Michalkiewicz o przebierańcach w średniowiecznych łachach – czyli wymiar sprawiedliwości III RP

To kupa gówna - tak wymiar sprawiedliwości określa znany publicysta Stanisław Michalkiewicz Czytaj więcej »

 

Dualizm moralny czyli złodzieje mniejsi i więksi

Niemcy. Jeden facet wybiegł z przymierzalni w sklepie w nowych jeansach pozostawiając tam stare. Przewrócił przy tym sprzedawczynię. W spodniach starych portek zostawił portfel z dokumentami i 1000 Euro.



USA. Facet ukradł samochód, ale nie wiedział, że jest uszkodzony i nie działa hamulec. Jeździł więc w kółko, czekając aż skończy mu się paliwo. Czekający na niego ponad dwie godziny policjanci mieli podobno niezły ubaw, a gość jak wysiadł to zwymiotował.

Australia. Gość napadł na stację benzynową z pistoletem w ręku i w kominiarce na twarzy. Zażądał wydania kasy. Gdy ją dostał, pobiegł do zaparkowanego przed wejściem samochodu. Okazało się, że zatrzasnął w środku kluczyki. Zaczął uciekać więc na piechotę, usiłując zatrzymać kogoś na stopa. Miał pecha. Jedynym samochodem, który chciał się zatrzymać, był wezwany policyjny patrol. Auto z zatrzaśniętymi kluczykami należało do teściowej.

Polska – Krasnobród. Lata osiemdziesiąte. Gość jedzie furmanką i wiezie przykryty kocem telewizor do naprawy. Spotyka sąsiada, który jest bardzo zainteresowany co znajduje się pod kocem. Furman informuje go, że wiezie na komisariat aparaturę do pędzenia bimbru do legalizacji. Zdziwionemu sąsiadowi tłumaczy, że od tygodnia obowiązuje prawo, że jak się zarejestruje to można pędzić legalnie, jest tylko ograniczona liczba legalizacji przydzielona na gminę, więc trzeba się spieszyć. Po kwadransie na komisariacie melduje się zdyszany ciekawski sąsiad ze swoją aparaturą i żąda od totalnie ocipiałych milicjantów zalegalizowania swojego sprzętu. Gdy Ci doszli nieco do siebie, złapali za swój telefon na korbkę i zadzwonili do Komedy Wojewódzkiej w Zamościu z pytaniem, czy rzeczywiście weszło takie prawo i skąd wziąć formularze legalizacji. Po opanowaniu śmiechawki dzielni funkcjonariusze, zwijają gościa na 48h, konfiskują mu sprzęt. Wieść gminna niesie, służył jeszcze długie lata u rodziny jednego z funkcjonariuszy.

Ponownie Polska. Policja znajduje w Warszawie telefon. Po jakimś czasie dzwoni właściciel na swój numer. Funkcjonariusze informują go, że telefon jest do odebrania na komisariacie. Po pewnym czasie stawia się tam właściciel telefonu i zostaje aresztowany za posiadanie treści pedofilskich, gdyż takie zdjęcia znaleziono na telefonie. Po przeszukaniu okazuje się, że właściciel telefonu miał ukryte w majtkach heroinę i amfetaminę.

Jeszcze raz kraj nad Wisłą. Gang Donalda T. przejmuje oszczędności obywateli zgromadzone w OFE jednocześnie zaciąga w ich imieniu zobowiązania u globalnego lichwiarskiego gangu, nakazując za zadrukowane papierki płacić realnym majątkiem i pracą obywateli.

Unia Europejska. Organizacja przestępcza zwana Komisją Europejską wprowadza zakaz ogrzewania mieszkań paliwem stałym i podnosi normy emisji CO2. Są to kolejne przypadki bezczelnego ataku na budżety obywateli. Do długiej listy zuchwałych przestępstw tej organizacji należy także podżeganie do zajęcia kont bankowych obywateli Cypru.

Co łączy te przestępstwa? Głupota i bezczelność. Co je dzieli? Skala i bezkarność, bo te większe zorganizowane przestępstwa usiłują zachowywać majestat prawa. A jest to możliwe dzięki dualizmowi moralnemu, który trapi Europę od wielu dekad i w efekcie doprowadza do jej upadku. Pozwala się zabijać nienarodzone dzieci, argumentując to prawem do wolności matki, a samo dziecko nazywa się płodem. Jednocześnie wprowadza się przepisy zabraniające trzymania psów na łańcuchu, argumentując to tym, że nie mamy moralnego prawa znęcania się nad słabszymi. Znęcać się nie mamy prawa, ale zabijać jak najbardziej. O ile przestępstwa niektórych indywidualnych osób budzą niekiedy naszą litość i ubolewanie stając się jednocześnie przez sam fakt ich dokonania karą dla zuchwalców, o tyle wielkie zbrodnie i skoki na kasę przechodzą ich autorom bezkarnie.

Frédéric Bastiat powiedział kiedyś: „Gdy grabież staje się sposobem życia dla grupy ludzi żyjących w społeczeństwie, na przestrzeni czasu stworzą oni dla siebie system prawny, który usprawiedliwi ich działania i kodeks moralny, który będzie ją gloryfikował.” Czy przyjdzie zatem kiedyś czas na zmianę tego stanu rzeczy? Aby jednego systemu wyzysku i tyranii nie zastąpił kolejny, potrzebny jest nam jednolity system aksjologiczny. Mam nadzieję, że tę potrzebę zapewni nam renesans chrześcijaństwa, a nie rozkwit islamu.

Adam Kalicki

Foto.: insurancehotline.com


One Response to Dualizm moralny czyli złodzieje mniejsi i więksi

  1. Obywatel Polak napisał(a):

    powtarza Pan za Balcerowiczem że oto rząd okrada Polaków przekazując środki z OFE do ZUS. nie wiem kogo Balcerowicz ma na myśli, bo chyba nie właścicieli OFE którymi są prywatne firmy najczęściej niepolskie, obywateli RP chyba także nie, gdyż nie mają oni żadnego wpływu na pieniądze gromadzone w OFE czy ZUS no bo gdyby te pieniądze były naprawdę ich, to mogliby nimi dysponować, a tak przecież nie jest,,,,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *