Wpływy mniejszości żydowskiej w Polsce na przestrzeni wieków – Michalkiewicz, Płużański, Żebrowski

Dlaczego niektórzy żydzi nie lubią Polaków, co kryje się za nazwą Zakonu Synów Przymierza, jak żydzi realizują swoje cele w RP Czytaj więcej »

 

Korwin-Mikke zaczyna romans z Kiszczakiem

Chyba Kongres Nowej Prawicy ma zbyt dobry wynik w sondażach ponieważ jego lider, Janusz Korwin-Mikke jak zwykle przechodzi do ofensywy i – jak zwykle – w podobnym stylu. W najnowszym numerze „Najwyższego Czasu!” (nr 27-28/2013), w felietonie „Kiszczak i inni”, wziął się za wychwalania Czesława Kiszczaka oraz za psychoanalizę postaci Wojciecha Jaruzelskiego.



„Generała Kiszczaka należy podziwiać. Z tego, co wiem, jeszcze na kilka dni przed rozmowami Polska miała pójść drogą chińską: zachować zamordyzm, zlikwidować po cichu socjalizm. (…) Gdy jednak lewica europejska obiecała Polsce duże pieniądze, p. gen. Kiszczak dokooptował do rozmów grupę Geremek-Michnik-Kuroń-Modzelewski i bez mrugnięcia okiem kazał wprowadzić w Polsce socjald***krację”. I na koniec, z jakimś ekstatycznym, perwersyjnym wręcz podziwem, Korwin-Mikke oznajmia: „Jak tu nie podziwiać tak zdolnego zimnego drania”. Ach, ty mój misiu-pysiu… – chciałoby się dopowiedzieć…

Jak widać, Korwin-Mikke zdaje się dużo wiedzieć. Pytanie skąd? Jednak czy to aby nie wyłącznie jego fantazja? A tak niewiele brakowało, by lider KNP zaczął traktować Kiszczaka jak „wybitnego człowieka”. Ale i tak nie jest źle, skoro pozostał chociaż podziw…

Ale to nie wszystko…. Dalej JKM snuje rozważania nad tragiczną postacią Jaruzelskiego. Kilka zdań wystarczy, by ukazać dramat człowieka zagubionego, pełnego rozterek i troski o przyszłość kraju. Ponoć nawet okazuje się, że Jaruzelski myślał o tym, by zostać polskim Pinochetem, jednak obawa o masowe bunty i setki ofiar powstrzymała go od tego. Szkoda tylko, że JKM nie zauważa drobnego niuansu, a mianowicie takiego, że aby zostać polskim Pinochetem, Jaruzelski musiałby najpierw przestać być sowieckim pachołkiem. Korwinowi zawsze jakoś umyka historyczny kontekst, w jakim wydarzenia się dzieją. Może to i dobra metoda, ale jedynie przy rozpatrywaniu czystych modeli teoretycznych, w świecie bez idei i bez ludzkich emocji, bez dobra i zła. Praktyka życia jest jednak nieco inna. Może to dobra metoda dla cynicznego stratega, który opracowuje plany, ale nikomu ich nie zdradza i zawsze chce pozostać w tle, nie zaś dla kogoś, kto bawi się w politykę i do tego roztacza wszem i wobec miraże rychłego zwycięstwa.

Janusz Korwin-Mikke pochyla się również nad córunią Jaruzelskiego, która w wydanej niedawno książce wspomina atmosferę w domu zaraz po wprowadzeniu stanu wojennego. JKM oczywiście wierzy w to, co Jaruzelska pisze o swoim ojcu, że niemal płakał, gdy w stanie wojennym polała się pierwsza krew. Ciekawe czy Korwin-Mikke uwierzyłby np. córce Hitlera, gdyby ta sadziła ckliwe kawałki, że jej ojciec przeżywał katusze po agresji na Polskę w 1939 roku i nie mógł przeboleć tych pięknych bombardowanych miast, tysięcy mordowanych ludzi, że wahał się przed agresją i w ogóle 2 września to już wszystkiego żałował. Nie sądzę, że Korwin-Mikke jest aż tak naiwny, by w to wszystko wierzyć. Jednak z jakichś powodów robi z siebie „ciapowatego wrażliwca” (w ten sposób sam wyraża się pieszczotliwie o Jaruzelskim), który gotów jest kupić każdą ckliwą bajeczkę opowiedzianą mu przez sowieckiego pachołka, bądź związane z nim osoby. Szkoda tylko, że z ust JKM nie pojawi się nigdy zachęta skierowana do Kiszczaka i Jaruzelskiego, taka mianowicie, by zachowali się jak mężczyźni i stanęli wreszcie przed wymiarem sprawiedliwości, nawet jeśli w III RP jego rolę pełni „wymiar niesprawiedliwości”, a nie zachowywali się jak zwykli tchórze, zasłaniający się świstkami o złym stanie zdrowia.

Dziwne jest zrozumienie i pobłażliwość jakimi szef Kongresu Nowej Prawicy obdarza sowieckich pachołków, takich jak Kiszczak i Jaruzelski (i to teraz, gdy KNP osiąga w sondażach dobre wyniki). Na dobrą sprawę takie poglądy JKM to żadne novum, choć dla, co bardziej młodych, jego obecnych zwolenników, może to być pewnym zaskoczeniem, pod warunkiem oczywiście, że przywiązują oni wagę do kwestii historycznej prawdy. Ale to nie pierwsza i nie ostatnia atrakcja jaką gwarantuje im Janusz Korwin-Mikke. I będzie ich tym więcej, im lepszy wynik w sondażach osiągał będzie Kongres Nowej Prawicy. I zapewniam, że piszę to bez żadnej satysfakcji…

Paweł Sztąberek


29 Responses to Korwin-Mikke zaczyna romans z Kiszczakiem

  1. grudge napisał(a):

    Czy Korwin jest SB-kiem, który ma sabotować polskich wolnościowców?

  2. pawel napisał(a):

    Tego nie wiem. Pytanie jednak, po co to robi? Zwłaszcza teraz, gdy w sondażach przekroczona została psychologiczna bariera 5 proc. dla KNP. Bo jeśli liczy na to, że dzięki takim tekstom pozyska esbecki elektorat to raczej się przeliczy. Ubeków nie pozyska a prawicowców straci…

  3. Rumpertumski napisał(a):

    Panie Januszu, przepraszam za kolokwializm, ale zapytam wprost: czy Pana pojebało z tekstem o Kiszczaku? Nie ma większych problemów i nie ma o czym pisać? Pan nie zdaje sobie z tego sprawy, zę takimi tekstami psuje Pan zaangażowanie osób popierających Pana i rzuca Nam kłody pod nogi? Zresztą to nie pierwszy tekst z tego typu durnotami, które powinien Pan sobie darować?

    I tak z drugiej strony, skoro PRL nie był legalnym Państwem, a rządem okupacyjnym to na jakiej podstawie teraz miałyby być dotrzymywane jakiekolwiek jego zobowiązania? tj m.in. emerytury dla UBeków? Niech Pan zajmie się poważną publicystykom, bo przez jeden tekst niweczy Pan wiele innych akcji, nie tylko przez Pana przeprowadzonych. Pozdrawiam i życzę większej roztropności!

  4. Adam anty-demokrata napisał(a):

    Moim skromnym zdaniem taki komunizm jest lepszy niż socjaldemokracja. Za komuny człowiek z powodu biedy tracił zdrowie, życie. W socjaldemokracji traci więcej: duszę. Takiego skurwysyństwa wśród ludzi, ciągłego strachu, że ktoś kogoś podkabluje nie było nigdy. Choć oczywiście: dobry czerwony to martwy czerwony.

  5. nwowatch napisał(a):

    Złośliwcy powiadają, że JKM funkcjonuje w ramach kontraktu i że jak tylko % idzie za bardzo do góry ma obowiązek trzepnąć coś takiego, żeby spadło poniżej 2%.

  6. Łukasz napisał(a):

    Korwin czasami utyskuje na brak w mediach cenzury obyczajowej. Może rzeczywiście szkoda, że takowej nie ma – byłoby to przydatne narzędzie to powstrzymania jego własnych publikacji o „ludzkiej” stronie czerwonych w których JKM obecnie zagustował.

  7. Halleth napisał(a):

    Kurde, facet ma prawo do swojego zdania. Moze podziwiac sprawnosc aparatu PRL – sam jestem zdumiony (patrzcie: urzednikow bylo duzo mniej, a zamordyzm kompletny, w PRL-bis mamy w cholere urzednikow i organow kontrolnych, a rzad nie ma pojecia co sie dzieje). Niestety, JKM dobiera slowa w sposob dla siebie szczegolny, co psuje wizerunek Wolnosciowcow. Oczywiscie, Palikot zyskuje na uzywaniu takiego a nie innego jezyka, ale jego target to desperaci z mizernym IQ. Natomiast Liberalowie to inteligancja, tu potrzeba innych trikow…

  8. grudge napisał(a):

    Pewnie, że facet może mieć swoje zdanie, tylko że ja żywię pogardę do ludzi o takich poglądach.

  9. Anonymous napisał(a):

    Czy autor potrafi czytać ze zrozumieniem?
    Czy autor potrafi logicznie myśleć?
    Bo mam wątpliwości.

  10. Paweł napisał(a):

    Jakie wątpliwości?

  11. Anonymous napisał(a):

    @Paweł
    Np. nie potrafi dostrzec ironii nawet jak jest wcierana mu w twarz.

  12. Volt napisał(a):

    nie czytałem tekstu JKMa, i może to lepiej by tu napisać komentarz, nie czuję nawet takiej potrzeby, bo dość dobrze znam styl i poglądy JKMa, więc odpowiem bardziej ogólnie, starając się zrozumieć Korwina, inna sprawa czy tak powinien działać JKM jako polityk, bo z krytyką w tym punkcie jak najbardziej zgadzam się,

    tak więc JKM jest nie tylko politykiem, a często publicystą, czy filozofem, i ma taki styl, zawsze idzie w poprzek, lubi wszystko odwracać, i do tego silnie stosuje ironię, co ma znaczenie, by zrozumieć jego intencje,

    JKM uważa, że prl u swojego schyłku, był znacznie lepszy niż aktualnie jest 3 rp, więc jestem ciekawy jaką Autor ma opinie w tej kwestii (oraz jak zapatruje się na fakt, ze Lech Kaczyński podpisał traktat lizboński), bo tutaj chyba musiałby przyznać rację dla JKMa, a jak ją się przyzna naprawdę na serio, to wtedy optyka mocno się zmienia, bo także dzisiaj są kiszczakowie, tylko ich nie znamy, służby przecież nie śpią, więc jkm ma rację o tyle, że bardziej boli go dzisiejsza rzeczywistość, niż już dość odległa historia, choć wszystko oczywiście się łączy,

    JKM nie cierpi Solidarności jako związku zawodowego i ludzi z jego otoczenia tzw. demo-lewicy, i w tym celu zaczyna używać instrumentalnie komuchów z prl, marzy mu się drugi Pinochet, a że takiego nie było i nie ma, to dorabia historię, jak ktoś wierzy, że Solidarność jako związek zawodowy to coś dobrego (to też pytanie do Autora powyższego tekstu), to także tutaj jest miejsce do poważnej różnicy zdań, nie bez racji po stronie jkm, i tutaj dochodzimy do istoty sporu, jkm zniechęca, ale zdecydowanie bardziej tych prawicowców, którzy mają miętę do lewicującego pisu,

    generalnie nie pasują mi takie teksty JKMa, bo jego styl umie jego samego wprowadzić w błąd, nie tylko czytelników, poza tym tworzy mity i ubarwia historię, wg własnego widzimisie, także zasadnicza odpowiedź jest na pytanie, czy jkm pisząc taki tekst, bardziej myśli o historii czy teraźniejszości, bo jak to drugie, to robi to kosztem właśnie historii,

    osobiście w życiu nie dostrzegłbym w Jaruzelskim Pinocheta, bo Pinochet miał inną postawę życiową i odwagę do działania, a Jaruzelski był pachołkiem sowietów, jednak na serio można zastanawiać się, czy 3 rp nie przebiła już prl w niszczeniu Polski, i wtedy to wszystko zaczyna wyglądać zupełnie inaczej, Kiszczak i Jaruzelski nie tacy straszni wobec teraźniejszości, szczególnie, że aktualna władza i „elity” mają wybór i świadomie robią to co robią, a tamci byli tylko trybami w machinie zła, jaką był komunizm, i indywidualne wybory miały mniejszy wpływ na rzeczywistość,

  13. Volt napisał(a):

    cytat z blogu JKM:

    „D***kracji nienawidzę – w promieniu metra ode mnie na lewo, prawo, z przodu, z tyłu i u góry żadnej d***kracji nie ma. Panuje Prawda. I będę nadal twierdził, że np. p.gen.Czesław Kiszczak jest moim politycznym przeciwnikiem – ale zamach stanu 13 Grudnia był przeprowadzony po mistrzowsku! I już! Bo to jest Prawda!”

  14. Paweł Wyrzykowski napisał(a):

    KNP to nie tylko Korwin, a nawet przede wszystkim nie on. To jest szereg młodych ludzi, to oni wypracowują te poparcie, natomiast chyba nikogo z nich nie obchodzi co Korwin myśli danego dnia o czerwonych. Wszak Korwin ma taką idee fixe, że lubi zaskakiwać dostrzeganiu czegoś, co jest pomijane – czasem dotyczy to osób, których szczerze nienawidzimy przez co nie zauważamy innych ciekawych intelektualnie aspektów. Tak było np. przy szokującym stwierdzeniu, że Polska nie powinna pomagać Polakom na Białorusi – sam byłem zniesmaczony, ale za chwilę pojawiła się argumentacja, iż kiedyś Polaka na Białorusi traktowali tak jak Amerykanina w Polsce, a przez tę „pomoc” (która i tak trafia niekoniecznie tam gdzie powinna) Łukaszenko i Białorusini traktują nas jak szpiegów. Wracając…

    Słowa Korwina to „czerwonym śmierć” i tego się trzymajmy 🙂 Pozdrawiam.

  15. pawel napisał(a):

    Myślę, że cytat zamieszczony na końcu komentarza Volta jest najlepszą odpowiedzią dla Anonymousa, że to co JKM pisze, to w tym przypadku akurat nie ironia. Staram sie zrozumieć postawy obrońców jego stylu, sam kiedyś dwoiłem sie i troiłem, żeby tłumaczyć ludziom dlaczego JKM powiedział to co powiedział, starałem się go bronić, szukać usprawiedliwień. Dziś wydaje mi się, że JKM wcale tego od swoich zwolenników nie oczekuje. ma swoja linię lansu, trzyma się jej konsekwentnie od lat i to sie raczej nie zmieni. Korwin jest niestety niereformowalny.
    Jakis czas temu obiecywałem sobie, że przez dawną sympatię do JKM-a nie będę pisał krytycznych tekstów na jego temat. W gruncie rzeczy nadal go podziwiam (Kiszczaka nie!) za niespożytą energię i pracowitość. To naprawdę tytan roboty, szkoda tylko, że olbrzymia jej część sie marnuje i idzie w gwizdek, przez takie własnie wyskoki jak ten o Kiszczaku i Jaruzelskim. I ten własnie wyskok mnie sprowokował. Bo naprawde trzeba byc ślepcem, żeby nie widzieć, że ani Kiszczak ani Jaruzelski nie mogli byc polskimi Pinochetami. Byli po prostu sowieckimi pachołkami, wykonującymi rozkazy z Kremla. Wprowadzili stan wojenny by ratować socjalizm. Mozna oczywiście dywagować czy zrobili to perfekcyjnie czy nie, ale nie mozna przejść do porządku dziennego nad kwestia odpowiedzialności komunistycznych kacyków za swoja wieloletnią działalność. Owszem, sprawa wyglądałaby inaczej, gdyby w którymś momencie zrobili oni – tak jak chciał śp. Dzielski – manewr o 180 stopni, wypieli się na Sowietów i wprowadzili kapitalizm. Zapewne odpokutowaliby w ten sposób wiele grzechów. Pewien manewr oczywiście zrobili (ustawa Wilczka z 1988 roku), ale to było już wtedy, gdy system padał i było przyzwolenie z Moskwy, bo czerwona szlachta musiała zdążyc się jeszcze uwłaszczyć zanim to gówno się zawali całkowicie. No i tak zrobili. Oczywiście skorzysało na tym wielu zwykłych ludzi, ale tak naprawdę to wówczas zaczęły rodzić się podwaliny materialnej potegi czerwonej hołoty. I wówczas uzyskane bogactwo pozwala tak naprawdę trwać czerwonym na swoich pozycjach aż do dnia dzisiejszego, wywierając silny wpływ na naszą rzeczywistość.
    I szkoda, że JKM nie może tego pojąć, albo udaje że nie może.
    Jaruzelski był sowieckim pachołkiem i takim już pozostanie do końca swoich dni. Kiszczak jest pewnie bardziej cwany. Ma haki na wielu „wielkich” opozycjonistów i to gwarantuje mu bezkarność. Gdyby jednak był prawdziwym oficerem, prawdziwym mężczyzną stanąłby na przeciw wymiaru „niesprawiedliwości”, a nie chował się po kątach jak największy szmaciarz. No, ale skoro w oczach JKM zasługuje na podziw, no to nic juz na to nie poradzę.

    Co do III RP… Kiedy tylko mogę, staram się w swoich tekstach, do opisu bieżącej sytuacji, nie używać słowa „Polska”. Mam bowiem przeświadczenie, że to co nas otacza to nie Polska tylko własnie III RP, bękart okrągłego stołu, a Polska dopiero przed nami…

    No i jeszcze traktat lizboński. Nie będę sie juz rozpisywał. Podam tylko pare linków, które sa na PROKAPIE:
    http://prokapitalizm.pl/dlaczego-nie-przyjme-odznaczenia-od-prezydenta-kaczynskiego.html

    http://prokapitalizm.pl/jak-prokapitalizm-pl-walczyl-z-traktatem-lizbonskim.html

    http://prokapitalizm.pl/traktat-z-lizbony-w-tk-%E2%80%93-przebieg-wydarzen-z-10-xi-2010.html

  16. pawel napisał(a):

    Przypomnę jeszcze utwór Jacka Kaczmarskiego z 1982 roku „Koncert fortepianowy”. Może luźno, ale jednak nawiązuje do tematu…
    http://www.youtube.com/watch?v=oEsoQl_E0LU

    TEKST:

    „Ty w uniformie my w mroku poniekąd
    Sztywno podchodzisz siadasz do klawiszy
    I zamiast zagrać zatrzaskujesz wieko
    Skrzydło opada salwą przeciw ciszy

    Do fortepianu po coś siadał chamie
    Nie wydobędziesz z zeń dźwięku rozkazem
    Pod pięścią pryśnie kość i klawisz złamiesz
    Ale nie zabrzmią dziejowe pasaże

    A w rękawiczkach z od krwi sztywnej skóry
    Nigdy nie trafisz w klawisz zamierzony
    I zamiast dźwięku z twojej partytury
    Zawsze się ozwie inny nie proszony

    W szkłach czarnych zamiast nut studiujesz co dnia
    Zawiłe klątwy wschodnich alfabetów
    Lecz nawet obcej nie zagrasz melodii
    Trzeba się schylić pozbyć się gorsetu

    Tego nie umiesz więc połam klawisze
    Struny grać będą bunt i cichą skargę
    Pozrywaj struny znowu pieśń usłyszysz
    To pudło w usta zamieni się czarne

    Roztrzaskaj pudło zagra miejsce po nim
    Jak gra powietrze pod tańczącym dzwonem
    To puste miejsce dziełem twoich dłoni
    Struną powietrza gardła okręcone

    Gdy umrzesz trumny które z fortepianów
    Zbijać kazałeś o milczącym świcie
    Muzykę odtąd zagrają nieznaną
    Marsz żałobny co obwieszcza życie
    Jacek Kaczmarski
    1.3.1982 „

  17. Marko napisał(a):

    Pan Redaktor tradycyjnie wierzy w Mikolaja. Dobry Kurwin, zly Kuszczak i jeszcze gorszy General, co chcial ratowac socjalizm czy komunizm dla ruskich. Prawda jest tymczasem banalnie prosta: ci trzej goscie plus ruska fasada to gra banksterow z Londynu, New Jorku i Moskwy. Ten tak znienawidzony socjalizm-komunizm zaistnial na chwile w historii celowo – mial skompromitowac cala idelogoie i otworzyc szeroko bramy dla „kapitalizmu”. Puste polki byly jego synonimem. Kiedy juz system nowej wladzy byl gotowy do wejscia wtedy „obalono” komunizm, „aresztowano Kiszczakow i stropianowych”, a oglupione miliony uwierzyly, ze nadchodzi raj na globie. Nic juz nie stalo na drodze do ogolenia do gaci calych spoleczenstw, ktore tak nienawidzily „socjalizmu” czyli symbolu pustego sklepu, ze nie sprzeciwlily sie kradziezy ich wlasnego majtku, dorobku kilku pokolen. W kapitalizmie sam sobie kujesz swoj los, jestes wolny, a wszystko jest towarem i na sprzedaz, od rowerowej detki po nerke i dziecko. Jesli tylko jestes zaradny, dojdziesz do milionow…Bajki te wbily sie baranom w mozgi (?), ze jakakolwiek proba pokazania prawdy od razu rodzila i rodzi agresje i atak w stylu „won komuchu”. W tej calej perfidnej grze swoje role perfekcyjnie odegrali „komunistyczni” General i Kuszczak, nadal swietnie gra Kuriwn, chociaz juz coraz wiecej naiwnych widzi o co w tej grze naprawde chodzi. Jednym slowem Panie Redaktorze niech sie pan postara zmienic w koncu bledna optyke. Wyjdzie to panu i innym na dobrze.

  18. Grześ napisał(a):

    @marko!nie radz innym i zastanów się nad sobą ile bredzących zwrotów używasz na tym portalu.

  19. Marko napisał(a):

    Po co pajawiasz sie gamoniu jesli nie masz nic sensownego do powiedzienia?

  20. Tadeuszek napisał(a):

    Gdyby JKM postąpił inaczej był bym zawiedziony. Taki kolejny pogląd kieruje Go wprost na śmietnik historii.Pytanie tylko dlaczego i po co tak inteligentny człowiek to robi? Na pewno nie po to by wygrać wybory. W takim razie panie Januszu ‚kończ waść i wstydu oszczędź”, chyba już najwyższy czas na emeryturę.

  21. grudge napisał(a):

    Korwin robi wszystko aby zejść poniżej progu wyborczego:
    Korwin-Mikke: mordowanie milionów ludzi nie było celem Hitlera
    http://m.onet.pl/wiadomosci/kraj,px81f

  22. Marko napisał(a):

    Kuriwn to cFaniak oplacany przez LO. O tym wie najlepiej on sam. Ale skoro nikt inny nie chce zaakceptowac tej prostej prawdy CMK dziala nadal. Pozwalacie mu na to przeciez.

  23. Paweł napisał(a):

    Oto cytat z wywiadu z JKM w dzisiejszym „Do Rzeczy” (to pewnie ważna wiadomość dla tych działaczy KNP, którzy liczą na mandaty poselskie):

    „Sejm jest tylko dla mnie narzędziem i jeśli miałbym na przykład skłamać, by się tam dostać to nie skłamię. Sejm mam głęboko gdzieś. Byliśmy w sejmie – trzech posłów Unii Polityki Realnej – i jaki mieliśmy wpływ na los kraju? Żaden. Sejm jest o tyle dobry, że podczas kampanii reżimowa telewizja musi mnie pokazywać”.

    Czy są jeszcze jakieś pytania? Ja też mam sejm gdzieś, ale ja ni bawię się w politykę, nie zamierzam kandydować i nie roztaczam przed ludźmi iluzji zwycięstwa.

    JKM mówi, że nie skłamie, by dostać się do sejmu. Ale w cytowanym wywiadzie kłamie przynajmniej raz, gdy mówi, że od 7 lat nie występował w państwowej TV ani w Polsacie. A program „Młodzież kontra…” w reżimowej TV, a programy w Polsat News – choćby ten, w którym dziennikareczka pytała JKM, dlaczego Dmowski jeszcze nie zapisał się do KNP…
    http://prokapitalizm.pl/dziennikarka-polsatu-dziwi-sie-dlaczego-heydel-dmowski-i-rybarski-nie-naleza-do-partii-korwin-mikkego.html

  24. Paweł napisał(a):

    Jutro Korwin-Mikke organizuje w Warszawie, pod siedzibą IPN, konferencje prasową na temat „Za co należałoby powiesić Hitlera”.
    Rzeczywiście, niczym innym Polacy dziś nie żyją tylko Hitlerem…

  25. Volt napisał(a):

    Socjalizm jest gorszy od mordowania, bo śmierć ducha jest po stokroć gorsza od śmierci ciała.

    Europa przeszła najokrutniejsza wojnę w dziejach i przetrwała, pomimo, że wymordowano tylu ludzi. A teraz, pod wpływem socjalizmu traci ducha i Europa upada, gospodarczo i cywilizacyjnie, utracimy naszą cywilizację na rzecz islamu. To islamiści będą nadawać rządzić w Europie, a całe te nieszczęście jest przez socjalizm.

  26. Volt napisał(a):

    Kaczyński nie jest taki sam jak Hitler, on jest dużo gorszy od Hitlera. Hitlerem każdy się brzydzi i uważa, że wszystko co z nim jest związane za złe. W Kaczyńskiego wierzą miliony ludzi, choć jest on także socjalistą i ignorantem, a jego socjalistyczne pomysły na gospodarkę są jak śmierć dla Polski.

    Socjalizm jest gorszy od mordownia, bo zabija ducha. Europa przetrwała dwie okrutne wojny światowe i miliony zabitych, ale nie przetrwa socjalizmu, który niszczy gospodarkę i cywilizację, a władze nad Europą przejmą islamiści.

  27. Volt napisał(a):

    Trudna sprawa z Korwinem w ocenie jego postępowania.

    https://www.youtube.com/watch?v=84yBLHvVg_o

  28. tyler durden napisał(a):

    hmm..Pan Autor pisywał w Najwyższym Czasie to powinien wiedziec, że JKM jest konserwatysta i monarchistą i ma takie skrzywienie ,że szuka Autorytetu w Państwie..opewiadał sie za drogą chińską transformacji, podobnie jak np Mirosław Dzielski czyli zamach stanu i kurs wolnorynkowy..na ile to było realne to inna sprawa..np Cat Mackiewicz podobnie fantazjował o Piłsudskim.aranżował spotkanie w Nieświeżu a córke marszałka widział na tronie:)..JKM ma inna optykę..i tyle..a Pan regauje jak pies Pawłowa..nie dajmy się zwariować..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *