Braun: To zła historia jest matką złej polityki

To zła historia jest matką złej polityki. Niech się wam broń Boże nie wydaje, że możecie rozszerzyć waszą, piękną wolnościową idee, nie wracając do historii Czytaj więcej »

 

Mamy Mistrza Świata!

Polski zawodnik, Michał Kwiatkowski został mistrzem świata zawodowców w kolarstwie. W pięknej ucieczce na ostatnich kilometrach wyścigu w hiszpańskiej Ponferradzie wyprzedził Australijczyka, Simona Gerransa i Hiszpana, Alejandro Valverde.

Gratulacje należą się całej polskiej drużynie. Portal Prokapitalizm.pl podczepia się pod sukces M. Kwiatkowskiego, zanim zrobi to prezio III RP Komorowski i gensek unijny Tusk oraz pozostali "miłośnicy" sportu z ul. Wiejskiej i Alei Ujazdowskich i z Pałacu Namiestnikowskiego 🙂

Szczere gratulacje dla p. Michała, który - dodajmy - przejeżdżając linię mety ucałował polskiego orzełka na koszulce!

Czytaj więcej o sukcesie Michała Kwiatkowskiego...


18 Responses to Mamy Mistrza Świata!

  1. Maciej Dybowski napisał(a):

    Gratulacje dla wszystkich kolarzy i rowerzystów, nawet tych, co jeżdżą wbrew przepisom utrudniając poruszanie się pieszym, szczególnie kalekom i matkom z wózkami z dziećmi i kierowcom samochodów, bo to ich nobilitacja. Gratulacje i życzenia dla p.Michała Kwiatkowskiego samych zwycięstw w każdym wyścigu i złotych medali M.Ś. i Olimpiad oraz dla PZKol. i zawodowej grupy, w której p.Kwiatkowski się ściga.

  2. pawel napisał(a):

    No, nareszcie! Czekaliśmy na ten komentarz! 🙂
    I oczywiście pozdrawiamy p. Macieja!

  3. Piotr Korzeniowski napisał(a):

    Pan Maciejowi nie podobało się (patrz wcześniejszy komentarz), że Rafał Majka nie startował w Mistrzostwach Świata, okazało się jednak
    że to było mądre posunięcie trenerów. Dwóch polskich liderów to by było o jednego za dużo, a tak to cały polski zespół współpracował co zaowocowało zwycięstwem Polaka.
    Czyż nie tak było Panie Macieju ?

  4. Maciej Dybowski napisał(a):

    Panie Piotrze nie wiem czy tak było. Chyba bardziej decydują grupy kolarskie, w których jadą zawodnicy niż trenerzy jakiejkolwiek kadry, jakiejś reprezentacji narodowej. Więc trenerzy polscy nie mieli tu nic do gadania. A jak byłoby dwóch liderów, to BYĆ MOŻE byłyby dwa medale, w tym jeden złoty. Czyż nie byłoby tak Panie Piotrze? Proszę sobie przypomnieć wyczyny panów Szozdy i Szurkowskiego, Nowickiego i Mytnika oraz innych w czasach komunistycznych i tzw. wyścigów amatorów i sportu amatorskiego. Każdy sport to rywalizacja i wywoływanie nie do końca zdrowych emocji to po pierwsze, a po drugie tam gdzie walczy się o wielką forsę, najczęściej dochodzi do różnych machlojek, przewalanek, oszustw i nie bardzo czystych zagrań. Kolarstwo nie jest od tego rodzaju przykrych i smutnych wydarzeń wolne. Sport jest jednym z filarów branży rozrywkowej, która ma sterować i budować nastroje tłumów. Już starożytni mawiali – Chleba i igrzysk. Proszę mnie Panowie Pawle i Piotrze dobrze zrozumieć. Doceniam sukcesy polskich sportowców w każdej dyscyplinie, ale zawsze jest jakieś ALE….. Zwłaszcza, że do tych sukcesów bardzo chętnie i z wielką energią podłączają się politycy i to wszyscy politycy. A sportowcy bardzo chętnie dają się przez polityków, którzy są WADZĄ i decydują o forsie, sponsoringu i reklamie podprowadzać. Ba! Wielu z nich jest bardzo często twarzami wyborczych reklam i pociągowymi osłami list partii, z których startują. Zostają nawet radnymi, posłami i urzędnikami. Co jest bardzo smutne z punktu widzenia konserwatysty, liberała, rojalisty, narodowca i tradycjonalisty większość sportowców ma lewicowe, czy wręcz lewackie poglądy polityczne, gospodarczy, społeczne, moralne i kulturowe. Niestety! To słychać jak się wypowiadają w tego rodzaju sprawach. Nie można się im dziwić, gdyż sport jest na utrzymaniu państwa czyli nas podatników, a sportowcy nie są w stanie sobie wyobrazić innego modelu funkcjonowania sportu, jak nie w oparciu o państwo, jego agendy i funkcjonariuszy. Znikoma część sportowców jest zwolennikami wolnego rynku, sportu na prywatnym garnuszku. Nawet jak grają w prywatnych, zawodowych grupach, to jednak woleliby być na państwowym etacie, bo tak jest wygodniej. Zresztą dotyczy tego rodzaju podejście nie tylko sportsmenów, również artystów, muzyków, aktorów, literatów, naukowców i innych kulturowych sztukmistrzów. Sporą grupą będącą za naszymi wartościami, centroprawicowymi (że tak dość szeroko to ujmę) wśród sportowców są kolarze, żeglarze, bokserzy, i chyba to wszystko. Pozdrawiam! W piątek, 26.IX.2014 było św.Damiana i Kosmy, którzy są patronami aptekarzy i farmaceutów (między innymi), może by tak Panie Pawle i inni, którzy czytają te słowa dokonać ZAJAZDU na jedną z wiadomych i znanych hurtowni leków w okolicy gródka T.P.? Myślę, że ta hurtownia leków dusz i ciał wytrzymała tego rodzaju ekscesy, tak jak do tej pory wytrzymywała, to i 3.X.2014, w piątek o 18.3o ‚wyczymie’ Co sądzicie???

  5. Piotr Korzeniowski napisał(a):

    Polacy – uczestnicy kolarskich MŚ – pochodzili
    z różnych klubów, jednak wszyscy pracowali na sukces Michała Kwiatkowskiego. Najpiękniej by było gdyby dwóch naszych liderów ex aequo wjechało na metę
    a Polska podczas jednego wyścigu zdobyła dwa złote medale.

  6. masd napisał(a):

    Eh! Ci niepoprawni romantyczni marzyciele!
    Ale tak konkretnie to co z tym 3.X.2014, 18.3o, o co to chodzi? Bo nie bardzo rozumiem.

  7. pawel napisał(a):

    Od redaktora do p. Macieja:
    Proszę nie uprawiać prywaty. Forum, dyskusyjne Prokapa to nie kącik towarzyski. Na degustację można się umawiać inną drogą. Sam Pan widzi jaką dezorientację wśród innych Czytelników Pan wprowadza. Pan „masd” kompletnie się pogubił. Redakcja zresztą też. Zamykam sprawę tajemniczej „hurtowni farmaceutycznej” i tego, co ma się w niej wydarzyć!

  8. Romet napisał(a):

    W niedzielę ten nasz mizdż świata w kolarstwie Kwiatkowski Michał ledwo dojechał na 83 miejscu na 100 startujących w klasycznym wyścigu Dookoła Lombardii we Włoszech. Obawiam się najgorszego – albo będzie to jednorazowy wyskok polskiego sportsmena, jak większość sportowych sukcesów polskich albo był na dopingu. Mizdż to ma być mizdż. Zawsze w czubie, a właściwie tak obecnie modnej szpicy.

  9. paweł napisał(a):

    Polski kolarz, Michał Gołaś zdobył koszulkę najlepszego górala na wyścigu dookoła Pekinu. Taki miły akcent na koniec sezonu 🙂
    A tu ciekawy link
    http://rowery.org/2014/10/13/zwiazek-prerii/

  10. elew napisał(a):

    W Akademickich Mistrzostwach Świata w STRZELECTWIE studenty polskie zdobyli 3 złote i dwa brązowe medale. Młodzież mamy więc zdolną i jest nadzieja na przyszłość, a w szybko nadchodzącej wojnie to dobry znak dla ewentualnej naszej partyzantki.

  11. ćma napisał(a):

    Co wy tu o tych siatkarzach, strzelcach, kolegach i koleżankach dwóch pedałów i innych takich dziwnych sportach. Piłka nogowa się liczy i tylko ona – a w ostatnią sobotę po 18 meczach w przeciągu 80 lat, po sześciu remisach i dwunastu przegranych udało się piłarzynom nogowym z Polski wygrać mecz z Niemcami dwa do koła. Z Niemcami, świeżo upieczonymi mizdżami mondialu. Dla mnie to zawodnicy, zespoły, kluby, drużyny z Polski muszą, ba! mają obowiązek wygrywać z zawodnikami, z klubami, zespołami i drużynami z dwóch państw, z dwóch narodów, będącymi z dwóch krajów – Rosji i Niemiec. Mogą nie zdobyć medalu, mogą nie wygrać całego cyklu zawodów czy turnieju, lecz Rosję i Niemcy zawsze muszą i powinni pokonać. To ich patriotyczny i honorowy oraz zaszczytny obowiązek. Za bardzo wiele krzywd, jakie doznaliśmy, jako Naród i Państwo od Niemców i Rosjan, od Niemiec i Rosji, a będąc słabym państwem i narodem, to możemy się jedynie odegrać w dwóch dziedzinach – sporcie i ekonomii. W ekonomii raczej przy obecnych socjalistycznych rządach nie odegramy żadnej roli, lecz w sporcie rzadko, bo rzadko możemy. Pokonanie Rosji i Niemiec w każdych zawodach daje nam satysfakcję i radość. Przy czym dla mnie jednakową tak przy zwycięstwie Niemców, jak i Rosjan. Bez różnicy. Jeżeli przy okazji NASI zdobywają medal, najlepiej złoty pokonując Szkopów lub Kacapów, to jest większa radość i satysfakcja, z dumą.
    A tak w nawiasie pisząc nasi kolarze w klasyfikacji UCI (jak kto by nie bardzo wiedział, to taki międzynarodowy monopol na kolarstwo, podobny do FIFA w piłce kopanej) spadli z wyższych miejsc na niższe, mimo wygrywanie jakiś tam wyścigów i etapów. Coś chyba znowu jakieś oszustwo i nasza krzywda.

  12. ćma napisał(a):

    Co wy tu o tych siatkarzach, strzelcach, kolegach i koleżankach dwóch pedałów i innych takich dziwnych sportach. Piłka nogowa się liczy i tylko ona – a w ostatnią sobotę po 18 meczach w przeciągu 80 lat, po sześciu remisach i dwunastu przegranych udało się piłkarzynom nogowym z Polski wygrać mecz z Niemcami dwa do koła. Z Niemcami, świeżo upieczonymi mizdżami mondiala!!!! Dla mnie to zawodnicy, zespoły, kluby, drużyny z Polski muszą, ba! mają obowiązek wygrywać z zawodnikami, z klubami, zespołami i drużynami z dwóch państw, z dwóch narodów, będącymi obywatelami z dwóch krajów – Rosji i Niemiec. Mogą nie zdobyć medalu, mogą nie wygrać całego cyklu zawodów czy turnieju, lecz Rosję i Niemcy zawsze muszą i powinni pokonać. To ich patriotyczny i honorowy oraz zaszczytny obowiązek. Za bardzo wiele krzywd, jakie doznaliśmy, jako Naród i Państwo od Niemców i Rosjan, od Niemiec i Rosji, a będąc słabym państwem i narodem, to możemy się jedynie odegrać w dwóch dziedzinach – sporcie i ekonomii. W ekonomii raczej przy obecnych socjalistycznych rządach nie odegramy żadnej roli, lecz w sporcie rzadko, bo rzadko możemy. Pokonanie Rosji i Niemiec w każdych zawodach daje nam satysfakcję i radość. Przy czym dla mnie jednakową tak przy zwycięstwie Niemców, jak i Rosjan. Bez różnicy. Jeżeli przy okazji NASI zdobywają medal, najlepiej złoty pokonując Szkopów lub Kacapów, to jest większa radość i satysfakcja, z dumą.
    A tak w nawiasie pisząc nasi kolarze w klasyfikacji UCI (jak kto by nie bardzo wiedział, to taki międzynarodowy monopol na kolarstwo, podobny do FIFA w piłce kopanej) spadli z wyższych miejsc na niższe, mimo wygrywanie jakiś tam wyścigów i etapów. Coś chyba znowu jakieś oszustwo i nasza krzywda.
    I życzę tym fódbołlistom, aby tych wiktorii nad Kacapami i Szkopami mieli jak najwięcej, najlepiej zawsze, aby ta wygrana nie była, jak jednorazowe zwycięstwo w hokeja w Katowicach nad ZSRR – taka komunistyczna wersja Rosji, w czasie Mistrzostw Świata. Mam nadzieję, że mnie rozumiecie i się nie gniewacie za ten wpis kolarscy i rowerowi fanatycy; jeżdżący po przejściach dla pieszych, po chodnikach, często pod prąd, w słuchawkach na małżowinach, wymuszający pierwszeństwo, stadami, że trudno uskoczyć, w klapkach, aby się lepiej wypierniczyć….

  13. Romet z Bydgoszczy napisał(a):

    Wczoraj kilka mediumów podało, że Prezydent Polski Komorowski Bronisław przyznał odznaczenia kolarzom i trenerom oraz działaczom kolarski. Jest to piękny przykład jak politycy podłączają się pod nie swoje sukcesy, aby być u władzy. Jest to również przykład jak sportowcy żyją sprawami kraju, który reprezentują, jak obserwują co się dzieje w polityce, w gospodarce i wśród rodaków. Zresztą nie tylko dotyczy to sportowców. Podobnie jest z artystami, muzykami, literatami, naukowcami i podobnymi sławami i elitą. Moim zdaniem nie powinni przyjmować od obecnych polityków i przy obecnych sukcesach żadnych odznaczeń, nagród i honorów.
    W CZASIE MISTRZOSTW EUROPY W KOLARSTWIE TOROWYM NA GWADELUPIE (????) POLSKA KOLARKA ZDOBYŁA ZŁOTO A POLSKI KOLARZ SREBRO. HO!HO! ZNOWU SUKCES! GRATULACJE I ŻYCZENIA DALSZYCH ZWYCIĘSTW! CÓRKI I SYNOWIE DWÓCH PEDAŁÓW JAAAADĄĄĄĄ! Szkoda tylko, że rowerzyści i amatorzy rowerów JAAAADĄĄĄĄĄ również po naszych ulicach i szosach nie bardzo zgodnie z prawem i przepisami kodeksu drogowego powodując kolizje i wypadki oraz utrudniając życie pieszym i innym uczestnikom ruchu drogowego, a przy okazji narażają siebie na utratę zdrowia i życia. Samo życie.

  14. zbrojmistrz napisał(a):

    Po dwóch latach od skoku spadochronowego Austriaka ze stratosfery z niecałych ok. 39 kilometrów, kilka dni temu Amerykanin pobił ten rekord skacząc z wysokości trochę ponad 41 kilometrów. Jak piszą spadał +/- 15 minut, przy czym +/- 5 minut swobodnie, bez otwartego spadochronu i osiągnął prędkość 1300 km/godz. A więc przekroczył barierę dźwięku???? Są odważni wariaci przełamujący ludzkie ograniczenia i zimny rozsądek. Ciekawe kiedy do grona tych nieszczęsnych szczęśliwców dołączy Polak. Powodzenia.

  15. pawel napisał(a):

    Dla miłośników sportu – Zaraz zaczyna się wyścig kolarski w Argentynie „Tour de San Luis”. Jedzie kilku Polaków, w tym mistrz świata, Michał Kwiatkowski. Tylko nie ma gdzie obejrzeć 🙁
    http://toursanluis.com/en/

  16. paweł napisał(a):

    Mistrz Świata w kolarstwie, Michał Kwiatkowski zwycięzcą kolarskiego klasyka Amstel Gold Race. Gratulacje od PROKAPA!!!
    http://rowery.org/2015/04/19/amstel-gold-race-2015-triumf-michala-kwiatkowskiego/

  17. dojżrzały - pżrzejższały napisał(a):

    Jednak z gratulacjami poczekam co najmniej z 15 lat. Jak zdobędzie z 10 tytułów M.Ś. z czego z 5 pod rząd, z trzy medale Igrzysk Olimpijskich z czego jeden złoty, kilka z Wielkich Wyścigów oraz nie wyjdzie, że się koksił, jak Amstrong Lens.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *