Braun: To zła historia jest matką złej polityki

To zła historia jest matką złej polityki. Niech się wam broń Boże nie wydaje, że możecie rozszerzyć waszą, piękną wolnościową idee, nie wracając do historii Czytaj więcej »

 

Gwardia Warszawa czyli umierająca historia

Gwardia Warszawa, wielosekcyjny klub sportowy założony w 1948 roku. Przez wszystkie lata na terenach przy Racławickiej wychowywało się mnóstwo wybitnych zawodników, którzy z sukcesami reprezentowali nasz kraj. Jednym z głównych i nadrzędnych celów statutowych tej organizacji, jest stworzenie jak najlepszych warunków do uprawiania sportu pracownikom resortowym tj. Policjantom, Strażakom itp, oraz ich rodzinom, sympatykom.



Tak to w praktyce funkcjonowało w czasach PRL-u i Gwardia egzystowała skromnie, ale jednak jakoś żyła. Niestety teraz popularnie nazywane Harpagony przechodzą ciężkie chwile, żeby nie powiedzieć dramatyczne!

W pewien słoneczny dzień, korzystając z czasu wolnego, wybrałem się na stadion Gwardii, która rozgrywała swój kolejny mecz ligowy. To co ujrzałem na miejscu, to nawet nie dramat, ciężkie chwile, czy beznadziejna sytuacja finansowa, a krótko mówiąc SKANDAL!!! Trybuny otoczone wysoką siatką, na której wiszą dzieci chcące obejrzeć dorosłych uganiających się za futbolówką i garstka ludzi skaczących przez nią tylko po to, żeby usiąść i pasjonować się zawodami sportowymi. Całość zaniedbana i zarośnięta. Wstępu nie ma! Podziwiam swoją drogą osoby, które decydują się na desperacki krok przekraczania granicy między cywilizacją, a światem już nam…odległym! Kibic piłkarski, to wiem po sobie, wiele jednak zniesie! Moja tolerancja odporności zatrzymała się wraz z widokiem wspomnianego ogrodzenia.

Wracając do domu myślałem, dlaczego obiekty klubu z tak bogatą przeszłością są aktualnie postrachem i odpychają potencjalnego widza w skuteczny sposób. Sportem interesuje się długo, więc nie musiałem zbytnio szukać informacji o zastanym tam stanie rzeczy. Ci, dla których Gwardia funkcjonowała czyli między innymi obecna Policja, nie jest zainteresowana utrzymywaniem i modernizowaniem klubowych terenów, bo jak się domyślam jej decyzyjni Generałowie zamierzają przekształcić się w biznesmenów i sprzedać niesamowicie atrakcyjne grunty pod budowę kolejnych biurowców lub apartamentów. Niespełnione ambicje przedsiębiorcze mogą więc powetować sobie przy zarabianiu grubych pieniędzy podczas transakcji. Tylko, że zapomnieli iż Policja nie jest przecież od zarabiania środków do budżetu (choć ostatnio nic mnie już nie zdziwi), a od pilnowania porządku i przestrzegania prawa! Przy okazji mała dygresja – kto i w jakim stanie ma nas bronić, kiedy tym, którym powinno zależeć najbardziej mają to w czterech literach. Czy Policja sponsoruje swoim pracownikom darmowe ćwiczenia w komercyjnych ośrodkach typu siłownia, śmiem wątpić.

Zostawmy jednak wątek Policji, bo czasy są jakie są i z pewnością rozłąka finansowa z Gwardią, czyli po prostu niedokładanie się do jej istnienia można jakoś tam ogarnąć i zrozumieć. Cóż więc w tej sytuacji począć może miasto, dzielnica? Najlepszym sposobem i wyjściem byłoby wspierać na pewnym poziomie utrzymanie klubu, w którym wolny czas spędza obecnie wielu młodych ludzi chcących uprawiać sport. Do czasu wyszukania osób gotowych wykładać prywatne pieniądze, można w najmniejszym stopniu rozpocząć poprawę wizerunku stadionu. Nie mówię przy tym o budowie, ale skromnych pracach porządkowych, które wpłyną korzystnie na działalność sportową i reklamową Gwardii. Niestety zaraz rozlegną się głosy, że przecież siedziba klubu mieści się na terenie wchodzącym w posiadanie resortu i tak nie wolno. Idąc dalej pozostaje już chyba tylko Ministerstwo Sportu i Spraw Wewnętrznych!

Wydaje się, że nawet w przypadku znalezienia inwestora chcącego wybudować nowy obiekt, budynek i infrastrukturę przy Racławickiej, Gwardia napotka zaporę w postaci kogoś na górze w Policji, kto zablokowałby przedsięwzięcie. Trudno oczekiwać aby pojawił się istny kamikadze, który zechce sponsorować piłkarzy za nic! Gwardia nie przeżyje i polegnie. Szkoda, ze ten ktoś, ten niespełniony za młodu biznesmen, nie rozumie swoich decyzji. Decyzję, które potrafią zrozumieć wyłącznie ludzie z wyobraźnią w głowie, a nie…

Gwardię można lubić lub nie, ale z pewnością nikt nie odmówi jej przyznania należnego sobie miejsca na kartach historii polskiego sportu. Jedynym wyjściem jest chyba zmiana na wysokich szczeblach w resorcie.

Norbert Gałązka


28 Responses to Gwardia Warszawa czyli umierająca historia

  1. Norbert G. napisał(a):

    tekst może niektórzy uznają za nie zbyt pasujący do tematyki portalu, jednak zależy mi, aby informacja dotarła do jak największego grona osób. uważam, że podobne zachowania przedstawicieli stron decyzyjnych trzeba napiętnować i z nimi po prostu walczyć. Dzięki za jakiekolwiek zainteresowanie.

  2. pawel napisał(a):

    Nie widzę powodów dla których Gwardia MUSI istnieć. Raz, że wcale nie taka długa to tradycja (przy okazji PRL-owska), dwa, piłka nożna to tzw, przemysł rozrywkowy, podobnie jak branża muzyczna itp… Wyobraźmy sobie, że np. zespół KULT z jakichś powodów nie może dalej funkcjonować – np. ludzie przestali kupować jego płyty czy przychodzić na koncerty… Czy w takim przypadku powinien wkraczać minister kultury i ratować KULT na siłę z pieniędzy podatnika? Na pewno niejeden by się znalazł, który twierdziłby, że KULT to zespół ze wspaniałą tradycją i nie można dopuścić, by przestał istnieć…

  3. Norbert G. napisał(a):

    Nie bierze Pan pod uwagę, że w klubie trenuje kilka grup dziecięcych. Dla tych dzieci zajęcia pod auspicjami Gwardii to krzewienie kultury fizycznej, rozwijanie sprawności, popularyzacji sportu, współuczestnictwa, zasad fair play itp. itd. Poza tym skąd wiemy, że Gwardia przy odpowiedniej modernizacji obiektu nie mogłaby zacząć działalności promocyjnej, marketingowej, jeśli wszystkie ewentualne starania torpedowałby resort? Doskonały rejon, wielkie nowoczesne osiedla po sąsiedzku…można kombinować.

  4. belzebub napisał(a):

    Futbol- temat dla mnie! Gdyby ktoś odpowiednio pomyślał w Urzędzie Dzielnicy, to stan obiektu Gwardii idealnie można wpasować w ramy przeciwdziałaniu bezrobocia. Prac na tym terenie jest tak wiele, że można by zatrudnić wielu tzw. nie aktywnych długo czasowo i niech modernizują. To nie wymaga dużego myślenia. Jednak tereny należą do innego podmiotu więc wszystko się komplikuje…

  5. Paweł napisał(a):

    Jeśli w stadion zainwestuje prywatny inwestor to jak najbardziej! Ale i tak niewykluczone, że wcześniej czy później powstanie tam jakiś bazar, być może z większym pożytkiem dla okolicznych mieszkańców

  6. Norbert G. napisał(a):

    Pawle, oczywiście że chodzi o środki prywatne. Jednak aby ktoś chciał tam działać, finansować, to potrzebna jest zachęta w postaci przystosowania obiektu do rozgrywek, turniejów, itp. Dzielnica powinna pertraktować z tym biznesmenem policyjnym, który o tym decyduje. Nie przejmiesz przecież ogrodzonej płotem ruiny. Ale po modernizacji i przygotowaniu, to może ktoś się zainteresuje.
    Belzebub masz rację, bo mnie również wydaje się iż to wymarzona sytuacja dla różnych pomocniczych organizacji.

  7. Dramun napisał(a):

    Z tradycjami czy bez – resort nie jest od tego, żeby mieszać się w takie sprawy. Podobnie jak resort nie może pomagać w rozwoju klubu, tak i nie może chronić go przed upadkiem. Na tym polega wolny rynek…

    …którego w Polsce i tak nie ma.

  8. Norbert G. napisał(a):

    Dramun, przeczytaj uważnie cały wątek…Bo chyba przejrzałeś go pobieżnie…

  9. Marko napisał(a):

    Smieszna dyskusja. Pan NG nie zauwazyl rzecz jasna, jak sie przejechal ostro po kapitalizmie i wolnym rynku, o czym przypomnial mu zwolennik nieskrepowanej wolnosci „ekonomicznej i spolecznej”, czyli upadku – redaktor naczelny P. Caly problem w tym – czego nikt nadal nie chce zauwazyc, ze w kapitalistycznym ustrojstwie wszystko jest niczym innym jak towarem, podlegajacym handlowi. Powoduje to kompletna degeneracje ludzi, czego jestesmy obecnie swiadkami na niewyobrazalna skale. Gwardia to tylko jeden z typowych przykladow. To co powino sluzyc wszystkim obywatelom, stalo sie przedmiotem zysku. Najwaziejsze wiec, ze ktos na tym moze zarobic, jeszcze chwila a nawet logo stanie sie okazja do handelku, wystarczy ze jakis cwaniak rzuci haslo ” komuna na sprzedaz”.. Gwardia byla jej symbolem. Za czasow Edwarda TV katowala widzow jej meczami. Byl tam bramkarz Pocialik i milicjant od goli, chyba Szmyczak sie nazywal. Dla redaktora tacy ludzie to symbol polityki, a nie sportu. Pomijajac elementy propagandowe, pan redaktor nie rozumie jednak, ze inwestycja w klub, stadion itd wymaga setel milionow i takich kapitalista nie ma, poza tym kto zarabia na sporcie w tej formie? Nikt. W zwiazku z tym upadek gwarantowany. Niech zyje zatem kapitalizm! Co madrzejsci zakrzykneli by jednak niech zyje komuna. Zarcia nie bylo duzo, ale stadiony byly. Panie NG jest juz na rozdrozu. Redaktor nadal wierzy za to w swoje cuda.

  10. belzebub napisał(a):

    nie wszystko jest na sprzedaż, a już szczególnie przez policyjnych przedstawicieli handlowych!

  11. Marko napisał(a):

    wolny rynek nie zna hasla „nie wszystko jest na sprzedaz”. Wszystko na czym twor dwunozny moze zarobic jest wlasnie na sprzedaz. Chciwosc nie zna granic.. niech zyje wolny rynek! Stworzyli go chciwi cwaniacy, drukujacy sobie kase i nabywajacy za nia co im sie zywnie podoba. Tumany powtarzaja ta mantre nie widzac, ze w rzeczywistosci sa niewolnikami oszustow z LO, golodupcami za pol darmo sprzedajacymi swoja prace. Maja tylko trzy prawa: zapier… do upadlego, placic podatki i miec nigdy niesplacalny kredyt. Tymczasem kazdy obywatel moze jezdzic Porsche czy Ferrari i miec ville z basenem. Dlaczego tak nie ma w tym waszym wolnym kapitalistycznym rynku?

  12. belzebub napisał(a):

    Największym wrogiem polskiego robotnika, pracownika jest polski pracodawca! To żadna tajemnica, że w większości tkwi tzw. żydowska mentalność! Poza tym jesteśmy ukierunkowani, jak pies ogrodnika- sam nie weżmie i drugiemu nie da! Obydwa podejścia doskonale pasują do przeszkód stawianych przez policyjnego biznesmena, który koniecznie chce zarabiać pieniądze.

  13. Marko napisał(a):

    polski pracodawca = kapitalista. W kazdym innym kraju jest podobnie. Mania zysku dziala pod kazda szerokoscia geograficzna. Zapach potu z pilkarskiej szatni sprzedaje sie tak samo w PRL bis jak i w Czadzie, Dubaju czy Panamie jesli na tym mozna tylko zarobic. Zydowska mentalnosc to medialny mit. Kazdy kto poczuje mamone reaguje w ten sam sposob. Wystarczy jedynie, aby uwolniono „psa z lancucha” a ruszy do ataku.

  14. Paragon napisał(a):

    Marko w swoim komentarzu wspomniał min. że Gwardia była jednym z symboli PRL, wspomniał o milicji, w związku z tym chciałbym chciał bym przypomnieć że w tamtych czasach każdy klub extraklasy był zarządzany przez ludzi z partii, a nieomalże wszystkie jak nie wszystkie kluby miały opiekunów resortowych.Np Górnik Zabrze brał zarobiona przez górników w kopalniach kase na swoją działalność, prezesami legii warszawa byli generałowie z PZPR i legia jak chciała pozyskać jakiegoś piłkarza to najczęściej powoływała go do wojska… takich przykładów było bez liku można by książke napisać ,zresztą Gwardia Warszawa nie była jedynym milicyjnym klubem w extraklasie Wisła Kraków przecież tak samo.. Jakoś wielu ludzi właśnie z Gwardii Warszawa zrobiło kozła ofiarnego ale jest to niesprawiedliwa hipokryzja.Można nie lubić Gwardii ale nikt osiągnieć tego klubu nie wymaże, poza tym trenuje tam dużo młodzieży i jest to ogromnie ważny aspekt społeczny

  15. Norbert G. napisał(a):

    Gwardia należy wedle statutu do całej Federacji klubów podobnych do niej. Jednak Gwardie w innych miastach jakoś funkcjonują mając za partnerów prywatny kapitał. Niestety tej z Warszawy dzięki ludziom, którym powinno zależeć najbardziej, utrudnia się wszystko!

  16. Marko napisał(a):

    Historia Gwardii W-wa nalezy do historii polskiego sportu, bez dwoch zdan. Kazdy klub, zwlaszcza wiekszy jest we wladaniu kogos czy czegos. Bez pieniedzy z zewnatrz nie ma wielkosci. Gwardia z W-wy padla ofiara systemu, miala pecha miec majatek, jaki trzeba upchnac i na nim zarobic. Po to samo przejeto 20 lat temu wiele innych klubow (plus zakladow, fabryk etc). Kapitalizm jest jak rekin – zezre wszystko po drodze, bo najwazniejsze to sie „napchac”!

  17. basia napisał(a):

    Czytajac komentarze, odnosze wrazenie ze w Polsce mieszkaja sami biznesmeni, sami kapitalisci, ktorzy tylko mysla o bogaceniu. W wiekszosci pewnie i tak jest, tylko gdzie w tym wszystkim dzieci. Jak im wytlumaczyc ze maja sie walesac po ulicach , krasc, napadac bo tylko to im zostanie. Miasto nie da nic bo noe wodzi zadnego interesu woli dawac na zagraniczne szkolki pilkarskie typu barcelona itp.niz na rodzimy sport. No, przepraszam w rodzimy choc prywatny tez sie pcha( Legia). Inne kluby sie rozwala, bo i po co inwestowac w mlodziez. Jak sie nie ma dzieci, albo ma sie juz -scioletnie,to-

  18. basia napisał(a):

    Nikt nie jest tym zainteresowany,

  19. antyP0=MO=WKS napisał(a):

    Inne kluby z tradycjami, pomijajac polityke, tez ledwo zipia, bo wiemy jak miastem (nie)gospodarzy prezydent. Dwa lata temu na Orle przy Podskarbińskiej odbywać się miał coroczny miting patriotyczny (medaliści MP, ME, MŚ) 15 sierpnia Cudu nad Wisłą. Potrzebne były skromne 20.000. Pani z Ratusza odmówiła. Tak samo jak i dofinansowania jeszcze skromniejszego, bo zaledwie 5.000 zł Biegu Noworocznego.

    Są mało znane, fajne kameralne kluby jak np. Zdrowy Targówek, UKS Targówek 2020, Sparta Warszawa, gdzie Spartanki nie mają nawet na rzecznika, a zmagają się sukcesywnie na zapleczu PLS, a teraz jej 2 zawodniczki powołano do „jedynki”!

    Każdy obwinia władze, słuzby itd. A gdzie tzw. „ikony” klubu z postępowymi od pewnego czasu posłami jak np. Roman Kosecki, który w filmie o problemach tak piękne i wzniosle się wypowiadał? To samo Diablo Włodarczyk, który też płakał jak jest tarktowana jego ukochana sekcja bokserska. Obu panom, jak i innym sportowcom udającym polityków, zwykli karierowicze są w PO, też nie kiwna palcem. Do tego osalwione juz wiadome zwiażki, i ich leghalizacja.

    Inni znani piłkarze, Szczęsny, Wdowczyk, Terleccy i kilku innych. Że by już nawet ni wspominac braci Kliczków, o czym mało kto wie.

    Każda ww. „animator” sportu mógłby dać nawet skromny, zwyczajowy procencik swej pensyjki, i by pokazał jak kocha sport, a naprawdę to władzę.

    W 2009 był piknik ratujący Gwardię, z żuzlem, i wspomnianym wyżej filmem. Czemu na bocznych boiskach, a są dwa, gdy nie grają juniorzy (ogólnie pisząc o wszystkich rocznikach), nie mogłaby odbywać się liga szóstek? Gra się na połówki, więc wiele czasu by to nie zajęło. Niech to bedzie nawet i 12 druzyn, wiec po 6 meczow dziennie, a na 2 boiskch to z pfrzerwami raptem 3 godz, i 11 tyg. rozgrywek.

    I tak by mozna zasilić kasę na sekcję.

  20. Marko napisał(a):

    Kosecki i reszta to juz „wyzsze stadium” kapitalizmu i wolnosci rynkowej. Na tym poziomie jest juz tylko komercja. Liczy sie wylacznie wlasny interes i mozliwosc jak najszybszego napchania wlasnej kasy, bo wlasnie jest 5 minut na topie. Co tam Roman bedzie sobie glowe zarwacal jakims pospulstwem, klubikami skoro nic z tego nie ma. Wazne za to aby dzialala jego komercyjna szkolka pilkarska i syn robil wielka kariere, w koncu juz dotarl na plecach taty do Legii i reprezentacji, a kiedy ktos chce mu zalamac noge ojczulek przez pzpn gardluje na caly kraj. Za chwile przezyjemy kolejny krok w komercji – syncio podpisze milionowy kontrakt z „wielkim” oszuscim klubem na zachodzie, stanie sie „wielka gwiazda” chociaz talent ma co najwyzej bardzo sredni. W miedzyczasie Gwardia zwinie sie a goscie z ukladu zarobia na uplynneniu klubowego majatku. Kapitalizm i wolny rynek to fajna sprawa…walec, ktory zmieli wszystko co mu stoi na drodze.

  21. Norbert G. napisał(a):

    Trzy ostatnie komentarze są znakomitym podsumowaniem tematu Gwardii. Wszystkie wydatki budżetu, o których wspominacie Państwo nie stanowią jakiegoś poważniejszego uszczerbku dla publicznej kasy, a jednak nie robi się nic, żeby pomóc odbudować to, co przyniosła transformacja. Dodam, że ostatnio Minister Mucha odmówiła wsparcia kwotą 250 tys.pln MŚ w futbolu bezdomnych zarówno kobiet, jak i mężczyzn, bo rzekomo nie dysponuje takimi kwotami. Za chwilkę jednak zobaczycie, że rząd udzieli sobie kolejnych sowitych premii, przecież nadchodzą wakacje i trzeba wydać coś od podatników. Kwoty te znacznie jak sądzę przewyższą wszystkie tutaj wspomniane. Za chwilę wmówią nam, że w ogóle to nikt nie powinien ćwiczyć, trenować sportu, uczyć się historii, matematyki, itp.

  22. basia napisał(a):

    To nie takie proste jak niektórzy myślą. Teren Gwardii należy do Skarbu Pamstea, który oddal go w zarząd Komendzie Głównej policji. To policja robi takie przekręty. Zamyka wszystko co się da. Cały czas utrudnia życie zawodnikom, bierze wszystkich na przetrzymanie, a moze zrezygnują. Ale niestety Gwardia walczy i nie bardzo się daje. Nawet młodzież osiąga bardzo dobre wyniki. Na boisku laduja sobie helikoptery którymi za nasze pomiarze latają sobie Panowie oficerkowie niszcząc przy tym murawę, o która dbają sami zawodnicy i trenerzy
    Wiadomo, ze tereny są bardzo atrakcyjne i prawdopodobnie któryś z wysokich funkcjonariuszy wziął co swoje i po mały dążą do sprzedania. Jestem tego prawie pewna. Inaczej nie utrudniali by tak jak do tej pory to robią, łącznie z odcięciem wejścia na boisko.

  23. Marko napisał(a):

    Kapitalizm w najczystszej postaci. Wszystko na sprzedaz! Wolny rynek daje ci szanse. Bylbys durniem, nie korzystajac z niej. Ten ruski komunizm przy tym co sie obecnie dzieje to byl naprawde smieszny pikus.

  24. Norbert G. napisał(a):

    To wszystko potwierdza moje przypuszczenia, że w tle jest Policjant- nie doszły, sfrustrowany biznesmen, który postanowił zarobić spore pieniądze! Typem, który dopuszcza się takich rzeczy, jak odcięcie stadionu dla dzieci, zawodników, sympatyków powinna zainteresować się prokuratura. Byłoby znakomicie, gdyby na przekór tej osobie piłkarzom pierwszej drużyny udało się wywalczyć awans i uzyskać trochę lokalnego rozgłosu.

  25. Marko napisał(a):

    To nie jest zaden sfrustrowany policjant, niedoszly biznesmen. To jest pies czujacy kase, wychowanek kapitalizmu. Zostal przez wasz ustroj zaprogramowany. Nie dziala w pojedynke, tam jest uklad roznych wolnorynkowcow, weszacych szanse na wielki skok i bogactwo. Kiedy w koncu sie zreflektujecie, ze wasz pomysl na swiat to ktastrofa? Gwardia to tylko kolejny przyklad, koronny! Chciwosc jest wpisana w model wolnosci „ekonomicznej”.

  26. basia napisał(a):

    A gdzie w tym wszystkim sport, dzieci.Czy młodzi ludzie nie maja juz żadnych celów, marzeń tylko kasa.Ostatnio przeglądałam stronę Gwardii. Zobaczcie jakie wyniki osiągają pomimo takich warunków, w zasadzie żadnych warunków. 12latkowie wygrywają turnieje międzynarodowe, ligę warszawska,kilku z nich jest w lidze Mazowsza. Oni naprawdę chcą. Bez zaplecza, bez dotacji a są druga drużyna po Legii która ma wszystko. W która laduje się wszystkie pieniądze, a ostatnio i ja pokonała Gwardia. I trochę szkoda,ze nie będą mogli wyprowadzić Gwardii na lidera
    Bo Gwardii prawdopodobnie już wtedy nie będzie a szkoda tylu talentów.

  27. adam napisał(a):

    Basiu , może rozwinąć myśl „po Legii (…) W która laduje się wszystkie pieniądze” ?

  28. Norbert G. napisał(a):

    Adam nie łap kogoś za słówka! W tym wypadku chodziło zapewne o przeznaczaniu sporych sum finansowych na Akademię Legii z różnych datków, a nie mniej utalentowanej młodzieży Gwardii zamyka się obiekty i ogólnie kładzie kłody pod nogi! To, że gwardyjskie zespoły potrafią ogrywać wielkie nazwy o czymś świadczy! Szkoda tylko, że HGW i ludzie z Komisji Sportu tego nie dostrzegają, bo o pewnym resorcie powiedziano już tutaj wszystko. Wyobraż sobie, że ta gwardyjska utalentowana młodzież może zakończyć przygodę ze sportem, gdyż dorośli lecą wyłącznie na kasę, która w tym wypadku byłaby jawnym złodziejstwem!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *