Koniec świata?

Według pewnej przepowiedni, dokładnie dzisiaj tj. 23 września 2017 r. ma nastąpić koniec świata Czytaj więcej »

 

Fiskus ponad prawem

Fiskus jak się okazuje stoi ponad prawem i może wszystko, nawet ignorować prawomocne postanowienia wymiaru sprawiedliwości. Przekonała się o tym właścicielka firmy Atrax, którą skarbówka doprowadziła do ruiny, egzekwując nieważne w świetle prawa decyzje podatkowe.

Sprawa zaczęła się w 2006 roku, kiedy prokuratura zatrzymała pod zarzutem udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i praniu brudnych pieniędzy właścicieli firmy Bestcom, zajmującej się sprowadzaniem sprzętu komputerowego z Chin. Wówczas okazało się, że w kręgu podejrzanych znalazła się także firma Atrax. Według prokuratorów właścicielka Agnieszka Karban – Awdziejczyk dopuściła się fałszerstw księgowych i brała udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Miała ona przy pomocy „pustych faktur” wyłudzać kredyty.



Pod koniec 2006 roku do siedziby Atrax-u wkroczył Urząd Kontroli Skarbowej, drobiazgowo ją skontrolował i uznał, że tytułem zaległego podatku VAT i podatku dochodowego firma musi zapłacić blisko pół miliona złotych. To niestety było ponad możliwości właścicielki, która zmuszona była zamknąć firmę.

Sprawa ciągnęła się latami. Dopiero w połowie lipca tego roku Prokuratura Apelacyjna umorzyła postępowanie wobec obu przedsiębiorstw. Wówczas Agnieszka Karaban – Awdziejczyk wystąpiła z wnioskiem do UKS o unieważnienie nałożonych na nią decyzji podatkowych. Mimo że dwa dni wcześniej uprawomocniła się decyzja prokuratury w tej sprawie, wniosek właścicielki firmy Atrax został odrzucony. Co więcej dyrektor gdańskiego UKS Małgorzata Bogumił swoją decyzję tłumaczyła tym, że kobieta działała w zorganizowanej grupie przestępczej, co jak wiadomo nie zostało udowodnione. Urzędniczka szła jednak w zaparte. Materiał dowodowy może i był wystarczająco mocny, aby skłonić prokuraturę do umorzenia postępowania, ale nie był przekonujący dla dyrektor UKS.

Według dr Andrzeja Radwana prawnika z Instytutu Allerhanda tłumaczenia szefowej gdańskiej skarbówki są zwykłymi pomówieniami. W rozmowie z „Rzeczpospolitą” stwierdził: „Skoro prokuratura umorzyła to postępowanie, uznając, że nie było zorganizowanej grupy przestępczej i nie popełniono przestępstwa, to UKS nie miał prawa odwoływać się do wskazujących na nie terminów mających znaczenie prawno-karne”.

Reprezentujący właścicielkę Atrax-u Wiesław Rusek, doradca podatkowy, twierdzi, że fiskus wykorzystuje materiały z postępowań karnych w sposób dowolny, a jeśli są korzystne dla podatnika nawet czasem nie bierze ich pod uwagę.

Andrzej Bartyska, rzecznik UKS w Gdańsku, broni decyzji swojej przełożonej, tłumacząc, że organy skarbowe w takich sprawach podejmują decyzję samodzielnie. Twierdzi także, że w momencie wydania orzeczenia dyrektor UKS nie znała orzeczenia prokuratury, opierała się jedynie na materiałach dowodowych zgromadzonych w toku postępowania.

Na czym się w rzeczywistości opierała urzędniczka UKS? 10 stycznia 2007 wystąpiła do prokuratury o przekazanie materiału dowodowego w tej sprawie. Prokurator Robert Mielcarek stawiał wówczas tezę o „łańcuszku firm” oraz o „pustych fakturach”. To pani dyrektor wzięła pod uwagę. Natomiast kiedy w 2010 roku dostała z poznańskiej prokuratury analizę przygotowaną przez biegłych rewidentów, którzy stwierdzają, że nie zostały naruszone żadne przepisy ustawy o księgowości, tego już pod uwagę nie wzięła.

Dziś dyrektor gdańskiego UKS nie zamierza przepraszać pokrzywdzonych, gdyż, jak twierdzi rzecznik instytucji, „nie znajduje przesłanek do twierdzenia, że podatnika należy przeprosić”.

I.Sz.

Źródło: www.rp.pl


One Response to Fiskus ponad prawem

  1. Michał Nawrocki napisał(a):

    Sąd sądem, a sprawiedliwość zawsze po stronie urzędasów. Tak to jest ze sprawiedliwością społeczną.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *