Braun: To zła historia jest matką złej polityki

To zła historia jest matką złej polityki. Niech się wam broń Boże nie wydaje, że możecie rozszerzyć waszą, piękną wolnościową idee, nie wracając do historii Czytaj więcej »

 

Michalkiewicz – 22 lata na łamach „Najwyższego Czasu”

Kiedy Stanisław Michalkiewicz został felietonistą Radia Maryja wiele emerytek w mojej parafii przyznało mi się z pewnym wstydem że przez lata niesprawiedliwie mnie oceniały. Przez wiele lat słuchaczki toruńskiej rozgłośni bardzo negatywnie oceniały moje poparcie dla Michalkiewicza i programu jego partii.



Dopiero felietony na antenie Radia Maryja diametralnie zmieniły ich ocenę mistrza polskiego felietonu i wszystkich tych młodych którzy popierali UPR – a nie promowane w środowisku radiosłuchaczy AWSy i inne wynalazki.

Stanisław Michalkiewicz urodził się w 1947 roku. Absolwentem prawa Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie został w 1960 roku. Podyplomowe Studium Dziennikarskie na Uniwersytecie Warszawskim ukończył w 1972 roku. W tym też roku został dziennikarzem „Zielonego Sztandaru”.

Od 1977 działał w Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela w Polsce, i wydaje podziemne pismo dla rolników „Gospodarz” – w 1980 roku rolnicy związani z pismem współtworzą NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych. Michalkiewicz publikował także w podziemnym czasopiśmie „Opinia”, i drukował książki dla podziemnego wydawnictwa „Krąg”. W tym też okresie Michalkiewicz rozpoczął pracę w Agencji Prasowej „Nowosti”.

W stanie wojennym został wyrzucony z pracy w redakcji „Zielonego Sztandaru”. W maju 1982 klika Jaruzelskiego zamyka go w obozie dla internowanych, gdzie spotyka Janusza Korwin-Mikke. Po zwolnieniu z obozu pracuje jako parobek, a potem robotnik. Wraz z wraz z Marianem Miszalskim, w 1983 roku, zakłada nielegalne wydawnictwo „Kurs”. Wydaje w podziemie około 20 tytułów książek i 40 numerów czasopisma „Kurs”.

W 1987 Michalkiewicz został współzałożycielem wolnorynkowego Ruch Polityki Realnej. Od 1990 był członkiem redakcji „Najwyższego Czasu” i władz UPR. Michalkiewicz kandydował do parlamentu z listy UPR w wyborach: 1991, 1993 i 1997 roku.

Wszyscy miłośnicy talentu literackiego i przenikliwości politycznej Stanisława Michalkiewicza mają dzięki wydawnictwu S3 Media możliwość poznania wyboru publicystyki Michalkiewicza z łam Najwyższego Czasu. „Polska droga do zniewolenia” zawiera kilkadziesiąt felietonów opublikowanych na łamach czasopisma w latach 1991 do 2010 roku.

Felietony Michalkiewicza pokazują ponad czasowość problemów z jakimi borykają się Polacy. Michalkiewicz już na początku lat dziewięćdziesiątych opisuje: destruktywny wpływ bezpieki PRL na sytuacje w III RP, patologie wynikające z wykreowanej przez komunistów transformacji ustrojowej, nienawiść władz III RP do wolnego rynku, destruktywną role „Gazety Wyborczej”, szkodliwość wysokich podatków, bezkarność rządzących, promowanie przez lewice dewiacji, hucpę walki z antysemityzmem. Z czasem tematy te uzupełniane były przez tematykę związaną likwidowaniem niepodległości i suwerenności Polski na drodze integracji z Unią Europejską.

Prócz swej aktualności felietony Michalkiewicza są doskonałą kroniką wydarzeń w III RP. Podziękowania dla wydawcy należą się za umieszczenie na końcu wyboru tekstów Michalkiewicza indeksu nazwisk.

Jan Bodakowski


2 Responses to Michalkiewicz – 22 lata na łamach „Najwyższego Czasu”

  1. prawda napisał(a):

    Dobrze, że jest taki tytan prawdy o odwagi. Będzie można przyszłym pokoleniom dawać Go za przykład, że w obronie Polski i Polaków nasze pokolenie ‚coś’ robiło oraz, że nie wszyscy byli w zdradzie. Lecz, jak zwykle jest jedno ‚ale’ ….Sytuacja jest oceniona i zdiagnozowana ALE nie ma recepty i kogoś, aby odmienić i odwrócić klęskę. I to jest bardzo przykry i smutny problem.

  2. prawda napisał(a):

    Dobrze, że jest taki tytan prawdy i odwagi. Będzie można przyszłym pokoleniom dawać Go za przykład, że w obronie Polski i Polaków nasze pokolenie ‚coś’ robiło oraz, że nie wszyscy byli w zdradzie. Lecz, jak zwykle jest jedno ‚ale’ ….Sytuacja jest oceniona i zdiagnozowana ALE nie ma recepty i kogoś, aby odmienić i odwrócić klęskę. I to jest bardzo przykry i smutny problem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *