A co, jeśli >>macica palestyńskiej kobiety<< pokona Izrael?

Prezydent Donald Trump uznał kilka dni temu Jerozolimę za stolicę państwa Izrael. Wiadomo było, że wywoła to w tym kraju wzrost napięcia i niezadowolenie Czytaj więcej »

 

Mit pracy a kult pracy

Czy spotkałeś się, Drogi Czytelniku, kiedykolwiek z określeniem, że w PRL-u panował kult pracy? Tak, ja też. Ale nikt Ci nie wytłumaczył, że to jedna wielka bzdura. Bo żadnego kultu pracy w PRL-u nie było. Był za to mocno rozpowszechniony mit pracy… Tak samo jak słowiańskim mitem były nigdy nie istniejące rusałki, południce, czy strzygi, tak samo za PRL-u mitem było to, że ktoś pracował…



O prawdziwym kulcie pracy możemy mówić jedynie w liberalizmie i na wolnym rynku.

Wyobraź sobie system, w którym nie masz żadnej motywacji do pracy, bo „czy się stoi czy się leży dwa tysiące się należy”. Czy uważasz, że w takim systemie może narodzić się prawdziwy kult pracy? Prędzej mit, prędzej legenda, bo ludzie, którzy wówczas dawali z siebie naprawdę wycisk, bo robili to z zamiłowania, bo nienawidzili lenistwa, można nazwać żywymi legendami. Ale takich okazów było mało. W końcu muszą być jakieś odstępstwa od reguły. Większość szła na łatwiznę bo pensja na chleb i wódkę i tak była pewna.

A jak ma się to w przypadku wolnego rynku? Tutaj jest żywy i namacalny kult pracy. Chcesz zarobić? Musisz zakasać rękawy i wziąć się do roboty. Dostaniesz za to pieniądze. Żadnego leżenia i obijania się, bo tu nie panuje przysłowiowe „czy się stoi, czy się leży…”. Chcesz zarobić więcej? Musisz pracować więcej. Oto prawdziwy kult pracy!!!

Mówisz: „a co z tymi synami milionerów, którzy nigdy w dłoni nie trzymali choćby zmiotki, a mają prywatne awionetki”? Ano to, że zapewne ich ojcowie dawniej zakasali rękawy i tworzyli swoje intratne biznesy z myślą „aby ich dzieci nie musiały tak harować”. I taki dzieciak może się obijać. Zależnie od ilości majątku i hojności rodziców, może obijać się więcej lub mniej. Tylko, że jak już przetrwoni cały ten majątek… żeby przeżyć musi zakasać rękawy i wziąć się do roboty! Czyż nie?

W PRL-u nie musiał pracować nikt. Bo każdy uważał, że „ten drugi” będzie na niego pracował. I na dobrobyt Ojczyzny. W sumie bez żadnej motywacji, z zapewnioną pracą i pensją… też by mi się pewnie nie chciało. I tak oto hojnie obdarowywane dzieci PRL-u trwoniły ojczysty majątek, który i tak już był szczupły, nie przyczyniając się do jego wzrostu…

*****
Pamiętajcie, że każda negatywna deformacja wynagrodzenia za pracę wpływa demotywująco. Dlatego też każdy podatek progresywny, zmniejszający chęć do bardziej wytężonej pracy i zarabiania więcej pieniędzy, uszczupla pojęcie kultu pracy. Natomiast rządowe rozdawnictwo pozwala rozrosnąć się mitowi pracy.

Mit pracy i kult pracy – dwa jakże podobnie brzmiące, ale jednocześnie jakże odmienne zjawiska.

Oleg Siewierny


7 Responses to Mit pracy a kult pracy

  1. Mamama napisał(a):

    W Polsce jest kult Tuska oraz kult złodziejstwa. Ale w sumie to jedno i to samo 🙂

  2. Magdalena Ziętek napisał(a):

    Ogólna ocena artykuł: jak kulą w płot. W PRL nie było kultu pracy, tylko kult robotnika, a to coś zupełnie innego. Ofiarą tego kultu była inteligencja, której życie uprzykrzano na wszelkie możliwe sposoby, żeby tylko wspomnieć o punktach za pochodzenie. Po drugie: znam wystarczająco dużo ludzi, którzy ciężko harowali, żeby wyżywić swoje rodziny. Znam też takich, którzy oczywiście wyznawali zasadę „czy się siedzi…”. Wrzucanie ich wszystkich do jednego worka jest jakimś totalnym nieporozumieniem. Kapitalizm i kult pracy – to kolejny mit, ludzka praca nie jest szanowana, pracownicy są zbyt często upokarzani i traktowani jak śmiecie. Ale oczywiście mówienie o takich sprawach świadczy o tym, że jest się socjalistą. Nie ważne, że Kościół katolicki już od prawie 150 lat o tym mówi. To także socjalizm.

  3. Langert napisał(a):

    Raczej nie sądzę, żeby Autor tego artykułu zamierzał WSZYSTKICH wrzucać do jednego wora, no przecież też nie będzie pisał, że pan X, Y i Z nie robili nic, ale przynajmniej pan A, B i C pracowali ciężko… To tylko uogólnienie, które ma dać do myślenia, mi dało.

    Poza tym Pani Magdaleno, mówi pani, że kapitalizm i kult pracy to kolejny mit… a gdzie ma Pani dziś kapitalizm? W Polsce, gdzie jest podatek progresywny, firmę zakłada się w 30 dni, a koszt jej utrzymania jest tak wysoki, że ludzie wolą założyć firmę na Wyspach (dlatego w Polsce jest mało małych firm i przegrywają walkę z dużymi firmami). W Polsce ma Pani kapitalizm? No proszę samej siebie nie oszukiwać.

    I pisze się chyba „nieważne” 🙂 ale to tylko taka drobna uwaga…

  4. Langert napisał(a):

    A co do szanowania pracownika… Skoro państwo nie szanuje przedsiębiorcy (drobnego, polskiego przedsiębiorcy) i czuje się on gnębiony to nic dziwnego, że odbija to sobie na pracownikach.

    A firmie zagranicznej dlaczego miałoby zależeć na polskich pracownikach? Tymczasem państwo preferuje takie firmy dając im ulgi itd.

    TO NIE JEST KAPITALIZM. Zwijcie to sobie jak chcecie, ale w kapitalizmie, na wolnym rynku każdy ma równy dostęp do tego rynku, nikt nie ma ulg, ale też nikt nie jest specjalnie gnębiony przez państwo. TO JEST WOLNY RYNEK.

  5. Kańko napisał(a):

    To co robi Tusk, Komorowski i cała PO to jeden wielki mit pracy 😉 przecież oni nic nie robią! Ale propaganda aż huczy od sukcesów tej partii…

  6. Marko napisał(a):

    Langert to nie jest kapitalizm? To za Gierka nie byl socjalizm ani komunizm. Co to wiec bylo i co jest teraz?

  7. Mamama napisał(a):

    W Polsce istnieje również mit, że PO to partia liberalna 😛 niezłe bajanie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *