Światowy Dzień Ubóstwa

W świecie na co dzień zmagamy się z rzadkością zasobów w stosunku do nieograniczonych potrzeb Czytaj więcej »

 

Legalizacji broni nie będzie. Będzie BIG BANG

Dlaczego politycy z taką zażartością i zapałem bronią się przed legalizacją broni? Dla naszego dobra? W trosce o nasze życie? Zapobiegając „wojnie na ulicy”? Nie, wszyscy doskonale wiemy, że nie o to chodzi. Chodzi o coś zupełnie innego. Oni po prostu boją się o swoje „задница”.



Dopóki posiadanie broni palnej nie jest powszechne, życie polityka nie jest jakoś specjalnie zagrożone, choćby wywoływał u niektórych frustrację prowadzącą do istnej furii. Bo co – bo rzuci się na niego z nożem? No w sumie możliwe, przy tak profesjonalnych ochroniarzach jacy pracują dla polskiego rządu. Skoro dopuścili zwykłego obywatela Ukrainy do prezydenta Bronisława „Bulu” Komorowskiego pozwalając mu rozbić jajko na jego garniturku, to tym łatwiej byłoby rozbić głowę szeregowego polityka. Ale z pistoletem, czy karabinem byłoby to łatwiejsze. Czyż nie? Pomyślcie sobie, przyjeżdża irytujący premier na propagandową wizytację do Twojego miasta… co by się działo!

A tak nie dzieje się nic. Broń mają tylko służby państwowe (które polityków chronią) i mafia (która z politykami współpracuje). Elity polityczne mogą spać spokojnie.

Jednak jest coś, co wywołuje u polityków pewne obawy. Społeczna frustracja. Rewolta. Powstanie. KRWAWA REWOLUCJA.

Krwawe przewroty polityczne są wpisane w historię cywilizacji ludzkiej i następują one poza ściśle określonym harmonogramem. O tym „kto, co, kiedy i jak” decyduje napięcie wewnątrzspołeczne, sytuacja gospodarcza i polityczna. A owe napięcie nieustannie narasta, nie tylko w Polsce. Kiedy nastąpi BIG BANG, który da upust temu napięciu? Tego nie wiemy, bo czasem wystarczy jeden, teoretycznie niepozorny bodziec…

Politycy jednak (nie wszyscy, bo tylko niektórzy są odpowiednio bystrzy) zdają sobie sprawę, że taki wybuch może nastąpić za ich kadencji. A jeśli tak – to lepiej, żeby ludzie nie mieli odpowiednich narzędzi do tego, by przeprowadzić go krwawo. Dość zrozumiałe obawy, w końcu każdy chce mieć głowę na swoim miejscu. Jednak niestety nie każdy myśli o tym, jak zapobiegać, jak zmniejszać napięcie wewnątrzspołeczne poprzez poprawianie jakości życia tego społeczeństwa, poprzez uszanowanie jego prawa do wolności i nie ingerowanie w prywatność, czy wręcz intymność poszczególnych jednostek. Zdecydowanie łatwiej jest zakazać legalnej sprzedaży broni (i czerpać przy tym zyski z nielegalnego obrotu ową bronią w sferach mafijnych) – bo to tylko jeden przepis prawa, którego przestrzegania (za pieniądze podatników) stosunkowo łatwo strzec.

Napięcie wewnątrzspołeczne nieustannie narasta. Nie tylko w Polsce. Dobrze o tym wiemy. Kiedy nastąpi wspomniany BIG BANG? Tego nie wiemy, ale możemy być pewni, że im szybciej, tym mniej frustracji społecznej się skumuluje i tym mniej krwawy będzie przebieg tego punktu historii. Jaki będzie miał kształt ów BIG BANG? Tego też nie wiemy. Może będzie stosunkowo pokojowy, tak jak miało miejsce w ostatnich latach obalenie rządów w Bułgarii i na Islandii. A może na ulice wyleją się dziesiątki, setki, czy tysiące berserkerów Andersów Breivik`ów, którzy dadzą upust nerwów w bezwzględnej eliminacji tych, którzy w ich ocenie winni są zaistniałej sytuacji.

Nie wiemy nic, poza tym, że BIG BANG nadchodzi. Nowa Wiosna Ludów…

Oleg Siewierny


6 Responses to Legalizacji broni nie będzie. Będzie BIG BANG

  1. Marko napisał(a):

    Towariszcz Siewierny tak dobrze poinformowany? Skad? Po co siac taka dezinformacje? Liga Oszustow doskonale wie, ze nic jej nie grozi a do jakiegokolwiek wybuchu droga bardzo daleka, jak z Moskwy na Marsa. Musialoby 80 % spoleczenstwa stanac na granicy smiertelnego zagrozenia swojego bytu, zeby ludzie zaczeli grandzic. A i co wtedy? Skopia tylek jakiemus burmistrzowi Pcimia czy Mielca i okradna bank? A nawet jesli to FED sie ucieszy bo znow przywioza swoich ludzi na dyrektorow i dodrukuja z powietrza kasy, zeby bylo co robic. Panie Siewierny pan jest raczej malo obeznany z tematem. Jesli juz cos to ludzie-prowokatorzy banksterskich sitw zmanipuluja „rozroby”, zeby narody wziac mocniej za ryjki na ich „wlasna prosbe”. PS. Ciekawe co sie dzieje z niejaka Tymoszenko? Pan tak dobrze poinformowany to moze wie? Przed EURO 2012 biedaczka byla na dobrowolnej „diecie” w jakims areszcie ukrainskim, caly swiat sie o nia troszczyl i pasjonowal niedola. A jak wreczylli medale to nagle wszystko ucichlo. „Tymoszenkowa” zeszla z tablic i plakatow. Umarla po kryjomu z glodu? Czy zrezygnowala z „diety” ZK? Ponoc w czasie kiedy miala „glodowac” w jakims kiijowskim przytulku widziano ja w stolicy DE z (Ras)Putinem na jakims raucie, smiejaca sie z idiotow czytajacych tabloidy. Co pan na to?

  2. lejben napisał(a):

    Coś w tym jest… ale Polacy mają chyba zbyt dużą cierpliwość, aby doprowadzić ich do wybuchu typu BIG BANG

  3. Lupin napisał(a):

    Jasne, że nie będzie legalizacji. Poleciałyby te durne łby z rządów, gdyby tylko ludzie dobrali się do karabinów 😀

  4. serpent napisał(a):

    słowo ‚rewolucja’ źle mi się kojarzy panie siewierny

  5. przemądrzałe bydlę napisał(a):

    Za pomocą drukarek 3D można sobie samemu zrobić broń. W USA tamtejsze (Izra)elity już biją na alarm z tego powodu:
    http://www.youtube.com/watch?v=QTMfx4Qh8xg

  6. serpent napisał(a):

    i bardzo dobrze, że drukują, niech broń będzie dostępna dla wszystkich

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *