Koniec świata?

Według pewnej przepowiedni, dokładnie dzisiaj tj. 23 września 2017 r. ma nastąpić koniec świata Czytaj więcej »

 

Mirosława Drzewieckiego przypadki w PO

Kilkakrotnie słyszałem wypowiedzi polityków PO, że były minister sportu Mirosław Drzewiecki nie pełni w ich partii żadnej funkcji. Chociażby z ust posła Karpiniuka, na przykład w programie TVN „Teraz My” w dniu 22 lutego 2010. Tymczasem według oficjalnej strony PO jest to kłamstwo. Pan Mirosław Drzewiecki figuruje na niej jako wiceprzewodniczący Regionu Łódzkiego PO. Trzeba zatem zadać pytanie, czy informacja podana na witrynie www.lodzki.platforma.org jest prawdziwa?

Jeśli jest nieprawdziwa, to brak było aktualizacji strony. To się zdarza, ale w przypadku osoby podejrzewanej o korupcję, którą kompromitują bliskie związki z biznesmenem prowadzącym niejasne interesy, jest to ogromny brak profesjonalizmu, albo taki dyskretny sygnał do innych członków PO – „Miro musi na chwilę zniknąć, ale niedługo wróci, więc nie ma sensu zmieniać strony”.

Jednak jeszcze gorzej, jeśli informacja o dalszym pełnieniu przez Drzewieckiego funkcji jest prawdziwa. To by oznaczało, że politycy PO bezczelnie okłamują opinię publiczną, mimo świadomości, że każdy może to sprawdzić w internecie i zajmie to chwilę. Oznaczałoby to postępującą degenerację demokracji – bo przecież opiera się ona na decyzjach wyborczych dobrze poinformowanej opinii publicznej.

Oczywiście kłamstwo w polityce występuje, jednak dotąd nie pojawiało się w sprawach łatwych do sprawdzenia. Dlatego konieczne jest uzyskanie oficjalnej odpowiedzi na pytanie czy Pan Drzewiecki pełni funkcję w PO. Zdaję sobie sprawę, że politycy PO mogą zignorować mój tekst, ale wystarczy aktywność dziennikarzy na konferencji prasowej premiera lub innego polityka PO – zapytanie czy Pan Drzewiecki pełni funkcję wiceprzewodniczącego Regionu PO, jeśli nie to dlaczego tak długo widnieje na witrynie PO, a jeśli tak to czy poseł Karpiniuk poniesie jakieś konsekwencje publicznego okłamywania obywateli?

Filip Stankiewicz


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *