Na wschodzie UE wszystko pod kontrolą

Zastanawiam się, czy nie byłoby jednak lepiej, gdyby policja kontynuowała swój strajk. A dlaczego? Czytaj więcej »

 

Krach puka do drzwi. Czy wojna handlowa USA-Chiny doprowadzi do katastrofy?

Robert Shiller - laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii z 2013 roku, zajmuje się tzw. ekonomią behawioralną, analizuje rynki finansowe. Właśnie przepowiada zbliżający się kryzys.


W 2007 roku ostrzegał przed pęknięciem bańki na rynku nieruchomości. Twierdził, że ludzie podejmują decyzje giełdowe na zasadzie stadnej - jak inni kupują to i ja kupię; jak inni sprzedają to i ja sprzedam. Decyzjami inwestorów bardzo często rządzą emocje a nie racjonalna, matematyczna kalkulacja...

Może to i żadne odkrycie, lecz naukowe nazwanie tego, co i tak prawie wszyscy wiedzą. W każdym razie Shiller znów ostrzega! Tym razem pretekstem do wybuchu kolejnego kryzysu może stać się wojna handlowa pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Pierwsze jaskółki tego konfliktu widzimy już teraz. Są nim cła ochronne. Polityka protekcjonizmu obu gigantów zwiastuje poważne kłopoty dla gospodarek wielu krajów. Zdaniem Shillera, w oczekiwaniu na dalszy rozwój sytuacji, firmy mogą wstrzymywać się z inwestycjami, a tym samym doprowadzić do spowolnienia gospodarczego. Nastąpi - zdaniem noblisty - chaos.

"Pierwszą reakcją będzie kryzys gospodarczy, ponieważ firmy funkcjonują w oparciu o planowanie długoterminowe. W ten sposób budują kadry wykwalifikowanych pracowników i tworzą procedury. Po odcięciu kraju od importu trzeba będzie to wszystko zrobić na nowo" - twierdzi Shiller. Według niego, największe szkody gospodarcze mogą przynieść nie tyle same taryfy celne, ile firmy, które zaczną się do nich dostosowywać. Ekonomista przywołuje czasy Wielkiego Kryzysu, sugerując, że cła wprowadzone w czasie Wielkiego Kryzysu prawdopodobnie dopomogły w "zniszczeniu zaufania", a także skłonności do planowania.

Shiller drwi z prezydenta Trumpa, porównując go do celebryty, który cały czas wymyślać musi kolejne "newsy" żeby istnieć. "Najwyższy czas zrobić coś, co utrzyma zainteresowanie opinii publicznej" - tymi słowami tłumaczy noblista motywy, jakimi rzekomo miał kierować się prezydent USA rozpoczynając wojnę handlową z Chinami.

K
Foto.: pixabay.com

Za businessinsider.com.pl


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *