowski 1.06.2008. Kanada

  7. Tadeusz napisał(a):

    Utożsamianie się z państwem to oczywista bzdura, to tak jakby utożsamiać się z ONZ czy OPEC.
    Utożsamianie się z narodem to XIX wieczny eksperyment służący obniżeniu kosztów mięsa armatniego. Widział Pan mapy Europy w różnych stuleciach? Z kim lub czym się Ci ludzie utożsamiali? Z dobrym życiem w danym kraju, władcą, który nie gnębił, tym co posiadali, religią, sąsiadami i rodziną (niekoniecznie w tej kolejności).
    Krótko: z wartościami. Wartości są przy tym dużo starsze i bardziej uniwersalne od narodów i państw. Dlatego tak dobrze swego czasu miała się Rzeczpospolita Obojga Narodów czy współcześnie Szwajcaria.
    Pańskie poglądy cechuje totalizm i brak logiki – w Pańskim wydaniu wartości są związane z narodem i kto nie wyznaje narodu nie może wyznawać wartości. Nonsens.
    Swoją drogą brzydka sztuczka z Pańskiej strony by rodzinę z narodem zrównywać.

    Pan najwyraźniej nie rozumie, że korzenie ma się indywidualnie, nie są wspólne z innymi ludźmi (poza rodziną; nie ma roślin o wspólnych korzeniach, wtedy to jedna roślina).

    Chciałbym też poznać zakamarki myśli osoby, która na podstawie arbitralnych kryteriów może utożsamiać się z dziesiątkami milionów jednych ludzi, a nie może z setkami milionów innych. Wyjątkowa paranoja.

    Zdziwiłby się też Pan ile w amerykańskich kreskówkach jak Simpsonowie czy South Park jest krytycznego podejścia do mnóstwa zjawisk społecznych, również tych, których pewnie obaj nie lubimy.

    Globalizacja, ta o której ja piszę, to nie odgórny, narzucony gleichschalt. To zwykłe podzielanie tych samych wartości, tylko na innym poziomie. Współczesna wersja średniowiecznego uniwersalizmu. Jednocześnie nie zakazuje ona różnorodności, którą bardzo lubię.

    O tym, że religia jest JEDNĄ z form obaj z Panem Pawłem wyżej napisaliśmy. Zmierzch religii w Europie uważam za fakt i w tym kontekście mojej wypowiedzi nt. cywilizacji go umiejscawiam.

  8. pawel napisał(a):

    Panie Tadeuszu,
    obawiam się, że wizja, którą Pan zaprezentował sprowadza się do prostej konkluzji: „Chciałbym aby wszyscy byli piękni, zdrowi i bogaci”. Tak się nie da. Zgadzam się z Panem – wolny rynek to najbardziej pokojowy stan społeczeństwa. Wolny rynek funkcjonuje najsprawniej w warunkach pokoju. Państwo zaś, poprzez nadmierną ingerencję w tę społeczną harmonię wyrządza jedynie szkody. Wojna to również taka ingerencja (jednak wojna obronna to już zupełnie coś innego…).

    Europa czy też szerzej – świat Zachodu potrzebuje przebudzenia. Ale do czegóż ten Zachód ma się odwołać jeśli nie do chrześcijaństwa, które w znacznej mierze ów Zachód zbudowało? Do „wartości” rewolucji francuskiej? Bez tego – obawiam się – nie nastąpi kolejny etap ewolucji lecz pustka aksjologiczna. A w tę pustkę wejdą inny, ze swoimi wartościami. Jestem w stanie wyobrazić sobie Europę islamską, w której część społeczności muzułmańskiej buntuje się przeciwko władzy. Może nawet będą jakieś enklawy, w których dominować będą chrześcijanie (tak jak np. Pakistan, Liban, Indie), ale co rusz będą jakieś rzezie i wojny między wyznaniami.

    Fajnie wygląda wizja świata bez państw i bez narodów, oraz z ludźmi, którzy nie narzucają swej woli innym, lecz niosą tym innym wolność. Obawiam się jednak, że wcześniej czy później znajdzie się taki, który będzie w stanie tę wolę narzucić, za nim pójdą kolejni i… wszystko wraca w stare koleiny. Żeby świat, o którym Pan pisze mógł się ziścić potrzeba chyba „nowego człowieka”. Chyba nie da się takiego skonstruować…

  9. Wielki Brat patrzy napisał(a):

    Mogę walczyć i zginąć za Boga i króla ale za wódę i seks….Coś mi się zdaje, że p.Tadeusz to kolejny troll, których na tej stronie było już sporo.

  10. Wielki Brat patrzy napisał(a):

    Roślinki należą do różnych gatunków, również zwierzęta, ale jednak gatunków. Co ciekawe największe walki są w obszrze jednego gatunku, najczęściej o żarcie i samice. Pan Tadeusz chce ludzi sprowadzić do poziomu zwierząt. Otwarta droga, niech sprowadza ale samego siebie.

  11. Tadeusz napisał(a):

    Panie Pawle,
    rozmawiamy tu o cywilizacji. Nie wiem czy Pan zauważył, ale w stosunku do średniowiecza czy nawet XVIII w. już jesteśmy młodzi, piękni i bogaci. Będziemy jeszcze bardziej. Kierunek od setek lat jest jeden i uważam, że sposób w jaki go tłumaczę jest bardzo bliski prawdy. Rzeczywistość jest dużo banalniejsza niż nam się to na ogół wydaje.

    @Wielki Brat
    Pan woli za byty nadprzyrodzone. Ja twierdzę, że coraz mniej będzie takich jak Pan a coraz więcej takich, którzy przez wolność osobistą będą rozumieć również seks i wódkę i będą ich bronić. I niskich podatków, żeby mieć na nie pieniądze. I całej reszty swoich zachcianek.

    Widzę też, że Pan również zdaje się wprowadzać podział jak Pan Janusz, z tą różnicą, że Pan zamiast narodu stawia boga. Totalizm, jednowymiarowość i niechęć do spojrzenia z innej perspektywy.
    Obok tej wódki i seksu będzie istnieć literatura, teatr, muzyka i filantropia, wszystko co było w Grecji i Rzymie na długo przed chrześcijaństwem. Pan się jednak czepia słówek i nie widzi całego obrazu.

    Drugiej z Pańskich wypowiedzi zupełnie nie rozumiem, bo nie widzę związku z tym co wyżej napisałem. Czego zresztą można oczekiwać po kimś, kto widząc obraz nie mieszczący mu się w głowie ma od razu gotową ripostę: troll. Przejąłem się tym strasznie od anonima i już zmieniam moje rozumowanie od takiego argumentu. Po prostu dech mi zaparło.

  12. paweł napisał(a):

    Na pewno ludzie żyją dziś dłużej niż w Średniowieczu, mają lepsze samochody 🙂 i internet. Ale czy to znaczy, że ludzka natura się zmieniła. Czy jesteśmy mniej grzeszni niż w Średniowieczu, czy wciąż nie musimy walczyć ze swoimi słabościami, czy wciąż od czasu do czasu, lub też permanentnie, kogoś nienawidzimy, czy nie staramy się manipulować innymi, a innym nie pozwolić sobą zmanipulować? Można to jeszcze ciągnąć i ciągnąć… Dlatego raj jest możliwy, ale nie na tym świecie. Cywilizacje są lepsze bądź gorsze, ale zawsze tworzą je instytucje i struktury składające się z ludzi, a ci – jak wiadomo – nie są doskonali, bo skażeni grzechem pierworodnym. Dlatego „laska Boża jest do zbawienia koniecznie potrzebna”…

  13. Tadeusz napisał(a):

    Panie Pawle,
    rozumiem o czym Pan pisze i nie twierdzę, że byłoby mi źle w Pańskiej wizji świata.
    Jestem jednak przekonany, że metafizyka się skończyła dla tej cywilizacji. Tak jak wyrośliśmy kiedyś z krwawych ofiar, tak teraz wyrastamy z religii, wiary w nadprzyrodzone i metafizyki w ogóle. Rzeczywistość będzie coraz bardziej konsumpcyjna, bardzo indywidualistyczna. Ludzie będą się zabijać i kochać, ale coraz rzadziej uzasadniać to metafizycznymi racjami, wielkimi słowami. Nikt nie da głodnemu bułki za fory w zaświatach, czy z nakazu (zachęty?) Ewangelii. Zrobi to za uśmiech tego człowieka i być może z oczekiwania, że gdy sam będzie w potrzebie to ktoś mu pomoże.
    Wiem jak, zwłaszcza wyrwane z kontekstu, naiwnie i cukierkowo może to brzmieć. Alternatywą jednak jest coś tak złego, totalniacko-zaczipowanego etc., że nie przyjmuję tego.

  14. Janusz napisał(a):

    Pisze Pan, że religie upadną – otóż nie wszystkie. Upadną religie te, które są atakowane przez masonerie – nie upadnie natomiast judaizm. Z planem masonerii dobrze jest zapoznać się w publikacji:”Protokóły Mędrców Syjonu”,( można to łatwo znależć w internecie). To jest jedna z ciekawszych lektur, o których media politycznie poprawne nie wspominają.A przecież nie trzeba żadnych przepowiedni, wróżb, astrologów, aby poznać przyszłość ludzkości. Jest to tam dokładnie opisane i realizowane (jak dotychczas wszystko się sprawdza). Z koleji umieścił Pan treść „Utożsamianie się z państwem to oczywista bzdura, tak jak by utożsamiać się z ONZ czy OPEC”. Następnie użył Pan słów „swoją drogą brzydka sztuczka z Pańskiej strony by rodzinę z narodem zrównywać”. Pan również używa porównania państwa z ONZ czy OPEC. Porównania mają na celu bardziej wyraziste zaprezentowanie poglądów, z definicji to jest ogólnie przyjęte i ja tego nie nazywam „brzydką sztuczką”. W dalszym ciągu natomiast bronię określenia, że utożsamiam się z narodem, co rozwinę w przedstawionych argumentach:. Pisząc o korzeniach człowieka (jest to oczywiście przenośnia ogólnie przyjęta i tu nie należy tego mylić z korzeniami drzewa – jak Pan to porównał) odnoszę się do narodowości – wspólnych więzi ludzi wywodzących się z danego regionu (niekoniecznie kraju). To jest wspólna kultura, historia i język. Te cechy zespalają ludzi we wspólnych działaniach dla dobra ogółu. Czy Pan nie posiada kontaktów z ludżmi, z którymi spędził Pan dzieciństwo? Czy nie jest przyjemnie wrócić do dawnych mile przeżytych wakacji. To są moim zdaniem uczucia, które łączą ludzi, wspólne przeżycia. Nigdy MAMONA nie zastąpi uczuć. Myślę ze nie uraziłem Pana odniesieniem do Pańskiego dzieciństwa, ale są takie same odniesienia do mojego dzieciństwa jak i wielu innych.
    Wracając natomiast do tematu globalizacji, nie można pominąć takiej organizacji jak MASONERIA. Celem masonerii jest dominacja nad światem poprzez stworzenie jednego rządu światowego. Realizują to poprzez niszczenie państw, narodów, zawłaszczanie dóbr ludzkości. Masoneria posiada również swoją pseudoreligie tzw.
    ( okultyzm Szatana). Tego chyba Pan nie miał na myśli pisząc „religie znikną”. Należy również postawić sobie pytanie: czy działanie masonerii jest dla ludzi dobre, czy też złe. Istotnym stwierdzeniem jest to, że masoni nie są wybierani przez społeczeństwo i społeczeństwa nie mogą reprezentować (zero demokracji). Masoni rządząc światem stworzą dyktaturę światową. Taki rząd z ludżmi może zrobić wszystko (zredukować populacje ludzi do 500 000 000), taka redukcja ludności może dotyczyć bezpośrednio każdego (Pan nie będzie również z tego planu wyłączony tak jak i ja). Tylko tego nikt nie nazwie LUDOBÓJSTWEM i nikt za to nie będzie sądzony. Masoni ustanowią restrykcyjne przepisy prawne uniemożliwiające jakikolwiek sprzeciw. Kiedyś była era niewolnictwa fizycznego, lecz teraz zbliża się era niewolnictwa umysłowego. Ciekawie opisał te zjawiska Orwell w książce Rok 1984. Ten scenariusz jest już realizowany. Masoni to nie są jacyś tam bezimienni ufoludkowie. Są to ludzie żyjący i działający obecnie.Opanowali rządy wielu państw, weszli w struktury kościoła katolickiego, opanowali najważniejsze gałęzie gospodarek państw, MEDIA. Opanowując media uzyskuje się dostęp do możliwości sterowania ludzkimi poczynaniami. Więcej można zobaczyć na http://niepoprawni.pl/blog/1444/co-bedzie-z-polska-nie-spij oraz http://video.google.com/videoplay?docid=-5739634563260751371 jest jeszcze dużo więcej wartościowego materiału w internecie. Gdy będzie tym tematem zainteresowanie to udostępnię następne ciekawe adresy. Z wiedzą można się zgadzać, lub nie. Można akceptować, lub nie. Można polemizować, lub nie. Wiedzę należy otrzymywać z różnych żródeł, bez względu na to czy się to podoba, czy też nie. Wiedza stanowi o wartości człowieka, nie mamona. Nie chcę tu nikogo urazić moim stosunkiem do wiedzy. Mają intencją jest zaangażowanie innych do szukania wiedzy i prawdy. Zatem Panie Tadeuszu – chociaż nasza dyskusja jest może trochę ostra (znów przenośnia), lecz mysle że dobro jest zawsze najważniejszą wartością. Chociaż drogi są różne – cel myślę jest wspólny – dążenie do dobra na świecie. Pozdrawiam i chętnie wymienię z Panem poglądy. Byłbym usatysfakcjonowany gdybyśmy w następnej dyskusji mogli odnieść się również do podanych przeze mnie stron.Pozdrawiam również Pana Pawła, gdzie mam zaszczyt prezentacji moich poglądów.

  15. Tadeusz napisał(a):

    Na zakończenie mojego udziału w tym wątku zaznaczę jedną rzecz bardzo wyraźnie. Jest to coś, co dostrzegam w wypowiedziach Pana Janusza oraz Wielkiego Brata i uważam za poważny błąd w rozumowaniu. Tak jak kulistość Ziemi wynika z co najmniej kilku różnych dowodów, tak te same pozytywne wartości pochodzą z różnych źródeł – wiary w bóstwa, naród etc.
    W swoim rozumowaniu uważam, że zarówno naród jak i religia dla naszej cywilizacji się kończą (na marginesie z pewnych przyczyn, wyżej nieco zaznaczonych, uważam to za zmianę na lepsze). Nie oznacza to, że nagle odziejemy się w skóry i będziemy nawzajem łupić i gwałcić. To, że te wartości wyprowadzamy z różnych źródeł dla mnie oznacza, że są one immanentną cechą człowieka. Skoro są w ludzkich tworach myślowych (a za takie uważam pojęcia boga i narodu m.in.), to znaczy, że są w nas.
    Więcej wiary w człowieka.

  16. paweł napisał(a):

    Cóż, rozumiem Pana przesłanie… Naród, państwo, religia to przesądy. A przed nami wspaniała przyszłość bez przesądów, bo ludzie, ewolucyjnie je odrzucą. Ale co będzie kolejnym przesądem, gdy już odrzucą wolność, seks, wódę, uśmiech itp…? No bo jakiś kolejny etap ewolucji musi chyba być?

    Oczywiście, nie oczekuję odpowiedzi, gdyż Pan zamknął, poprzednim postem, już swój udział w tym wątku.

    Niemniej pozdrawiam, pozostając przy swojej koncepcji…

    Paweł Sztąberek

  17. Janusz napisał(a):

    No cóż, Pan Tadeusz zakończył już dyskusję na ten temat. Chciałbym Panu podziękować za udział. Jako że to ja wniosłem ten temat. Pomimo różnic poglądów, każda dyskusja daje nowe wartości. Podzielam Pana Pawła poglądy na temat religii, lecz również i tu kościół (nie myląc z wiarą) ma duże zaniedbania. Hierarchia kościelna upodabnia się do rządzących, nie dbając o biednego człowieka, ale to już myślę temat na przyszłość.
    Temat cywilizacji będzie dla mnie w dalszym ciągu otwarty i oczekuję na dyskusję. Janusz

  18. Wielki Brat patrzy napisał(a):

    Cóż sprowadzenie człowieka do nawozu jak chce Pan Tadeusz jest bardzo…zachęcające. Pan Tadzik chce być takim nawozem. Droga otwarta. Czy w jaskiniach i w skórach czy w pojazdach kosmicznych i kombinezonach zawsze ludź walczył o swój ród, klan, szczep, w końcu naród. Pan Tadzik pragnie sprowadzić ludzi do kundli Europy a może i świata.

  19. Janusz napisał(a):

    No cóż, są ludzie do których trudno dotrzeć i z logiką i z prawdą. Podtrzymują swoje stanowisko pomimo prezentowanych z drugiej strony faktów. Są ludzie dla których mamona jest bóstwem, oni są odporni na prawdziwą wiedzę. Lecz i tacy ludzie często zmieniają poglądy, gdy poniosą klęskę w ich sztucznym świecie.

  20. wierny KRzK napisał(a):

    Przyglądam się tej stroni już od dawna i myślę, że jest na prawicowych stronach najciekawsza i stara się być obiektywna. Postanowiłem zabrać głos w bardzo nierównej dyskusji z Panem Tadeuszem. Jak rozumiem on w tej rozmowi już nie bierze udziału. Trzeba z nim się zgodzić, że materializm, konsupcjonizm i globalizacja zniszczą Cywilizację Łacińską. Dzieje się tak od niesławnej burżuazyjnej, z końców XVIII wieku Rewolucji Antyfrancuskiej. Przez kolejne stulecia przechodziła kolejne mutacje. Moim zdaniem jako człowieka wiary w Boga ale i w diabła walczącego z Bogiem to są konsekwencje tej walki. Sługami demona bardziej świadomymi (tych jest mniej) i mniej świadomymi (tych jest więcej) są różni ludzie. Wśród nich byli czy są Marks, Engels, Lenin, Stalin, Trocki, Mao Tse Tung, Kim Ir Sen, Fidel Castro, Bierut, Gomółka, Gierek i wielu innych socjalistycznych i komunistycznych działaczy. Po prostu to co Pan Tadeusz opisuje to komunizm lub socjalizm, lecz on wyciąga z nich tylko dwie czy trzy cechy tych szatańskich ustrojów i przedstawia jako nowość, która doprowadzi do upadku Cywilizacji Ładu, Prawdy, Dobra, Miłości, Sprawiedliwości czyli Cywilizacji Śródziemnomorskiej inaczej Łacińskiej. Upadek nastąpi i odbędzie się Sąd Ostateczny, wówczas niechciałbym być w skórze Pana Tadeusza i jemu podobnych albo i gorszych. Oczywiście jest to proces, który będzie trwał, nie jestem prorokiem i nie wiem ile może – 100 lat, a może tylko rok? Przecież to co opisuje Pan Tadeusz już było. Widać jest bardzo młodym człowiekiem i nie odczuł na własnej skórze tych utopii. Tym bardziej będą one ciężkie i nie do końca do wytrzymania przez jednostkę, że poparte i wzmacniane nowoczesnymi technologiami. Ludzie zawsze dążyli do spotkania z Bogiem, to jednak Bóg decydował i nadal będzie decydował jak, kiedy i na jakich warunkach z nami się spotka. Może to dla nas lepiej? Zły duch do końca będzie Mu w tym przeszkadzał i bruździł. My nie możemy mu tego ułatwiać przez pomysły wyżej wymienionych oraz ludzi w pokroju p.Tadeusza……

  21. Janusz napisał(a):

    Panie Pawle! Nie wiem dlaczego został z dyskusji usunięty mój wpis. Czy pisałem nieprawdę? Czy też dlatego, że jest to niepoprawne politycznie? Pozwolę jeszcze raz przypomnieć moją wypowiedz – pozdrawiam.

    Pisze Pan, że religie upadną – otóż nie wszystkie. Upadną religie które są atakowane przez masonerie – nie upadnie natomiast judaizm. Z planem masonerii radzę się zapoznać w publikacji:”Protokóły Mędrców Syjonu”,( można to łatwo znaleść w internecie). To jest jedna z ciekawszych lektur, o których media politycznie poprawne nie wspominają.A przecież nie trzeba żadnych przepowiedni, wróżb, astrologów, aby poznać przyszłość ludzkości. Jest to tam dokładnie opisane i realizowane (jak dotychczas wszystko się sprawdza). Z kolei umieścił Pan treść „Utożsamianie się z państwem to oczywista bzdura, tak jak by utożsamiać się z ONZ czy OPEC”. Następnie użył Pan słów „swoją drogą brzydka sztuczka z Pańskiej strony by rodzinę z narodem zrównywać”. Pan również używa porównania państwa z ONZ czy OPEC. Porównania mają na celu bardziej wyraziste zaprezentowanie poglądów, z definicji to jest ogólnie przyjęte i ja tego nie nazywam „brzydką sztuczką”. W dalszym ciągu natomiast bronię określenia, że utożsamiam się z narodem, co rozwinę w przedstawionych argumentach:. Pisząc o korzeniach człowieka (jest to oczywiście przenośnia ogólnie przyjęta i tu nie należy tego mylić z korzeniami drzewa – jak Pan to porównał) odnoszę się do narodowości – wspólnych więzi ludzi wywodzących się z danego regionu (niekoniecznie kraju). To jest wspólna kultura, historia i język. Te cechy zespalają ludzi we wspólnych działaniach dla dobra ogółu. Czy Pan nie posiada kontaktów z ludżmi, z którymi spędził Pan dzieciństwo? Czy nie jest przyjemnie wrócić do dawnych mile przeżytych wakacji. To są moim zdaniem uczucia, które łączą ludzi, wspólne przeżycia. Nigdy MAMONA nie zastąpi uczuć. Myślę ze nie uraziłem Pana odniesieniem do Pańskiego dzieciństwa, ale są takie same odniesienia do mojego dzieciństwa jak i wielu innych.
    Wracając natomiast do tematu globalizacji, nie można pominąć takiej organizacji jak MASONERIA. Celem masonerii jest dominacja nad światem poprzez stworzenie jednego rządu światowego. Realizują to poprzez niszczenie państw, narodów, zawłaszczanie dóbr ludzkości. Masoneria posiada również swoją pseudoreligię tzw.
    ( okultyzm Szatana). Tego chyba Pan nie miał na myśli pisząc „religie znikną”. Należy również postawić sobie pytanie: czy działanie masonerii jest dla ludzi dobre, czy też złe. Istotnym stwierdzeniem jest to, że masoni nie są wybierani przez społeczeństwo i społeczeństwa nie mogą reprezentować (zero demokracji). Masoni rządząc światem stworzą dyktaturę światową. Taki rząd z ludżmi może zrobić wszystko (zredukować populacje ludzi do 500 000 000), taka redukcja ludności może dotyczyć bezpośrednio każdego (Pan nie będzie również z tego planu wyłączony tak jak i ja). Tylko tego nikt nie nazwie LUDOBÓJSTWEM i nikt za to nie będzie sądzony. Masoni ustanowią restrykcyjne przepisy prawne uniemożliwiające jakikolwiek sprzeciw. Kiedyś była era niewolnictwa fizycznego, lecz teraz zbliża się era niewolnictwa umysłowego. Ciekawie opisał te zjawiska Orwell w książce Rok 1984. Ten scenariusz jest już realizowany. Masoni to nie są jacyś tam bezimienni ufoludkowie. Są to ludzie żyjący i działający obecnie.Opanowali rządy wielu państw, weszli w struktury kościoła katolickiego, opanowali najważniejsze gałęzie gospodarek państw, MEDIA. Opanowując media uzyskuje się dostęp do możliwości sterowania ludzkimi poczynaniami. Więcej można zobaczyć na http://niepoprawni.pl/blog/1444/co-bedzie-z-polska-nie-spij oraz http://video.google.com/videoplay?docid=-5739634563260751371 jest jeszcze dużo więcej wartościowego materiału w internecie. Gdy będzie tym tematem zainteresowanie to udostępnię następne ciekawe adresy. Z wiedzą można się zgadzać, lub nie. Można akceptować, lub nie. Można polemizować, lub nie. Wiedzę należy otrzymywać z różnych żródeł, bez względu na to czy się to podoba, czy też nie. Wiedza stanowi o wartości człowieka, nie mamona. Nie chcę tu nikogo urazić moim stosunkiem do wiedzy. Mają intencją jest zaangażowanie innych do szukania wiedzy i prawdy. Zatem Panie Tadeuszu – chociaż nasza dyskusja jest może trochę ostra (znów przenośnia), lecz myślę że dobro jest zawsze najważniejszą wartością. Chociaż drogi są różne – cel myślę jest wspólny – dążenie do dobra na świecie. Pozdrawiam i chętnie wymienię z Panem poglądy. Byłbym usatysfakcjonowany gdybyśmy w następnej dyskusji mogli odnieść się również do podanych przeze mnie stron.Pozdrawiam również Pana Pawła, gdzie mam zaszczyt prezentacji moich poglądów.

  22. paweł napisał(a):

    Panie Januszu

    Zapewniam Pana, że żaden Pański wpis nie był usuwany. System komentarzy czasami odrzuca komentarze w których zawarte są linki, ale nie zawsze. Powyższy Pana wpis był właśnie – jak zauważyłem – zablokowany (i chyb a potraktowany jako spam). Jak tylko to zauważyłem od raz odblokowałem.

    Pozdrawiam
    PSz

  23. Janusz napisał(a):

    Dziękuję Panu Panie Pawle za wyjaśnienia i ponowne umieszczenie mego wpisu. Jest to o tyle istotne, że po moim wpisie pan Tadeusz zrezygnował z polemiki. Niestety musiałem użyć w tej polemice mocniejszych argumentów i bardziej rozwinąć niektóre tematy. Przy tym nie znając działania systemu dwukrotnie użyłem odniesienia do linków. Lecz tak to jest – świat staje się coraz bardziej skomplikowany i zawikłany.
    Przesyłam pozdrowienia Janusz

  24. Wielki Brat patrzy napisał(a):

    Co Pan Tadeusz skrewił i zrejterował?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *