Dlaczego potrzebujemy nowej ustawy zasadniczej?

Przedstawiam swój głos w sprawie zmiany konstytucji i w sprawie referendum konstytucyjnego. Nie będą to żadne prawdy objawione prawnika-konstytucjonalisty tylko zdanie przedsiębiorcy Czytaj więcej »

 

Korwin-Mikke to nie Jezus, a Witczak to nie Barabasz

„Portal Prokapitalizm.pl poprosił p. Wojciecha Popielę, byłego prezesa UPR, o komentarz na temat aktualnej sytuacji w partii, w tym m.in o ustosunkowanie się do faktu opuszczenia UPR przez jej założyciela, Janusza Korwin-Mikke. Zapytaliśmy również Wojciecha Popielę, jak – jego zdaniem – potoczą się losy UPR, czy partii grozi rozłam i czy prezes Witczak będzie wstanie wydźwignąć partię z kryzysu, w jakim się niewątpliwie znalazła …”

Aktualnie, od stycznia 2009, jestem z własnego wyboru Członkiem Sygnatariuszem UPR z uprawnieniami w zawieszeniu, mam więc komfort widzenia spraw z pewnym dystansem. Zacznę od istoty sprawy, czyli Polski. Nie przesądzając trwałości oporu pana prezydenta Klausa, po „wynegocjowaniu” zapisów Traktatu Lizbońskiego przez rząd PiS-LPR-Samoobrona i związanego z PiS pana prezydenta (tzw.„wielki sukces”), ekspresowej i „bez czytania” akceptacji przez parlament (PO-PSL-PiS-SLD-Mniejszość Niemiecka) i podpisaniu wszystkiego przez człowieka „wielkiego sukcesu”, zakres spraw zależnych od polskich władz skurczył się ponownie i zaczyna sprowadzać do roli osób zatrudnionych w jakimś urzędzie wojewódzkim w Unii Europejskiej czyli wynieś, przynieś, pozamiataj. W tym stanie spraw znaczenie zmian personalnych w UPR znajduje swoje niewielkie miejsce w kategorii istotności.

Zwracałem na to uwagę w krótkiej korespondencji skierowanej do uczestników zażartej dyskusji wewnątrzpartyjnej przed Konwentem cytując stosowny wiersz Jana Wiktora Lesmana ps. „Jan Brzechwa”.

Jak mawiał w czasach prounijnej agitacji PiSu jeden z jego byłych posłów – „w UE będziemy zachowywać się tak jak posłowie polscy w parlamencie zaborczym”, co było rzadką chwilą szczerości intencji tej partii wobec Polski. Ale skoro tak, to i osoby, którym Polska leży na sercu, a są w UPR, powinny dziś realizować program aktualny do warunków zewnętrznych. O ile nie chcą się skupiać na wewnętrznych roszadach przyjmowanych przez ogół Polaków dosyć obojętnie, a przez sympatyków- ze zdziwieniem związanym głównie z niewielką znajomością „życia wewnętrznego” partii.

Samą sytuację po konwencie można zaś streścić w kilku poetyckich powiedzeniach czy przysłowiach: „Przyganiał kocioł garnkowi”, „Nosił wilk razy kilka, poniosło i wilka”, „Bez pracy nie ma kołaczy” lub tytułem filmu „I kto to mówi”.

A nieco konkretnej – nieco, gdyż uważam, że winno to być rozwiązane wewnątrz partii, a nie uczynione elementem „pi-aru” jak ma to miejsce od niedzieli – i bez zbytniego zagłębiania się w dwudziestoletnią historię, mamy do czynienia z następującą sytuacją:

Jeden z założycieli UPR, pan Janusz Korwin-Mikke, widząc, że utracił trwale możliwość zakulisowego, realnego wpływu we wszystkich ciałach statutowych na poszczególne władze, po kilku porażkach w walce o kolejną, trzecią, prezesurę postanowił zagrać va banque. Ogłosił, nieco fikcyjnie, przejście do Platformy JKM, którą obiecał Radzie Głównej UPR pisemnie zlikwidować po wyborach 2005. Nieco fikcyjnie gdyż jest to twór martwy, o czym dobitnie świadczy nieudana próba rozbicia UPR, jaką podjął wiosną 2009 ogłaszając rejestrację konkurencyjnych do UPR list PJKM do PE. Próba prawnej reaktywacji PJKM nie będzie łatwa – sądy czytają czasem statuty i zapisy dotyczące pełnomocnictw. Jednak jako wytrawny znawca gier pan JKM wie, że dobry blef pozwala czasami w kartach ujść z życiem. Dopóki ktoś nie powie „sprawdzam”.

To nie pierwsza taka próba. Pan JKM sondował takie możliwości wielokrotnie w ciągu ostatnich lat. Teraz otrzymał od prezesa Witczaka idealny pretekst na tacy. Wszystko to nie umniejsza zasług pana JKM na polu krzewienia idei wolnorynkowej w Polsce. Jak powiedziałem na konwencie w lutym 2005: „My wszyscy z Nich” – mówiąc o panu JKM i panu Stanisławie Michalkiewiczu. Szczere podziękowania należą Mu się od każdego z nas.

UPR od kilku, kilkunastu lat nie chciała lub nie potrafiła jasno odpowiedzieć sobie na pytanie: czy panu JKM wolno wszystko, a „reszcie” wolno to oklaskiwać, czy może „reszta” może i powinna mieć oczekiwania i żądania wobec najbardziej rozpoznawalnej osoby związanej z UPR, co do dbałości o realizację politycznych planów UPR dla Polski.

Wreszcie prezes Bolesław Witczak. Aby zrozumieć lepiej Jego postawę, każdy z członków i głosujących na UPR sympatyków powinien przez tydzień (najlepiej w kampanii wyborczej lub tuż przed nią) być prezesem partii. Jak pamiętają osoby o dobrej pamięci, prezes Witczak, ówczesny prezes Okręgu Wielkopolskiego podjął się próby zebrania podpisów na Podkarpaciu wiosną 2008 w wyborach senackich. Zakończyło się to fiaskiem, z wielu przyczyn.

Efektem było moje ustąpienie z funkcji prezesa i wybór pana Witczaka. Ten, najpierw trochę niefortunnie, pokazał, że nie będzie tolerował publicznych wystąpień pana JKM, które nie wzmacniają dobrego wizerunku UPR (było to drugie starcie w tym konflikcie), a później w trudnych warunkach zdołał zebrać, wraz z setkami zaangażowanych UPR-owócw, wymagane do rejestracji listy wyborczej podpisy, czym odkupił porażkę z Podkarpacia. Warunki były trudne m.in. z uwagi na dywersję , z czasem stonowaną – sprzedaż, sprzedaż!, ze strony noszącego flagę UPR na okładce, tygodnika „Najwyższy CZAS!” (start właściciela i red. naczelnego z konkurencyjnego „Libertasu”) i wspomnianych działań pana JKM.

Niestety później było już dużo gorzej. Złożyło się na to wiele spraw: i predyspozycje indywidualne i obstrukcja ze strony części struktur (anarchizacja jest kuzynką wolnościowego pojmowania spraw…) i ogólny stan partii – bez zaplecza administracyjnego, koniecznego do sprawnej kampanii (najbliższy współpracownik w centrali przeszedł u progu kampanii do Libertas). Można jeszcze długo wymieniać. Każdy kto rozumie jak działa partia mająca budżet 50-200 tysięcy, a jak mająca 50 milionów, jest w stanie sobie wyobrazić skalę wyzwań.

No i wspomniany już „pretekst”- swoisty prezent. Kwestia finansowa. Nikt znający życie, nie z kart zeszytów szkolnych, nie dziwi się, że człowiek pozostawiający na kilka miesięcy rodzinę i firmę dla partii powinien mieć zabezpieczone przez partię finansowanie kompensujące straty i sensowne potrzeby. Sposób w jaki zostało to jednak wykonane (przy – o ile wiem – braku zainteresowania stosownych ciał zabezpieczeniem prezesa, nikomu nie przyszło to do głowy?) stawia resztki włosów na głowie. Tak po prostu nie można robić, to elementarz postępowania w firmie, partii i w życiu. Choć intencje byłyby czyste:„nie kombinować w stylu kupimy plakaty po 300 zł sztuka, honorarium wypłaci nam drukarz”, to wykonanie na drugim biegunie. Dziwię się i prezesowi i skarbnikowi i pełnomocnikowi finansowemu i CKRowi, że nikt nie oprzytomniał w stosownej chwili.

Co prawda zdarza się wyróżnienie, które spotyka człowieka łamiącego rozkaz-zasadę jeśli czyn ten przyczyni się w swej mądrości i męstwie do olbrzymiego dobra, ale czy to miał na myśli Konwent udzielając prezesowi absolutorium, czy też Konwent nie chciał w imieniu członków partii, aby otworzyć drogę do ponownej prezesury pana JKM?

Co w tej sytuacji? Paradoksalnie rzecz ma miejsce w chwili, w której głosujący „z rozsądku” na PO zamiast na UPR, zobaczyli Mira, Zbycha i innych. Idealna dla UPR sytuacja. I tu pojawia się naganna sytuacja w zarządzie, do rozwiązania bez problemu na forum partii, która zostaje okraszona ogólnopolskim komunikatem medialnym pozbawionego wpływów w partii pana JKM: brzydzę się UPR bo „prywatyzuje” pieniądze.

Komunikat: znikąd ratunku. Wyborca nie ma gdzie schronić swojego głosu.

Nie mnie podpowiadać publicznie rozwiązania tej sprawy. Podzieliłem się już moją opinią z niektórymi osobami w partii. Sądzę, że cała rzesza ludzi przylgnęła do UPR na dobre i złe ponieważ wierzyli, że UPR głosi „prawdę przeciw światu” i „należy dotrzymać słowa nawet jeśli się je dało psu” – jak pisał pan Waldemar Łysiak. Priorytetem winno być odzyskanie tego zaufania i zrobienie kilku kroków dalej.

I na marginesie: Sądzę, że ocierające się o bluźnierstwo porównywanie w kontekście tej sprawy pana JKM do Pana Jezusa Chrystusa (Konwent to zaślepiony lud chcący od Piłata nagrody dla Barabasza-Witczaka) świadczy o tym, że emocje wzięły górę nad chłodną kalkulacją w stopniu niespotykanym. Jak jednak mawiał ks Stefan Kardynał Wyszyński: rozum wyżej serca. Polecam to wszystkim Członkom i Sympatykom UPR.

A na koniec proponuję przeczytać raz jeszcze pierwszy akapit, by nie stracić z oczu tego, co najważniejsze.

Wojciech Popiela


49 Responses to Korwin-Mikke to nie Jezus, a Witczak to nie Barabasz

  1. Piotr Korzeniowski napisał(a):

    Wreszcie słowa, na które czekałem z utęsknieniem: „przeczytać pierwszy akapit…”! Ludzie, my tu o uratowanie resztek niepodległości Ojczyzny walczymy! Cała reszta to są sprawy trzeciorzędne! Jeszcze w tym tygodniu trafi do TK poselska skarga na traktat lizboński!
    To będzie sukces wolnorynkowców i portalu Prokapitalizm.pl, który zainicjował akcję nacisków na posła Macierewicza! Głowy do góry, coś nam się jednak udało!

  2. Wojciech Popiela napisał(a):

    Co wiadomo o PJKM.
    Skarbnik Bożena Maria Grudzień – nieznana właściwie nikomu z zapisujących się.

    Ireneusz Kasza – pełnomocnik finansowy, członek władz UPR (Centralna Komisja Rewizyjna)

    Krzysztof Pawłowski – wiceprezes. Zdaje się tylko na papierze.

    http://www.pkw.gov.pl/gallery/16/28/32/162832/spr_za_2008_EwP__236.pdf

    Inne (ciekawe, http://www.lex.com.pl/serwis/mp/2009/0737.htm )

  3. Wojciech Popiela napisał(a):

    Powyższe i poniższe przedstawiam w związku z pytaniami dotyczącymi mojej opinii na temat aktualnego statusu PJKM. To m.in. pokazuje ‚google’. I to pokazuje, że od strony formalnej sprawa nie jest oczywista, gdyż PJKM to „wydmuszka”. Oczywiście zawsze można zebrać 1000 podpisów i zarejestrować dowolną partię polityczną.

    *

    Platforma Janusza Korwin-Mikke (EwP 236). „Wskazane uchybienie polega na wydatkowaniu Środków z Funduszu Wyborczego partii na cele niezwiązane z wyborami”

    isap.sejm.gov.pl/Download;jsessionid…?id…type=2

  4. Wojciech Popiela napisał(a):

    Poznajemy też Panią Sekretarz PJKM, panią Joannę Łukaszewicz.

    http://www.infor.pl/dzienniki%5Fustaw/monitory%5Fpolskie%5Fnpl/?rok=2008&num=37&poz=332z058&str=0001

  5. Wojciech Popiela napisał(a):

    I wreszcie Pan Prezes Platformy Janusza Korwin-Mikke, pan STANISŁAW KALINKOWSKI.

    http://sipdata.lex.pl/dane/monitory/07/m07587/64.pdf

  6. pocztowiec napisał(a):

    “Wskazane uchybienie polega na wydatkowaniu Środków z Funduszu Wyborczego partii na cele niezwiązane z wyborami”

    Ale w innych kamieniami to się rzuca, ładnie to tak? PJKM jeszcze nie zacząła działać, a tu taki hit!

  7. mad napisał(a):

    Popiela to kolejny mądry inaczej, który pozjadał wszystkie rozumy i wie najlepiej. Tymczasem nie wie nic, a jakoś tak się dziwnie składa, że odszedł z UPR wtedy, gdy ludzie zaczęli się głośno zastanawiać co on takiego robił w szkole podchorążych i czasem nie podpisał tam dokumentu podsuniętego przez WSI.
    Najlepszy jest fragment o „Najwyższym CZAS!-e”. Z jakich to powodów Popiela, były prezes partii mającej na sztandarach WOLNOŚĆ i sam mieniący się obrońcą WOLNOŚCI odmawia jej właścicielowi i red.nacz. „NCZAS!”. Czy dr. Sommer nie może startować ze zbliżonej programowo listy wyborczej tylko dlatego, że podchorąży Popiela odmawia mu tego prawa wyborczego? Dlaczego? Bo tak byłe WSI postanowiło? Zapewne podchorąży Popiela nie wie, że prezes Witczak i całe UPR w ogóle nie zaproponowało żadnej współpracy z „NCZAS!-em” w tym kandydowania dr Sommera z list UPR. Dopiero gdy Witczak dowiedział się, że Libertas zaproponował kandydowanie dr Sommerowi to szef UPR zadzwonił z propozycją któregoś tam miejsca na liście UPR.
    Którego komitetu wyborczego wzory list do zbierania podpiów drukował w ostatniej kampanii tygodnik? Libertasu, czy UPR? Odpowiedź towarzyszu podchorąży – UPR. Jak napisałem wcześniej nikt z UPR nie wyszedł z propozycją współpracy przy eurokampanii. To dr Sommer nie doczekawszy się żadnego zgłoszenia z UPR sam się skontaktował z szefostwem UPR i zaproponował współpracę. Zbyto go ogólnikami.
    Taka jest prawa towarzyszu podchorąży Popielu. A czy podchorąży może jest właścicielem jakieś dobrze prosperującej firmy, czy może tylko wynajętem przez inne osoby sprzedawcą asfaltu?

  8. PPPI.pl napisał(a):

    Oto polskie piekiełko! Przemieńcie tę negatywną energię na proces twórczy! Czy naprawdę trzeba wziąć was za „mordy” …

  9. fracek napisał(a):

    „porównywanie w kontekście tej sprawy pana JKM do Pana Jezusa Chrystusa”

    Nie no tu żeś pan panie Popiela przywalił – a wygląda Pan na myślącego. Takie teksty to myślałem, że tylko w wybiórczej…

    Mogę zrozumieć wyzierającą z pana przemożną niechęć do JKM – pewnie niełatwo jest być prezesem, który de facto jest na drugim planie, bo ktoś jest „główniejszy” i mu robi koło pióra. Ale do tego, żeby się usamodzielnić trzeba WYNIKÓW!! A nie choćby nie wiem jak elokwentnego ględzenia.
    Pan wyników nie miał, Witczak ma jeszcze gorsze i nie wiem dlaczego mam przemożne wrażenie, że każdą kasę by zmarnował.
    JKM i SM są jedyni – UPR nie ma po prostu innych aktywów! A każdy kolejny prezes, zamiast starać się wykorzystać te aktywa, z miejsca walczył o miejsce dla siebie, deprecjonując JKM! Jakby gdzieś było zapisane – zostałeś prezesem UPR to musisz wyeliminować JKM. Wydrukowali to w jakimś „Podręczniku prezesa UPR”, czy co do jasnej cholery?
    Pewnie JKM nie jest łatwym człowiekiem (mogę się tylko domyślać), ale przecież musu bycia prezesem UPR też nie ma! Jeśli nie rozumiecie na czym UPR stoi to dajcie sobie spokój.
    No a teraz już aktywów nie ma. Możecie sobie bić brawo – JKM wyszedł, antysemita SM wyszedł (założę się że po Korwinie winny byłby SM z jego „antysemickimi” tekstami – zaraz trzebaby go wyciszyć, bo przecież psuje pijar), zostały same asy!!! Teraz dopiero macie pole do popisu!

    Mówiąc „My z Was” był Pan najwyraźniej nieszczery – po tym tekście to widać.

    Panu JKM życzę, żeby założył partię o strukturze monarchicznej (o ile to prawnie oczywiście możliwe – nie znam się), coby dowieść, że monarchia jest lepsza.

  10. paweł napisał(a):

    Chyba Pan nie zrozumiał… Pan Popiela nie porównuje p. JKM do Jezusa sam od siebie, lecz cytuje porównania, którymi – jak się domyślam – posługują się jacyś stronnicy JKM. A to jedna drobna acz znacząca różnica, bowiem czyni Pańskie zarzuty wobec p. Popieli nieuprawnionymi…

  11. Wojciech Popiela napisał(a):

    Cóż, „jedynie prawda jest ciekawa” jak napisał Józef Mackiewicz.

    Choć jak widzę, bardzo trudno ją przyjąć. Przedstawiłem jedynie garstkę faktów, bez wdawania się w szczegóły. Zresztą nie pisząc niczego, czego bym nie podnosił niejednokrotnie na Konwentyklu UPR. Ot, „starocie”.

    I już nożyce się odezwały. Okazało się, że jestem oficerem/agentem? Wojskowych Służb Informacyjnych, no i w ogóle dno dna.

    Życzę Szanownym Anonimom, choć WSI nie z takimi anonimami sobie radzi;) , miłej nocy i zanurzenia się w odmętach miłości. Są takiej jej rodzaje, które nie dopuszczają do rozumu żadnych faktów. Cóż za błogostan…

  12. mad napisał(a):

    „Są takiej jej rodzaje, które nie dopuszczają do rozumu żadnych faktów. Cóż za błogostan…” – no właśnie, dobrze się Pan podsumował. Takiej dogłębnej szczerości o własnej postawie nie spodziewałem się po Panu Panie Popiela. Czyli jest nadzieje, że w końcu Pan będzie pracował na swoim.
    A co do reszty Pańskiego komentarze: Na konkretne fakty zaprzeczające pańskiej tezie przedstawił Pan ogólnikowe przymiotniki i frazesy.
    Tak, tak – prawda jest ciekawa. Ciekawe gdzie są nagrania z konwentu UPR z lutego 2005 roku, na którym rzucał Pan oskarżenia najróżniejsze pod adresem ówczesnego kierownictwa. POdle oskarżał Pan nawet o to, że ówczesne władze biorą pieniądze z UPR, a dziś sam Pan nie miałby nic przeciwko braniu kasy z konta UPR. He, he, żona Panu smycz skróciła?

  13. abaraba napisał(a):

    Niestety widze ze Popiela przeszedl na strone sprzedawczykow,a moze byl tam juz od dawna?

  14. abaraba napisał(a):

    W ogole zalosne jest to ze Popiela krytykojac socjalistow i im podobnych politykow stosuje podejscie ideowe ale tu kiedy Witczak i swita sprzeniewierzyli sie ideom UPR to tego nie zauwaza.Beznadzieja.

  15. abaraba napisał(a):

    krytykujac

  16. Stary sympatyk napisał(a):

    Mimo, ze nie zgadzam sie z p. Popiela to trzeba przyznac, ze przygotowal sie solidnie. Redaktora Sommera potraktowal bardzo nie fair co mad swietnie wytlumaczyl. Co do PJKM zobaczymy kto ma racje w ciagu nastepnych kilku miesiecy. Prosze zauwazyc, ze czyn p. Witczaka zostal dobrze przeanalizowany. Dobra wydaje sie takze konkluzja co do przyczyn glosowania- niekonicznie sprawa finansowa zadecydowala co niechec do JKM. Tym niemniej nikt przyzwoity nie pozwoli sobie na trwanie w partii, ktorej szef przywlaszcza sobie pieniadze a CKR nie kinie palcem. Wg mnie wstep do krecenia powazniejszych lodow.
    Panie Popiela dziekuje za zobrazowanie sprawy z wewnatrz.

  17. ignorant napisał(a):

    Panie Popiela,

    Dziękuję za wypowiedź. Proszę się nie przejmować niektórymi komentarzami tutaj zamieszczonymi.

    Ze swojej strony powiem, że żałuję, że Pan nie jest już prezesem. Pozwolę oszczędzić sobie „słów” na temat medialności obecnego prezesa i sposobu wydatkowania pieniędzy.

    Natomiast chciałbym publicznie zgodzić się z tezą, że JKM jest jak magnes. Z jednej strony przyciąga a z drugiej odpycha. Dopóki działamy w realiach d***kratycznych nigdy nie zdobędziemy masowego poparcia. Trochę dziwne, że pan JKM tego nie chce przyjąć do wiadomości, fakty powinny weryfikować jego podejście do sposobu „uprawiania polityki”.

    Natomiast przyjęcie absolutorium dla obecnego prezesa jest zupełnie nie do przyjęcia. Wolę już być w zaściankowej partii, która nie ma znaczenia ale ma mocny kręgosłup niż upodabniać się do pozostałych.
    Po prostu mam w łazience lustro i nie chciałbym spuszczać oczu przy myciu zębów.

  18. Biały Człowiek napisał(a):

    W naszej działalności nie mamy prawa zapominać, co jest naszym celem głównym i celem przejściowym, który można nazwać nawet środkiem.

    Celem głównym jest wprowadzenie i utrzymanie systemu koliberalnego, a komu się to nie podoba, ten niech się do nas nie zapisuje. Celem przejściowym jest obalenie mafii rządzącej naszym krajem pod hasłami socjalizmu, a też socjalizm dla motłochu wdrażającej.

    Utrzymać system koliberalny można przez posiadanie władzy realnej i tu dyskusji nie ma. Możemy ją symbolicznie przekazać królowi, ale i tak cała robota zabezpieczenia spadnie na nas.

    Do tego czasu największym naszym problemem jest odsuniecie mafii do władzy. Ryzyko działalności w takim celu jest ekstremalne i niezależnie od całej roboty propagandowej czekają nas ciężkie chwile. Kto się nie nadaje do tej roboty, niech się skupia na propagowaniu idei, ale niech pamięta, że to nie uświadamianie ludzi jest najważniejsze dla skutecznego przejęcia władzy. W chwili przesilenia lud nam nie pomoże, a z uświadomienia jak największej liczby ludzi profit będzie tylko taki, że może się udać uniknąć krwawych zamieszek, kiedy mafia z zemsty zacznie rozpuszczać wściekłą dezinformację. Bo co by się nie stało, lud przyjmie władzę, która mu się oficjalnie objawi.

    Najważniejsza więc jest inicjatywa przygotowań na moment przejęcie władzy i żadne inicjatywy propagandowe nie mają prawa utrudniać realizacji tego celu. To nie wizerunek w oczach ludu jest priorytetem, bo przyjęcie takiego założenia dla naszych celów nie ma sensu. System wolnościowy będziemy utrzymywać siłą niezależnie od komentarzy dowolnej większości lub mniejszości.

    A że ludzie w końcu przywykną, to już inna sprawa.

    …….

    Nieco wyjaśnień jest też na:

    http://korwin-mikke.pl

  19. Leniwy Lolo napisał(a):

    Widzę nawiązanie do wypowiedzi o Barabaszu.
    Nikt nie porównał JKMa do Jezusa a jedynie tłum, wyborców żądający uwolnienia Barabasza, niezależnie od jego przewin.
    Prezio Witczak nie był bez grzechu a został uwolniony.
    Istotą jest to, że zjazdowcy UPR akceptują „letkie przwałaki” tak jak całe pozostałe szambo polityczne.
    Ja Wam nie wierzę bo przestaliście się różnić od pozostałych partii politycznych. czas na zatarcie róznic programowych.
    Były sympatyk UPR.
    A PJKM to następne badziewie które się stoczy do poziomu UPR. Taka karma.

  20. onte napisał(a):

    Dwulicowy bezideowiec.

  21. nepotyzm napisał(a):

    był jeden taki sekretarzem w jednej bandzie i jednocześnie rzecznikiem prasowym w drugiej bandzie albo na odwrót. jak to to nazwać? to też wina JKm który był od 5 lat nie prezes. Ludzie jeszcze raz spotkajcie się i uzdrowcie sytuację w UPR. Śmiedzą mi tu paluch wiadomuch ABWCBŚCBA. czyszczenie przed pola na robienie porządku w polsce bo zdradzieckim podpiśie. Czy ktoś na tym Konwencie wydał dzwięk chociaz oficjalniw na temat piórka prezydenturka lechunka kaczyńszczunka.

  22. Eithrial napisał(a):

    Od czasu powołania pana Witczaka na prezesa UPR-u można było już zauważać powolne zmiany w złą stronę i konwent tylko to potwierdził.

    W ostatnich głosowałem na UPR w kategorii mniejszego(ale jeszcze akceptowalnego) zła. W następnych wyborach mój głos już nie poprze UPR-u, nawet jeśli alternatywą będzie pusty głos. Jestem ciekaw ile nowych wyborców już partia pozyskała swoją nową polityką. Śmiem wątpić, żeby było ich wystarczająco do przekroczenia 1%.

  23. Ja napisał(a):

    Jakie to ma znaczenie Panie Popiela? Przeciez wiadomo ze PJKM byla dotychczas w stanie „uspienia”, wiec jest logiczne, ze niewiele sie tam dzialo. Jesli zeczywiscie sie nie da jaj prawnie reaktywowac, to Korwin zalozy szybko nowa partie i zacznie od 0, podobnie jak np. Marek Jurek gdy mu sie glosowanie ex-kologow z PiSu nie spodobalo.

  24. Wojownik napisał(a):

    Trochę niefortunnie to trochę delikatnie powiedziane panie Popiela.To był dopiero skandal,już wtedy bolek powinien ustąpić.tvn pokazuje ileś godz.własna partia się go wstydzi i zdjęcie JKM.Co do noszenie flagi UPR na okładce to chyba dobrze?N.CZ. reklamuje za darmo UPR i jeszcze jakieś pretensje?Co z tego że chciał sobie wystartować z libertasu?S.M startował z LPR,czy w związku z tym nie powinien na swojej stronie zostawiać linku?N.CZ pomagał zbierać podpisy nie libertasowi tylko UPRowi.Największe pretensje trzeba mieć o ten atak wynajętego biura prasowego na pana Janusza.Może gdyby prokuratura postawiła jednak zarzut karny(co było możliwe) to pan bolek ostro skrytykowałby i wyrzucił pana Janusza wydając oświadczenie że UPR nie podziela jego faszystowskich poglądów?

  25. Dama napisał(a):

    Takiej wypowiedzi po panu się nie spodziewałem, acz kol-wiek nie znam pana osobiście i nie znam wewnątrz (partyjnych ?) sporów. Oceniałem pana po owocach, po postawie i poglądach, teraz ten obraz zmienił się o 180′

    Odnośnie konwentu: Nie rozumiem, jak można było ponownie wybrać Witczaka na prezesa partii.
    Ten człowiek to istna bomba zegarowa, jest bezpłciowy jeśli chodzi o wizerunek i postawę. Jest słabym politykiem i mizernym mówcą. Do tego wszystkiego nic nie osiągnął w tej partii, partii którą założyć JKM. Więc jakiś głos w tej partii powinien mieć JKM.

    Przykład ostatnich wyborów to przykład jak nie powinno się robić kampanii wyborczej. Po za ładnymi plakatami i bilbordami nie ma się czym pochwalić. A spot o czym pisał JKM to rzeczywiście totalna katastrofa, oglądając spot do eurowyborów przed oczami miałem „OLEK OLEK na prezydenta tylko ty….” Za spot w swoim czasie tez miałem wielki żal.

  26. Robert B. napisał(a):

    Ja tam po JKM nie płaczę. Nie wiem ilu członów UPR ( z opłaconymi składkami) tu się wypowiada. Następną składkę zapłacę, jak Witczak przestanie być prezesem. Jedyne co mu się udało to intryga, by wyciąć swoich przeciwników. A za JKM stawałem od 1995 roku. To na tym Konwencie z partii odszedł Ziemkiewicz, Próchno-Wróblewski, Pitera. Mam serdecznie dość „miękkiej pedofili”, wyskakiwania z kalekimi dziewczynkami i ciągłego strachu, że coś palnie, byle tylko błyszczeć. Nie można tolerować sabotażysty, który albo na blogu wzywa by zbierać głosy dla Libertasu. Nie można tych wyskoków tolerować w nieskończoność. To narcyz otoczony przez pryszczatych wyrostów. Jestem ciekaw, cóż potrafi zrobić z czytelnikami swojego bloga. Jak do tej pory nie potrafił nawet pomóc przy zbieraniu podpisów. Niestety obawiam się, że ci którzy głosowali na Witczaka jako na tymczasowego prezesa, czy mniejsze zło jeszcze się niemile zdziwią. Mi najbardziej szkoda ludzi, którzy są przeciwni Witczakowi. Okrzyknięto ich korwinowcami i wycięto ich w pień. Ja życzyłbym sobie, by Popiela został prezesem. Uważam, że za jego czasów UPR działała najsprawniej.

  27. MICHAŁ napisał(a):

    Popiela był najlepszym Prezesem jakiego miało UPR, nawet w tym artykule widać pewien głos rozsadku, mam wielka nadzieje ze jego polityczny czas jeszcze nadejdzie

  28. abaraba napisał(a):

    Wlasciwie to sie ciesze ze tak sie stalo,ze UPR sie rozlatuje,chociaz caly czas bylem sympatykiem tej partii i zawsze na nia glosowalem.I nie dlatego ze byl w niej JKM czy S>Michalkiewicz, a dlatego ze w duzej mierze program tej parti pokrywal sie z moimi pogladami wolnosciowymi.Ale akurat ostatnie wydarzenia w UPR uswiadomily mi ze nigdy,nigdy nie wybierzemy takich poslow jakich bysmy chcieli jesli system wyborczy bedzie preferowal glosowanie na partie czyli jakis kolektyw,jezeli beda istnialy jekiekolwiek progi wyborcze.Po prostu dopoki nie bedzie wyborow jednomandatowych bez zadnych progow wyborczych bedzie mozna glosowac na tego kto komu odpowiada,i prosze zauwazyc ze wtedy tzw.”wyglupy” jak niektorzy to okreslaja nie beda nikogo obarczac tylko tego co je rzekomo popelnia.Od dzis nie zaglosuje na zadna partie chocby to byla partia JKM,chyba ze jednoosobowa, ale do tego tez trzeba zmienis system wyborczy.

  29. qwerty napisał(a):

    W zasadzie to nie jestem obecnie aktywnym działaczem partyjnym, a bardziej sympatykiem. I o sytuacji wewnętrznej w UPRze orientuje się dość pobieżenie, ale uważam, że dobrze się stało.
    Jeśli w UPRze była frakcja, która uważała, że JKM im tylko przeszkadza, to teraz mają wolną drogę. Nie ma się co kłócić! Niech każdy pójdzie swoją drogą i dobra jest!
    Życzę Powodzenia!
    Acha, teraz złych wyników wyborczych będzie pewnie znowu winien JKM, bo będzie odbierał elektorat. 🙂

  30. Zbigniew napisał(a):

    tak czytam sobie wypowiediz wielu stronw tej sprawie i mam kilka refleksji:

    1. twierdzi się, że p. Witczak powinien mieć jakies zabepziecznie fianansowe z uwagi an to, ze bedąc prezesem UPR zaniedbuje czy wręcz rezygnuje z rodziny i firmy…..a ja się pytam: jak to jest, że p. JKM i p.Stanisław MIchalkiewicz robią 100 razy więcej, a nie są prezesami UPR….i nie dostają z UPR ZADNYCH wsparć finansowych…przecież JKM i p. Michalkiewicz powinni już dawno nie mieć rodziny ani żadnej firmy – tyle czasu poświęcają na działalność pokrywającą sie z działalnościa UPR. Dlaczego p. Witczak ma mieć płacone za coś, za co panowie Michalkiewicz i JKM nie dostają ani złamanego grosika?

    2. zarzuca sie JKM, że marginalizował, czy izolował swoimi działaniami UPR. Ale zarówno p. Popiela jak i p. Witczak jeszcze bardziej ją zmarginalizowali. Co więcej chcą aby UPR w końcu straciła „dziewictwo” – tylko moje pytanie za co lub też z kim? Bo dziewictwołatwo jest stracić i każda szanująca się kobieta traci dziewictwo ze swoim mężem, a nie z jakimś „pasikonikiem”.

    3. Dlaczego do propagowania idei wolnościowych wynajęto firmę PR? Czy apostołowie wynajmowali )płacili) komus za to,że propagował chrześcjaństwo? Nie, bo doskonale wiedzieli, że tylko swoim własnym przykładme i swoim poświęceniem, wyrzeczeniem moga przekonać innych do swoich racji. Branie najemnika i płaceniu mu za to, co się powinno robić z ochotą i przyjemnością świadczy raczej o tmy, że sie nie jest przekonanym do słuszności tego. Zachwala sie zawsze coś, tworzy się dla niego ładne opakowanie, gdy zakłądamy, że to co propnujemy jest takim szajsem, iż ludzie zwyczajnie teog nie kupia. Dlaczego komuniści wygrywali i zawsze wygrywają w walce o rząd dusz? Bo oni robią to bez najemnikow, robią to gorliwie i z poświęceniem. Dlatego bolszwizm mógł zatryumfować. Dopiero teraz jak sie skompromitował w Polsce, to zaczynają znowu go nam zachwalać, ale własnie przez PR-owćów. Dlaczego Lepper zatrudnił Pr-owca? Bo sam wiedział, że takiemu cwaniakowi jak on, to nikt nie uwierzy albo uwierzy garstka.
    Dlateog tez zatrudnianie firmy PR w propagowaniu idei wolnościowych dyskwalifikuję tych, co to zrobili lub na to się zgodzili. Idea to nie towar, a kto tak mysli ten ma żydowską mentalność.

    4. zastanawia mnie też dlaczego tak ciągle krytkowany jest JKM za to, że oprócz niego i p. Michalkieiwcza nikt inny nie jest znany szerszej publicznosci z groan osob związancyh z UPR? Kto panom zabronił działania z charyzmą (jak JKM) albo z humorem (jak p. Michalkiewicz). No kto? Towarzysze z UB? Jesli mimo bycia prezesami UPR nie potrafiliście sie wylansować lub być rozpoznawalnym wśród ludzi (w głównych mediach zarówno p. JKM jak i p. Michalkieiwcz są nieobecni) to znaczy, że marni z was byli przywódcy. Ładnie się usmiechać, dobrze wyglądać i gładko mówić to trzeba na promocjach w hipermarketach, a nie wśród prostych ludzi, którzy nie wiedzą co i jak się wokół nich dzieje, choć czują że ktoś ich za każdym razem robi w balona.

    5. odczuwam ze strony p. Popieli zarzut wobec JKM, że zakulisowo pragnął wplywać na działania UPR. To jest zarzut? Gdyby pan panie Popiela stowrzył coś od zera sam lub z garstką ludzi, ktorzy już zmarli, a potem oddał to – w nadziei, że inni z energią, pomysłem i gorliwościa bedą to dalej rozwijac – to czy sumienie pozwałoby panu stać z boku i przygladać sie temu jak grzebią to coś, co miało dalej żyć? Gdyby pan włozył chociaż 10% tej energii, jaką włożył p. JKM, w lansowanie UPR, to być może zrozumiałby pan, że nie można stać z boku i nie reagować. A że UPR ugrzęzła w demokracji i formalizmie, to i nie dziwie się, że innej możliwosci p. JKM nie miał, jak tlyko zakulisowo starać sie ratować UPR przed zgonem.

    Na koniec napiszę, że na UPR głosowałem zaawsze od 1993 r (odkąd ukonczyłem 18 rok zycia). I pamiętam WSZYSTKO co zrobił dla UPR p. JKM i p. Michalkiewicz…ale nie pamietam NIC, co pan zrobił i p. Witczak…..no sorry: p. Witczaka zapamietam, że koniecznie chciał połaczyć przyjemne z pozytecznym, tzn. mieć władzę i jeszcze na tym zarobic. Zupełnie jak „premieru Tusku”….bo wiadomo, że „praca” p. Witczaka zajmowała mu tak dużo czasu, że musiał mieć z tego jakąś rekompensatę finansową…zupełnia tka samo jak z tymi fundacjami – każda pomoga, ale pdo warunkiem, że sama (czytaj: ludzie w fundacjach) coś na tym zarobią.

    Amen

  31. Nemo napisał(a):

    Mikkiści szczekają i jeszcze długo szczekać będą. Idźcie do PJKM i nie przeszkadzajcie UPRowcom dalej walczyć zamiast toczyć jad wszędzie gdzie popadnie. Witczak popełnił wiele błędów, ale nie można dopuścić do powrotu JRKMa.

    Zapraszam do przeczytania mojej polemiki z wpisem JRKMa na http://pokazywarka.pl/polemikajrkm/

    Panie Wojciechu – czy zechciałby Pan Prezesować po Witczaku w tej sytuacji, ja bym Pana poparł a walczyć w UPRze sił mam jeszcze sporo!!!

  32. zaangażowany napisał(a):

    Panie „abaraba”, pisze Pan

    „Po prostu dopoki nie bedzie wyborow jednomandatowych bez zadnych progow wyborczych bedzie mozna glosowac na tego kto komu odpowiada,i prosze zauwazyc ze wtedy tzw.”wyglupy” jak niektorzy to okreslaja nie beda nikogo obarczac tylko tego co je rzekomo popelnia”

    Proponuję przyjrzeć się „osiągom” p. Korwin-Mikkego w wyborach na prezydenta Warszawy (jeden mniejszy okręg wyborczy) bądź w wyborach na prezydenta kraju (jeden duży okręg wyborczy).

    ===========

    Panie „Zbigniewie” odnosząc się do Pańskich teorii i teoretyjek…

    ad 1. P. Stanisław Michalkiewcz pracuje zawodowo bodajże na uczelni (przynajmniej w trakcie rozmów często opowiada historie typu „egzaminując studentów”). Być może również jako stały felietonista w Radiu Maryja dostaje za to parę groszy. Kolejnym Jego źródłem utrzymania są wpłaty Jego Sympatyków (które przedstawia na swojej stronie) oraz pieniądze jakie otrzymuje ze sprzedaży książek, których jest autorem, oraz za felietony. Podobnie p. Korwin-Mikke otrzymuje pieniądze ze sprzedaży książek, jak również za pisanie felietonów. We wtorkowym „Super Ekspresie” stwierdził, że utrzymuje się z publicystyki — nie wspomniał o żadnej firmie.

    Ad 2. UPR od swego początku z każdymi wyborami otrzymuje coraz mniej poparcia. Niestety od czasu do czasu, nagłe tąpnięcie w sondażach ma związek z „niefortunnym” wyskokiem p. Korwin-Mikkego. Proponuję również zainteresować się szczegółowymi wynikami p. Korwin-Mikkego w wyborach prezydenckich. Będzie miał Pan okazję dostrzec jak Pana Idol co wybory wzbija się na wyżyny…

    Ad 3. Dlaczego Apostołowie nie wynajęli firmy PR? Bo w tamtych czasach nie istniało coś takiego. Niestety żyjemy w takich czasach, że bez PR nie ma UPR. Wygłupami na słoniu nie wygrywa się wyborów. Bezmyślnie wyskakując z „miękką pedofilią” czy też „bezmyślnie” idąc, żeby „podyskutować” sobie z niepełnosprawną dziewczynką, nie wygrywa się wyborów. Ba, nie zbliża się nawet do progu wyborczego.

    Proponowałbym otworzyć oczy, i zauważyć, że w obecnych czasach nie jest ważne CO się sprzedaje, ale w JAKIM OPAKOWANIU. Niestety w takich żyjemy czasach. I nie należy obrażać się na te czasy. Bo albo się przestawimy na Czasy Dzisiejsze, albo skończymy jak dinozaury, które przegrały rywalizację z ssakami (zwierzętami, które w przeciwieństwie do dinozaurów, potrafiły się dostosować do zmiennej temperatury otoczenia). I dzisiaj „moralni zwycięscy zmiennocieplności” znajdują się w muzeach.

    Ad 4. P. Korwin-Mikke dość skutecznie dbał o to, żeby nie pozostać w zapomnieniu. A prezesi mieli do wyboru, albo mu na to pozwalać (czyli siedzieć w jego cieniu) albo zwracać mu uwagę (co zrobił p. Witczak, i co do tej pory jest mu wypominane przez fanów p. Korwin-Mikkego). Jak mówi staropolskie przysłowie: jak nie patrzeć d.pa z tyłu…

    Ad 5. Pisze Pan „a potem oddał to – w nadziei, że inni z energią, pomysłem i gorliwościa bedą to dalej rozwijac”. I tu jest właśnie problem. Słowo „rozwijać” p. Korwin-Mikke rozumie za każdym razem inaczej niż aktualny prezes.

  33. Robert B. napisał(a):

    Nie rozumiem dlaczego zwolennicy JKM piszą „skoro UPR ma być partią jak wszystkie”. Skąd takie wnioski ? Przecież nie ma żadnego sporu ideologicznego. Nie opanowało Partii żadne skrzydło lewicowe czy faszystowskie. Mamy teraz prezesa, którego jedynym sukcesem jest wycięcie swoich przeciwników. Ale prezesi się zmieniają i mam nadzieją, że zostanie on zmieniony. Uważam, że Konwent to porażka. Nie znaczy to że JKM ma rację. Najsensowniej pisze W.Popiela. Co do JKM i jego działań. Pisze wolnorynkowe felietony i edukuje to oczywiście dużo. Ale to wszystko. Nie da się w Warszawie zorganizować żadnej imprezy, bo oddział Mazowiecki nie istnieje. Nie zbiera głosów. Nawet Konwencję PJKM trzeba było organizować z Wrocławia. Pamiętam jak nosiliśmy z siedziby flagi i gadżety na Stare Miasto, bo nie miał kto tego zrobić. JKM i Michalkiewicz są felietonistami i z tego żyją. Cieszymy się chyba wszyscy bo otwierają oczy wielu „błądzącym”. Ale w partii trzeba zbierać głosy i startować w wyborach i ktoś musi to organizować. Do tego te oskarżenia o malwersacje. Z tego co pamiętam, każda osoba, którą JKM uważał za swojego rywala była o to oskarżana. W kampanii PJKM też tak było. Ta metoda się sprawdza. Co do sympatyków JKM. Oprócz wypowiedzi w internecie nie widać żadnych oznak ich życia. Nie zbierają podpisów. Nie odpowiedzieli masowo na apel JKM o wstąpienie do UPR. Jaki z nich pożytek będzie miała PJKM ?

  34. zdradzona ojczyzna napisał(a):

    Zdradzono Mnie w ostatnich 20 dniach dwu krotnie – 10.X.2009 lech kaczyński jako jeszcze Prezydent Polski podpisując Lizboński Traktat Rozbiorowy oraz 17,X,2009 demobilizując i rozpuszczając armię – UPR, która miała bronić WOLNOŚCI, WŁASNOŚCI i SPRAWIEDLIWOŚCI i robiąc z niej kupę demokratycznego dziadostwa, UPR została sprowadzona do tego samego motłochu jaki grasuje wokół. Zdrada! Hańba – ojczyzna zdradzona. Cynizm i przewrotność zwyciężą, na jak długo: 100 lat, może 300?

  35. Nemo napisał(a):

    Zdradzona ojczyzno – idz do PJKM. Tam są sami „honorowi”. Ja zostaję w UPR i tu bedę pracował.

    zaangażowany
    Popieram w 100% Twoje słowa. Dodam co więcej JRKM nigdy nie chciał aby ktoś robił mu PR. Tymochowicz w jakimś wywiadzie, powiedział że to właśnie JRKMowi chciałby zrobić PR, ale JRKM MU ODMÓWIŁ. Odmówił pracy najlepszego PRowca w Polsce. TO JEST HAŃBA

    A dlaczego? bo dobrze wie, że on sam swój Pr robi i musi dbać o miano skandalisty i oszołoma. To jego biznes.

  36. Piotr Korzeniowski napisał(a):

    ZDRADZONA OJCZYZNO portal Prokapitalizm.pl
    umożliwia nam (ludziom nieobojętnym na los Polski) skrzykiwanie się!
    Róbmy swoje zamiast rozpaczać!
    Wolność trzeba wywalczyć!

  37. Wojownik napisał(a):

    Nemo weź już przestań się ośmieszać.Tyle już bzdurnych zdań wypowiedziałeś,nawet się nie chce na wszystko odpowiadać.-(bo tak tego dużo)Może powiem tylko o tym tymochowiczu hahahaha,kto ci powiedział że jest najlepszy?On?dziennikarz jakiś?Weź sobie jakąś książkę od tzw. pijaru,na każdej masz inf. że autor jest najlepszy w Polsce.Najlepsi w Polsce są „razwiedczykowie”no ale ty już pisałeś że nie wierzysz w agentów.Generalnie taki dziennikarz tvn wie tyle samo albo więcej o pijarze niż tymochowicz.Tajne służby zajmowały się pijarem agenta kwaśniewskiego(jako pierwsze w Polsce)zobacz jak skutecznie.tymochowicz zaczął się uczyć tych sztuczek ileś lat później.

  38. Zbigniew napisał(a):

    do zaangażowanego:

    w pkt.1 chodizlo mi o to, że wg mnie za propagowanie idei nie można chciec dostawać pensji..

    jesli zarzuca pan JKM że przez jeog „wyskoki” UPR dołowąło ostatnio, to ja powiem panu tak: JKM ma odwage mówić PRAWDE, a całe towarzystwo panów Witczak-Popiela sie boi ja głosić, uważając, że to zaszkodiz ich wizerunkowi lub ich partii. Moim zdaniem wielkie rzeczy są wstanie osiągnąc tlyko odważni ludzie mówiący prawde wprost, nawet brutalnie, a nie tchórze, którzy silą się na jakieś miękkie eufemizmy, żeby nikogo z potencjalnych wyborców nie urazić. Dla mnie taka tchorzowska postawa wobec demokracji (bo to jest podyktowane tlyko i wyłacznie obwaą o spadek poparcia wyborczego), moim zdaniem, świadczy, że w przypadku dostania sie do parlamentu bedzie nadla kontynuowana, bo wtedy jeszcze wiekszy będzie strach przed utratą mandatów poselskich i w efekcie zamiast zrobić ludizom przełom w ich mysleniu będziecie, tak jak inne kundel-partie, okłamywać ludzi lub w najlepszym wypadku nie mówić im prawdy. Tym samym będziecie koeljnym trybikiem w tej obłednej machinie demokracji.

    Proszę to sobie przemyślec, bo moim zdaniem nie uświadamacie sobie państwo konsekwencji prezentowanej przez was postawy. Dla mnie kto raz stchórzył, to będzie dalej postepował tchórzliwie, zwlaszcza jeśli ta postawa będzie powodowała utrzymanie takiego lub innego stołka.

    Dla mnie ciągła walka częsci członkow z UPR świadczy o ich tchórzostwie wobec tego całego koryta. Więc nie oczekuje i nie mam złudzen, że uda wam się keidykolwiek coś zmienić – nie zmienicie, bo jesteście mentalnie tchórzami.

  39. abaraba napisał(a):

    Niektorzy nie zrozumieli tego co napisalem o systemie wyborczym ,jednomandatowym bez progow wyborczych i obowiazku zbierania ilus tam podpisow aby sie zarejestrowac.Ja nie twierdze ze JKM by wygral te wybory ale ze reprezentowl by siebie a tak (jezeli mowimy o nim) to albo jest zakladnikiem UPR albo jest zawalidroga UPR do wybory dla przeciwnikow lub sympatykow JKM ( obiektywnie i subiektywnie).Po prostu taki system wyrownuje jednostki do jakiego poziomu a wybitne indywidualnosci musza sie podporzadkowac stadu(czytaj partii) albo wynocha.Oczywiscie nie mozna zapominac tu o roli tzw.mediow a wlsciwie tych ktorzy nimi dysponuja na wyniko wyborow,ale to juz inna sprawa.

  40. dm napisał(a):

    Panie Piotrze Korzeniowski wolność była wywalczona i nadal toczył się o wolność bój. W obecnej chwili jest porażka, a nie klęska, porażka, chwilowe przesilenie. Nie wykorzystane dobre momenty nigdy się nie powtórzą. Wszystko trzeba zaczynać od początku – jak długo, ile jeszcze i kto? Młodzi maja to w dupie, a starzy chcą ławeczki i drzemeczki. Ktoś spieprzył kilka spraw i od początku wkoło Macieju. Ile można? Musi upłynąć kilka lat aby …….

  41. Quarry napisał(a):

    Dla mnie wszystkie osoby które występują przeciwko Korwinowi mogą nosić (odwołując się do biblijnych symboli) tylko jedno miano: Judaszów.
    Niedługo powstanie partia Korwina – z jego przywódctwem zupełnie bez karierowiczów takich jak witczak i pan panie popiela.
    I mogę panu gwarantować że nowa partia Korwina osiągnie taki sukcesy że jeszcze będziesz pan zdziwiony. To właśnie tacy karierowicze jak pan i spółka wstrzymywali sukces UPR.
    Korwin to wielki człowiek, polityk wielkiego formatu i gdy tylko przyjdą lepsze czasy (kryzys itp) jego talent polityczny przy pomocy wielu młodych zaangażowanych ludzi doprowadzi do zwycięstwa wolnościowych idei.
    UPR będzie gorzko żałować tego, że pozwoliło tak wybitnej jednostce jaką jest Korwin odejść!
    Nie ma i nie będzie alternatywy dla Korwina.
    Życzę UPR-owi wszystkiego najlepszego, ale uważam że jest totalnie bez szans.
    Korwin ma wizję, wy macie tylko „wizję stołków” i ciepłych posadek.
    Jesteście tylko marnymi naśladowcami Korwina, którzy zawdzieczają jemu wszystko, wasze postępowanie to podcinanie gałęzi na której siedzicie.
    Ale spokojnie – zbliża się czas naszego zwycięstwa, także szykujcie się na to że będziecie Korwina oglądać w TV zazdroszcząc mu i pocąc się na widok zaszczytów które spadną na niego, idzie dla Polski dobry czas, czas kiedy idee wolnościowe zwyciężą i nie potrzeba do tego karierowiczów i judaszo-barabaszów.

  42. bywały napisał(a):

    Quarry oby twe słowo ciałami się jak najszybciej stało, lecz jest pewne ale… Korwinowi się już nie chce. On chce być nobliwym dziadkiem i wszechwiedzącym mistrzem, a nie politycznym drapichrustem.

  43. Stan napisał(a):

    mogę coś dodać : dowiozłem podpisy Witczakowi do Krosna i odniosłem wrażenie , że Witczak jest z tego mocno niezadowolony i teraz śmiem podejrzewać , że te podpisy bez numeru domów on sam wskazał przy rejestracji , żeby do niej nie doszło i żeby mieć otwartą drogę do prezesury , no ale może się mylę. Ale żeby było śmieszniej to podejrzewam też , że to było ukartowane z Popielą , bo ten został kupiony przez firmę która mu dobrze płaci. Zresztą nie dziwię się ,że ktoś go kupił, bo w kampanii wyborczej dobrze się prezentował .

  44. sceptyk napisał(a):

    Jedyną szansą UPR pozostaje promil elektoratu nieświadomego jej gospodarności finansowej.
    Moglibyście przekazać resztę kasy na szczytne cele zamiast przejadać je z dogorywaniem UPR.

  45. Maciej Dybowski napisał(a):

    Jestem ciekaw jednak sytuacji w UPR, która we Wrocławiu zaprasza Pana Stanisława Michalkiewicza na spotkanie, mimo, że UPR doprowadziła do opuszczenia UPR-u przez tak wybitnego człowieka? Chyba UPR jeszcze nie stracone – walka trwa!!!! o wpływy o władzę i o wyrugowanie demokratycznych niezasad z UPR.

  46. Maciej Dybowski napisał(a):

    Pan Janusz Korwin-Mikke na swym blogu ponownie celnie napisał felietonik z 27/28.XI.2009r. pt. „Ziemkiewicz, kaczyzm, Prawica, a „TRaktat Lizboński”. Dość mocna rzecz. Warto rozpowszechniać wśród różnych niby prawicowcomk i niby uperowcom.

  47. zenek napisał(a):

    Popiela pokazał co umie, jak był preziem.
    Ma facet żądzę władzy, chce się dorwać do rządzenia – każdy sposób dobry. Kłamca.

  48. zacofany napisał(a):

    Wczoraj, 28.III.2010 w stacji TVPInfo nr III, o 20.5o był w programie „Młodzież kontra….” pan Janusz Korwin-Mikke. Jak zwykle dał sie ponieść nerwom i wyprowadzili go z równowagi. Wypadł raczej źle niż dobrze. Niestety! Można napisać jak zwykle. Raczej w demokratycznej grze nie uzyskał przewagi, a stracił, bo optymista może napisać, że utrzymał pozycję.

  49. masd napisał(a):

    Czy p.Stanisław Mikke, który zginął 10.IV.2010 roku pod Smoleńskiem wraz z Prezydentem Panem Lechem Kaczyńskim i innymi osobami to rodzina z Panem Januszem Korwin-Mikke? Wiem, że nie ma znaku herbowego Korwin ale może go nie używał jak Pan Janusz? Czy ktoś jest w stanie odpowiedzieć?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *