A co, jeśli >>macica palestyńskiej kobiety<< pokona Izrael?

Prezydent Donald Trump uznał kilka dni temu Jerozolimę za stolicę państwa Izrael. Wiadomo było, że wywoła to w tym kraju wzrost napięcia i niezadowolenie Czytaj więcej »

 

Eksperyment na pacjentach

„Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko rozwiązuje się problemy nieznane w żadnym innym ustroju”. Każdy, kto zetknął się z państwową służbą zdrowia, nie zaprzeczy, że ta słynna sentencja Stefana Kisielewskiego idealnie pasuje do państwowego systemu ochrony zdrowia w III RP.


Można by rzec, że system ten to jedno wielkie pasmo „rozwiązywania problemów nieznanych w innych ustrojach” i eksperymentowania na pacjentach. Kto dziś jeszcze pamięta tzw. książeczki usług medycznych, mające stanowić element centralnego rejestru usług medycznych – który notabene nie powstał – wydrukowane w milionach egzemplarzy, a które nigdy nie zostały wprowadzone w życie? Książeczki poszły zapewne na podpałkę.

Ale eksperymentów nigdy dość. Od 1 stycznia 2015 roku ma wejść w życie tzw. pakiet onkologiczny. Ma on – według zapowiedzi rządu – ułatwić dostęp pacjentów zagrożonych chorobą nowotworową do niezbędnych świadczeń. Wstępna diagnostyka odbywać się ma już na poziomie lekarzy podstawowej opieki medycznej. Przeciwko temu rozwiązaniu protestuje Naczelna Rada Lekarska, której nie podoba się brak konkretów w uchwalonej w lipcu tego roku przez Sejm ustawie. Zdaniem NRL, ustawa zawiera ogólniki odsyłające do rozporządzeń, które jeszcze nie powstały. Chodzi m.in. o brak sprecyzowania źródeł finansowania dodatkowej usługi. Jak stwierdza NRL, może to powodować nie tylko chaos w systemie opieki medycznej, ale również zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów. Zgodnie z nowymi przepisami, lekarze POZ muszą wykazać się „większą czujnością onkologiczną” i zakładać pacjentom z podejrzeniem nowotworu Karty Pacjenta Onkologicznego uprawniające ich do szybkiej ścieżki diagnostyki i terapii onkologicznej bez limitów.

Wszystko to brzmi bardzo pięknie – dla rządzących oczywiście. Otóż rząd po raz kolejny próbuje odsunąć od siebie odpowiedzialność za funkcjonowanie systemu, za który wszak odpowiada. Pani premier powie zapewne: „Czego chcecie? Spełniamy przecież wcześniejsze obietnice”. I tym sposobem umyje ręce. A rola kozłów ofiarnych tym razem przypadnie lekarzom pierwszego kontaktu. Bo co się stanie, jeśli jeden czy drugi nie wykaże się wystarczającą „czujnością onkologiczną”? Czy dla świętego spokoju lekarze nie będą doszukiwać się zagrożenia nowotworem nawet tam, gdzie go nie będzie? Nie zdziwmy się więc, jeśli od przyszłego roku co drugi, a może nawet każdy pacjent POZ będzie miał założoną Kartę Pacjenta Onkologicznego. Lepiej, na wszelki wypadek, założyć wszystkim, niż pomylić się choćby w jednym przypadku i iść za to do więzienia.

Dla stabilności finansowej państwowego systemu ochrony zdrowia może to mieć rzeczywiście zabójcze konsekwencje, ale czy pacjentom będzie lepiej? Raczej wątpliwa sprawa. Choćby i z tego powodu, że od Nowego Roku, żeby dostać się do okulisty i dermatologa, konieczne będzie skierowanie od lekarza POZ.

A wystarczyłoby po prostu zlikwidować socjalizm…

Paweł Sztąberek

Tekst ukazał się w Naszym Dzienniku z 8 grudnia 2014 roku. Przedruk za pafere.org.


14 Responses to Eksperyment na pacjentach

  1. Wojciech Perczak napisał(a):

    Państwowa służba zdrowia – to określenie wprowadza w błąd. Powinno się mówić „bandycka służba zdrowia”. Słowo „bandycka” precyzyjnie opisuje rzeczywistość tego zamysłu. Zaczynając od bandyckiej umowy, która jest zawierana pod przymusem i jest zmienna w czasie trwania, poprzez grabież pieniędzy a na szczątkowym i wyrywkowym leczeniu skończywszy. Na każdym z tych etapów, obywatel jest stawiany pod ścianą.

  2. Maciej Dybowski napisał(a):

    Dziś w pr. I Polskiego Radia, o 8 z minutami był wywiad z przewodniczącym NRL. Chyba prowadzący wywiad dziennikarz nie spodziewał się tak antyrządowych wypowiedzi doktora? Z wypowiedzi wynikało jeszcze, że w onkologii program ten nie pomoże, a bardzo zaszkodzi w innych dziedzinach medycyny, od gastrologii zaczynając, a kończąc na laryngologii. Pan doktor stwierdził jeszcze, że obecny min.zdrowia i premier są lekarzami i powinni znać podstawową zasadę medycyny, chociaż już nie wykonują zawodu lekarza i są od kilku lat w polityce: NIE SZKODZIĆ!

  3. pawel napisał(a):

    Zgadza się p. wojtku. To jest katastrofa. Ale czy nie jest to jednocześnie sygnał wysłany do niejakiego Jurka Owsiaka, że znów trzeba by zasponsorować ministerstwo zdrowia. Jurek, jak zwykle, już wkrótce znów stanie na wysokości zadania.

  4. Wojciech Perczak napisał(a):

    WOŚP to projekt prywatny i państwowy. Bezczelnie żeruje na ludzkich emocjach. Po tym jak sąd w swoim uzasadnieniu przyznał rację blogerowi MatkaKurka Jerzy Owsiak i jego WOŚP będzie chylić się ku upadkowi. Już mamy pierwszy precedens. W Elblągu nie odbędzie się finał WOŚP. Władze pozostałych miast w Polsce powinny się zapoznać z uzasadnieniem sądu i zaprzestać wspierania a przez to i finansowania przedsięwzięcia charytatywnego które jest zupełnie nie pewne.
    Oto i pełne uzasadnienie Sądu Rejonowego w Złotoryi.

    http://kontrowersje.net/foto/uzasadnie3.pdf

  5. Maciej Dybowski napisał(a):

    10.XII.2014 w „Naszym Dzienniku” ukazał się komentarz posła Czesława Hoc na sytuację w ochronie zdrowia i meldunek w tej sprawie z N.I.K. pt. „Destabilizacja służby zdrowia”. Coś mi się zdaje, że diagnoza pana posła jest nie celna na obecną sytuację lecznictwa w Polsce. To zbyt duże koncesjonowanie, wtrącanie się władz, wysokie podatki i jakieś urzędowe limity powodują chaos, a nie dalsze rządy socjalizmu w ochronie zdrowia, jak chce poseł. Mam po przeczytaniu tego felietonu takie spostrzeżenie, może się mylę?

  6. Piotr Korzeniowski napisał(a):

    Jak wynika z ostatniego raportu Najwyższej Izby Kontroli w 2013 r. nie udało się poprawić dostępności do świadczeń zdrowotnych, o czym świadczą chociażby wydłużające się kolejki do lekarzy i badań. Już wielokrotnie mówiłem o tym na forum Komisji Zdrowia, jednak w dalszym ciągu nie ma żadnego pomysłu naprawy tej sytuacji.

    U podstaw takiego stanu rzeczy leży błędna polityka PO i SLD, według której niewidzialna ręka wolnego rynku wszystko rozwiąże. Niestety, koalicja rządząca zapomniała dodać, że jest to ręka okrutna, a jej działanie boleśnie uderzy w obywateli. Minister Arłukowicz nie ma żadnej wizji rozwoju polskiego systemu opieki zdrowotnej. Przecież on tak naprawdę niczego nie realizuje, jego polityka opiera się na samych deklaracjach.

    Innym problemem jest to, że odhumanizowano medycynę, a misję ratowania życia ludzkiego zastąpiono procedurą. Nie liczy się zadowolenie pacjenta z wysokiej jakości świadczonych usług, a jedynie pusta ekonomia. Odkąd procedura rządzi w lecznictwie, nie ma tam miejsca na dbanie o efektywność i zwiększanie dostępności usług medycznych dla przeciętnego Polaka. Jeśli nie zmieni się tej taktyki, to kolejki będą się wydłużać, a dostępność świadczeń będzie maleć.

    Wprowadzenie pakietu kolejkowego, który tak naprawdę powinien nazywać się antykolejkowym, i pakietu onkologicznego będzie oznaczać demobilizację całego systemu ochrony zdrowia. Lekarze rodzinni będą nadmiernie obciążeni formalnościami. Nie mam pojęcia, czemu to ma służyć, ale na pewno nie pacjentom. Niewątpliwie doprowadzi to do destabilizacji opieki zdrowotnej.

    Brak koncepcji ratowania polskiej służby zdrowia, nastawienie na zysk, sztywne trzymanie się procedury oraz odrzucenie empatii wobec cierpiącego człowieka stawia pacjentów w dramatycznej sytuacji. Szkoda tylko, że nikt się z tym nie liczy.

    Czesław Hoc

    Autor jest posłem PiS i zastępcą przewodniczącego sejmowej Komisji Zdrowia.
    Za: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/117907,destabilizacja-sluzby-zdrowia.html

  7. Piotr Korzeniowski napisał(a):

    @Maciej Dybowski
    Zgadzam się co do meritum. Urynkowienie służby zdrowia musi nastąpić w Polsce, jak również w tym samym czasie w Niemczech. Nie może się powtórzyć sytuacja,taka jak z zamykaniem państwowych stoczni w naszym kraju, podczas gdy za Odrą dotowano analogiczne przedsiębiorstwa.
    Urynkowienie całej gospodarki należy wprowadzić dla całej Unii Europejskiej, bez żadnych wyjątków, jednym aktem prawnym.

  8. Maciej Dybowski napisał(a):

    Czy tolka w Szkopii nalezy urynkowić gospodarkę, w tym rynek lekarstw i ochronę zdrowia? Panie Piotrze Korzeniowski Pan liczy, że w całej UE, w tym socjalistycznym monstrum dopuszczą do wolności w ogóle, a do wolności gospodarczej w szczególe? Śmiem wątpić.

  9. Wojciech Perczak napisał(a):

    Szef WOśP Jerzy O. nie panuje nad swoimi emocjami i wyrzuca Michała Rachonia – dziennikarza z konferencji prasowej.

  10. Maciej Dybowski napisał(a):

    Podano w tym momencie na onecie albo wp.pl, że Unia Gejjewrejska nakazała sprzedawanie w każdej aptece bez recepty środków wczesnoporonnych czyli „pastylek PO”. Socjalizm i presja reżymu mieżdunarodnych kancjernów, które (czy aby na pewno???) nie wiadomo, kto je posiada w rozkwicie uciska każdego, nawet tych co o tym nie wiedzą.

  11. Piotr Korzeniowski napisał(a):

    @Maciej Dybowski. Panie Macieju, nie liczę na to. Wiem jednak, że jakąś „protezę” normalności rządzący będą musieli jednak wprowadzić, wymusi to na nich sytuacja niedoboru czegoś tam.
    Na przykład z ociąganiem się i „bólami”
    ale jednak ukrócą patologię znikających z Polski leków ratujących ludzkie życie.

  12. Piotr Korzeniowski napisał(a):

    Poprawiam się. Nie ukrócą „patologię” lecz stworzą normalność, w której nie będzie opłacało się „eksportować” leków z Polski do Niemiec czy gdziekolwiek.

  13. Wojciech Perczak napisał(a):

    Środki wczesnoporonne czyli „pastylki PO” potrzebują kobiety i dziewczęta po tak zwanym „psim seksie”. Tak podczas wykładu dla młodzieży prof. Żdanow nazywa seks bez miłości. Profesor omawia też bardzo ciekawe zjawisko telegonii (telegonia – ojciec na odległość).
    https://www.youtube.com/watch?v=Q3RkwdkqLq0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *