Media, czyli o oddzielaniu ziarna od plew

Oddziaływanie ideologiczne i propagandowe przynosi znacznie lepsze i trwalsze rezultaty, bez konieczności utrzymywania licznych sił policyjnych Czytaj więcej »

 

Hasła, które budują … artykuły, które nic nie znaczą

Tak można określić politykę działania wielu dziennikarzy i ich mocodawców. Bodajże tydzień temu wchodzę na Onet.pl, z ciekawości zerknąć na to, co nowego dzieje się na polskim podwórku, czy nie ominęły mnie jakieś nowe skandale. Ale moja uwaga skupia się na jakże pięknie brzmiącym, wręcz fantastycznym, budującym dumę narodową Polaka - tytule.


"KOSMICZNY WYNIK WARSZAWY"

Myślę sobie - cóż to za kosmiczny wynik, że tak bardzo zachwyca się nim dziennikarz Onetu. Wchodzę więc na stronę z artykułem i czytam. Czytam i... załamuję się nad debilizmem dziennikarza. Albo nad tym, że próbuje siać on jakąś pozytywną propagandę, mówiącą o tym, że w Polsce jest cudownie. A konkretniej w Warszawie, która przecież osiągnęła wyśmienity wynik na tle innych metropolii całego świata! Wiecie, które miejsce w "zadowoleniu z życia" zajęła stolica Polski?

Zajęła czwarte miejsce (razem z Barceloną). Prześcignęły ją tylko Chongqing, Rio de Janeiro i Madryt. No proszę, proszę, jaki cudowny wynik, aż można opływać w zachwycie, że mamy taką cudowną stolicę. Jesteśmy lepsi od Londynu, od Waszyngtonu, od Tokio, od Moskwy... Nie, nie jesteśmy drodzy Państwo. W badaniach wzięło udział tylko 9 miast, w tym Warszawa, i przy tak małej konkurencji nasza stolica uplasowała się de facto w środkowej części tabeli. Nie jest to więc żaden fantastyczny wynik, a jedynie propaganda Onetu.

Co ciekawe, na końcu artykułu pojawia się wzmianka o tym, że... aż 38% mieszkańców Warszawy uciekłoby z Warszawy, gdyby mieli taką możliwość. Rzeczywiście kosmiczny wynik, redaktorze-propagandzisto Pawle Strawiński.

Oleg Siewierny


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *