Braun: To zła historia jest matką złej polityki

To zła historia jest matką złej polityki. Niech się wam broń Boże nie wydaje, że możecie rozszerzyć waszą, piękną wolnościową idee, nie wracając do historii Czytaj więcej »

 

Nie dla słuchaczy Trójki

Pan Kuba Strzyczkowski w swoim południowym programie zadał pytanie „Czy powinniśmy sami zadbać o emeryturę?” Dodzwonienie się graniczy z cudem, napisałem więc sms`a. Kwadrans przed pierwszą, po pani tłumaczącej, że obecny system to czarna dziura prowadzący rozpoczął tradycyjnie: Pan Wojtek napisał: „Żadnych złudzeń w liczeniu na ZUS czy OFE. Średnio przez 40 lat pracy zabierają nam pół miliona, oddają 50 tysięcy.”


Podpisany na końcu sms`a Wojtek napisał jednak ciut więcej w kolejnych krótkich zdaniach: „Skarbonka ZUS jest pusta – co ze składkami 2 pokoleń? Ha, koteczku?”

Ciekawe, że to pytanie właściwie nie pojawia się nigdy przy omawianiu tematu emerytur. Tzw. eksperci chętnie mówią o konieczności dłużej pracy, ostatnio o konieczności zrodzenia większej liczby płatników, ale jakoś pytanie „GDZIE SĄ SKŁADKI DWÓCH POKOLEŃ, skoro skarbonka jest pusta i wszystkie wpłaty wydawane są na bieżąco?” – ani nie pada, ani nie ma na nie odpowiedzi.

Gdzie więc są te pieniądze? Opowieści o umowie międzypokoleniowej, której nikt z czytelników nigdy nie podpisał brzmią trochę jak opowieści pani Zyty Gilowskiej z czasów, gdy rządziła kondominium brukselsko-waszyngtońskim przepoczwarzającym się obecnie w berlińsko-moskiewskie. Mówiła wówczas, że deficyt i dług publiczny są jak inwestycja w kolejne pokolenie, więc kolejne pokolenie będzie płaciło. O systemie emerytalnym mówią podobnie – młodzi utrzymują starszych. Tylko… starsi też będąc młodymi wpłacali składki.

Trop wiedzie w czasy pierwszej komuny. I być może naukowcy i dziennikarze śledczy sprawdzą kiedyś ile z tych pieniędzy poszło na budowanie np. przemysłu PRL i jaka kwota z prywatyzacji tego majątku przez rządy m.in. pierwszego wcielenia pana Donalda Tuska, została oddana na fundusz ubezpieczeń?

Skoro już można mówić publicznie, że pracujące małżeństwo zostało zadłużone przez Gierka – Jaruzelskiego – Messnera – Kiszczaka – Rakowskiego – Mazowieckiego – Bieleckiego – Olszewskiego – Oleksego – Pawlaka – Buzka – Millera – Belkę –Marcinkiewicza – Kaczyńskiego – Tuska, na około 100 tysięcy, to może doczekamy się odrobiny światła w sprawie ZUS i OFE. Np. ilu twórców reformy jest na utrzymaniu firm czerpiących korzyści z OFE?

Wojciech Popiela


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *