Grzegorz Braun: Prezydent Duda to idiota…

Grzegorz Braun mówi nie tylko o swoim najnowszym, zrealizowanym wyłącznie za prywatne pieniądze, filmie >>Luter i rewolucja protestancka<< Czytaj więcej »

 

Herezje polskiej demokracji

W Polsce ponad połowa uprawnionych do głosowania regularnie nie bierze udziału w wyborach. Dlaczego? Czyżby nie byli zainteresowani tym, kto w ich imieniu będzie rządzić; kto będzie nakładać podatki, zaciągać długi i wydawać pieniądze podatników? Czyżby nie było na polskiej scenie politycznej ugrupowania, którego program choć w części odpowiadałby Polakom?


A może zwyczajnie nie wierzą politykom, nie wierzą w obietnice i programy wyborcze zwłaszcza, gdy okazuje się, że politycy nie znają programów własnej partii, jak to ostatnio udowodniła posłanka PO Ligia Krajewska.

Wbrew pozorom taka sytuacja jest wyjątkowo wygodna dla polityków i tych, którzy nimi kręcą. Żelaznego elektoratu nie trzeba przekonywać, wystarczy utwierdzać w słuszności poglądów. Dzięki temu to nie wyborcy przy urnach, ale prezesi partii układając listy wyborcze decydują, kto będzie nas reprezentować. Dzięki temu w miarę łatwo jest przewidzieć wyniki wyborów. Dzięki temu wreszcie można składać obietnice bez pokrycia. Nietrudno wyobrazić sobie popłoch w sytuacji, gdyby do urn wyborczych poszło dwa razy tylu głosujących, co zazwyczaj. Stąd też zaciekłe zwalczanie wszelkich „oddolnych” ruchów politycznych, które mogą namieszać w ciepłym grajdołku polskiej polityki. I ostentacyjne ignorowanie wszelkich inicjatyw społecznych, np. sprzeciwu rodziców wobec planów posyłania sześciolatków do szkół. Wbrew tak szeroko deklarowanemu postulatowi budowania „społeczeństwa obywatelskiego”.

W tak sielankowych warunkach polskiej demokracji dwa postulaty traktowane są niczym herezje: żądanie jednomandatowych okręgów wyborczych oraz zniesienia finansowania partii politycznych z budżetu. Co ciekawe, w obu przypadkach argumentacja jest jedna – że doprowadzi to do wzrostu korupcji. Tyle, że poziom korupcji jest przede wszystkim pochodną zakresu władzy urzędników państwowych nad obywatelami. A i system finansowania partii politycznych, wśród których są również darowizny, nie zabezpiecza przed korupcją. Wystarczy przypomnieć niejasności związane z finansowaniem kampanii wyborczej Janusza Palikota, które niezawisły sąd rozwiał „filozoficznym stosunkiem do pieniędzy” szefa ruchu poparcia samego siebie. Wreszcie, kampanie wyborcze finansowane są z udzielanych przez banki pożyczek, co ma swoje konsekwencje.

Tym samym likwidacja budżetowego finansowania partii politycznych niczego nie zmieni. Rzecz jasna o ile zostanie wprowadzony zapis o jawności darczyńców. W połączeniu z wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych dałoby to realny wpływ na politykę kraju jego obywatelom. Żaden polityk obiecujący „cuda gospodarcze” nie byłby pewny reelekcji w sytuacji niedotrzymania obietnic wyborczych, a urząd posła / senatora to dobra fucha. I żaden „pierdylion” wydany na kampanię wyborczą by mu nie pomógł – ludzie nie lubią być oszukiwani, przez polityków zwłaszcza. Mało tego – jawność darczyńców polityków i partii politycznych w sytuacji likwidacji finansowania budżetowego znacznie ograniczyłaby korupcję. Który polityk zdecyduje się na aktywny lobbing w sytuacji, gdy każdy może sprawdzić kto łożył na jego kampanię wyborczą? Rzecz jasna o ile znajdzie się ktoś, kto będzie patrzeć „władzy” na ręce.

Michał Nawrocki

Foto.: fragment okładki książki „Fałsz politycznych frazesów”.


2 Responses to Herezje polskiej demokracji

  1. Marko napisał(a):

    Zadne partie nie sa finansowane z budzetu ani z podatkow. To tylko fikcja dla ciemnoty. To nie sa zreszta zadne partie. To jest Liga Oszustow sterowana z jednego miejsca, finansowana z dodruku papieru przez Benka z FED, podzielona na rozne kolory zeby naiwnym wmowic, ze jest demokracja, ze jest wladza i patrzaca jej na rece opozycja. Dziwnym trafem po „oficjalnym” pyszczeniu w mediach tlusty Kalisz siedzi razem z Kaczorami i Palikotem przy zarciu i wUdzie i rechocza ze smiechu jak to znow zrobili w konia 40 mln baranow w PRL bis. Zadnych zmian nie bedzie bo LO nie ma najmniejszego zamiaru oddac „wladzy”.

  2. Marko napisał(a):

    Tak przy okazji: jak tam sprawa oszusta podatkowego z FC Oszust-Bayern Munchen? Juz dziwnym trafem ucichla…a mialo byc tak pieknie: zlodzieje podatkowi mieli byc wylowieni i ukarani, zas przykladowa kara miala spotkac Wielkiego Bosa „wielkiego” klubu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *