Sery, de Gaulle i Anne

Najmłodsza córka de Gaulle’a, Anne, cierpiała na zespół Downa. W wyniku obrażeń porodowych nigdy nie mogła poprawnie chodzić Czytaj więcej »

 

Milczenie ekologów

Ekolodzy należą do elity elit protestacyjnych. Potrafią tak nagłośnić w mediach najdrobniejszą nawet swoją akcję, że rolnicy i związkowcy mogą im tylko pozazdrościć skuteczności.

Ekolodzy mogą zawsze liczyć na dyżurną grupę dziennikarzy niemal w każdej gazecie, radiu czy telewizji, gdyż umieją organizować medialne spektakle. Swoją popularność zawdzięczają również wsparciu unijnym i politycznym , bo wiadomo nie od dziś, że większość polityków zabiega o względy każdej organizacji, która jest widoczna w telewizji.

Ekolodzy zajmują się oficjalnie walką o ochronę środowiska, a najnowszym ich odkryciem jest ocieplenie klimatu . Mają w tym zakresie szerokie poparcie rządów najbogatszych krajów świata, bo okazało się, że na walce z rzekomym ocieplaniem klimatu można zarobić miliardy dolarów na badania naukowe, które mają dowieść, że groziłaby nam katastrofa gdyby nie ściągano haraczu za emisję dwutlenku węgla .

Ekolodzy milczą, gdy obywatele płacą coraz więcej za energię elektryczną z powodu wprowadzonych opłat za emisję CO2, bo przecież oni chronią środowisko, a nie ludzi .

Ekolodzy milczą na temat ilości dwutlenku węgla i innych paskudztw, które emitują do atmosfery naturalne wulkany. Gdyby Europejczycy dowiedzieli się, że jeden wulkan na Islandii wyemitował więcej CO2 aniżeli przez cały rok emitują w Europie wszystkie istniejące elektrownie i fabryki, to rządy niektórych krajów być może zweryfikowałyby swoje poglądy na temat zasadności płacenie za emisję CO2, gdyż powstaje pytanie: dlaczego ekolodzy za to nie płacą, skoro natura wytwarza więcej CO2 aniżeli człowiek?

Organizacje ekologiczne są bardzo głośne i zadziorne, gdy samorządy chcą budować na rzekach stopnie wodne, podwyższać wały, albo wycinać krzaki zarosłe w rowach melioracyjnych. Martwią się jak ryby przedostaną się w górę koryta rzeki i jak żaby przedostaną się przez podwyższone wały przeciwpowodziowe.

Ekolodzy milczą gdy następuje powódź.

Gdy słucham wypowiedzi samorządowców z zalanych miejscowości w Polsce, którzy mówią ile procesów sądowych przegrali z ekologami zanim cokolwiek mogli zrobić dla poprawy zabezpieczeń przed wylaniem rzek i strumieni, to się zastanawiam dlaczego w okresie powodzi ekolodzy nie są tak aktywni jak zwykle?

Przecież w trakcie powodzi ekolodzy powinni przynajmniej przyjechać do zalanych domów chociażby po to, aby się przekonać, że człowiek to też istota żywa i wymaga ochrony nie mniejszej niż bobry, żaby, ryby, drzewa, krzaki itd.

Jednak ekolodzy wolą milczeć, ale jak woda opadnie, to znowu będą mogli być aktywni przed kamerami telewizji w obronie naturalnych koryt rzek i unikalnej roślinności przy wałach przeciwpowodziowych.

Moim zdaniem we współczesnym świecie to właśnie człowiek jest tą istotą, która jest najbardziej zagrożona niektórymi działaniami ekologów.

Rajmund Pollak


7 Responses to Milczenie ekologów

  1. zenek napisał(a):

    To nie ekolodzy uchwalają ustawy, nie ekolodzy orzekają w sądach i nie ekolodzy wierzą w te klimatyczne dyrdymały, nie ekolodzy nagłaśniają w sposób durnowaty ekologiczne problemy w mediach. To całe zbydlęciałe społeczeństwo pozwala się wodzić za nos a cwaniaki na tym korzystają. a ekolodzy robią to co do nich należy więc się w końcu od nich odpieprzcie.

  2. kamil napisał(a):

    nie sądzą? a kto storpedował swojego czasu budowę atomówki w Żarnowcu? Może i nie sądzą, ale „sądzą się”, a jaka jest religia eurokołchozu (ekologia) nie trzeba mówić. cwaniaki pojawiły się dopiero później, bo hieny mnożą się, jak jest padlina, nie odwrotnie, panie Zenobiuszu.

  3. masd napisał(a):

    Ekologów nazywam od pewnego czasu EKOFASZYSTAMI lub „nie dojrzałymi czerwonymi”. Przyrodę należy chronić, lecz nie może ona być ważniejsza od ludzi i ludzkiego życia.

  4. gandi napisał(a):

    A dlaczego człowiek ma być ważniejszy od przyrody? Nie jest jej częścią?

  5. ada napisał(a):

    Racja! Ci sami ekolodzy milczą, gdy milionom samochodów każe się włączać światła w dzień, które mają łączną moc porównywalną z jedną elektrownią. A każą wyłączać telewizory i żarówki i wymyślają inne bzdurne akcje. Gdzie konsekwencja ja się pytam?

  6. kamil napisał(a):

    @gandi : Może jest, ale mam jedno zastrzeżenie. Przyroda nad człowiekiem się nie lituje. Dlaczego człowiek ma padać na kolana przed przyrodą? Nie bądźmy śmieszni, dziennie nie z winy człowieka ginie kilkadziesiąt gatunków i ginęło w przeszłości. Niech ci ekolodyz bardziej skupią się na faktycznych zagrożeniach, np. gospodarce leśnej.

  7. Rajmund Pollak napisał(a):

    @ Zenek
    Czy Pan jest z tej piosenki pt.: „Wstań Zenek wstań” ? Warto aby Pan posłuchał archiwalnego nagrania, bo chyba zbyt emocjonalnie Pan zareagował .
    Pozdrawiam
    R.P.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *