W aucie posła Wójcikowskiego uszkodzone były przewody hamulcowe

Wokół tragicznej śmierci posła Rafała Wójcikowskiego ze stycznia br. narasta coraz więcej wątpliwości Czytaj więcej »

 

Niektórzy Niemcy denuncjują samych siebie

Państwo to największa i najbardziej niebezpieczna mafia. Państwo czyli kto? Rząd, podległa biurokracja, aparat skarbowy… Ten ostatni chyba można śmiało nazwać gangiem wymuszającym – na polecenie ministra finansów – haracze w postaci podatków, pod groźbą zapuszkowania w pierdlu. Nie płacisz – idziesz do paki, jesteś zniszczony!



Państwo niemieckie robi bardzo dużo by dorobić się miana jednego z największych gangsterów naszych czasów. Modne ostatnio w tym kraju jest … donoszenie na samego siebie. Ma to związek z tym, iż państwo niemieckie kupuje od złodziei dane na temat Niemców, którzy bronili się przed żarłocznym fiskusem i ratowali co się da. Świadomość, że i oni mogą być na liście „przestępców skarbowych” sprawia, że decydują się na denuncjowanie samych siebie, w nadziei, że ominą ich wysokie kary. Mamy zatem postęp w postępie… Pawka Morozow denuncjował rodziców, współcześni Niemcy kablują na samych siebie…

Gwiazdą samokablowania ostatnich tygodni w Niemczech jest niejaki Uli Hoeneß, prezes klubu piłkarskiego Bayern Monachium. Przyznał on, że zdeponował w bankach Szwajcarii 500 milionów eurosów, od których nie zapłacił podatku. Poszedł w ślad tych, którzy zadenuncjowali się przed nim. A był wśród nich np.: Klaus Zumwinkel, szef Deutsche Post. Był on jednym z pierwszych autodonosicieli, po tym, jak „rozniosło się”, że władze Niemiec są w posiadaniu listy znanych Niemców, którzy nie chcieli odpalić haraczu. Żeby było jasne, niemieckie państwo kupiło tę listę od złodziei za 5 mln euro. Ponoć dzięki niej, do kasy państwowej wpłynęło kilkaset milionów zaległych podatków. Jednym słowem – interes ze złodziejami się opłacał.

Proceder kupowania danych od złodziei kwitnie ponoć w najlepsze. Przoduje w tym Nadrenia Północna-Westfalia. Władze tego landu liczą na to, że za 4 mln euro zapłacone złodziejom za dane, zdołają odzyskać w najbliższym czasie od krnąbrnych podatników około 400 mln.

Państwo jako złodziej to idealna fucha. Pospolitemu rabusiowi grozi więzienie, tymczasem kto może wsadzić do paki państwo?

Paweł Sztąberek


9 Responses to Niektórzy Niemcy denuncjują samych siebie

  1. Alamo napisał(a):

    Skąd ci złodzieje mają takie listy?

  2. pawel napisał(a):

    Hakerzy pewnie. Włamują się do systemów bankowych i robią interesy

  3. Marko napisał(a):

    Nie ma zadnych CD z „przestepcami skarbowymi” i nikt ich nie kupuje. To tylko gra na strach. Juz informacja, ze oszust Uli H. zdeponowal 500 mln euro musi kazdemu normalnemu czlowiekowi dac do myslenia, ze to lipa. Skad ten typ mial 500 mln? Zarobil na kopaniu pilki? W czasach kiedy gral zarabialo sie grosze na pilce, jego kumple z druzyny do dzisiaj w wiekszosci pracuja zeby nie umrzec z glodu albo siedza na malych rentach. Inna sprawa jak zostaje sie prezesem „klubu” FC Bayern, ktory „ogrywa” Barcelone po sciagnieciu „genialnego” trenera z Barcelony. Wszystko lipa i oszustwo, a ciemnota to lyka.

  4. Marta napisał(a):

    Marko.. Pan o którym mowa poza funkcją menagera Bayernu jest także właścicielem fabryki która zajmuje się produkcją kiełbasy. Trochę odpowiednich inwestycji, może odrobinę oszustw i mógł się niemałej kwoty dorobić.

  5. belzebub napisał(a):

    oznacza to, że Niemcy są o krok od bankructwa i zaczynają szukać kasy wszędzie, pod każdym pozorem. Marko, trener z Barcelony obejmie Bayern dopiero w przyszłym roku.

  6. Marko napisał(a):

    Marta, nie ma takiego kielbasiarza w DE, ktory by zarobil 500 mln, nawet przy oszustwach. Znam paru wlascicieli koncernow o zasiegu swiatowym, Uli H. moglby im torby nosic, ale zaden z nich mimo swiatowego zasiegu nie zarobilby 500 mln do zdeponowania w jakimkolwiek banku. To jest niemozliwe. Moze maja kilkanascie mln, nigdy pol miliarda!!!

  7. Marko napisał(a):

    belzebub, Niemcy nie sa nawet 100 mln lat swietlnych od jakiegokolwiek bankructwa. Moze tylko medialnie…Co do trenera, oficjalnie jest tam oczywiscie nadal kumpel Josef, ale to przeciez ten nowy „rozpracowal” jak rozwalic swoj klub. Smiechu warte – oszustwo grubymi nicmi szyte. I oczywiscie wielka kasa poza scena, a durni kibice wierza w potege swojej druzyny.

  8. Michał Nawrocki napisał(a):

    Ciekawi mnie to od dawna – kwestia kupowania skradzionych danych na wiorstę zalatuje paserstwem, a tym samym są to dowody pozyskane w sposób nielegalny. W takim układzie w „państwie prawa” można je spokojnie spuścić w kiblu, bo żaden sędzia nie odważyłby się na ich podstawie wydać wyroku. A gdyby wydał – Trybunał Konstytucyjny, Strassburg i diabli wiedzą co, aż do skutku i odszkodowań. A jednak nikt tego nie podnosi. Czyżby Marko miał rację z tym, że to lipa i strachy na lachy?

  9. Marko napisał(a):

    Jest Pan na dobrym tropie Panie Michale. To wierutna lipa. Ludzie maja krotka pamiec. Bodaj rok temu w DE byla podobna historia. Jakis „sprzedawczyk” mial za pare mln przekazac Ferkelowej CD z oszustami podatkowymi ze Szwajcu. Kilka tygodni byl z tego wielki rewetes a potem sprawa ucichla. Bodaj oficjalnym powodem uciszenia jej byly zbyt wysokie koszty scigania „podatkowych oszustow”. Za chwile Uli H. sie pokaja, „zaplaci” kare dobrowolnie i bedzie dalej prezesem oszustwa pt FC Bayern. Co dala ta szopka? Cztery efekty: naiwni poleca i naprawde zaplaca jak to „zrobi” Uli z Bayernu zeby byc „korekt wobec panstwa” – czyli zostana bezczelnie okradzeni ze swoich oszczednosci; beda teraz zyc w ciaglym strachu – wielu z nich umrze na zawaly lub sie rozchoruje; panstwo dalo im do zrozumienia, ze o nich wie i posiada na to „dowody”; wielu ze strachu przestanie sie bogacic, bo przeciez i tak im „zabiora”. Jednym slowem elita LO oddala sie z kosmiczna predkoscia z owocami pracy szarego obywatela a ten spada coraz nizej na drabinie dobrobytu. I o to chodzi. System ten jest b. przebiegly, tym bardziej, ze malo kto go nadal rozumie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *