Prof. Wolniewicz: Jak parszywieje Unia Europejska

Zachęcamy do obejrzenia jednego z ostatnich wystąpienia prof. Wolniewicza. Warto się nad nim zastanowić i starać się wyciągnąć wnioski Czytaj więcej »

 

Matuszka Rossija czy job twoju mać

Mongołowie pojawili się na scenie historycznej w XII wieku. Na skutek upadku wschodnich ord tureckich, przejęli kontrolę nad północno-wschodnim odcinkiem jedwabnego szlaku i stworzyli na Wielkim Stepie ogromne imperium rozciągające się od  Chin do zachodnich granic dzisiejszej Rosji.



Najbardziej wysunięta na zachód Złota Orda rozbiła Ruś Kijowską, pokonała Kaganat Połowiecki i przejęła kontrolę nad terenami od Wołgi do Uralu na ponad 100 lat. Złota Orda przekształciła się następnie w Chanat Krymski.

Tak powstała Rosja. Nie w sensie historycznym rzecz jasna bo to byłoby zbyt daleko idącym uproszczeniem, ale w sensie mentalnym jak najbardziej. Bo Rosja to nie jest kraj, to stan umysłu. To mentalność tak dalece nam obca, że  próba jej zrozumienia chyba nigdy, nikomu w Europie się nie powiodła. Czasami udaje się to Polakom z racji naszych bliższych, wojennych kontaktów ale i tak „biez wodki nie rozbieriosz”. Paradoksalnie jest to siła Rosji i prowadzonej przez nią polityki. Przez stulecia ten kolos na glinianych nogach wygrywał niewiedzę i naiwność zachodnich elit dla swoich celów. Różnego rodzaju użyteczni europejscy i amerykańscy idioci robili najpierw bolszewikom a teraz putinnikom doskonały pijar, byleby tylko nie drażnić groźnego misia, bo gdy ten się zdenerwuje to… No właśnie, tu nie bardzo wiedzieli co, ale na wszelki wypadek lepiej siedzieć cicho, grzecznie i godzić się na wszystko co potomkowie Czyngis Chana wymyślą. Azjaci w głębokiej pogardzie mają człowieka – jednostkę a wszelkie przejawy sympatii biorą za oznakę słabości i traktują z pogardą. Taka to już cecha prymitywnych ludów czy też despotów  stojących na ich czele. Dodajmy do tego cwaniacki spryt wujaszka Stalina i jemu podobnych, rozległy obszar bogatego w złoża kraju, ludność mającą niewiele albo nic do stracenia i można już tupać groźnie nogą, strasząc swoją potęgą cały świat.

Wystraszył się Churchill, wystraszył się Roosevelt i wielu innych. Nie wystraszył się Reagan, wyjął kowbojski rewolwer i całe sowieckie imperium rozpadło się jak domek z kart. Dzisiaj próbuje je wskrzesić Putin i znowu mu się udało zaczarować użytecznych durniów z zachodu, do których ochoczo dołączyły nasze elity. Tusk i spółka nie mogą pojąć, że Polska znajdująca się od wieków między młotem a kowadłem musi twardo bronić swoich interesów, bo nikt inny tego za nas nie zrobi. Nie mamy przyjaciół. Nie pomogą nam Amerykanie, NATO i Unia, bo w polityce nie ma przyjaźni, w polityce są tylko interesy. Żaden kraj, a już na pewno nie Niemcy i Rosja nie jest zainteresowany w istnieniu silnego państwa pomiędzy Odrą a Bugiem.

Wybór należy do nas. Możemy przyjaźnie merdać ogonkiem w nadziei, że car Putin nas poklepie po tyłku, choć uległość potomkowie Hunów biorą za słabość, a słabymi się gardzi i do nich strzela, najlepiej w potylicę.

Można, wzorem milusińskich Czechów, dać sobie ze wszystkim spokój, wyluzować, zaorać Powązki, Rakowicki, na Wawelu zrobić hotel dla niemieckich kibiców, oddać Śląsk, Mazury i w spokoju oglądać TVN z Wyborczą w ręku.

Jest też trzeci sposób. Hmm… Tylko wtedy Rosjanie na pewno nie oddadzą nam wraku Tupolewa. Trudno, niech sobie z niego wyklepią samowar.  Job ich mać!

Robert Gołębiowski


10 Responses to Matuszka Rossija czy job twoju mać

  1. Marko napisał(a):

    Pan Robert wymyslil swoja historie Rosji. Nalezy ja czytac zawsze ok. godziny 20. Dlaczego? Bo to dobra bajka na dobranoc. Niestety prawda wyglada zupelnie inaczej. Rosja to zaden kolos na glinianych nogach, to bardzo mocna konstrukcja przy ktorej Ameryka to wlasnie cos na zapalkach. Wodze trzyma tam „zruszczona” klika z Berlina pod przybranymi nazwiskami. Sklonowany w kolejnej generacji „Putin” mowi po niemiecku lepiej niz niejeden rdzenny Monachijczyk czy Berliner. I ma na swoje pochodzenie lepsze papiery niz Schmid czy Kraus.

  2. Q napisał(a):

    Do bajarza Marko: chłopcze, bądź tak uprzejmy i nie opowiadaj tu kocobołów.

  3. Marko napisał(a):

    Chlopcze o pieknym imieniu netowym Q (dodatki moga byc ciekawe…) – masz szanse sie w koncu edukowac na poziomie prawdy. Skorzystaj z tego, bo taka okazja pojawia sie bardzo bardzo rzadko.

  4. Q napisał(a):

    Chłopczyku bajarzu, nie opowiadaj tu pierdółek. Zacznij trochę myśleć samodzielnie.

  5. Marko napisał(a):

    Skoro jestes slepy nie pouczaj kogos o otwieraniu oczu. Zrob to najpierw sam albo daj sobie spokoj i nie zawracaj glowy.

  6. Q napisał(a):

    Ja nie jestem ślepy. Natomiast ty masz problem z myśleniem. Jeśli sam sobie takie pierdoły opowiadasz do lusterka, to OK. Ale nie udawaj mądrego, skoro nie masz nic do powiedzenia na forum oprócz bicia piany i demonstrowania niezadowolenia ze wszystkiego co tu jest napisane.

  7. Marko napisał(a):

    Jestes obywatelu PRL-bis klientem Superekspresu i Faktu. Ile palca ci za te wpisy maly agenciku?

  8. Q napisał(a):

    Ile tobie płaci gazeta wyborcza?

  9. Marko napisał(a):

    Masz chlopie (zakladam, zes chlop, choc bez jaj) inteligencje aligatora. To fakt, a nie obraza. Zeby byla jasnosc. Zegnam.

  10. Q napisał(a):

    Ty swoje jaja już dawno pogubiłeś czytują i potem uznając za swoje te pierdółki, którymi raczysz forumowiczów. To fakt, nie obraza. Żeby była jasność. I nie żegnam, gdyż będę cię tu obserwował i wyłapywał twoje głupawe i prostackie komenty. Tymczasem, legwanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *