Do ustawodawców – w obronie materialnego bytu rodziny

Wielce Szanowni Ustawodawcy, to Wy możecie w Polsce przywrócić moralny ład prawny na rzecz sprawiedliwości i dobra polskich rodzin Czytaj więcej »

 

Jak porzuciłem czary czyli jeszcze o Stanisławie Gowin-Mikke

Portal uniapolitykirealnej.pl zamieścił, poprzedzoną wstępem, odpowiedź pana Dobromira Sośnierza na mój felieton „Stanisław Gowin-Mikke”, traktujący o samozwańczym „zwolenniku radykalnych reform wolnorynkowych” chwalonym na tym portalu.

Ponieważ nic tak nie zwiększa poczytności jako polemiki, utwierdzony przez Wydawcę odpowiadam na „odpowiedź”. W dużej części poważnie. Ciągle uważam, że zwolennicy wolnego rynku w programach politycznych zasługują na poważne traktowanie i kierowanie do nich słów prawdy, by wiedzieli na czym stoją…

Zacząć wypada jednak od wspomnianego wstępu. Już sam tytuł „Wojciech Popiela rozczarowuje…” był jednoznaczną informacją dla nagłówkowych czytelników. Niestety nie bardzo odnosił się do dalszej treści i miał raczej charakter pałki. Jeśli ktoś rozczarowuje, to musiał uprzednio budzić nadzieje. Tymczasem nigdy nie dawałem ku temu powodu w materii chwalenia posła Gowina. Skoro P.T. Autorzy „pracy zbiorowej poniekąd” nie mogli mieć na myśli rozczarowania z tym związanego – co chodziło im po głowie? Może chodziło o cenzurkę za całokształt: „rozczarowuje bo krytykuje, a tu chwalić trzeba, bo to i zjednoczenie i konstruktywizm”.

Wskazywałby na to akapit wprowadzający do odpowiedzi ulubieńca wolnorynkowych widzów programu „Młodzież kontra”… Tamże określono mnie mianem Ojca Chrzestnego, tj. „politycznym promotorem Wielkiego Logistyka (slang dla wtajemniczonych w życie wewnętrzne UPR – przyp. WP) i większości prominentnych rozłamowców”. Dość łagodnie. Za dwa dni PT Autorzy „pracy zbiorowej poniekąd” pisali już o moim „udziale w rozłamie” i „wylansowaniu członków gangu (sic!) przeze mnie”.

Uprzedzając dalsze fakty warto zobaczyć, że o ile do posła Gowina z PO PT Autorzy PZP odnoszą się z rewerencją, o tyle były prezes UPR, który na konwencie w 2009 r. otrzymał absolutorium największą bodaj ilością głosów (ok. 75%), może liczyć na stwierdzenia kwalifikujące się przed oblicze sądu powszechnego za zniesławienie. Nie narzekam tylko relacjonuję.

A co do samej odpowiedzi pana Dobromira Sośnierza, z którym swego czasu wymieniałem cenne dla mnie uwagi na temat sytuacji w naszej ulubionej partii. Zasmuciła Go nadmierna dawka krytycyzmu wobec wpisów na temat posła Gowina.

Rzeczywiście nadmierna? Wszak ten sam portal i jak mniemam PT Autorzy PZP, za co „w ostatecznym rozrachunku odpowiedzialność spada na Prezesa” (S. Żołtka – jak przypuszczam, przyp. WP) wołają 12 października: „Przyjdź i zaprotestuj przeciwko reżimowi” – którego poseł Gowin jest ważnym i znanym składnikiem… Na tej samej stronie powtarzany jest przez funkcyjnych znany tekst pana JKM o „bandzie czworga” [PO-PiS-SLD-PSL], której pan poseł Gowin jest ważnym i znanym składnikiem…

Wreszcie ten sam poseł Gowin i jego koledzy głosowali za przyjęciem Traktatu Lizbońskiego likwidującego nie tylko wg S. Michalkiewicza polską suwerenność (!)…, podczas gdy ówczesny wiceprezes UPR pan Stanisław Żółtek przekazywał Kancelarii Sejmu przygotowany przeze mnie i Izabelę Tomasiewicz „Dyplom im. Marszałka Adama Łodzi-Ponińskiego” (Marszałka zdrady – pierwszego rozbioru Polski, jak podkreślały portale UPR) dla koalicji traktatowej PO-PiS-PSL-LiD.

I mimo to zacny Dobromir Sośnierz ma wrażenie, że się tym razem czepiam na siłę… Jak napisał gdzieś pan Waldemar Łysiak „wrażenie mylące, ale cóż za przyjemność” ogłosić miastu i światu, że Popiela rozczarowuje, czego nie omieszkali podkreślić PT Autorzy PZP.

Oczywiście „to nie jest żaden wstyd pochwalić kogoś, kiedy akurat powie coś do rzeczy. Nie musi to od razu oznaczać, że bierzemy go za libertariańskiego radykała.”

Czy ja tak napisałem? Wprost przeciwnie, napisałem że sam poseł takowym radykałem się ogłasza, a jak widać z wypowiedzi pojęcia nie ma co mówi i wiele edukacji upeerowskiej, czy jak się tam będzie teraz nazywała ta formacja, przed nim. Choć, brutalnie pisząc, szefem jego klubu jest były członek UPR i wielu innych – vide J. Pitera, członkini Rady Głównej UPR – w jego otoczeniu, stąd korepetycje w UPR są członkom tej formacji zbędne. Raczej chęci lub zezwolenie od „starszych i mądrzejszych”, jak zwykł pisać pan Michalkiewicz.

„O ile zresztą wiem, koalicji z PO w Krakowie nie będzie, więc podejrzenie o przylizywanie kontraktu też się najwyraźniej nie sprawdziło.”

Nie sprawdziło się… A miała być? I stąd przygotowania…? Żeby była jasność: nie potępiam ich aż tak jak Pan, choć doskonale rozumiem argumentację! „Koalicje niszczą wiarygodność i spójność naszego przekazu, zgodnie z którym wszystkie te bezideowe partie władzy, to jedna wielka banda niewiele się różniących wyzyskiwaczy i oszustów.”

Szans na samodzielne dostanie się do rady miasta (realnie potrzeba na to ok. 11 procent poparcia) UPR nie ma nigdzie, a „zgrupowania partyzanckie” chowające się 20 lat po „politycznych lasach” ciężko znoszą rotacje, porażki i upadek morale, o wyczerpywaniu się sił i środków nie wspominając. Niegdyś prezes Żółtek był wiceprezydentem miasta wespół z Unią Wolności i prawie wszyscy byli dumni…

„Byle nie w sposób, który by szerszej publiczności niesłusznie sugerował, że przestajemy ich uważać za wrogów wolności. Tak jak to się stało np. w przypadku nieszczęsnej koalicji z LPR…”

Jak to mówią, było to szczęście w nieszczęściu. Z jednej strony oczekiwania pospieszenie chodzącego pod oknami sali Rady Głównej pana JKM, który „robił za BTS” pomiędzy premierem Giertychem, a moją pocztą głosową, z drugiej „budująca” deklaracja prezesów okręgów i członków RG pokazująca realne szanse zebrania podpisów w około dziesięć dni, z trzeciej oczekiwania widzów, sympatyków i członków na „oczywisty start” i z czwartej konsekwencje braku startu. Warto zauważyć i sobie przypomnieć, że odkąd zaczęliśmy być wówczas w mediach, do ogłoszenia wyników wyborów towarzyszyła nam po pierwszym zaskoczeniu niemal euforia, a sprawa np. „jedynki z Krakowa” dla UPRowca, rozpaliła nadzieje i namiętności do białości. Ślady tych nadziei dostępne są ciągle w sieci, m.in. na youtube. Wiecie Państwo ile osób widziało się już w poselskich fotelach…? Może kiedyś napiszę o tym nowelkę…

Na koniec, co do anonimów. Aby prezes i instytucja nie świeciły oczami, sugerowałbym jednak podpisywanie się. Co jest gorsze, ujawnienie, że niewielki tekst pisały cztery osoby (chyba nie więcej?), czy zrzucanie odpowiedzialności zbiorowej na wszystkie koleżanki i kolegów?

Dla poprawy humoru, dwa wieńczące, pyszne i tendencyjnie wybrane cytaty „lansujące”:

„Zakończyły się obrady Konwentyklu UPR. Prezesem został kol. Bolesław Witczak. Jak przystało na Wielkopolanina jest to człowiek spokojny, opanowany, doskonały organizator – trzeba będzie tylko pomódz Mu przebić się w mediach; nie będzie to łatwe (znamy stosunek merdiów do Prawicy) ale łatwiejsze o tyle, że prezencję ma doskonałą.
Konwentykl wybrał też do Rady Głównej dwóch nowych członków – a raczej, to rewelacja: Członkinie: kol.kol. Izabelę Tomasiewicz oraz Magdalenę Kocik.
Wszystkim serdecznie gratuluję i życzę owocnej orki na ugorze!”

Janusz Korwin-Mikke, 7.06.2008.

„Myślę, że Wielki Korwin Mikke nie zasypie gruszek w popiele i będzie kuł żelazo póki gorące. Wynik, mimo że bardzo odległy od G.N., to mimo wszystko 4 miejsce  i dzięki temu w rozmowach toczących się tuż po głosowaniu JKMikke nie był pomijany! A to już coś!. Myślę, że to dopiekło orgowcom, witczakowcom, kocikowcom czy jak ich tam zwał. Trzeba pamiętać, że jawne, wręcz bezczelne poparcie Pis-u (zlekceważenie Decyzji Konwentu Wrocław 2009, na którym byłem!) było ich świadomym wyborem i z tego Należy i Trzeba wyciągnąć należyte wnioski.(…)

[JKM oficjalnie poparł przed II turą J. Kaczyńskiego, UPR nie zrobiła tego – przyp. WP]

(…) Korwin to Niesamowity i Niezastąpiony Pozytywny Ideowiec, którego UPR-owcy winni obowiązkowo pozytywnie wykorzystać! Toć to kapitał, który prędko Nam się nie trafi i zmarnowanie takiej szansy byłoby grzechem nieodpuszczonym! Korwin już dawno winien mieć miejsce w Loży Unii Polityki Realnej! Takiemu Człowiekowi już winno stawiać się Pomniki!!! (…) teatr ma dalej trwać. Tak to już jest na tym świecie, że sprzedawcy złudzeń mają się zgoła najlepiej.”

Henryk Stawiarski, 16.07.2010 „Z Korwinem Wszędzie. Bez Korwina Nigdzie”, członek Straży UPR i Centralnej Komisji Rewizyjnej UPR – za stroną uniapolitykirealnej.pl.

A teraz pozostaje czekać na zapchanie się serwera. Rekord odwiedzin murowany!

Wojciech Popiela


4 Responses to Jak porzuciłem czary czyli jeszcze o Stanisławie Gowin-Mikke

  1. xsior napisał(a):

    Soczysty cytat z Miszcza 🙂
    Ale czego się spodziewać – Miszcz musi być przyciśnięty naprawdę do muru, aby powiedzieć o kimś indywidualnym coś złego. Proszę wskazać kogoś ze „znienawidzonej bandy czworga” kogo Janusz Mikke określa takimi epitetami jakimi zwykł określać ową bandę.

  2. czytelnik napisał(a):

    Stanisław Michalkiewicz: rząd premiera Tuska tworzą tzw. liberałowie demokratyczni, czyli poczciwi, bezideowi karierowicze, co to w zamian za powierzenie im zewnętrznych znamion władzy zrobią dla swoich panów wszystko

  3. olo napisał(a):

    Jak długo będą szczuli swoich fanatyków z PO, aby dożynać watahę w PiSie? Tusk, Palikot, Komorowski, Niesiołowski, Kutz i inni to ich ohydna zbrodnia na osobach z PiS w Łodzi. To lejąca się nienawiść wobec Kaczyńskiego, w WSI 24, GazWyb, Super Stacji itp. Nawet ta zbrodnia czy Smoleńska tragedia, nie wzbudza ich refleksji, a jest dalszą okazją do wydumanych oskarżeń i ataków na Kaczyńskiego oraz PiS. Sprawcę zbrodni oczywiście zrobi się na wariata, aby go ochronić i symbolicznie ukarać. Ot całe faryzejstwo pachołków we łże mediach, którzy w tym celują. Tuska POpaprańcy wespół z SLD tylko krzyżem, PiSem, sondażami i Rydzykiem naród ciągle straszą !! Tusk z gajowym to dwa fircyki, co bez krępacji, Na wybory cymes cuda obiecali POlskiej nacji. Trafnie też uznali, Lud to kupi!! Bo jest ciemny, Mocno głupi. Młodzież znowu w PeO uwierzyła, Do urn wartko POdążyła. Oj biedna nasza Polska cała, Nie szlachcica, Nie hrabiego, A gajowego na prezydenta se wybrała. A tu rosną ceny z bezrobociem i zarobki PO.ebanych urzędników. Gigantyczny dług publiczny z POdatkami, Jak gruźlica pnie się w górę, Koszer biznes się rozwija, Polski kurczy, żagle zwija, Z Unii forsa POgrzebana, Autostrady i stadiony spartolone, zawalone, A drużyna narodowa RP III, W IV lidze gra. POwodzianie opuszczeni, Służba zdrowia dogorywa, Pielęgniarki i robole, Nędznie grosze zarabiają, Chamy z PSLu PO ichniemu też śpiewają, Bez Hitlera wciąż do rajchu, Za robotą swoje biedne dzieci gnają, PeO z PSLem, ostro w dopalacze niby walają. W zamian za to, narkotyki twarde, jako miękkie, Ustawowo wprowadzają. W WOŚP Orkiestrze i Woodstocku wciąż na haju, Zluzowane nastolatki POlskie świnki, Swoje młode ciała dają. Przyrost gojów skrobankami z eutanazją, POj.bane Palikoty z SLD POwstrzymają, Z patriotyzmem IPNu, TVP i TV Trwam, Już się ostro rozprawiają, Polskie Radio z TVP zawłaszczają, a SBcy z agentami, Brudne łapy w PRLu zanurzone zacierają. Wiersz jest dobry ale nie mój. Przepraszam autora za moje w nim zmiany i pozdrawiam!!

  4. RadzisławF napisał(a):

    nie orientuję się, kto zaś ten „W Popiela”
    czy to on podprowadził forsę z UPR ?
    wraz z tym Witczakiem ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *