Braun: To zła historia jest matką złej polityki

To zła historia jest matką złej polityki. Niech się wam broń Boże nie wydaje, że możecie rozszerzyć waszą, piękną wolnościową idee, nie wracając do historii Czytaj więcej »

 

Krymski ,,Hong Kong” jako prawdopodobny scenariusz wydarzeń?

Przyłączenie Krymu do Rosji wydaje się być czymś nieuniknionym. Opór zbrojny władz ukraińskich oraz pomoc militarna Zachodu, jako odwet wobec ostatnich poczynań Rosji, wydaje się być na tyle nieracjonalny, że mało prawdopodobny. Choć żyjemy w czasach, kiedy to nie kryteria racjonalnego oglądu sytuacji decydują o kierunku obranej polityki, tak więc absolutnej pewności w tym względzie mieć nie możemy.


Ostatnie dni pokazały, że finansjera zaczęła grać na obniżenie kursu rubla, jednakże biorąc pod uwagę rezerwy walutowe Rosji to nie będzie to czynnik powstrzymujący Rosję przed przejęciem Krymu. A jest to atak typowy dla Blitzkriegu czyli zanim Zachód zdoła wymyślić jakąś wspólną strategię powstrzymania Rosji przed przejęciem Krymu –  to Krym już dawno będzie w rękach Rosji. Na czym więc polega głęboka nieracjonalność zaangażowania się w konflikt zbrojny Ukrainy i Zachodu wobec poczynań Rosji? Oprócz potencjalnej możliwości rozpętania III wojny światowej, nieracjonalność wiąże się z tym, że zarówno Republika Krymska –  wraz z ukraińskim Sewastopolem –  jest głęboko powiązana gospodarczo z Rosją a spory odsetek tamtejszej ludności aprobuje anektowanie Krymu w obręb Rosji. Więzi obszarów krymskich z Rosją opierają się o długotrwałą wymianę handlową oraz wypracowały one silne koneksje zapewniające stabilność w stosunkach handlowych. Oprócz tego dochodzą więzi natury kulturowej, które czynią z tego rejonu pewien wspólny duch wschodniej mentalności. Próba oderwania Ukrainy wraz z Krymem od wpływów Rosji i nakierowanie jej stricte na Europę zachodnią wpędziłoby te rejony w zapaść gospodarczą a kulturowa przepaść znacznie pogłębiłaby stan chaosu. Jeśli ktoś kwestionuje powyższy wniosek  to niech najpierw wyjaśni jak niby miałoby odnaleźć się rolnictwo ukraińsko-krymskie w rzeczywistości daleko posuniętej polityki restrykcyjnej UE nakładanej na gospodarstwa rolne? Tak więc sprawa wcale nie rozgrywa się jedynie o sławetne przykręcenie kurków z gazem przez Rosję, ale ma znacznie poważniejszy wymiar oraz szerszy kontekst handlowo-kulturowy. Oprócz tego konflikt zbrojny z Rosją znacznie pogłębiłby pauperyzację w tamtejszym rejonie –  już i tak wystarczająco silnie zubożonego przez oligarchie –  oraz poczyniłby ogromne straty w aspekcie materialnym jak i ludnościowym. Nie widzę innej możliwości jak poddanie się anszlusowi Krymu przez Rosję i co najwyżej obranie strategii wywierania presji na Rosję jedynie w aspekcie uzyskania pewnej autonomii dla anektowanego terenu.

Co może więc zrobić Ukraina i Zachód, aby ustabilizować sytuacje przy ogólnym zadowoleniu obywateli krymskich?

Szansą na stabilizacje w obszarze krymskim jest uregulowaniu stosunków z Rosją i ludnością krymską, która pewne zaczątki własnej autonomii już wykształciła tworząc Republikę Krymską. Putin chcąc zjednać sympatię ludności krymskiej musi zaoferować jej coś na tyle konkretnego, aby bunt mniejszości tatarskiej nie doprowadził do aktów terroryzmu w tym rejonie. Z drugiej strony powinien coś zaofiarować Zachodowi, gdyż ten z trudem będzie znosić upokorzenie wobec ostatnich poczynań Putina i może próbować odegrać się podszczypując go – to z lewa to z prawa – wzmagając czynniki destabilizacyjne.

Z perspektywy ,,wolnościowca” jedyne rozwiązanie jakie się nasuwa to wysunięcie przez Putina pewnej karty przetargowej korzystnej zarówno dla ludności krymskiej jak i Zachodu . Niestety sama Ukraina musi ponieść terytorialne straty w zamian za uzyskanie stabilizacji w stosunkach rosyjsko-ukraińskich. To jest cena jaką musi teraz zapłacić za Majdan i wspaniałomyślną ,,pomoc” Zachodu w destabilizacji władz centralnych Ukrainy (sic!). Natomiast kartą przetargową jaką mógłby zaoferować Zachód to utworzenie autonomii gospodarczo-politycznej Krymu. Częściowa autonomia w obszarze republiki krymskiej już istnieje i dotyka ona takich segmentów stanowienia jak: planowanie przestrzenne, turystyka, transport, instytucje kulturalne, rolnictwo. Wystarczyłoby poszerzyć zakres autonomii w aspekcie ekonomicznym oraz stworzyć niezawisłe sądy ufundowane na międzynarodowej obsadzie sędziowskiej (członkowie sił NATO), co powinno trochę udobruchać Zachód i pozwolić wyjść z twarzą z tego politycznego spektaklu jaki rozgrywał się w ostatnim czasie na naszych oczach. Przedstawiona powyżej propozycja jest ideą, która realizuje ogólny projekt tworzenia autonomicznych ośrodków handlu, które oprócz wolnego rynku wymagają sprawnego sądownictwa cieszącego się międzynarodowym autorytetem i prestiżem. Jest to pomysł, który uczynił z Hong Kongu elizjum gospodarczego sukcesu sprawiając, że stał się on jednym z najbogatszych państw na świecie. Podobny projekt próbuje się obecnie realizować w Hondurasie. Krym idealnie nadaje się na stworzenie międzynarodowego ośrodka handlu, w rejonie wschodnim, głównie ze względu na atrakcyjny wymiar tamtejszych terenów dla turystów oraz samej lokalizacji geopolitycznej (dostęp do Morza Czarnego). Warto przypomnieć, że w starożytności poprzez Morze Czarne przechodziły specjalne szlaki kupieckie handlujące m.in. bursztynem z krajami bałtyckimi. Tak więc realizm w utworzeniu krymskiego „Hong Kongu”, przynależącego terytorialnie do Rosji, to nie pobożna mrzonka i marzenia fantastów, ale realna alternatywa na stabilizację i szybkie wzbogacenie tamtejszej ludności z wymierną korzyścią również dla Rosji i Zachodu. Tereny Krymu zdają się być nawet lepsze od tych jakie mamy w przypadku Hong Kongu, który przeżywa udręki związane z organizacją przestrzenną dość małego skrawka terenu jakim dysponuje. Krym będzie miał znacznie większą łatwość w budowaniu ogromnych lotnisk dla międzynarodowych transporterów oraz dużych portów sprawnie obsługujących handel międzynarodowy.

Jeśli chodzi o wpływy polityczne Rosji na Krymie dotyczyłyby one polityki zagranicznej i sił zbrojnych – reszta byłaby w gestii Krymu. Tak więc zamiast angażować kolejne środki w wojnę (czy to ekonomiczną czy to zbrojną) i podsycać bezsensowne nastroje buntu na obszarze Ukraińskim można zająć się polityką bardziej konstruktywną przy ogólnej szczęśliwości obywateli  krymskich.

Wydaje mi się, że taki scenariusz wydarzeń udobruchałby ludność tatarską na terenach Krymu, szczególnie jeśli Putin zachowałby ich autonomie kulturową – być może jeszcze bardziej ją poszerzając w tym zakresie. Zalety przynależności politycznej do Rosji wiązałyby się ze stabilnością kontaktów handlowych z Rosją oraz ze stabilnością energetyczną rejonów Krymskich.

Jeśli komunistyczne władze Chin zdecydowały się podtrzymać autonomię Hong Kongu –  osiągając przy tym spektakularny sukces –  to dlaczego podobnie ,,silna ręka” Putina nie miałaby się zdecydować na powzięcie podobnych kroków? Wszystko jest zależne od doradców Putina oraz polityki wywierania presji na Putina w tym względzie. Czas pokaże – obecnie niestety nie widać po stronie zachodniej wystarczająco silnych elit, aby w tym kierunku realizować real polityk z korzyścią dla ludności zlokalizowanej na obszarze krymskim i zapobieżeniu w ten sposób poważnemu konfliktowi zbrojnemu czy też ogólnej destabilizacji, która może się przeciągać o kolejne lata jeśli nie uzyska się zadowalającego kompromisu pomiędzy głównymi graczami na arenie międzynarodowej.

Grzegorz Truszkowski

Foto.: shipspotting.com


4 Responses to Krymski ,,Hong Kong” jako prawdopodobny scenariusz wydarzeń?

  1. nielewak napisał(a):

    Pomysł genialny w swojej prostacie, ale kto to niby ma zainicjować z obecnej świty polityków? Niegdyś Jan Fijor próbował przepchnąć projekt Hong Kongu w którejś z nadmorskich polskich wiosek, ale coś ostatnio stracił pasje w głoszeniu tych ideii.

  2. czes napisał(a):

    Nie rozumiem dlaczego nie można skomentować artykułu o karcie kredytowej.Ten artykuł , o karcie, jest jednym wielkim kłamstwem. Jego zadaniem jest wpieprzać ludzi w nieszczęście

  3. Marko napisał(a):

    Dlatego mozliwosc komentowania zostala usunieta. Zeby ludzie nie poznali prawdy.

  4. Marko napisał(a):

    Smieszne sa te histeryczne tony o Putynie i jego zamiarach. Prawda jest zupelnie inna. Putyn vel Hohenzollern rzadzi w Niemczech a te oficjalnie dyryguja w unii. Ukraina ma sie przylaczyc do unijnego kolchozu, rzadzonego przez Putyna, ale trzeba to zrobic okrezna droga, zeby zachowac pozory istnienia zachodu i wschodu, inaczej zniknie ruski straszak na swiat. Smieszyc musza pohukiwania o wojnie i zagrozeniu ze strony sowieckiego niedzwiedzia, w tym Polski. Putyn Hohenzollern nie bedzie jednak przeciez strzelal sam do siebie i niszczyl sobie krolestwa. Spijcie wiec spokojnie baranki. Krym to tylko dymna zaslona, ze niby jest konflikt, w gruncie rzeczy wszystko jest juz podzielone i przydzielone, zeby jednak nie bylo za proste i smieszne te dzielenie majstrymowe pseudomedia – przy tym ile zarobia mamony! – tworza bajki dla dorosych. Stado nabierze sie na wszystko. Na kazda „wojne” i na kazdy „konflikt”. Ostatnio swiat bal sie Balkanow, wczesniej Iraku a potem Iranu i jego bomby atomowej czyli strzelba na kapiszony. Przyglupawy aktor udajacy koreanskiego wodza co chwila straszy tez konfliktem atomowym swojego mocodawce w tzw. Bialym Domu. Kabaret leci, zabawa jest przednia…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *