Media, czyli o oddzielaniu ziarna od plew

Oddziaływanie ideologiczne i propagandowe przynosi znacznie lepsze i trwalsze rezultaty, bez konieczności utrzymywania licznych sił policyjnych Czytaj więcej »

 

Dwa kwiatki, czyli „liberalizmu” według PO ciąg dalszy

Wiosna kojarzy się z kwiatami i słusznie. A ledwo tylko zejdą śniegi, kwiaty próbują swoich sił. Co innego w polityce – tam na kwiatki można liczyć cały rok. Tak było i dziś.

Minister Sprawiedliwości ogłosił, że rząd chce aby kary za bicie czy zabicie policjanta były wyższe niż za zamach na innego podatnika. Trochę jak u Orwella lub jak w III RP, ale rząd nie miał wyjścia – nie dość, że obiecał zabrać policji emerytury tak, by mało kto chciał w niej służyć, to jeszcze mnożą się napady na mundurowych kończące się nawet tragicznie.

Ciekawe tylko, że podwyższenie kar jako lekarstwo ogłaszają środowiska, które przez lata wołały, że „nie wysokość kary, a skuteczność”. Media donoszą, że chodzi o min. 25 lat lub tzw. dożywocie (to tylko taka nazwa, w istocie żadne tam dożywocie, bo to niehumanitarne).

Znajomy policjant stwierdził krótko: czapa by się przydała. Ale jak wiemy są to w „cywilizowanej Europie” marzenia ściętej głowy.

Drugim kwiatkiem, a nawet kwiatkiem niespodzianką był efekt ogólnopolskiego protestu taksówkarzy w Warszawie. Ledwo tylko zaprotestowali, a posłowie PO już mają gotowy projekt zmian.

Protestowali bowiem że im źle, ponieważ „przewozy osób” też wożą ludzi, a nie muszą mieć licencji – zdawać topografii (każdy ma nawigację jak się domyślam), nie muszą mieć maksymalnych stawek (ale i minimalne mają mniejsze), mieszkać w mieście, po którym jeżdżą (są gdzieniegdzie i takie komunistyczne przepisy), uwaga, uwaga: „nie muszą jeździć najkrótszą trasą”, jak żalił się z tęsknotą jeden z taksówkarzy, i w ogóle „mają mniejsze koszty”. A na dodatek ludzie chcą korzystać z ich usług pomniejszając zarobki taksówkarzy.

Jakie zmiany mają gotowe liberalni posłowie PO znani z zainicjowania komisji „przyjazne państwo”? Tak! Zgadliście Państwo. Liberałowie z PO chcą … wprowadzenia licencji dla „przewozów osób”.

Kto myślał, że zniosą gorset ograniczający działalność gospodarczą taksówkarzy ten się mylił. Zresztą, spełnili tylko marzenia taksówkarzy, by innym było tak samo źle jak im. Tych samych taksówkarzy, których broniliśmy przez instalacją kas fiskalnych w ich autach parę lat temu. Swoją drogą, kto pamięta jeszcze jak to załatwiła władza? Władza, w tym pan z ministerstwa biegający do firm robiących kasy fiskalne, załatwiła to tak, że zwracała taksówkarzom prawie 1000 zł z każdej zakupionej kasy – tj. zwracał podatnik. W ten sposób podatnicy, i ci korzystający z taksówek, i ci z autobusów i własnych aut zasponsorowali rękami ukochanej władzy biznes życia dla paru firm. I wygodne życie kilku (?) polityków.

Na szczęście podatnicy polscy znani są z tego, że powtarzają takie prezenty wielokrotnie podobnie jak wybierają sobie swoich ciemiężycieli raz za razem. Chcącemu nie dzieje się krzywda. Na zdrowie!

Trwajmy w oczekiwaniu na protest pracowników „przewozów osób”. Która partia ze mnóstwa chcących zrobić nam dobrze pierwsza się do nich zgłosi?

Wojciech Popiela


11 Responses to Dwa kwiatki, czyli „liberalizmu” według PO ciąg dalszy

  1. kazet napisał(a):

    Ręce opadają… A mimo tego PO i tak wygra wybory…

  2. Lucid napisał(a):

    Po pierwsze zmień nastawienie. Nie zarażaj pesymizmem wszystkich którzy jeszcze wierzą w zmianę czegokolwiek. Skoro porzuciłeś nadzieję, zamknij się i módl się żeby znalazł się jeszcze ktoś z ikrą.

    Nie dość że nie pomagasz (z nastawienia domyślam się że walkę o wolność ograniczasz do pisania komentarzy), to jeszcze szkodzisz swoim własnym przyszłym inicjatywom. Co najgorsze szkodzisz także każdemu chcącemu jeszcze cośkolwiek robić zapaleńcowi który przeczytał taki komentarz.

    Ludzie bardzo nie doceniają potęgi autosugestii. I od razu tłumaczę ewentualnym uszczypliwym komentatorom po dołem, że nie chodzi mi o wmawianie sobie że potrafi się latać i potem to sprawdzać na jakimś dachu. Chodzi mi o ten cały proces jaki potrafi wywołać zwykła autosugestia. Nie jest to aż taka abstrakcja na jaką może wyglądać. Wielu ludzi sukcesu doskonale opanowała techniki takiego stymulowania umysłu by nie wyszukiwał przeszkód (co jest naturalną cechą leniwego umysłu), a raczej poszukiwał rozwiązań. Podświadomość należy odpowiednio przygotować aby zaczął myśleć kategoriami zwycięzców. Tylko w takim stanie człowiek jest w stanie zdziałać coś wymagającego odwagi, wizji i uporu.

    Polecam książki Napoleona Hilla i własne praktykowanie. Jest to bardzo dobra technika szeroko stosowana w biznesie ale święcąca triumfy także w każdej innej dziedzinie.

    Poddaję pod rozwagę wszystkim narzekaczom z powołania.

  3. SF-B52 napisał(a):

    Lucid – wreszcie coś optymistycznego!!! Ale(zawsze jest jakieś ALE) na real trzeba patrzeć ze zdrowym rozsądkiem. Liczyć siły na zamiary.

  4. St. aspirant napisał(a):

    Lucid, Napoleon Hill postulował także naukę czytania ze zrozumieniem. Przeczytaj co tam jest napisane. Jest rozwiązanie i zachęta aby zrobić kontrprotest z „Przewozami Osób”. To potęga równa taksówkowej, trzeba ją zorganizować. Komentarz ten może rzeczywiście zniechęcać wyborców PO do PO, ale nie wolnościowców do działania. Tak miarkuję czytając autora i Ciebie.

  5. kazet napisał(a):

    To, co napisał Lucid, było zapewne skierowane do mnie. Tak więc: pomyliłeś się kolego, bo działam aktywnie w strukturach partyjnych. W jakich, to sam się możesz bardzo łatwo domyślić. Po drugie, nie mam mentalności przegranego, bo dawno bym to wszystko rzucił w p*****u, co więcej wróciłem z zagranicy, by m.in. działać dla tego kraju, więc Twoja psychoanaliza jest nietrafiona. Po trzecie: nie ma się co cieszyć, że mamy głupi i ślepy elektorat. Jednym słowem: ręce opadają, a PO i tak wygra wybory. Czy powiedziałem coś co się nie sprawdzi? Zobaczymy. Trzeba realistycznie podchodzić do sprawy, co nie znaczy: rezygnować z jakichkolwiek działań itp.

  6. Lucid napisał(a):

    @ St. aspirant
    Przepraszam, nie wyraziłem się jasno. Pisałem wyłącznie o komentarzu kazeta. Sam artykuł jest sympatyczny.

    @ kazet „Tak więc: pomyliłeś się kolego, bo działam …”
    Bardzo się cieszę że się pomyliłem – zwracam honor jeśli uraziłem mym wywodem.
    Mój komentarz jest przejawem frustracji wywołanej ogólnym narzekactwem wielu czytelników prokapa i serwisom wolnościowym. Nie miałem zamiaru sugerować że należysz do grupy „nastawionych na porażki”. Mówiłem ogólnie o hobby wielu komentatorów polegającym na podcinaniu skrzydeł. Twój komentarz jedynie przelał czarę.
    Przepraszam za niezręczne wypowiadanie się. Mam nauczkę by nie pisać komentarzy tak późno w nocy.

    Nawiasem mówiąc w tym roku wracam zza granicy by działać na rzecz wolności w Polsce – pewnie dlatego jestem przewrażliwiony na punkcie podcinania skrzydeł takim ludziom jak ja albo Ty.
    pozdrawiam

  7. kazet napisał(a):

    @Lucid – W porządku, nie czuję się urażony. A „komentatorów”, co to są najmądrzejsi zawsze, a którzy palcem nie kiwną dla sprawy, jest całkiem sporo, więc i reakcja mnie nie dziwi.. No, ale.. Nie wszyscy tacy są 🙂

  8. Arkdaiusz napisał(a):

    Czy platforma wygra zobaczymy może tak może i nie to zależy od frekwencji wyborczej i może być tak,że pójdzie góra około 40% uprawnionych do głosowania na pewno betoniarze czyli twarde elektoraty a to daje około 25% plus minus eurowybory pokazują dokładnie ile jest twardego elektoratu w każdej partii nawet tych najmniejszych.Na pewno pójdą oprócz betoniarzy jeszcze inni z różnych powodów ale powiedzmy sobie szczerze nie ma co się dziwić choć może i jest czym się dziwić.ja się zastanowiłem nad czymś co jest ciekawe otóż wszystko co miały nam partie powiedzieć różnego rodzaju zostało powiedziane zostało przez te prawie 21 lat bo niby co ma być nowego może jest ja nie widzę co nowego ma przedstawić np Unia Polityki Realnej wiadomo co ona jedna z nielicznych nie zmienia programu jak inne partie albo nazwy jest konsekwentna mówi to samo nie ma wpływu na Polskę ale wiadomo o co chodzi.Ale patrzmy na inne partie,które mają wpływ lub miały wpływ na Polskę one zmieniają się i raz mówią to raz to wiem,że praktyka pokazuje coś innego ale te problemy znamy i już same mówienie to już za mało pytanie czym nowym ktoś zaskoczy nie wiem.Problemy od lat nie są rozwiązane albo w połowie drogi albo nie w połowie drogi rozwiązane albo zmieniane jako tzw kosmetyka pora na nie ale my wiemy nawet Polacy wiedzą o niektórych sprawach (nie o wszystkich oczywiście) ale wiedzą,że trzeba je rozwiązać i teraz pora na rozwiązanie każdy widzi pora teraz na ruch.Pytanie jak za ileś lat zostaną rozwiązane to co wtedy ?.Pewnie za ileś lat będą inne problemy teraz już nic nowego nas nie zaskoczy takie jest moje zdanie.

  9. Arkdaiusz napisał(a):

    Krótko co nowego powiedzą nam partie czy kandydaci na fotel prezydenta nic.Tematy na obecny czas powoli się wyczerpują stety lub niestety.

  10. Sebon napisał(a):

    Ja uwazam, ze trzeba wolny rynek w stonowany sposob klarowac kazdemu czlowiekowi dobrej woli; i tym bez powiazan z jakakolwiek partia, i tym z PO i PiS i nawet z SLD. Mysle, ze w kazdej partii znajdzie sie kilku rozsadnych ludzi, z ktorymi nalezy wejsc w dialog; oczywiscie nie mam na mysli stopniowego przerabiania postulatow wolnego rynku w hybryde socjalistyczna z elementami kapitalizmu..

  11. Janisław napisał(a):

    Cieszę się że są jeszcze trzeźwi Polacy.
    Tacy, którzy przynajmniej mentalnie wrzucają
    PO,PIS,SLD( no i PSL) do jednego wora z napisem „socjalistyczne robactwo”.
    (po czynach , nie po słowach poznacie ich).
    No bo kto tak skwapliwie naprawia przez dwadzieścia parę lat słynne prawicowe odchylenie Wilczka i Rakowskiego?
    Trudno wytrzeźwieć po „Moskowskoj”.A jaki kac?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *