Sexed – przepis na deprawację

Ta kampania, wbrew niegroźnym pozorom, jest bardzo dobrze przemyślana, nastawiona na całkowite zdeprawowanie młodych ludzi Czytaj więcej »

 

Moskwa-Warszawa, wspólna sprawa?

Temat stosunków polsko-rosyjskich od zawsze w naszej historii wzbudzał wiele emocji. Nie inaczej jest i dziś. Problemy związane z dostawą gazu z Rosji do Polski, katastrofa smoleńska, czy wizyta Cyryla I w Polsce to tylko niektóre z zagadnień, które wzbudzają w Polakach wiele kontrowersji. Czy te trudne relacje można w jakiś sposób naprawić, a jeśli tak, to czy obie strony będą z tego w pełni zadowolone?


Obecna ekipa rządowa dąży do porozumienia z Rosją. Widać to już było w momencie, kiedy PO wygrała wybory w 2007 r. Rosja z radością przyjęła wiadomość o zwycięstwie partii Donalda Tuska nad Prawem i Sprawiedliwością. Ta prorosyjska polityka, jaką prowadzi obecny rząd to jednak nic w porównaniu z tym, co postuluje Klub Zachowawczo-Monarchistyczny z Adamem Wielomskim na czele. Członkowie tego stowarzyszenia uważają, że Polska powinna wejść w ścisły sojusz z Rosją, by chronić naszą cywilizację przed „zepsuciem”, jakie nadciąga z zachodu. Publicyści związani z portalem „Konserwatyzm.pl” chcą, by obecna ekipa rządząca poszła w ślady Endecji, która uważała Rosję za sprzymierzeńca.

Przede wszystkim należy oddzielić politykę od ideologii. KZM zachwyca się tym, że władze Rosji są nieugięte na apele ze strony „zdemoralizowanych” środowisk lewicowych i zamykają bezbożnice, które tańczyły w Cerkwi. Z punktu widzenia chrześcijaństwa była to dobra decyzja, tak samo jak wspólny apel do narodów Polski i Rosji, podpisany 17 sierpnia na Zamku Królewskim w Warszawie. W obliczu coraz większych ataków na chrześcijan trzeba się jednoczyć, by bronić wiary w Jezusa Chrystusa, niezależnie od podziałów narodowościowych. Nie oznacza to jednak, że Polska miałaby tak po prostu zawrzeć silny sojusz z Rosją.

Warto zdawać sobie sprawę z tego, że współczesna Rosja mimo różnic ideologicznych, na co dzień prowadzi swoje interesy z Niemcami ponad naszymi głowami. Jeśli ktoś uważa, że (zdemoralizowane) Niemcy zawieszą współpracę gospodarczą z Rosją tylko dlatego, że tam nie przestrzega się praw człowieka, to znaczy, że myśli on tylko pod względem ideologicznym, a nie widzi tego, jakie realne interesy oba kraje ze sobą prowadzą codziennie.

Osoby związane z KZM powinny wiedzieć, że plan sojuszu Polski z Rosją, jaki sformułował m.in. Roman Dmowski był właściwy wówczas, kiedy w I wojnie światowej Rosja i Niemcy znalazły się po przeciwnych stronach działań zbrojnych. Jednak na chwilę obecną, mimo różnic w podejściu do religii, swobód obywatelskich, to Niemcy i Rosja grają w jednej drużynie, ze wszystkimi tego konsekwencjami dla Polski.

Zupełnie inny punkt widzenia ws. Rosji ma największa partia opozycyjna. Zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości uważają, że państwo Władimira Putina jest jednym z największych zagrożeń dla suwerenności Polski. Zarzucają Rosji łamanie podstawowych praw człowieka, a także tuszowanie wielu ważnych dla nas kwestii związanych z mordem w Katyniu, czy katastrofą smoleńską.

Kiedy Polską rządzili bracia Kaczyńscy, relacje między Polską a Rosją były napięte. Ówczesna władza wychodziła z założenia, że jeśli będzie się prowadziło politykę antyrosyjską, to Rosja zacznie brać nas za poważnych partnerów. Prezydent Lech Kaczyński próbował nawet stworzyć silny sojusz państw Europy środkowo-wschodniej, niezależnych zarówno od Rosji, jak i od Niemiec. Coś takiego w oczywisty sposób nie mogło się udać i zostało storpedowane przez Rosję. Lech Kaczyński być może miał ambitne plany walki z Rosją, ale zapomniał chyba, że dziś Polska nie jest już wielkim mocarstwem, sięgającym od morza do morza i tego typu plany, czy robienie na złość Rosji nie służyły Polsce, a za to podkręcały nerwową atmosferę, która mogłaby się skończyć podobnie, jak w Gruzji.

Nasze elity polityczne w sprawie Rosji zachowują się beznadziejnie. Z jednej strony mamy do czynienia z podlizywaniem się Putinowi do granic możliwości, z drugiej prezentujemy agresywną politykę wobec Rosji, jakbyśmy byli wielkim mocarstwem europejskim.

Przede wszystkim musimy sobie uświadomić, że Polska od połowy XVII wieku powoli traciła na znaczeniu i w zasadzie do dnia dzisiejszego nie jest w stanie samodzielnie rywalizować z największymi światowymi potęgami. Dlatego nie ma sensu łudzić się z tym, że dzięki współpracy z Rosją Polska zyska na znaczeniu, bowiem dopóki Rosja z Niemcami będą grali w tej samej drużynie, nie dopuszczą do tego, by ktoś wtrącał się w ich interesy. Nie mają racji też ci, którzy chcieliby mimo wszystko iść na wojnę z Rosją. To środowisko polityczne powinno wyciągnąć pewną lekcję z wojny w Gruzji z 2008 r. i nie dopuszczać się prowokacji.

Polska nie jest żadną potęgą polityczną i powinniśmy w końcu to zrozumieć. Oczywiście powinniśmy mieć jak najlepsze relacje z sąsiadami, także z Rosją, ale musimy znać swoje miejsce w Europie. Silne państwo nie powstaje z dnia na dzień. Jest to proces, który wymaga czasu. Dlatego jeśli chcemy liczyć się w Europie i na świcie, musimy przede wszystkim mieć plan. Obawiam się jednak, że nasza elita polityczna takiego planu nie ma.

 Mateusz Teska


5 Responses to Moskwa-Warszawa, wspólna sprawa?

  1. ojejciuojejciu napisał(a):

    Zwłaszcza, że kilka dobrych dni temu podano informację, że w Rosji środowiska komunistyczne żądają przywrócenia nazwy dla miasta Wołgograd – STALINGRAD, a w Gruzji, po wyborach ruch obywatelski zbiera fundusze na budowę, czy może raczej odbudowę pomnika Stalina. A więc mamy powrót do przeszłości. I jeszcze dzisiejszy list Episkopatu K.Rz.-K. odczytany na niedzielnych mszach świadczący, że biskupi wywiesili biała flagę i to w dniu Święta Chrystusa Króla. Trzeba iść na wewnętrzną emigrację i czekać na lepsiejszy moment w dziejach. Ja już się pakuję i zaczynam milczeć, a swoje myśleć.

  2. masd napisał(a):

    W Gruzji chyba „Ruch Obywatelski” a nie ruch obywatelski?

  3. masd napisał(a):

    W załączeniu przesyłam wypowiedż księdza Małkowskiego na temat dzisiejszego listu biskupów, gdyż jest to chyba nie list Episkopatu:
    http://www.youtube.com/watch?v=5QyexC9vWVE&feature=player_embedded
    Czyż nie jest bardzo ciekawy, zastanawiający i dający wiele do myślenia?

  4. prawda napisał(a):

    ‚Masd’ i co z tego? i co z tego? Podział Kościoła postępuje w bardzo szybkim stopniu. Tradycjonaliści sa w odwrocie i w potępieniu przez ‚postępaków’, którzt trzymają rząd informacji i ich interpretacji. Sam byłem świadkiem jak pewien ksiądz w czasie mszy o księdzu Natanku wypowiadał się bardzo gniwenie i ze złością per Natanek, jaki to jest zły…. Mam ciekawe czasy, czy ostateczne? Pożyjemy, doświadczymy, zobaczymy. Szatan czały czas miesza ogonem w ludzkich umyslach, duszach i sercach.

  5. Savpether napisał(a):

    „Szatan czały czas miesza ogonem w ludzkich umyslach, duszach i sercach.”

    o_O Stary bóg nie istnieje, nie szukaj poczucia bezpieczeństwa w czymś co nie istnieje. W zasadzie nie istnieje bóg takim jakim go sobie wyobrażasz. Zauważ, że bóg w biblii jest tak samo głupi jak człowiek, który go opisuje. Einstein powiadał: „Tylko głupiec nie wierzy w boga, ale tylko idiota wierzy w boga osobowego”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *