Prof. Wolniewicz: Jak parszywieje Unia Europejska

Zachęcamy do obejrzenia jednego z ostatnich wystąpienia prof. Wolniewicza. Warto się nad nim zastanowić i starać się wyciągnąć wnioski Czytaj więcej »

 

Jak Prokapitalizm.pl walczył z Traktatem Lizbońskim

13 grudnia 2014 roku mija 7 rocznica podpisania w Lizbonie Traktatu Lizbońskiego, który pozbawia Polskę wielu atrybutów państwowej suwerenności. To znamienne wydarzenie miało miejsce dokładnie w 26 rocznicę wprowadzenia przez juntę Jaruzelskiego stanu wojennego. Zbieżność smutnych w naszej historii dat. Przypominamy nasze skromne portalowe boje o to, by Traktat ten został przez Polskę odrzucony. Starsi Czytelnicy pewnie pamiętają. Młodsi niech czytają i słuchają.

10 października 2009 roku prezydent Lech Kaczyński podpisał przy wielkiej fecie Traktat Lizboński. Klub Konserwatywny z Łodzi z Jackiem Bartyzelem stwierdził wówczas, że "Pan Prezydent wpisał się w niechlubną tradycję sięgającą XVIII-wiecznych Sejmów ratyfikujących traktaty rozbiorowe oraz króla Stanisława Augusta podpisującego się pod aktem likwidującym ówczesną polską państwowość".

Wcześniej, bo 13 grudnia 2007 roku w Lizbonie doszło do uroczystego podpisania Traktatu Lizbońskiego. Symboliczna dla Polaków data, znów zapisała się w naszej historii ciemnymi literami. Portal Prokapitalizm.pl podejmował, na miarę swoich możliwości działania w kierunku obalenia Traktatu, który ostatecznie wszedł w życie 1 grudnia 2009 roku . Udało nam się nakłonić posła Antoniego Macierewicza do złożenia skargi na Traktat Lizboński do Trybunału Konstytucyjnego, że jest niezgodny z konstytucją. Ostatecznie sprawa padła - TK nie dopatrzył się niezgodności.

Ponieważ 13 grudnia nastraja do wspomnień, my również przypominamy kalendarium naszej skromnej batalii o suwerenność Polski...  Tych, którzy już wówczas z nami byli zapraszamy do przypomnienia sobie tamtych wydarzeń. Tych natomiast, którzy w 2009 roku jeszcze nie czytywali naszego portalu i którzy mogą do końca nie znać kulis naszej batalii o suwerenność Polski, zachęcamy do lektury. Na początek wywiad z posłem Macierewiczem, od którego wszystko się zaczęło...

http://prokapitalizm.pl/antoni-macierewicz-nie-kopcie-kaczynskiego.html

... i dalsze nasze działania...

http://www.prokapitalizm.pl/na-co-pan-czeka-panie-posle-macierewicz.html

http://www.prokapitalizm.pl/apel-do-posla-antoniego-macierewicza.html

http://www.prokapitalizm.pl/posel-antoni-macierewicz-odpowiada-na-nasz-apel.html

http://www.prokapitalizm.pl/panie-posle-co-sie-dzieje-z-wnioskiem-do-trybunalu-konstytucyjnego.html

http://www.prokapitalizm.pl/asystent-posla-macierewicza-odpowiada-na-nasz-apel.html

http://www.prokapitalizm.pl/czy-posel-macierewicz-gra-skarga-do-tk.html

http://www.prokapitalizm.pl/antoni-macierewicz-sprawe-traktatu-doprowadze-do-konca.html

No i stało się. Poseł Macierewicz, w imieniu 63 posłów, złożył wreszcie skargę do TK w dniu 27 listopada 2009 roku:

http://www.prokapitalizm.pl/zaskarzam-traktat-lizbonski.html

… natomiast 7 grudnia ogłosił, że otrzymał odpowiedź z Trybunału, że skarga rozpatrzona zostanie przez TK w pełnym składzie:

http://www.prokapitalizm.pl/tk-w-pelnym-skladzie-rozpatrzy-wniosek-posla-macierewicza.html

Zainteresowanie mediów sprawą było niestety niewielkie…

http://www.prokapitalizm.pl/piotrkow-trybunalski-podstawia-noge-traktatowi-z-lizbony.html

… dziś można się zastanawiać czy był to tylko przypadek.

Zaniepokojony upływem kolejnych miesięcy i ciszą związaną z wnioskiem posła Macierewicza, wystąpiłem z zapytaniem do Trybunału Konstytucyjnego, na kiedy planowane jest posiedzenia TK w sprawie Traktatu lizbońskiego. Po jakimś czasie otrzymałem uspokajającą odpowiedź…

http://www.prokapitalizm.pl/tk-odpowiada-nam-co-dalej-z-wnioskiem-w-sprawie-traktatu-z-lizbony.html

W listopadzie 2010 na stronie internetowej Trybunału pojawiła się wreszcie długo oczekiwana informacja, że wniosek 10 listopada trafi na wokandę. Po roku!

http://www.prokapitalizm.pl/traktat-z-lizbony-na-wokandzie-tk-10-listopada-2010.html

Portal Prokapitalizm.pl obserwował rozprawę przed Trybunałem i na bieżąco ją relacjonował…

http://www.prokapitalizm.pl/w-trybunale-konstytucyjnym-o-traktacie-z-lizbony.html

…Również o momencie „nieroztropnego” (są tacy, którzy twierdzą, że być może właśnie „roztropnego”) opuszczenia sali TK przez posła Macierewicza, i tym samym dania pretekstu sędziom TK do umorzenia sprawy z powodu braku obecności wnioskodawcy…

http://www.prokapitalizm.pl/tk-umorzyl-sprawe-dotyczaca-wniosku-posla-macierewicza.html

Chyba jako jedyny portal zamieściliśmy relację dźwiękową z niemal całego posiedzenia Trybunału…

http://www.prokapitalizm.pl/traktat-z-lizbony-w-tk-%E2%80%93-przebieg-wydarzen-z-10-xi-2010.html

… oraz wywiad z posłem Arturem Górskim, który – jak przyznał – był jednym z 63 posłów, którzy podpisali się pod skargą na Traktat z Lizbony, i który również nie krył rozczarowania zachowaniem posła Macierewicza…

http://www.prokapitalizm.pl/artur-gorski-posel-macierewicz-przekalkulowal.html

22 listopada grupa wyborców z okręgu posła Macierewicza wydała oświadczenie:

http://prokapitalizm.pl/nieroztropny-posel-macierewicz-oswiadczenie-grupy-wyborcow.html

Nadzieja była jeszcze w odrębnym wniosku do TK złożonym przez senatora Piotra Andrzejewskiego, ale i ona okazała się, niestety, płonna...

http://prokapitalizm.pl/senator-piotr-andrzejewski-trybunal-osobliwie-pojmuje-suwerennosc.html

Cóż pozostało? Ustne uzasadnienie Trybunału Konstytucyjnego uznającego Traktat Lizboński za zgodny z konstytucją III RP...

http://prokapitalizm.pl/traktat-lizbonski-nie-narusza-konstytucji-uzasadnienie-tk.html

... oraz wiele historycznych już dziś komentarzy naszych Czytelników, którzy na gorąco dzielili się z nami swoimi emocjami.

PSz

Foto.: Wojciech Popiela i PSz/Prokapitalizm.pl


6 Responses to Jak Prokapitalizm.pl walczył z Traktatem Lizbońskim

  1. Marko napisał(a):

    Maciarewicz przydupas Kaczora chcial naprawde obalac traktaty podpisane przez jego pana?

  2. Wojciech Perczak napisał(a):

    Obyś żył w ciekawych czasach (to starożytna klątwa chińska).
    I żyjemy w ciekawych czasach. Nawet w bardzo ciekawych.
    Mówiąc po ludzku, czasy są ciężkie. Ale może to dobrze. W takich czasach jak te, ziarna od plew oddziela się znacznie łatwiej. To plewy błyszczą i brylują. One nadają ton, wyznaczają kierunki. Są coraz śmielsze. Bierność ziarna rozzuchwala je. Plewy prowokują by sprawdzić jak dalece mogą się posunąć, badają gdzie leży granica wytrzymałości ziarna. I twierdzę, że te prowokacje są potrzebne! Im będzie ich więcej, im będą bardziej bezczelne, straszne i będą przekraczać kolejne granice – tym lepiej!
    Tym lepiej dla tych, którzy uważają się za Polaków. Aby było lepiej – wcześniej musi być gorzej. Historia Polski jest pełna takich przykładów. Wspomnę tylko napaść na Rzeczpospolitą barbarzyńców Szwedzkich w roku 1655. Polacy są wstanie podnieść się kolan. Podnosili się już wielokrotnie. Z obecnego zniewolenia też się podniosą. Ale jeszcze nie teraz.
    Oby jak najszybciej.

  3. Paweł napisał(a):

    Ja już zapaliłem świeczkę w oknie na pamiątkę ofiar stanu wojennego. Pamiętajmy o naszych rodakach, którzy zginęli z rąk komunistycznych oprawców…

  4. Michał napisał(a):

    Ech, Pawle… „Udało nam się nakłonić posła Antoniego Macierewicza do złożenia skargi na Traktat Lizboński do Trybunału Konstytucyjnego, że jest niezgodny z konstytucją” – zawsze ceniłem kurtuazję / dyplomację Twoich wypowiedzi 😛 Zdaje się, że w następstwie akcji prokapa poseł Macierewicz ma, delikatnie rzecz ujmując, alergię na nas 🙂

    Pozdrawiam

  5. Paweł napisał(a):

    Cóż, poseł Macierewicz teraz ma innego konika – najważniejsze jest wyjaśnienie prawdy o katastrofie smoleńskiej. Niekiedy myślę sobie, że dobrze by było żeby PiS przejął władzę, choćby ze względu na te jedną sprawę. I albo doprowadziliby ją do końca, czyli udowodniliby tezę, że był zamach, przedstawiliby dowody i pozamykaliby do pierdla winnych, albo też okazałoby się, że … król jest nagi.
    Sprawa Papały ciągnie sie juz lata. Niedawno znów przedłużono śledztwo o kilka m-cy. Po co? Ano po to, by ktos nadal nie mógł spać spokojnie. Jestem przekonany, że „najwyższe czynniki” znaja prawdę, ale z róznych względów zalezy im na tym, żeby – póki co – nie ujrzała ona światła dziennego. Może kiedys ujrzy… Warto pamiętac, że w tzw. międzyczasie były rządy PiS-u. I co, zamknięto sprawę? Nie. Sprawa Mazura obumarła jakoś smiercią naturalną. Teraz niby złodzieje samochodów, przypadkowa śmierć… Końca nie ma.
    Ze Smoleńskiem będzie to samo. Będzie jakieś tam ogólne przeświadczenie, ale nie będzie dowodów, którymi mozna sie będzie posłuzyć w sądzie. I sprawa będzie się ciagła w nieskończoność. Skończą sie kolejne rządy PiS-u, a my wciąż będziemy targani wątpliwościami: był w końcu ten zamach czy nie…

    Poseł Macierewicz pewnie ma na nas alergię. Może jakiś dermatolog by mu pomógł?

    Ruscy to dobrzy gracze. Jeden z argumentów Macierewicza i spółki brzmi: zmanipulowano stenogramy z kabiny pilotów. Te co mamy, są niepełne. Zgoda… Tyle, że nie wiemy czego nie ma w stenogramach, co Rosjanie wycięli. A jeśli wycieli fragment, w którym Lech Kaczyński wchodzi do kokpitu i mówi: „Chłopaki, lądujemy!”, a chłopaki odpowiadają: „Tak jest Panie Prezydencie. Zaraz pokażemy jak lądują debeściaki!”. A jeśli taki fragment wycięli? I tylko czekają na to, by w odpowiednim momencie go użyć? Ziemkiewicz w wywiadzie dla onet.pl powiedział niedawno, że tylko czekać jak w internet wypłynie taśma z rozmową Tuska z Putinem. Ruscy będa mieli wiele powodów, by ją upublicznić. Dla nas może niejasnych, ale dla nich bardzo ważnych.
    A tląca się gdzieś cały czas rzekoma rozmowa telefoniczna między Jarosławem a Lechem przeprowadzona parę minut przed katastrofą? Przypomnę, że jakis tydzień temu mąż jednej z ofiar, Paweł Deresz stwierdził, że to tylko kwestia czasu, kiedy ujawnią ją Rosjanie lub Amerykanie. Pan Deresz coś wie… Z tej rozmowy nic tak naprawdę nie wyniknie poza tym, że Paligłup dostanie kolejne paliwo. I o to chodzi!

    Marko, nasz wierny Czytelnik, mimo że w niczym się z nami nie zgadza, twierdzi, że żadnej katastrofy nie było, i że jesteśmy cymbałami, którzy dają się „wkręca” w jakąś hucpę. Grodzka to ponoć Gosiewski, a Lech Kaczyński szwenda się po Warszawie i nie trudno go spotkać. A może Marko to Paligłup? Przecież ten „CHAM” twierdził kiedyś, że po rzekomej katastrofie widziano Gosiewskiego na dworcu we Włoszczowej. Może jechał akurat na operację zmiany płci? Kto wie?

    Dobra, koniec przynudzania. Mam jednak nadzieję, że skoro J. Kaczyński i A. Macierewicz nigdy nie będą w stanie udowodnić tezy, że był zamach, to chociaż Marko udowodni na Prokapowych łamach, że nie tylko nie było zamachu, ale że nie było nawet żadnej katastrofy. Panie Marko, czekamy na dowody!!! Maluteńkie chociaż, bo ten, że Grodzka to Gosiu, nie każdego przekona. Gosiu był drobny, a Grodzka to kawał baby, tzn. chłopa, tyle że z odciętym przyrodzeniem. Panie Marko, czekamy zatem na dowody. Chociaż jeden, maluteńki dowodzik. Zapomnijmy na chwile o państwie manadżerskim czy jak to tam było… Niech Pan przed nami odkryje smoleńska tajemnicę…

    Pozdrawiam, zwłaszcza Michała

  6. […] aspektów państwowej suwerenności. Poseł Macierewicz uczynił to co prawda pod silną presją środowiska związanego z naszym portalem, a także licznych apeli płynących do niego ze strony wyborców okręgu […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *