Michalkiewicz o przebierańcach w średniowiecznych łachach – czyli wymiar sprawiedliwości III RP

To kupa gówna - tak wymiar sprawiedliwości określa znany publicysta Stanisław Michalkiewicz Czytaj więcej »

 

Innowacje za dotacje – zmarnowane pieniądze, zmarnowane lata…

Kwestia wpływu dotacji z Unii Europejskiej na rozwój gospodarczy wraca co jakiś czas. Niedawno opisaliśmy na naszym portalu, jak spożytkowane zostały miliardy złotych przeznaczone w ramach programu operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.


Chodziło o pieniądze, które służyć miały rozwojowi polskiej nauki. Okazuje się, że olbrzymie kwoty, które miały do dyspozycji uczelnie wyższe przeznaczone zostały na rozbudowanie bazy lokalowej. Powstały nowe budynki, nowe laboratoria, wyremontowano starsze budowle. Tymczasem zabrakło już pieniędzy na wdrażanie programów naukowych, które miały przyczyniać się do rozwoju gospodarki, do tego, by stawała się ona, zgodnie z założeniami unijnego programu operacyjnego, innowacyjna.

Dotacjom unijnym i ich skuteczności poświęcona jest również rozmowa serwisu gospodarczego forsal.pl z ekspertem Forum Obywatelskiego Rozwoju, Anną Czepiel. Rozmówczyni portalu już na wstępie stwierdza, że jest wiele danych, które wskazują na to, że pieniądze z Unii nie przyczyniają się do rozwoju gospodarczego Polski w stopniu takim, w jakim tego oczekiwano. Okazuje się także, że mimo tego, że Polska otrzymuje w ramach Innowacyjnej Gospodarki miliardy złotych, kraj nasz spadł w europejskim rankingu innowacyjności. Zakładano również, że ta, kończąca się już wkrótce perspektywa budżetowa przyczyni się do wzrostu naszego PKB o 1,1 proc. rocznie tymczasem wzrost rzeczywiście był, ale jedynie o 0,4 proc. Rozmówczyni portalu jako przykłady marnotrawienia środków unijnych podaje chociażby budowanie przy autostradach czy drogach ekspresowych ekranów dźwiękoszczelnych w miejscach, gdzie nie jest to konieczne. Okazuje się także, że olbrzymie środki z Unii zmarnowane zostały na ekologiczne uprawy orzecha włoskiego. A dokładniej – na uprawy, które nigdy nie powstały, choć pieniądze na nie zostały przekazane.

Ekspert FOR, Anna Czepiel, widzi jednak światełko w tunelu. Myliłby się ten, kto uważałby, że fundacja prof. Leszka Balcerowicza zaproponuje całkowite odejście od systemu dotacji. Co to, to nie… P. Czepiel stwierdza, że w nowej perspektywie budżetowej, która rozpocznie się już w 2014 roku, Unia przewidziała ocenę wydatków. „Taka rewizja w połowie okresu finansowania, w ramach której źle wydawane środki mogłyby nam zostać odebrane, sprawi, że unijne fundusze będą wydawane bardziej racjonalnie” – ocenia entuzjastycznie rozmówczyni serwisu forsal.pl.

Trudno powiedzieć, na jakiej podstawie p. Czepiel tryska optymizmem, gdyż doświadczenie pokazuje, że pieniądze, które mają wszelkie szanse na to, by były zmarnowane, zmarnowane będą. I żadne rewizje tego nie zmienią. A w każdym razie nie na tyle, by miało to jakikolwiek wpływ na uzdrowienie patologii towarzyszącej polityce dotacji.

Czytając komentarze pod wywiadem z p. Czepiel można dojść do wniosku, że internauci zachowują więcej zdrowego rozsądku niż przeróżni eksperci. Oto dwa z nich:

„Dlaczego unijne pieniądze nie rozwijają Polski? Pytanie retoryczne. Przecież skala malwersacji, korupcji i zwykłego rabunku w majestacie >>prawa<< jest w Polsce najwyższa w Europie. Ileż ukradziono od 1989 roku? Ciekawe, czy ktoś kiedyś to podliczy.Są to pewnie setki miliardów złotych”.

„No jasne, że gospodarka się nie rozwija. Wszystko to powoduje ten piep*rzony socjalizm Zachodu. Ich stać, a nas nie! Dzisiaj w Polsce są limity dla rolnictwa, np. Polska musi wyprodukować tyle buraków cukrowych, na ile ma limit z UE. Podobnie z mlekiem. Najlepsze jest to, że rolnik, który chcę zrezygnować z sadzenia buraków, przez 5 lat będzie dostawał pieniądze z Unii za to tylko, że chce zrezygnować! Unia nie rozwinęła przemysłu ani gospodarki tak znacząco jak się mówi. Dziś, to co powstaje to kolejne strony internetowe i blogi w internecie (dofinansowanie z Unii), a przemysł się powoli zwija. Przed wejściem do UE było więcej patentów niż teraz! Przemysł wytwórczy kompletnie się nie rozwija, a wręcz zwija. Kopalnie się zamyka, bo inny kraj może tanio postawić wiatraki, albo sprzedać solary. Jak myślicie, dlaczego gospodarka w Unii się kurczy? Bo ci eurokraci zapomnieli, po co stworzona została Unia. Miała ona na celu rozwinięcie gospodarki europejskiej, wyciągnięcie jej ze zniszczeń wojennych czy stworzenie konkurencji USA. Dziś UE zajmuje się wyłącznie sprawami błahymi np. wnikanie w sprawy praw człowieka i obywatela poszczególnych państw ( np.w Konstytucji Węgier dodano wzmiankę o Bogu – sprawą zajmuje się komisja UE), zmniejszenie mocy odkurzaczy w celu oszczędności energii i ten nieszczęsny CO2”.

Jedna kwestia wydaje się więc oczywista – nie będzie rozwoju tam, gdzie pojawiają się dotacje. Gdyby tak miało być, Grecja czy Portugalia byłyby dziś najszybciej rozwijającymi się państwami Unii. W książce „Winnica w Toskanii”, Ferenc Máté opisuje toskański krajobraz, gęsty od wspaniałych winnic, czy średniowiecznych budowli. Ale w krajobrazie tym dostrzega także paskudną betonową konstrukcję, która od lat stoi opuszczona i jedyne co robi to szpeci ten sielski obraz. Owa betonowa konstrukcja to coś, co wybudowane zostało za unijne dotacje, a co miało być miejscem magazynowania plonów okolicznych rolników. Problem jednak w tym, że nikt czegoś takiego nie potrzebował, jednak skoro były pieniądze, to wybudowano. Co prawda dziś niszczeje i … szpeci, jednak kto się miał przy tym obłowić to się obłowił. Typowy pomnik socjalizmu…

Niestety, ale jeszcze kilka lat i Polska też stanie się takim rezerwatem pomników socjalizmu. Jeśli oczywiście nic do tego czasu się nie zmieni…

Paweł Sztąberek

P.S. O unijnych dotacjach pisał już kiedyś na naszych łamach Adam Kalicki. Warto przypomnieć sobie jego tekst: Ze wspólnego gara – rzecz o „unijnych funduszach”

Za pafere.org


9 Responses to Innowacje za dotacje – zmarnowane pieniądze, zmarnowane lata…

  1. Marko napisał(a):

    Grecja i Portugalia dostaja dotacje? Staje sie pan co raz bardziej niebezpiecznie zabawny… I betonowa konstrukcja to typowy pomnik socjalizmu? A co ona ma wspolnego z tzw socjalizmem? Moze to pan jakos wyjasnic logicznie, pardon, raczej nie bo z logika to sie pan niestety mija. Niech pan wiec nic nie wyjasnia.

  2. Paweł Budrewicz napisał(a):

    O jakości rządowych programów wspierających innowacje pisałem kiedyś na swoim blogu – http://www.stopsocjalizmowi.pl/1/post/2013/05/innowacyjny-fetysz.html.

    Prawda jest taka, że – pomijając brudne rządowe łapska – nie potrzebujemy w ogóle gospodarki innowacyjnej, tylko takiej, która zapewnia konsumentom jak najszerszy wybór produktów. Nie trzeba mieć fabryki tabletów, żeby mieć tablet.

  3. Marko napisał(a):

    Jak najszerszy wybor produktow? Ciekawe. Przeciez doswiadczenia w realnej gospodarce pokazuje, ze firma zyje z 20 % tego co sprzedaje a klient niemal zawsze kupuje 80-90 % tych samych produktow, czyli reszta to polkowniki i marnostrastwo. To jest jedna ze smiesznych bzdur kapitalizmu – szerokosc oferty z ktorej nikt nie korzysta. Np. na polce lezy 20 rodzajow chleba a ludzie kupuja w 99% tylko 5 rodzajow. 100 roadzjow kawy a sprzedaje sie tylko 10. Reszta sie marnuje. A z drugiej strony tylku ludzi glodnych chodzi, bo nie ma za co kupic…Jednym slowem szeroka bez potrzeby bo nikt nie ma tyle kasy i nie ma potrzeby, kazdy z nas ma przeciez swoje przyzwyczajenia i to mu wystarczy. Cieszyc oko szerokoscia to tak jak oblizywac sie na widok obcych lasek a i tak przez nastepne 50 lat bedzie sie spalo tylko z jedna…

  4. Paweł Budrewicz napisał(a):

    Towarzyszu Marko – w przeciwieństwie do promowanej przez was skrajnie totalitarnej odmiany socjalizmu, w gospodarce wolnorynkowej ludzie kupują, co chcą, ile chcą i od kogo chcą. To problem producenta, czy i ile zarabia na sprzedaży, a także – czy w ogóle coś sprzeda. Wiem, że to dla was trudna prawda, ale od czegoś musicie zacząć tę długą i mozolną drogę w stronę rozumu.

  5. Marko napisał(a):

    […. Proszę nie przekręcać nazwisk – to takie prostackie ….] stajecie sie coraz bardziej groteskowi jak ten „przywodca” Koreii Pln, ktorego tak uwielbiacie. Ja wam nie daje juz zadnej szansy na rozum, na to jest u was totalnie za pozno. Poza tym po kiego zajmujecie sie gospodarka skoro jestescie specjalista w zupelnie innym fachu (ponoc)? Czy ja tutaj komus prawie cos w temacie spawania czy robienia lewatywy? Wy tow. znacie sie na wszystkim? Zajmijcie sie jednak tym, czym ewent. potraficie, w obszarze gospodarki nie macie nawet 0,000001 % pojecia a powyzszy was wpis jest tego dobitnym dowodem.

  6. Marko napisał(a):

    Sam jestes prostacki cenzorze w swojej „robocie”. Przedstaw sie z imienia i nazwiska to ci powiem wiecej co mysle o wolnosci slowa i lamaniu konstytucji przez takich jak ty „bohaterow” zza muru.

  7. Grześ napisał(a):

    Marko!Towarzysz Ikonowicz poczebuje Twojego wsparcia!!

  8. krzyś napisał(a):

    zostawcie go w spokoju,przecież to portal zwolenników wolności… nie szkoda Wam pióra strzępić?

  9. Marko napisał(a):

    Dwoch zabawnych pajacow codziennie na sluzbie kurwinowskiej agentury. Gdzie sa wasze rzeczowe odp na konkretne problemy super kapitalizmu zadane wam poprzednio? Nie ma. I nie bedzie. Bo nie macie nic do powiedzenia cienkie Bolki. Kurwinowcy wzmacniaja jednak szeregi pyskaczy bo juz 2-3 codziennie sie poci zeby wyskrobac z trudem te 2 zdania „osmieszajace” fakty. Poziomem intelektualnym rozsmieszacie i to jest z drugiej strony dobre, wprawiacie ludzi w dobry nastroj koledzy Denka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *