A co, jeśli >>macica palestyńskiej kobiety<< pokona Izrael?

Prezydent Donald Trump uznał kilka dni temu Jerozolimę za stolicę państwa Izrael. Wiadomo było, że wywoła to w tym kraju wzrost napięcia i niezadowolenie Czytaj więcej »

 

„Lewiatan” czyli o istocie państwa opiekuńczego

Czy system oparty na grabieży może być zgodny z duchem chrześcijaństwa, którego filarem jest Dekalog zawierający zakaz kradzieży, a nawet samego tylko pożądania cudzej własności? Czy jako system prowadzący do zniewolenia człowieka zgodny jest on z poszanowaniem ludzkiej godności?



Jaki model państwa jest najlepszy dla Polski? Gdzie należy go szukać? Jak wprowadzić w życie? Na te i inne pytania odpowiadają eksperci z dziedziny prawa i ekonomii zaproszeni przez Fundację PAFERE i Fundację Republikańską. Zapraszamy do obejrzenia filmu „Lewiatan”.

W filmie występują: dr Alejandro A. Chafuen, Stanisław Michalkiewicz, Jan Michał Małek, prof. Michał Wojciechowski, Rafał Ziemkiewicz, Michał Krupa, dr Tomasz Sommer, Bartłomiej Radziejewski, Paweł Dobrowolski.

Fundacja PAFERE zachęca do organizowania publicznych pokazów filmu „Lewiatan”. Jeśli ktoś z Państwa gotów byłby taki pokaz zorganizować prosimy o kontakt z nami. Poinformujemy o terminie pokazu na naszej stronie internetowej oraz innych internetowych kanałach informacyjnych Fundacji PAFERE.


31 Responses to „Lewiatan” czyli o istocie państwa opiekuńczego

  1. Marko napisał(a):

    Ok, ale jak pogodzic moralnosc z niepohamowanym pedem do zysku i bogacenia sie, ktory jest cecha kapitalizmu? Przeciez to jest sprzecznosc, jakiej nie da sie rozwiazac. Jest albo jedno albo drugie. Kapitalizm istnieje tylko dlatego, ze okrada innych. Dlatego jego „zycie” jest czasowe, nie da sie przeciez okradac innych wiecznie. Obecnie kapitalizm dotarl juz do konca swojej drogi i jest kwestia czasu kiedy zniknie na zawsze.

  2. lala napisał(a):

    Żadnego interesu Pan uczciwie w zyciu nie przeprowadził? Nic nie sprzedał, nic nie kupił, nic nie stworzył, nie wytworzył, żadnej usługi nie wyświadczył?

  3. Marko napisał(a):

    Nie ma znaczenia czy kilku jest uczciwych jesli powiedzmy 50 % transkacji jest nieuczciwych. Predzej czy pozniej ci uczciwi zostana „zwalcowani” przez glodnych zysku „przedsiebiorcow”.

  4. Marko napisał(a):

    Oto jeden z przykladow kapitalistcznej moralnosci.

    „Właściciele Retrobuta wracają? Uwaga na markowe-buty.com i but-sklep.com! – alarmuje blog eprzekret.blox.pl.

    Autor bloga, dziennikarz Jakub Wątor zwrócił uwagę na pojawienie się w sieci dwóch sklepów do złudzenia przypomina­ją­cych sklep retrobut.pl, którego ofiarą padło wielu klientów (CZYTAJ WIĘCEJ). Nowe sklepy zaproponowały klientom podobny asortyment, czyli buty znanych marek w bardzo niskich cenach.

    Jak wyjaśnia Wątor, podobnie jak w przypadku Retrobuta, pierwsi klienci faktycznie otrzymali buty – ale szybko odkryli, że przesłano im prymitywne fałszywki. Kolejni po dokonaniu przelewów nie zobaczyli już niczego.

    Tym razem jednak właściciele sklepów nie mogą chyba być jednak zadowoleni. Oba projekty już zniknęły z sieci. Jeden po ledwie kilkunastu dniach. Niewykluczone, że coraz ostrożniejsi klienci nie mieli zaufania do kolejnych sklepów oferujących tak nadzwyczajne ceny.

    Z drugiej strony, osoby uznawane za twórców tych wszystkich sklepów działają bez przeszkód nadal i prawdopodobnie pozostają poza zasięgiem polskiego wymiaru sprawiedli­wo­ści. Możemy się więc spodziewać, że wkrótce znowu spróbują namawiać Polaków do oddawania im pieniędzy.”

  5. Marko napisał(a):

    Typowa praktyka „uczciwosci” w kapitalizmie:

    „Nadużywanie bezpłatnych praktyk i staży to już, niestety, norma na polskim rynku pracy. Problem dotyczy szczególnie młodych ludzi, którzy szukają sposobu zdobycia doświadczenia zawodowego, a pracodawcy bardzo chętnie to wykorzystują. Zdarza się jednak, że zdecydowanie z tym przesadzają.

    Niedawno pewna firma z Warszawy oferowała bezpłatne praktyki w dziale obsługi klienta, na swoim call center. Praktykant mógł zdobyć doświadczenie w zakresie „profesjonal­ne­go pozyskiwania klientów na usługi informatyczne”, czyli w telesprzedaży. Firma była tak hojna, że w ramach praktyk zapewniała „miejsce przy komputerze”, a dla najlepszych „miejsce pracy”. Dodatkowo praktykanci mogli liczyć na certyfikat „ułatwiający podjęcie pracy w innych firmach”.

    Jestem, niestety, pewien, że znaleźli się chętni, którzy przez 4 do 6 tygodni bez żadnych korzyści sprzedawali usługi warszawskiej firmy. Z pewnością zdobyli doświadczenie w trudnej sztuce telemarketingu, ale równie dobrze mogli je nabywać za pieniądze w wielu innych firmach.

    Nic dziwnego, że coraz więcej młodych ludzi buntuje się przeciwko bezpłatnym stażom i praktykom. Szczególnie, jeżeli te mają miejsce w firmach, których nazwa nikomu nic nie mówi. Bo bezpłatny staż ma sens, gdy odbywa się za referencje, które otworzą każde drzwi w danej branży. Dlatego tak wielu jest chętnych na staże w wielkich firmach konsultingo­wych. I dlatego bezpłatne staże w małych firmach to czysty wyzysk. „

  6. Marko napisał(a):

    I jeszcze jeden przyklad jaak dziala system oparety na zysku i chciwosci:

    „Do prokuratury szczecińskiej wpłynęło doniesienie przeciwko firmie sprzedającej garnki i patelnie za kilka tysięcy złotych. Według Longiny Kaczmarek, rzecznika praw konsumenta, spółka naciągnęła przeszło 60 osób starszych i emerytów – informuje serwis polskieradio.pl.

    Za wprowadzanie konsumentów w błąd oraz wykorzysty­wa­nie sytuacji, w której nie są oni zdolni właściwie ocenić oferty grozi osiem lat więzienia – tak głoszą zapisu kodeksu karnego.

    Klienci firmy sprzedającej sprzęt kuchenny poczuli się właśnie wprowadzeni w błąd – garnki reklamowane jako niemieckie ponoć wcale w Niemczech nie zostały wyprodukowane.

    Ponadto klienci skarżą się na to, że utrudnia im się zwrot zakupionych przedmiotów, a tymczasem według prawa kupując na pokazach mieli 10 dni na rozwiązanie umowy.”

  7. Marko napisał(a):

    Moralnosc wolnego rynku….

    „Na wszystkich pojemnikach 5l widniała naklejona cena 14,99 zł. Po odejściu od kasy rzucilem okiem na paragon, a tam cena płynu 19,99 zł – pisze pan Henryk.

    Po dokonaniu tego odkrycia postanowił zawrócić do kasy, żeby zapytać o rozbieżność między ceną naklejoną na towarze a ceną na paragonie.

    Otrzymałem odpowiedz że wszystko jest OK, ponieważ płyn kosztuje 19,99. Na pytanie która cena jest wiec wiążąca, pani odpowiedziała ze oczywiście ta z paragonu.

    Słusznie zauważa pan Henryk, że sprzedawczyni nie miała racji. Wielokrotnie na hotmoney.pl opisujemy podobne historie i zgodnie z przepisami, cena na towarze lub półce jest ceną obowiązującą.

    Nasz czytelnik podejrzewa, że takie praktyki nie są rzadkością.

    Jako ze 99% klientów nie bierze lub od razu miętoli paragony ze stacji lewy przychód uzyskany poprzez notoryczne wprowadzanie w błąd klientów mają fajny – pisze.”

  8. Grzegorz napisał(a):

    1) Oszustwa w sieci
    Owszem – handel w sieci to miejsce gdzie często zdarzają się „wałki”. Jednak społeczność internetowa szybko znalazła sposób żeby się przed tym zabezpieczyć. Chodzi o system oceniania sprzedawców. Z reguły jest tak, że jak szukasz czegoś np. w porównywarce cenowej to masz do wyboru sklep z wyrobioną reputacją (wyższa cena, minimalne ryzyko „wtopy”) i sklepy które dopiero startują (niższa cena, większe ryzyko). Twój wybór gdzie kupujesz (tak, tak, wiem, że w Twoim rozumieniu świata nie ma czegoś takiego jak wolny wybór konsumenta)

    2) Bezpłatne staże
    Zgoda, że niektóre firmy chamsko wykorzystują bezrobocie wśród młodych. Ale to jest tylko skutek. Skupmy się na przyczynie. Przyczyna to kompletnie skostniały, zabetonowany, ogłupiający, niedostosowany do realiów życiowych system edukacji. Temat rzeka, ale weźmy choćby jeden przykład. W Szwajcarii 2/3 uczniów uczy się w szkołach zawodowych (gdzie większość czasu spędzają ucząc się praktyki, a nie teorii). Tymczasem u nas cały dominuje kult dyplomu wyższej szkoły, produkujący rzesze bezrobotnych dla których jedyna możliwość „pracy” to bezpłatny staż.

    3) Naciągacze starszych ludzi
    Wyjątkowo chamski sposób wyłudzania pieniędzy bazujący na naiwności i niewiedzy starszych ludzi. I tak jak w przypadku bezpłatnych staży – to jest znowu tylko skutek. O ile żaden dorosły nie da sobie wcisnąć garnka za 5000 zł o tyle zarówno dzieci jak i osoby starsze narażone są na takie przypadki. Dlatego dzieci i osoby starsze powinny być otoczone szczególną opieką. Kiedyś rolę „opiekuna” spełniała rodzina która była silna i związana ze sobą. Dzisiaj role „opiekuna” przejęło na siebie państwo (które z natury jest nieskuteczne w takich dziedzinach). Efekty są takie jak widać.

  9. Marko napisał(a):

    To jak jest w koncu z moralnoscia na wolnym rynku?

    „Klienci firmy deweloperskiej WAN mają problem z odbiorem mieszkań w nowym budynku przy ulicy Wielickiej w Krakowie. Co prawda zapłacili za mieszkania, ale nie mogą podpisać aktów notarialnych, gdyż tuż przed terminem odbioru do hipoteki nieruchomości roszczenia wobec WAN wpisała firma Unisono.

    W efekcie, od listopada 2013 nabywcy mieszkań nie mogą ani się wprowadzić, ani podpisać umów notarialnych. Wcześniej sprawdzali dewelopera i wyszło im, że firma jest solidna. Dziwią się więc sytuacji, o czym opowiadają „Gazecie Krakowskiej”. Również firma WAN się dziwi.

    Padliśmy ofiarą zorganizowanej grupy oszustów, którzy korzystają z luk w prawie. Gdy tylko dowiedzieliśmy się o tej wzmiance w księdze wieczystej, zwróciliśmy się do pełnomocnika Unisono o przedstawienie dokumentów, na jakiej podstawie i co jesteśmy im winni. Nie dostarczył ich ani nam, ani do sądu – powiedział „Gazecie Krakowskiej” Łukasz Stefański, adwokat dewelopera.

    Firma Unisono nie uzupełnia, na wniosek sądu, błędów formalnych w wniosku i bez przerwy składa zażalenia na decyzje sądu. O 1,7 miliona złotych roszczenia twierdzi tylko, że kupiła je od innego podmiotu. W efekcie zablokowała możliwość korzystania z nieruchomości – nikt nie może przejąć swoich mieszkań, póki księga wieczysta nie jest „czysta”.

    Firma Unisono, według danych „Gazety Krakowskiej” ma siedzibę w kamienicy, w której są same mieszkania prywatne. Deweloper złożył w warszawskiej prokuraturze zawiadomienie o próbie wyłudzenia pieniędzy.”

  10. Grzegorz napisał(a):

    Czyli jakaś firma X oskarża o coś firmę Y i przez 5 miesięcy sąd nie może się doprosić jakichkolwiek podstaw do oskarżenia, a w tym czasie inwestycja jest zablokowana. Sorry, ale to jest kpina z prawa i z sądu.

    Pamiętaj, że warunkiem absolutnie koniecznym i niezbędnym do prawidłowego działania gospodarki jest sprawna i skuteczna władza sądownicza. Jeżeli pojawiają się dziury i luki w prawie to nic dziwnego, że zaraz znajdują się cwaniacy, którzy to wykorzystują.

  11. Marko napisał(a):

    Podaj sposob na sprawna i skuteczna wladze sadownicza w systemie zysku i chciwosci, gdzie kupi sie kazdego, w tym sad, a wszystko jest tylko kwestia ceny. Czekam na twoj skuteczny pomysl.

  12. Maciej napisał(a):

    Kara śmierci dla sędziego, który weźmie w łapę za wynik procesu. I analogicznie dla wszystkich urzędników państwowych. Możliwe – tak jest singapurze. Jak to wprowadzić? REWOLUCJĄ! A jak wprowadzić państwo menedżerskie?

  13. burak napisał(a):

    Poglądy wyrażane na prokapitalistycznych stronach są podzielane przez ok. kilka procent społeczeństwa. Na wrzucane przeze mnie tematy lub pytania prawie nigdy nie ma odpowiedzi. Strony te służą prawdopodobnie do wzajemnego przekonywania się przez ludzi o jednakowych poglądach. Nic więc dziwnego że komentarze do zamieszczanych materiałów prawie się nie pojawiają.
    Jak w takim razie wyznawcy tych poglądów chcą poprawić marny wynik ok. 2 – 3% poparcia bez wysiłków skierowanych na przekonanie ludzi o innych poglądach, a dodatkowo chcących podejmować merytoryczna dyskusję?
    Może po prostu boją się trudnych tematów i możliwości kompromitacji w poważnej dyskusji?

  14. Maciej napisał(a):

    Jak wprowadzić to państwo menedżerskie? Pytam drugi raz i wciąż brak odpowiedzi.

  15. Łukasz napisał(a):

    Co do tej moralności wolnego rynku o której niektórzy tutaj piszą, to powiem, że moralność nie zależy od tego czy jest to kapitalizm czy cokolwiek innego. Dlaczego w niektórych krajach mogą być „automaty” z gazetami czy innymi produktami, gdzie wrzuca się monetę i wyciąga tylko jeden produkt? Dlaczego u nas tego nie ma? Bo od razu zostały by takie urządzenia rozkradzione!
    Dlaczego w niektórych stanach przy takich „automatach” jest informacja tylko w jednym języku – w języku polskim, aby nie kraść? Taka już jest u nas mentalność i czy będziemy mieli socjalizm, kapitalizm czy komunizm i tak każdy będzie każdego okradał – niestety…

  16. Marko napisał(a):

    No a co z tymi przedsiebiorcami – hienami? Jak sie zacznie wieszac wszystkich to wybijesz czlowieku 50 % spoleczenstwa w ciagu roku. Kto bedzie tego pilnowal i udowadnial winy sedziow, urzednikow, przedsiebiorcow? Toz to gigantyczny aparat sledczy musialby powstac, cos na wzor stalinowskiego panstwa. A co z pomowieniami, ze „ten mnie okradl” zeby sie zemscic? jak widac niektorzy dzialaja na emocjach i puszczaja w eter pomysly, jakie sie nie sprawdza. Singapur jest wolny od korupcji i wszystko tam dziala jak z platka? No to trzeba tam jechac, do tego raju. Panstwo menedzerskie moze byc wprowadzone szybko i efektywnie jesli zechca tego ludzie. Ale na razie nie chca. Bo 90 % nie ma zielonego pojecia o gospodarce i ze jest robiona w wala przez propagande. Nawet studenci tzw ekonomii nie wiedza nic o zyciu gospodarczym bo wbija im sie do glowy bujdy ze stajni Ligi Oszustow. Jesli nawet profesor tzw. ekonomii nie pojmuje, ze z podatkow nic sie nie buduje i nie tworzy i ze ich nieplacenie jedynie wzbogaci spoleczenstwo to o czym mamy dyskutowac?

  17. Marko napisał(a):

    burak – dobry komentarz. A juz myslalem, ze jestem sam w walce z wiatrakami. Tzw. zwolennicy kapitalizmu – o czym mozna sie przekonac bedac na tej witrynie to: studenci pseudoekonomii, zarazeni „szkolami wielkich mysliceli”, z zerowym doswiadczeniem w prawdziwym zyciu gospodarczym, frustraci i romantycy zyciowi z przeroznych poziomow z wyksztalceniem od barmana do historyka, ale bez zadnej wiedzy i doswiadczenia w dzialaniu gospodarczym, jednak wyznajacy zasade, ze ekonomista i trenerem pilkarskim moze byc kazdy, zbalamuceni propagandowymi chwytami Ligi Oszustow (media, bajarz Muszka Kurwin itp.) gimnazjalisci i inni oglupieni-zagubieni w chaosie obywatele, zawodowi propagandysci na sluzbie, agentura siejaca zly wiatr za judaszowe srebrniki. Od tej grupy nie mozna wiec oczekiwac merytorycznej dyskusji bo a/nie ma ona do tego wiedzy b/nie jest tym zainteresowana sluzac komus innemu.

  18. Maciej napisał(a):

    Jak ktoś jest naiwny i da się wyr…ać nieuczciwemu sprzedawcy to będzie miał nauczkę na przyszłość i następnym razem postąpi ostrożniej. Ja kupuje za pobraniem, przy kurierze wszystko sprawdzam i pustych pudełek za 500zł nie kupuje. Przedsiębiorca nie może nikogo zmusić do kupna jego produktu, a urzędnik ma możliwośc decydowania o czyjejs kasie bądź życiu(sędzia). Także tych nieuczciwych jak najbardziej można wieszać. W singapurze dodatkowo płące urzędników są powiązane ze średnimi zarobkami (oczywiście dla danego stanowiska odpowiedni przelicznik). W takiej konfiguracji po prostu nie opłaca się zbytnio kombinować. Na pewno zdarzają sie pojedyńcze przypadki, tak samo jak zdarzają się morderstwa. Co do państwa, o którym często piszesz, myśle, że wielu ludzi byś przekonał, gdyż takie rozwiązania trafiają do wielu(nie tutaj). Jednak talent do przekonywania masz zbliżony do Korwina(tak samo jak zapał).

  19. Maciej napisał(a):

    No i w singapurze jest teraz 8:30 rano:)

  20. Marko napisał(a):

    Na panstwo menedzerskie jeszcze nie nadszedl czas. Zapewne stajac na trybunie i przemawiajac do zbalamuconego ludu pomyslodawca szybko by zjednal sobie jego akceptacje. Prownanie do Muszki to strzal kula w plot. Po pierwsze on nie ma zamiaru przekonac nikogo do niczego, posluguje sie jedynie chwytami propagandowymi w oparciu o logike matematyczna, co brzmi wiarygodnie w opinii nie znajacych zycia gospodarczego a celem tej manipulacji jest trzymanie w szachu niezadowolonych obywateli, dajac im zludna nadzieje, ze pewnego dnia…Muszka nie ma na celu objecia wladzy bo jest juz od poczatku agentem obecnej wladzy i ma jedynie ja wspierac zabawa jaka uprawia od czasu Okraglego Stolu. Zawsze tez stosuje ten sam chwyt – „spala” siebie tuz przed wyborami i „do wladzy nie dochodzi”. Ten trick bedzie powtarzal jeszcze sporo razy. Wracajac do przekonywania – jak mozna przekonac ludzi w temacie jakiego w ogole nie rozumieja na obecnym etapie. Wg 99% panstwo to banki, partie polityczne i administracja. Plus nieograniczona wolnosc. Wszystko byloby dobrze w zyciu gdyby tylko zmienic akurat rzadzaca partie i wprowadzic parytet zlota….Naiwna wiara, ale mocno zakorzeniona. Po drugie skoro nie ma jeszcze tego momentu po co „sprzedawac” pomysl w calosci? Zeby go inni ukrecili w zarodku? Trzeba wejsc na scene kiedy pojawi sie ten wlasciwy moment. Most sie juz ugina, ale jeszcze troche postoi. Potem prawa fizyki pokaza mu, ze czas sie zlamac i to jest sygnal.

  21. Grzegorz napisał(a):

    A co jeśli w państwie menedżerskim menedżerowie zapragną zmaksymalizować swoje zyski?

  22. burak napisał(a):

    Chciałbym zburzyć kilka mitów dot. państwa kapitalistycznego i oczekuję riposty.
    Zacznijmy od: 1. „Państwo kapitalistyczne jest tańsze niż opiekuńcze państwo socjalistyczne.”
    Jest oczywiste, że jest dokładnie odwrotnie. Polskie państwo socjalistyczne(PRL) miało wielokrotnie mniej urzędników niż obecne – kapitalistyczne. W ciągu 25 lat polskie państwo kapitalistyczne zadłużyło się wielokrotnie bardziej niż PRL w ciągu 45 lat, pomimo sprzedaży dorobku PRL i dotacji unijnych.
    A do tego przeciętny obywatel ma od państwa znacznie mniej niż za PRL, i coraz mniej.
    Wszystkie wysoko rozwinięte państwa kapitalistyczne są zadłużone po uszy i mają jeszcze większą masę urzędników niż Polska, pomimo że nie zapewniają obywatelowi pracy, ani (w większości przypadków) środków do życia w przypadku jej braku.
    Jak więc można twierdzić, że system oparty na prywatnej własności środków produkcji jest tańszy niż socjalistyczny?

  23. Marko napisał(a):

    Kolego Grzegorz – panstwo menedzerskie nie rywalizuje z nikim nie ma wiec zasady typowej dla wolnego rynku czyli dzialania dla zysku, gdzie podmiotami kieruje chciwosc. Gdybys znal tematy gospodarcze wiedzialbys co to jest planowanie i budzetowanie w firmie. To baza kazdej firmy pod kazda szerkoscia geograficzna niezaleznie od ustroju. W panstwie menedzerskiem nie ma jednak – jak na wolnym rynku – 100 producentow kaszanki, jest jeden i produkuje zgodnie z planem i budzetem. Nie ma z kim rywalizowac o wiecej i taniej kosztem jakosci jak to ma miejsce na wolnym rynku kapitalistycznym. Jest jedna firma X z centrala zarzadzana przez menedzera-szefa, ktoremu podlegaja oddzialy krajowe. Oni z nikim nie rywalizuja o zyski, oni maja tylko wyprodukowac wedlug przyjetego planu okreslona ilosc o okreslonej jakosci (zawsze wysokiej!) i z tego rozliczany jest fachowiec od zarzadzania – menedzer. Jak nie daje sobie rady – cialo wyzsze (tez fachowe tzw, rada nadzorcza) go odwoluje w ciagu 5 minut jak kazdego prezesa dzisiaj w kazdej normalnej firmie. Jest szybko, sprawnie i skutecznie. A sprobuj odwolac polityka-oferme? Przyklad W-wy gdzie miesiacami zbierano podpisy a Gienka i tak zostala nic ci nie mowi?

  24. wolnościowiec napisał(a):

    Marko ty ze swoim planowaniem, metodami zarządzania jedx do North Korea, tylko pamiętaj , ze jak cos ci nie wyjdzie i twoja kaszanka nie będzie smakowała, tobie pierwszemu łeb odstrzelą. Czlowieku probuje cie zrozumieć, ale to jest niemożliwe. Chyba narodowy socjalizm a w szczegolnosci Mein Kampf to twoja filozofia.

  25. Marko napisał(a):

    Biedaku jak zwykle nie zrozumiales, ale trudno sie dziwic ludziom skazonym propogandowymi bzdurami kurwinowszczyzny. Zero wiedzy, zero logiki, zero wyobrazni, tylko zaklepana w skullu mantra Wielkiego Lidera. Masz jednak szanse na te swoja wolnosc na Ukrainie, tam teraz kazdy bedzie robil co chcial. Opuszczaj kraj i lap okazje bo kolejna moze sie szybko nie powtorzyc. Szerokiej drogi biedaku!

  26. wolnościowiec napisał(a):

    Piszesz jak narodowy socjalista. Heil Marko

  27. Marko napisał(a):

    I to jest wlasnie „rzeczowa reotoryka gimbusow spod znakow JKM. Biedaku przymij wyrazy wspolczucia. Zegnam i zycze ci udanego zycia w oparach.

  28. Marko napisał(a):

    Jak widac nie rozumiesz tematu, ale to nie dziwi. Wasze wyprane mozgi potrafia tylko swiat dzielic na komunizm, Koree Pln. albo na wypociny kurwinowskiej ideologii „wolnosci”. Tkwij dalej w betonie, wielu cieszy taka postawa.

  29. Grzegorz napisał(a):

    To może byś łaskawie wyjaśnił czym się różni przedsiębiorstwo produkujące żywność w twoim państwie od klasycznego polskiego PGR-u. Bo ja widzę same podobieństwa.
    – produkcja na podstawie planu narzuconego z góry
    – kierownik PGR-u pilnujący czy plan jest realizowany
    – brak pogoni za zyskiem
    – pracownicy spokojnie wykonywali swoje obowiązki (nie za wolno, nie za szybko)
    – w przypadku opóźnień kierownik PGR-u był odwoływany, przychodził kolejny

  30. Marko napisał(a):

    A czy wiesz specu od kapitalizmu, ze w kapitalistycznej firmie:

    1. produkcja czy handel odbywa sie na podstawie planu przyjetego z gory
    2. szef przedsiebiorstwa (prezes wynajety czy wlasciciel) pilnuje czy plan jest realizowany
    3. w pogoni za zyskiem czesto cierpi jakosc (slynne mycie splesnialych kabansow w Krakusie…)
    4. pracownicy zestresowani staja na rzesach zeby wykonac plan i osiagnac dla wlasciciela zalozony/zaplanowany zysk – zonka czeka na prezent w postaci mercedesa i chatki z basenem na Karaibach.
    5. w przypadku opoznien szef-prezes jest odwolywany a jesli jest to wlasciciel to odwoluje podwladnych/czasami jesli jest madrzejszy zatrudnia menedzera.

    Roznice sa zasadnicze – jakosc pracy,jakosc produktu a wykonanie planu oznacza podaz ilosci stosownie do potrzeb rynkowych oraz wysoka jakosc. Tego nie bylo w stalinowskich PGR-ach, ktorymi rzadzili ludzie czesto z przypadku, z politycznego nadania, a produkcja byla reglamentowana. O jakosci nie wspominamy.

    Sorry, ale jestes tylko tepym politrukiem i probujesz jedynie manipulowac tymi, co sie nie znaja.

    Chetnie jednak poczytam nie tylko ja o tym jak swietnie dziala kapitalistyczny rynek. Daj nam argumenty o wyzszosci „wolnosci gospodarczej”. Pokaz, ze potrafisz…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *