Postęp czy podstęp?

Mężu, otworzysz wino, czy mam poprosić mężczyznę? - spytała ciocia nauczona życiowym doświadczeniem, że do wszystkiego trzeba fachowca Czytaj więcej »

 

Fundamentalizm islamski jest równie groźny jak Putin

Turcja jest jednym z najpiękniejszych krajów jakie dane mi było odwiedzić. Zachwycają krajobrazy, przyroda i zabytki kultury, jednak zaskakuje, a nawet niepokoi to, co znajduje się pod skorupą zewnętrznej uprzejmości wobec turystów.


Gdy byłem w Efezie, to dowiedziałem się, że w 2007 roku ktoś wzniecił pożar nieopodal ocalałego domku Matki Boskiej.  W Istambule widziałem na własne oczy jak tajniacy w towarzystwie mundurowych legitymowali Turczynki, które wchodziły do jedynego czynnego tam kościoła katolickiego. Za przejście z islamu na katolicyzm kobieta jest w Turcji piętnowana i wyrzucana z własnej rodziny, a nierzadko ginie w niewyjaśnionych okolicznościach.
 
 Potem zarówno na plaży jak i na wsi mogłem obserwować jak islamscy fundamentaliści dyskryminują kobiety.

Przy 40 stopniowym upale na polach i w sadach pracują praktycznie głównie kobiety, które odziane od stóp do głów zbierają jarzyny i owoce, podczas gdy ich mężowie odpoczywają w cieniu i popijają napoje schłodzone w przenośnych lodówkach.

Nad morzem Turcy opalają się w samych slipkach, natomiast muzułmanki nawet kąpią się w morzu tak szczelnie ubrane, że jedyną odsłoniętą częścią ciała są ich oczy. Powie mi ktoś, że w wielkich miastach większość Turczynek ubiera się po europejsku. To prawda, ale to nie zmienia faktu, że gdy wyjdą za mąż to właśnie wybrany mężczyzna staje się ich panem i władcą. Nigdzie nie widziałem, aby Turak przepuścił kobietę przed sobą.

Warto zaznaczyć jak muzułmanie traktują chrześcijan. W całej Turcji ( ponad 80mln mieszkańców) funkcjonuje mniej niż kilkanaście kościołów katolickich! Większość sanktuariów bizantyjskich o ogromnej wartości kulturalnej i historycznej zostało zrównanych z ziemią lub zamienionych na meczety.

Nawet w Świątyni Mądrości Bożej -Hagia Sophia zatynkowano największe polichromia, a ściany pokryto napisami o Allachu jako jedynym Bogu. To, co ocalało z chrześcijaństwa stanowi niewielki fragment wnętrz. minarety dobudowane do Hagia Sophia zupełnie nie przystają architektonicznej do tego bizantyjskiego arcydzieła.

Muzułmanie mordowali chrześcijan systemowo i cyklicznie. Dokonano ludobójstwa na Ormianach za ich wierność chrześcijaństwu. Nadal mordowani są Kurdowie, którzy wyznają katolicyzm. Gdy zapytałem przewodnika, czy w Turcji działają jeszcze jacyś misjonarze katoliccy, to dowiedziałem się, że:... "jest to państwo laickie i panuje tam prawny zakaz uprawiania agitacji religijnej"!... Bardzo mnie to zdziwiło, bo gdy tam przebywałem, to codziennie rano między godz. 4 a 5 budził mnie głośny krzyk muezinów, którzy z minaretów głosili, że najważniejszym prorokiem był Mahomet, a jedynym Bogiem jest Allah.W sumie 5 razy na dobę czy byłem w mieście, czy też na wsi, to z minaretów rozlegały się głośne nawoływania do okazywania czci dla Allaha.

Zatem tolerancja po Turecku wygląda tak, że agitację muzułmańską można swobodnie prowadzić zarówno w dzień, jak i po zapadnięciu zmroku, ale misje katolickie są surowo zakazane, bo naruszałyby rzekomą świeckość państwa!

Chrystus dla muzułmanina jest  uznawany tylko jako jeden z proroków, ale znak krzyża jest niemile widziany.

Ofiarą nietolerancji muzułmańskiej są nie tylko chrześcijanie, ale również poczciwe psiaki. Ponoć jakiś pies ugryzł kiedyś Mahometa w kostkę i dlatego ten gatunek zwierząt został przeklęty. Na własne oczy widziałem jak Turek zdzielił batem wychudzonego czworonoga tylko za to, że zjadł kawałek bułki podanej przez turystkę. Potem go brutalnie skopał i wrzucił jak śmieć do bagażnika samochodu z niemiecką rejestracją. U nas za taki barbarzyński czyn grozi 2 lata więzienia, jednak prawo tureckie najwidoczniej... "toleruje" znęcanie się nad psami.

Największe oburzenie ogarnęło mnie w 2007 roku w Kapadocji, gdy zwiedzałem podziemne miasta, w których niegdyś chronili się chrześcijanie przed fundamentalistami islamskimi. Nie dość, że już dawno tych chrześcijan wymordowano, to całkiem współcześnie wydrapano oczy na bezcennych mozaikach przedstawiających Chrystusa, apostołów i innych świętych zdobiących ściany jaskiń. W sierpni 2007roku byłem świadkiem jak w miejscowości Fethije wysadzono dynamitem resztki katakumb z bezcennymi malowidłami, a potem dumnie zawieszono na gruzach czerwoną flagę z półksiężycem i gwiazdą. Gdy powiedziałem Turkom, że to jest bandytyzm i barbarzyństwo, to oni mi powiedzieli, że zrobili to dla rozbudowy nowoczesnej infrastruktury, która przybliży ich do Unii Europejskiej.

Ideologicznie, to w Turcji niewiele się zmieniło od czasów, gdy dostali baty pod Wiedniem od husarii króla Sobieskiego. Dla islamistów chrześcijanie są akceptowalni tylko jako turyści z kasą, ale chrześcijan nadal się uważa tam za niewiernych i śmiertelnych wrogów.

Ostatnie zwycięstwo fundamentalisty islamskiego w wyborach na prezydenta Turcji stanowi dla Polski i Europy podobne zagrożenie jak agresja Rosji Putina na Ukrainę. Islam najszybciej rozwija się w Niemczech i we Francji, gdzie zamyka się coraz więcej kościołów katolickich, a powstają coraz to nowe meczety. W Marsylii jest już teraz więcej muzułmanów niż katolików, a Berlin może być już wkrótce bardziej islamski niż niemiecki!

Znam na Podbeskidziu małżeństwo mieszane, gdzie żona jest praktykującą katoliczką, a mąż postępowym i tolerancyjnym muzułmaninem. Jego tolerancyjność ma jednak granice, bo nie zgodził się na ochrzczenia własnych dzieci i zdecydował, że będą one wychowane w duchu islamu! Tym dzieciom nie wolno chodzić na lekcje religii ani nawet wstąpić do kościoła rzymskokatolickiego. Tak wygląda również w Polsce "tolerancja islamska"!

O tych zagrożeniach islamem  nie  mówi się  ani w TVP1, TVP2, ani w telewizjach komercyjnych.

Rajmund Pollak


2 Responses to Fundamentalizm islamski jest równie groźny jak Putin

  1. iwona napisał(a):

    „Znam na Podbeskidziu małżeństwo mieszane, gdzie żona jest praktykującą katoliczką, a mąż postępowym i tolerancyjnym muzułmaninem. Jego tolerancyjność ma jednak granice, bo nie zgodził się na ochrzczenia własnych dzieci i zdecydował, że będą one wychowane w duchu islamu! Tym dzieciom nie wolno chodzić na lekcje religii ani nawet wstąpić do kościoła rzymskokatolickiego.”

    nie rozumiem dlaczego jest fajnie jak to inni przyjmują waszą religię rezygnując ze swojej, a niefajnie jak trzeba dla innych zrezygnować z waszej. Katolicka logika psa ogrodnika

  2. Sceptissimus napisał(a):

    Sporo trafnych spostrzeżeń i niestety powierzchownych opinii.
    Np. kilkanaście kościołów dla 5-6 tysięcy katolików, to sytuacja lepsza niż w katolickiej Polsce.
    Naturalnie, że zamiana świątyń chrześcijańskich na muzułmańskie meczety nie może podobać się wyznawcom jedynie słusznej religii.
    Ale przecież w dziejach ludzkości niszczenie obiektów wrażego kultu, dla wprowadzenia własnego to „normalka”. Nie inaczej postępował kościół katolicki (również na ziemiach polskich) w swym zwycięskim pochodzie uświęconym niezliczonymi ofiarami męczenników innej wiary. W imię wiary i boga (prawie zawsze miłosiernego i sprawiedliwego) mordowali się wszyscy ze wszystkimi, i to w najbardziej wyszukane sposoby. Przyganianie garnkowi i ślepota dotycząca własnych zbrodni – to bardzo charakterystyczna postawa znakomitej większości prawowiernych (a któż nim nie jest?).
    Ideologicznie, to w Turcji niewiele się zmieniło od czasu odgłowienia jednego z polskich królów pod Warną…
    …to tak dla pokazania, że na każdy temat można z każdej strony…
    „Ostatnie zwycięstwo fundamentalisty islamskiego w wyborach na prezydenta Turcji stanowi dla Polski i Europy podobne zagrożenie jak agresja Rosji Putina na Ukrainę.” – Może jednak nie aż tak. Tylko że należy szukać zarzewia a nie sugerować się dymem. Dym bowiem niesiony przez wiatr może dezinformować o jego źródle. Można sobie zadać pytanie, a kto stoi za potęgą militarną Turcji? A kto doprowadził do zachwiania równowagi politycznej i religijnej na bliskim wschodzie? A dlaczegóżby nie wypić teraz tego kufla piwa, które się samemu nawarzyło?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *