Edukując chcą zmieniać polskie społeczeństwo obywatelskie – zapisz się już dziś!

W Polsce społeczeństwo obywatelskie jest wciąż słabe, dostrzegają to liderzy partii politycznych, organizacji pozarządowych, a także mediów Czytaj więcej »

 

Giganci biznesu: Samuel Walton

„Amerykański sen” jest pojęciem, dzięki któremu została zbudowana tożsamość mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Narodowy etos związany jest z odniesieniem sukcesu finansowego i osobistego dzięki własnej ciężkiej pracy i zaradności życiowej. Bardzo często to pojęcie kojarzone jest z karierą od „pucybuta do milionera”. Zapewne jednym z takich bohaterów, dla których amerykański sen się spełnił był założyciel i twórca potęgi sieci handlowej Wall-Mart, Samuel. M Walton.


Samuel Moore Walton urodził się stanie Oklahoma 29 marca 1918 roku  w miejscowości Kingfisher. Pochodził ze średniozamożnej rodziny. Ojciec Sama wykonywał różne zajęcia w celu utrzymania swojej rodziny. W 1933 roku cała rodzina Waltonów przeprowadziła się do Columbii w stanie Missouri. Sam Walton od najmłodszych lat podejmował różne prace dorywcze, takie jak dostarczanie mleka czy gazet, lub pracował jako pomoc sklepowa. Zarobionymi pieniędzmi młody Walton zasilał rodzinny budżet.

Praca nie była jednak przeszkodą dla zdobycia wykształcenia. W 1940 roku Walton ukończył studia biznesowe na uniwersytecie stanowym Missouri. Następnie zaczął poznawać handel z bardziej praktycznej strony, pracując w największej w tamtym czasie sieci sklepów JC Penny. Jak wspominał później, staż w JC Penny nauczył go wielu przydatnych technik handlowych, które stały się w przyszłości dla Waltona czynnikami decydującymi o powodzeniu w biznesie. Kolejnym ważnym etapem w życiu przyszłego milionera było wstąpienie do armii Stanów Zjednoczonych. Być może postępowanie to było motywowane patriotycznymi przesłankami, ponieważ podczas jego służby trwała II wojna światowa. Z powodu kłopotów z sercem spędził cały okres w kraju, służąc w żandarmerii wojskowej. Podczas służby wojskowej w 1943 roku ożenił się Hellen Robson, którą poznał jeszcze w Oklahomie. Po zakończeniu służby wojskowej postanowił nie wracać do JC Penny, ale spróbować swoich sił w stworzeniu własnego biznesu. W tym celu pożyczył od swojego teścia 20 tysięcy dolarów, ( co w tamtych czasach było bardzo duża sumą) i kupił swój pierwszy sklep z sieci Ben Franklin w stanie Arkansas. Dzięki innowacyjnemu podejściu, pomysłowości, a także wytrwałości, sklep Waltona stał się jednym z najbardziej popularnych w okolicy.

W 1950 roku pomimo tego, że interes przynosił zyski, wygasła jego dzierżawa. Niezrażony Sam przeniósł się do Bentonville, gdzie dokonał zakupu innego sklepu należącego do tej samej sieci. Przemienił jego nazwę na Walton’sFive&Dmie. W asortymencie tego sklepu znajdowały się tylko produkty za 5 i 10 centów. W tym momencie Sam Walton podjął decyzję o stworzeniu swojej sieci handlu detalicznego, po czym już w 1952 roku otworzył swój drugi sklep w Fayettville w stanie Arkansas. Nosił tą samą nazwę, co poprzedni sklep Waltona, jednak nie należał do sieci Ben Franklin. W 1953 roku Walton zdobył licencję pilota i zakupił swój pierwszy samolot. Dzięki temu mógł pokonywać olbrzymi dystans dzielący poszczególne sklepy od siebie. Dodatkowym atutem powietrznej podróży było wyszukiwanie atrakcyjnych lokalizacji dla swoich następnych sklepów. W bardzo krótkim czasie Sam i jego brat Bud stali się właścicielami 16 sklepów znajdujących się w stanach Arkansas, Missouri oraz Kansas.
 
Kolejnym przełomowym wydarzeniem w budowaniu imperium było stworzenie pierwszego magazynu dyskontowego. W taki właśnie sposób powstał pierwszy sklep wielkopowierzchniowy z logiem Wall-Martu. Po dwóch latach Sam postanowił otworzyć drugi sklep dyskontowy pomimo tego, że większość jego przychodów pochodziła z sieci Ben Franklin. W 1970 roku zarząd firmy podjął decyzję o emisji swoich akcji na giełdzie papierów wartościowych, dzięki czemu Walton uzyskał dodatkowe 5 milionów dolarów na rozwój swojej sieci. W krótkim czasie powstało sześć nowych sklepów wielkopowierzchniowych, oraz ogromne centrum dystrybucyjne. W ten sposób nastąpił gwałtowny rozwój firmy Sama Waltona; w latach 70. dwudziestego wieku powstały 452 sklepy, a w latach 80. było ich już 1237. Rok 1987 zapisał się w historii Wall-Martu, ponieważ właśnie wtedy otwarto tysięczny sklep i jako pierwsza, firma Waltona wprowadziła system satelitarny, łączący wszystkie placówki znajdujące się w sieci.

Sukces, jaki odniósł Samuel Walton nie byłby możliwy, gdyby nie nowatorskie pomysły i rozwiązania, które cały czas starał się wprowadzać do swojego przedsiębiorstwa. Pracując jako praktykant JC Penny zauważył, że bardzo istotne jest budowanie poczucia wspólnoty pomiędzy swoimi pracownikami. Aby zrealizować to założenie, Walton nie traktował autorytarnie swoich podwładnych, ale przyjmował bardziej demokratyczny i łagodny styl zarządzania, jednocześnie nazywając ich swoimi wspólnikami. Pracownicy dzięki takiemu traktowaniu odczuwali silniejszą więź z firmą, w której pracowali. Walton zrozumiał także jak ważna jest fizyczna obecność szefa pośród swoich pracowników. To rozwiązanie pozwalało Waltonowi bezpośrednio kontrolować postępy pracowników, a także pomagało w poznawaniu szczegółowych problemów, które pojawiały się wraz z rozwojem sieci. Jednak niemożliwe było kontrolowanie wszystkich sklepów przez samego Walton, przez co przedsiębiorca do perfekcji opanował sztukę delegowania uprawnień. Każdy z menadżerów posiadał szeroką autonomię w procesie podejmowania decyzji, a także we wprowadzaniu nowych rozwiązań i ulepszeń. Walton widział potencjał tkwiący w pracownikach, chciał ich solidnie nagradzać za dobrze wykonaną pracę poprzez dzielenie się wypracowanymi zyskami. Jednocześnie cały czas dążył do zmniejszenia kosztów, co przełożyło się na niższe ceny produktów w jego sklepach.

Na uwagę zasługuje także nowatorskie podejście w organizacji handlu. Jednym z innowacyjnych podejść było stworzenie samoobsługi w sieci Wall-Mart. To właśnie Walton stworzył kasy w jednym miejscu, w celu uporządkowania całego procesu zakupów. Ostatnią kwestią godną podkreślenia było podejście biznesmena do sposobów lokalizacji sklepów. Walton nie zamierzał w swojej strategii skupiać się na wielkich aglomeracjach, ale główne na mniejszych miastach, i osadach, nieuwzględnianych przez inne sieci handlowe.

W 1992 chory na raka Sam Walton umiera. W dniu jego śmierci Wall-Mart liczył już 1960 sklepów, które znajdowały się w takich krajach jak: Stany Zjednoczone, Meksyk, Kanada, Argentyna, Brazylia, Korea Południowa, Chiny czy Niemcy. Stworzone przez przedsiębiorcę imperium i zarobiony majątek odziedziczyli jego żona i dzieci. Ciekawostką jest to, że połączony majątek rodziny Waltonów dałby największe bogactwo pośród wszystkich zakwalifikowanych fortun, we wszystkich rankingach najbogatszych ludzi świata. Imperium zbudowane, przez Waltona, od wielu lat wzbudza w lewicowym środowisku olbrzymie kontrowersje. Bardzo często Wall-Mart oskarżany jest o niszczenie drobnej konkurencji, czy o nie do końca uczciwe zagrywki ze swoimi dostawcami (poprzez nieetyczne wykorzystanie swojej pozycji przetargowej). Smutne jest także to, że jedyna córka Waltona, Alice, udzieliła poparcia i wsparła finansowo lewicowych demokratów, z Hilary Clinton i Barackiem Obamą na czele. Być może Wall-Mart jest śmiertelnym zagrożeniem dla nowych małych sieci, czy rodzinnych sklepów, jednak to właśnie konsumenci dokonują wyboru gdzie zamierzają zrobić zakupy, jednocześnie udzielając kredytu zaufania danemu przedsiębiorcy.

Patryk Izbiński


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *