A co, jeśli >>macica palestyńskiej kobiety<< pokona Izrael?

Prezydent Donald Trump uznał kilka dni temu Jerozolimę za stolicę państwa Izrael. Wiadomo było, że wywoła to w tym kraju wzrost napięcia i niezadowolenie Czytaj więcej »

 

Mariusz Dzierżawski o zatrzymaniu podczas Przystanku Woodstock

„Róbta co chceta”, to jedno z haseł obowiązujących na corocznej imprezie firmowanej przez Jurka Owsiaka w pobliżu Kostrzynia nad Odrą. W tym roku okazało się, że nie wolno wystawiać bannerów antyaborcyjnych, a przeciwnicy zabijania dzieci przed ich narodzeniem zostali zatrzymani, a potem przewiezieni na Komisariat Policji.

Jednym z zatrzymanych był  Mariusz Dzierżawski, z którym przeprowadziłem wywiad.

- Ilu policjantów zatrzymało  Pana i kolegę?

- W sumie było ich 4.

- Byli w mundurach czy po cywilu?

-Mundurowi.

- Czy mieli nakaz Prokuratora?

- Nie.

- Czy poinformowali, że macie prawo milczeć i nie składać żadnych zeznań?

- Nie zależało im na naszych zeznaniach. Mówili, że nie musimy składać wyjaśnień.

- Jakim pojazdem was przewożono na komisariat?

- Zakratowanym busem..

- Na jaki komisariat?

- W Kostrzyniu nad Odrą.

- Czy poprosiliście o kopię protokołu z przesłuchania?

- Tak.

- Czy dano wam do przeczytania protokół?

- Tak

- Czy ktoś odmówił podpisania protokołu z przesłuchania?

- Nie

- Czy incydent miał miejsce w dniu wizyty prezydentów Polski i Niemiec na Przystanku Woodstok"?

- Tak

-  Mieliście kontakt z innymi aresztowanymi np. za przestępstwo?

- Był tam facet podejrzany o to, że prowadził po spożyciu.

- Czy przetrzymywano was w areszcie i jakie tam były warunki?

- Najwięcej czasu (ok. 2 godz.) spędziliśmy  czekając przed dyżurką na przesłuchanie. Nikt nas nie pilnował, moglibyśmy wyjść. Toaleta była obok.

- Czy żądaliście obecności adwokata?

- Nie. Konsultowałem się z adwokatem przez telefon.

- Kto formułował zarzuty- cywil czy policjant w mundurze?

- Chyba cywil.

- Czy zażądaliście przekazania wam zarzutów na piśmie?

- Nie.

- Czy przesłuchiwano was w odosobnieniu, a jeśli tak, to ilu było przesłuchujących?

- Byliśmy przesłuchiwani w jednym pokoju. 2 przesłuchujących + jedna policjantka, która robiła protokół zatrzymania banneru.

- Czy w trakcie przesłuchania policjant z kimś się konsultował, a może ktoś dzwonił do niego?

- Nie

- Czy dano wam na komisariacie coś do picia?

- Wodę mineralną

- Czy pobierano odciski palców?

- Nie

- Czy pytano z jakimi organizacjami współpracujecie, lub kogo reprezentujecie? 

- Nie

- Pamiętacie jakie konkretnie były pytania?

- O nic nie pytali. Chodziło im o to, aby nas zdjąć sprzed wejścia na Woodstock.

- Co konkretnie powiedzieliście na Komisariacie Policji?

- Ustosunkowaliśmy się do zarzutu prezentowania treści nieprzyzwoitych.

- W jaki sposób zakomunikowano, że jesteście wolni?

- Chyba podziękowali za wyjaśnienia. Teraz udają, że w ogóle nas nie zatrzymali..

- Czy po incydencie kontaktował się z którymś z zatrzymanych poprzez telefon lub inny sposób ktoś z Policji?

- Nie.

- Czy ktokolwiek was przeprosił za ten incydent?

- Nie .

- Co dalej dzieje się w tej sprawie?

-  Została złożona skarga na bezpodstawne zatrzymanie.

 - Dziękuję za rozmowę

Rozmawiał Rajmund Pollak



2 Responses to Mariusz Dzierżawski o zatrzymaniu podczas Przystanku Woodstock

  1. gregorio napisał(a):

    Nie widze problemu. Jesli Woodstock to organizacja p. Owsiaka to ma prawo wywalic z tamtad ludzi, ktorzy mu sie zywnie podobaja. Takie sa prawa wlasnosci.

  2. […] pisaliśmy już o tym na naszych […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *