Wenezuela – socjalizm albo śmierć?

Socjalizm w Wenezueli jest inny. Wenezuela posiada ogromne zasoby ropy naftowej. Za czasów Hugo Cháveza ceny na ropę naftową były wysokie Czytaj więcej »

 

Niemcy zamykają granice przed imigrantami i kierują ich do Polski

Premier Ewa Kopacz wraz z całą koalicją PO-PSL zaprosiła do Polski ponad 12 tysięcy muzułmańskich imigrantów, co oznaczać może w praktyce aż 100.000 nowych muzułmanów nad Wisłą już w 2016 roku.

Skąd takie obliczenia?

Ze sprawdzonej we Francji praktyki wyznawców Allaha. Otóż po otrzymaniu mieszkania i pracy każdy muzułmanin w ciągu pół roku sprowadził do kraju nad Sekwaną wszystkich swoich braci, siostry, a czasem również ciocie i wujków.

Dla muzułmanów nie stanowi żadnego problemu mieszkanie w dwanaście osób w kawalerce, byleby tylko to była kawalerka w Lionie lub Paryżu.

Miasto, skąd pochodzi hymn trójkolorowych, czyli Marsylia stała się już faktycznym kalifatem, bo żyje tam wielokrotnie więcej muzułmanów niż chrześcijan. Paryż już wkrótce będzie miał więcej otwartych meczetów aniżeli Mekka! Francja była bardzo tolerancyjna, dopóki muzułmanie z Afryki nie zaczęli szturmować wejścia do tunelu pod Kanałem La Manche! Wtedy wysłano tam wojsko, żandarmerię, policję i zastosowano wariant siłowy!

Innym krajem, który propagował przekształcenie Europy w Państwo Muzułmańskie był do niedawna RFN. Ileż to apeli wystosowała kanclerz Angela Merkel, aby każdy z krajów UE przyjął jak najwięcej muzułmanów. Teraz szefowa "narodu panów" kieruje tych imigrantów do Europy Środkowej i Wschodniej oraz do Anglii!

Czesi i Słowacy zagrozili vetem, Wielka Brytania zagroziła wyjściem z UE, Węgrzy zapakowali imigrantów do pociągów i wysłali do tych niezwykle...."tolerancyjnych" Niemiec. Bułgarzy natomiast wystawili napisy: U nas nie ma ani pracy ani mieszkań dla imigrantów, bo mamy wystarczająco dużo własnych bezdomnych i bezrobotnych!

Na jednym z Niemieckich dworców urządzono w ubiegłym tygodniu prawdziwy pokaz germańskiej tolerancji i germańskiej gościnności wobec muzułmanów.

Aż tu nagle 13 września 2015roku telewizja francuska zakomunikowała, że ci najwspanialsi Niemcy wprowadzili zaostrzone kontrole na granicy z Austrią i wstrzymali ruch pociągów z imigrantami tak głośno zapraszanymi z Węgier do Berlina.

Burmistrz Monachium oświadczył, że miasto już jest przepełnione, natomiast władze Berlina nie mogą nadążyć z realizacją wniosków na budowę nowych minaretów!

Okazuje się, że wielu tzw. imigrantów w wieku poborowym jest dziwnie dobrze wysportowanych i tak sprawnych fizycznie, że jak dobre wojsko potrafią przemaszerować w ciągu doby kilkadziesiąt kilometrów z miasta do miasta.

Czym bardziej sprawny i dobrze zbudowany imigrant muzułmański, tym trudniej sprawdzić jego tożsamość, bo dziwnym trafem nastąpiła plaga zaginięcia dokumentów.

Jeden z oficerów francuskiego wywiadu poinformował, że młodzi 18-35 letni mężczyźni, muzułmanie znają na pamięć cały, bogaty zasób przyczyn zaginięcia dokumentów:

1. Zatonęły w Morzu Śródziemnym
2. Zabrali je Włosi, albo Grecy po zejściu na ląd i... nie oddali
3. Ktoś je ukradł
4. Zastawili w parabanku, aby pożyczyć 20 euro na jedzenie dla dzieci.
5. Spali na dworcu i jak się obudzili, to dokumentów już nie było.
6. Sprawdzał je policjant węgierski i nie oddał
7. Pokazali konduktorowi w pociągu, a on wraz z całym plikiem arabskich paszportów zniknął.
8. Dali dokumenty kapitanowi statku, który ich uratował i tak byli szczęśliwi, że żyją, iż zapomnieli o dokumentach.
9. Wypadły z kieszeni podczas nielegalnego przekraczania zielonej granicy.
10. Dali kierowcy ciężarówki, który ich przewoził przez granicę, a on jak tylko wysiedli, to pojechał z dokumentami w siną dal! itd. itp.

Scenariusz jest bardzo perfidny, gdyż kobiety muzułmanki pozostają z małymi dziećmi na dworcach, w namiotach, lub gdziekolwiek koczują po miastach Europy, a mężczyźni maszerują bez żadnych dokumentów, aby przekształcić UE w Państwo Muzułmańskie.

Angela Merkel razem z Donaldem Tuskiem kierują ich teraz do Polski, ale muzułmanie mają więcej meczetów we Włoszech, w Hiszpanii, w Niemczech, we Francji i w Turcji, dlatego nie kwapią się z marszem na Warszawę mimo, że Donald Tusk już obiecał środki unijne na budowę nad Wisłą nowych minaretów.

Osobiście nie mam nic przeciwko przyjęciu do Polski chrześcijan uciekających zarówno z Syrii jak i z Turcji, jednak muzułmanie niech sobie emigrują do Kuwejtu, do Arabii Saudyjskiej, do Turcji, do Iranu, a nawet do coraz bardziej islamskich Niemiec!

Kardynał Tysiąclecia Stefan Wyszyński powiedział w 1976 roku m.in.:

„Nie oglądajmy się na wszystkie strony. Nie chciejmy żywić całego świata, nie chciejmy ratować wszystkich. Chciejmy patrzeć w ziemię ojczystą, na której wspierając się, patrzymy ku niebu. Chciejmy pomagać naszym braciom, żywić polskie dzieci, służyć im i tutaj przede wszystkim wypełniać swoje zadanie –aby nie ulec pokusie „zbawiania świata” kosztem własnej ojczyzny.’’

Ciekawy jestem ilu arabskich uchodźców przyjęła już do swojego domu pani premier Ewa Kopacz z PO, a ilu muzułmańskich imigrantów przygarnął do swojego gospodarstwa rolnego pan wicepremier Janusz Piechociński z PSL-u ?
Niech dadzą przykład swojej wspaniałomyślności i zaczną od siebie zanim sięgną po publiczne pieniądze!

Warto przypomnieć od czego się zaczęła ta obecna fala emigracji! Od wojny w Libii. Kto tę wojnę rozpoczął? Włochy i Francja przy poparciu Niemiec! Zatem niech Włochy, Francja i Niemcy budują nowe meczety, ale Polskę, Czechy, Słowację, Węgry, Bułgarię, Litwę, Łotwę i Estonię niech zostawią w spokoju!

Dopiero wtedy, gdy u nas nie będzie ani jednego bezdomnego Polaka, to można myśleć o budowie mieszkań dla Libijczyków, Syryjczyków, Irakijczyków, Turków, Afgańczyków itd.

Jeżeli nie będzie już ani jednego bezrobotnego Polaka, to wtedy dopiero można będzie tworzyć miejsca pracy dla muzułmanów. To jednak jest przy rządach koalicji PO-PSL niemożliwe, gdyż z chwilą likwidacji bezrobocia w Polsce, tysiące biurokratów z Powiatowych Urzędów Pracy i Wojewódzkich Urzędów Pracy byłoby już do niczego nie potrzebnych, a zatem stworzyliby nową rzeszę bezrobotnych!

Niemcy chcą nas teraz uczyć tolerancji?

Czyżby zapomnieli jak wielbili austriackiego malarza pokojowego, który pokazał w latach 1939- 1945 całemu światu jak wygląda w praktyce germańska tolerancja?

Rajmund Pollak


3 Responses to Niemcy zamykają granice przed imigrantami i kierują ich do Polski

  1. Logik napisał(a):

    Dzisiaj Niemcy oglosili ze przyjma milion braci i maja na to wielke checi bo oni sa szansa dla Niemiec. Co prawda wzrosnie bezrobocie miejscowych, bedzie brakowac mieszkan, ale kazdy z miliona braci dostanie pieniadze i pojdzie je wydac w Aldim, Lidlu czy Realu i przez to do 2020 roku wzrosnie niemiecki produkt brutto o 1,7 %. Milion braci zaimportuje wkrotce zony a kazda z nich bedzie miala od 3 do 5 mini braci. Za 20 lata jak pokazuje prosta matematyka niemiecka brac bedzie liczyla juz ok. 20 milionow kiedy 3 do 5 braci minibraci wjedzie w wiek rozrodczy i obdaruje wdziecznych rodzicow wnukami. W tym samym czasie lokalna populacja, trzymajaca w domu po 3-5 owczarkow niemieckich, zredukuje sie do niemal minimum. Logika jak widac jest bardzp przydatna. Kto z niej korzysta ten ma efekty. A kto z niej korzysta obecnie? Tylko ci, co wymslili sobie „brac Europe”. Patrzmy dalej bezlogicznie…

  2. HeS napisał(a):

    @Logik:”Dzisiaj Niemcy oglosili ze przyjma milion braci”

    Ja nawet popieram. Niech Niemcy przyjmą 2 miliony. Na logikę, to osłabi Niemcy i w przyszłości zaowocuje chaosem.
    Polska musi się tylko bronić przed narzuceniem nam kwot imigrantów. Oczywiście przyjmować uchodźców musimy, bo takie są wymogi UE, ale tylko tych, którzy się do nas dobrowolnie zgłoszą i przejdą wszystkie procedury.

  3. lawirant napisał(a):

    O to! To! To! PROCEDURY! Takimi procedurami powinny być: na granicy Państwa Polskiego stoi celnik i pograniczniak, podchodzi pohaniec i wówczas, polscy strażnicy dają szklankę alkoholu (oczywiście produkcji tylko polskich gorzelni) i ma ją pohaniec wypić, następnie dają mu do zakąszenia golonkę albo schabowego lub kiełbasę suchą krakowską albo salceson lub chleb ze smalcem i skwarkami wraz z ogórkiem kiszonym, ze słowami, że to wieprzowina, wypije i zakąsi, to dobrze. I tak trzy razy. Jak wytrzyma tę naszą gościnność, to obserwujemy go przez godzinę czy mu szajba nie odwali po trzech szklaneczkach i zakąsce. Jak nie to – strażnicy mówią mu, że ma za to zapłacić 3 x 500 euro plus koszt alkoholu i zakąski i oznajmiamy, że tak jest w Polsce zawsze. Jak to wytrzyma informujemy go, że w miejscu zamieszkania co PIĄTEK przed modłami w meczecie musi iść na posterunek policji i powtórzyć całą procedurę polskiej gościnności oczywiście z zapłatą. Jak przysięgnie na Allaha i Koran i podpisze się pod papierem tej przysięgi, że jest na to wszystko gotów, wówczas można wpuścić pohańca do Polski. Jak chleje i zakąsza to nasz zagubiony w świecie Rodak. Widzę jeszcze jeden plus tych procedur – przemysł alkoholowy i przetwórstwa mięsnego oraz hodowla trzody chlewnej zacznie być w Polsce opłacalna i zacznie przynosić dochody do PKB. I jeszcze na granicach rozwiesić świńskie łby tak, aby mahometanin musiał między nimi przejść. Jak to nie poskutkuje, to znaczy, że naprawdę są zdeterminowani i wówczas pozostaje tylko na granicy strzelać. Ten pomysł procedur dla islamskich uchodźców na granicy polskiej daję darmo bez opłaty za licencję i patent. Na naszych granicach będzie wówczas spokój i cisza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *