Nadzieja i krytycyzm

Z wielką nadzieją sięgnąłem po książkę Grzegorza Malinowskiego >>Nierówności i wzrost gospodarczy<<, jako że tytuł wielce obiecujący, a tematyka bliska moim zainteresowaniom Czytaj więcej »

 

Konfiskata części depozytów jest pewnikiem

Na blogu Independent Trader, Trader 21 zamieszcza ciekawy wpis nawiązujący do niedawnej decyzji amerykańskiego banku Chase, który od 17 listopada br. postanowił wprowadzić ograniczenia w obrocie gotówkowym oraz w przelewach zagranicznych.



Po tym terminie posiadacze kont biznesowych nie będą mogli realizować wpłat/wypłat gotówki na kwotę większą niż 50 tys. USD w skali miesiąca. Podobne limity mają dotyczyć także przelewów zagranicznych.

Trader 21 zauważa, że w praktyce będzie to oznaczało, że wiele małych biznesów zostanie odciętych od możliwości zapłaty za produkty importowane spoza USA. Jego zdaniem, nie będzie również możliwości wypłaty wynagrodzenia dla pracowników spoza kraju. „Co więcej, wiele restauracji czy małych sklepów nie będzie miało możliwości przyjęcia zapłaty w gotówce, z którą nie będą mieli co zrobić po przekroczeniu ustalonych limitów”.

Bloger pisze: „Ograniczenie w wysyłaniu pieniędzy za granicę dla małych przedsiębiorców zostało uzasadnione obawą prania brudnych pieniędzy co jest śmieszne w obliczu ogromnego skandalu dotyczącego prania miliardów USD dla karteli narkotykowych przez HSBC. Sprawa zakończyła się skromną grzywną lecz wykorzystano ją do ataku na gotówkę w rękach zwykłych ludzi”.

Ciekawe – na co zwraca uwagę Trader 21 – że całej sprawy nie jest w stanie wyjaśnić żaden pracownik banku. „Nikt nie był w stanie udzielić informacji czy zmiany zostały wprowadzone na poziomie zarządu banku czy jest to regulacja wprowadzona na zlecenie rządu. W ramach cząstkowych wyjaśnień okazało się, że niektórzy klienci będą mieli możliwość podniesienia limitów lecz jest to związane z koniecznością zmiany statusu konta na platynowe co z kolei wymusza powierzenie bankowi większych kwot”.

Oto jakie – według blogera – mogą być konsekwencje wprowadzanych zmian:
„(…)
1. Znaczne ograniczenie możliwości realizowania importu oraz współpracy ze specjalistami spoza USA co jest ewidentnym ciosem w małych i średnich przedsiębiorców.
2. Uniemożliwienie przyjmowania płatności w gotówce co z kolei wymusza na klientach małych biznesów konieczność korzystania z kart płatniczych.
3. Blokada transferów uniemożliwia zakup aktywów finansowych poza terytorium USA w celu ochrony przed upadkiem dolara.
4. Uniemożliwienie zagranicznych transferów ma na celu zatrzymanie jak największej ilości pieniędzy w kraju na potrzeby konfiskaty części depozytów celem dokapitalizowania banków. Sławne Bail-in”.

Okazuje się zresztą, że obecne zmiany w systemie nie są pierwszym przypadkiem braku szacunku dla klientów banku. „Przed kilkoma miesiącami Chase miał „problem z systemem”, w trakcie którego wiele kont zostało całkowicie wyczyszczonych w efekcie czego klienci byli tymczasowo pozbawieni dostępu do swoich środków” – zauważa Trader 21.

Bloger pisze dalej: „Zmiana regulaminu zapewne nie jest przypadkiem. Większość głównych banków w USA w ostatnim czasie zgromadziła 20-30% więcej gotówki niż zwykle obawiając się runu na banki. Co więcej odsetek przyznanych kredytów dla małego biznesu jest najniższy od ponad 20 lat. Bez zabezpieczeń w wysokości co najmniej 120% wysokości kredytu przedsiębiorcy nawet nie mają co wypełniać wniosku. Banki generalnie robią co mogą aby utrzymać płynność”.

Dalej Trader 21 przechodzi do bardziej ogólnej refleksji na temat całego zachodniego systemu bankowego: „(…) problem dotyczy całego zachodniego systemu bankowego. Kraje członkowskie w UE odrzuciły propozycje forsowaną przez banki dotyczącą wspólnych obligacji dla całej UE. Do tej pory hiszpańskie banki otrzymały już 300 mld Euro pomocy z ECB, banki włoskie 255 mld, francuskie 90 mld, portugalskie i irlandzkie po 80 mld Euro. Mimo zawrotnych kwot wtłoczonych do systemu owe banki nadal mają ogromny problem z płynnością. Spłata pożyczek do EBC jest praktycznie nie możliwa. Co najmniej 800 mld Euro zostało stracone. Obecnie prowadzi się rozważania nad kolejnym ruchem polegającym na konfiskacie ok 10% wszystkich depozytów. >>Jednorazowy<< podatek ma na celu wyciągnięcie systemu bankowego z opresji lecz jak wiedzieliśmy przez ostatnie 5 lat, takich jednorazowych zastrzyków publicznych pieniędzy było już wiele i nie wiele to dało. Kradzież depozytów ma być lekarstwem na runy na banki lecz w praktyce takie działania spowodują zanik resztek wiary w bezpieczeństwo środków zdeponowanych w systemie bankowym co tylko spotęguje problemy z płynnością i przyśpieszy spiralę bankructw”.

Konkluzja Tradera 21 nie brzmi zbyt optymistycznie: „Systemem bankowy jest bankrutem co ostatnio przyznał Mario Draghi. Politycy działający na każde wezwanie bankierów posuną się do wszystkiego byleby tylko odwlec ostateczny upadek. Walka z gotówką czy transferami międzynarodowymi jest tylko początkiem tego co nas czeka. Gdy tylko system zacznie się rozpadać przyjęte zmiany prawa lub regulaminów bankowych pozwolą na natychmiastowe wprowadzenie ograniczeń dla transferów międzynarodowych. Zablokowane oszczędności zostaną obłożone specjalnym podatkiem, oczywiście w imię ratowania systemu. Zaszliśmy tak daleko, że konfiskata części depozytów jest pewnikiem, pytanie tylko kiedy to nastąpi i czy dotknie także Polskę”.

PS

Foto.: thestand.org


6 Responses to Konfiskata części depozytów jest pewnikiem

  1. Marko napisał(a):

    Redaktorze na boga – LOGIKI! Taki przyklad: codziennie piecze pan chleb w piecu. Czy moze pan napisac, ze grozi panu glod albo ze jest glodny? Tak czy nie?

    A teraz system bankowy: codziennie FED drukuje kase a wlasciwie nic nie drukuje tylko klika sumy w PC. Czy system moze byc bankrutem jesli bez ograniczen i z powietrza moze generowac w kazdym momencie na kazde zawolanie kazda sume tzw. pieniedzy? tak czy nie?

  2. wolnosciowiec napisał(a):

    Marko w twoim państwie menadżerskim by to nie przeszło, ludzie by pływali w kasie, a menadżerowie wręcz tonęli. Ten system to już jest bankrut tylko trzeba czasu , żeby ludzie to pojęli.

  3. Milo napisał(a):

    Marko dobrze kombinujesz tylko zapominasz o jednej zasadzie ekonomii. Im więcej jest czegoś tym bardziej traci to na wartości. Pieniądze mają wartość tak długo jak ktoś chce je posiadać. Niedługo wszyscy zaczną pozbywać się dolara ze strachu przed hiperinflacją.

  4. cycek napisał(a):

    Jaki masz pomysl wolnosciowiec? Krytykowac potrafi kazdy. Podaj zalozenia systemowe, zobaczymy czy masz cos ciekawego do zaproponowania. Wg mnie nie masz zielonego pojecia w temacie finansow i zarzadzania a jedynie wymachujesz flaga „wolnosci”. Zaden system w historii swiata nie pokazal jeszcze ze utrzyma sie tylko dlatego ze wszyscy sa „wolni”. Wyslij do ogledzin swoje zelazne rozwiazania.

  5. cycek napisał(a):

    Ludzie powinni posiadac dobra materialne potrzebne im do normalnego codziennego funkcjonwania. Czy papier bez wzgledu na nazwe jest im potrzebny? Chyba na zdrowy rozsadek nie. Niech sie go czym predzej pozbywaja. Niejedna rodzina potrzebuje buty, auto, komputer, mieszkanie. Dobry gospodarz czyli panstwo zabezpiecza te potrzeba jak dobry rodzic zapewnia bezpieczenstwo rodzinie. To wszystko brzmi zbyt prosto i dlatego jest ciagle niezrozumiale.

  6. wolnosciowiec napisał(a):

    Cycek, nie chce mi się pitolic co to jest zarzadzanie, co to sa finanse, dla mnie autorytetem na pewno nie są wydumane studia na te tematy wraz z ich nadętą tzw. kadra akademicką. to wszystko jest po to aby oglupic młodych i nie tylko ludzi.W sumie to nie mam ci nic do zaproponownia oprócz czytania książek nie polecanych przez ta kadrę.Tam znajdziesz wyjaśnienie czym dla pracujących ludzi jest państwo i jego rzady. Z twojej wypowiedzi wynika , ze masz nature niewolnika który potrzebuje państwa jako pana , który da ci tyle bylebyś z głodu nie umarł – to przenosnia- a potem jak już będziesz bezużyteczny będzie dazył zebys jak najszybciej wykitował i nie był ciężarem dla niego-państwa-twego pana. Pamietaj państwo ci tyle da ile innym zrabuje. Wg. mnie szkoda , żeś taka wiedze wyniósł ze szkół państwowych. Najpierw musisz zrozumieć co znaczy wolność i najlepiej jak sam do tego dojdziesz, a potem zrozumiesz co znaczy zarzadzanie, bo tzw. rynki finansowe to jest jedna wielka piramida i dla mnie cos takiego nie ma prawa bytu przynajmniej w takiej formie w jakiej to jest teraz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *