Ubezpieczenia emerytalne – oto, za co jeszcze można podziwiać Szwajcarię

Szwajcarię można podziwiać za wiele rzeczy, szczególnie w porównaniu z jej rozrzutnymi sąsiadami Czytaj więcej »

 

Niemiecka cenzura w Dzienniku Zachodnim?

Oficjalną cenzurę zniesiono w Polsce w czerwcu 1989 roku i wszyscy mieli nadzieję, że już nigdy nie powróci, ale okazuje się, że najprawdopodobniej niemiecki właściciel Dziennika Zachodniego postanowił, że w dniu 16.11.2010 roku nie wolno w papierowym wydaniu Dziennika Zachodniego pisać krytycznie na temat RAŚ i germanizacji Śląska.

Odkąd Dziennik Zachodni przeszedł w niemieckie ręce, to zasłynął z rozpowszechniania płyt z życiorysami Adolfa Hitlera, Hermanna Goeringa, Erwina Rommela i Józefa Stalina. Nowi właściciele DZ jakoś nie byli zainteresowani wydaniem płyt z życiorysami majora Hubala, generała Maczka, generała Sikorskiego, rotmistrza Pileckiego, generała Andersa ani innych Polaków, którzy walczyli z faszyzmem i z nazizmem .

Kilka dni temu w Bielsku-Białej odbyła się manifestacja przeciw germanizacji Śląska i przeciwko Ruchowi Autonomii Śląska, na której był obecny również dziennikarz DZ, który umieścił w internecie krótką wzmiankę na temat demonstracji, jednak w papierowym wydaniu tej śląskiej gazety z 16.11.2010r. prawdopodobnie zabroniono drukować cokolwiek na ten temat, zgodnie z obowiązującą w Dzienniku Zachodnim zasadą, że na temat RAŚ wolno pisać tylko dobrze albo wcale. Albo dokonano cenzury prewencyjnej, polegającej na uznaniu całego wydarzenia jako mało istotne.

W „Polska-The Times Dziennik Zachodni” dnia 27 października 2010 roku napisano:

„Przed wyborami wszyscy chcą autonomii Śląska”.

To zdanie bardzo mnie zadziwiło, bo od lat jestem przeciwnikiem RAŚ, a zatem pisanie: „wszyscy” jest delikatnie rzecz ujmując manipulacją dziennikarską. Ciekawe, że „Dziennik Zachodni” nie raczył przytoczyć opinii odmiennych od twierdzeń zaprezentowanych na jego stronie „Fakty 24”.

Sam tytuł artykułu : „Gdy walczą o miejsca w Śląskim sejmiku, mówią jednym głosem” jest czystą demagogią, jednak niektóre zamieszczone cytaty z wypowiedzi lokalnych liderów mogą budzić niepokój zwłaszcza na Podbeskidziu, w Zagłębiu, oraz w Częstochowie.

Kandydatka PiS (cytuję z w/w artykułu) planuje: „szeroka prośląska koalicja w sejmiku”, a potem…”zadeklarowała wsparcie dla usamodzielnienia Ślaska” .

Lider listy PSL zadeklarował: „jeśli zostanę marszałkiem, zamierzam zrobić swym zastępcą Jerzego Gorzelika”!

Jedynka PO obiecuje : „lobbing w Sejmie na rzecz przyjęcia ustawy aglomeracyjnej”.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że takie miasta jak Bielsko-Biała, Cieszyn, Częstochowa czy Żywiec są poza tą planowaną aglomeracją.

Szef SLD z kolei postuluje: „Rozsądną decentralizację i usamodzielnienie regionu”.

Najbardziej znany naukowiec Uniwersytetu Ślaskiego Jerzy Gorzelik: „zaproponował wszystkim wypisanie deklaracji członkowskich do RAŚ” oraz obiecał ….”Autonomia do 2020 roku i nowy statut organiczny dla województwa…”

Inicjatorem całego spotkania był jeden z politologów Uniwersytetu Ślaskiego, który ocenił debatę jako…”świetna i rzeczowa” .

Fakt, że w Bielsku-Białej zorganizowano 15.11.2010 roku demonstrację przeciw germanizacji Śląska i przeciw RAŚ nie mógł ujrzeć światła dziennego w papierowym wydaniu Dziennika Zachodniego, gdyż gazeta ta ogłosiła już w dniu 16.11.2010 roku wyniki wyborów ….przewidzianych dopiero na 21.11.2010 roku, drukując artykuł:

„Wybory samorządowe: internauci już zadecydowali !”, w którym ogłoszono autorytatywnie, że RAŚ uzyskał 6% głosów.

Najciekawszy jest jednak fakt, że w sondażu w ogóle nie pytano internautów o to, czy będą głosowali na przeciwników germanizacji i przeciwników RAŚ, startujących z listy nr 13 .

Po prostu albo redaktor naczelny DZ prewencyjnie boi się umieszczać informacji niezgodnych z interesami niemieckich mocodawców, albo zafunkcjonowała niemiecka, solidna cenzura, która zakazała drukowania artykułu o manifestacji w Bielsku-Białej przeciw RAŚ i przeciw germanizacji Śląska…

Dla wiadomości mieszkańców Podbeskidzia dodam, że w manifestacji na Placu Chrobrego przeciw RAŚ i przeciw germanizacji Śląska nie wziął udziału żaden polityk z PO, ani z PiS, ani z SLD ani z PSL.

Rajmund Pollak


11 Responses to Niemiecka cenzura w Dzienniku Zachodnim?

  1. Rajmund Pollak napisał(a):

    Informuję czytelników, że dzisiaj wreszcie, w dniu 19.11.2010 roku dziennik Zachidni w dodatku Bielsko-Biała wydrukował relację z manifestacji przeciw RAŚ, która odbyła się w stolicy Podbeskidzia w dniu 15.11.2010r.
    Rajmund Pollak

  2. Rajmund Pollak napisał(a):

    Przepraszam za „literówkę” , chodzi oczywiście o Dziennik Zachodni.

  3. pawel napisał(a):

    Potrzebowali aż 4 dni, czy też może nasze publikacje ich do tego zmobilizowały?

  4. ławr napisał(a):

    Nie pojmuję, jak na portalu zwolenników UPR-u mogą pojawiać się antyśląskie wypociny pana Pollaka, skoro w wielu miejscach UPR współpracuje z RAŚ. Może warto czasem odwiedzić stronę Waszej ulubionej partii? 🙂

  5. kamil napisał(a):

    Cóż, pan Pollak jest z zasady elementem niepasującym do prokapa – dajmy na to Jego przepotężny syndykalizm, to już w ogóle – co to ma z kapitalizmem wspólnego – nie pytać mnie.

  6. paweł napisał(a):

    Portal nie jest własnością UPR, a czytają go i chętnie współpracują ludzie o różnych poglądach, co często widać po komentarzach, nie tylko zwolennicy UPR. A Pan Rajmund Pollak mieszka na Śląsku, jest Ślązakiem. Wyraża pewien punkt widzenia części mieszkańców Śląska. Dlaczego go nie publikować? Co do UPR – w przeszłości, podobnie jak obecnie, popełniała wiele błędów. I tyle… Jeśli ktoś z RAŚ chciałby napisać artykuł polemiczny do tekstu p. Pollaka – bardzo proszę. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby przedstawić własny punkt widzenia na problemy Śląska

  7. Rajmund Pollak napisał(a):

    @ Paweł
    Ma Pan rację ! Artykuł, który ukazał się na Newsweeku i Prokapie miał fenomenalne znaczenie !

  8. Rajmund Pollak napisał(a):

    @ Kamil
    Chyba Pan jednak nie rozumie co to jest prawdziwa wolność. W procesie pracy są dwie strony : pracodawca i pracownik. Jeżeli pracodawca jest uczciwy i dba o pracowników, to nie ma potrzeby organizowania się w związki zawodowe. Jednak jest masę tzw. kapitalistów, którzy oszukują pracowników w różny sposób i wtedy związki zawodowe są niezbędne do obrony praw konstytutucyjnych wewnątrz prywatnej firmy. Kapitalizm bez syndykalizmu staje się feudalizmem.

  9. Rajmund Pollak napisał(a):

    @ ławr
    Zapewniam Pana,że wielu UPR-owców popiera moje poglądy. To, że ze wszystkimi rozmawiają świadczy dobrze o ich inteligencji.

  10. kamil napisał(a):

    nie znam konstytucyjnych praw, znam tylko prawa podaży i popytu. syndykalizm działa jak każdy socjalizm – megalomania – dasz palec oberwą całą rękę. we francji związki zawodowe rujnują kraj, w berlinie komunikacja miejska stoi miesiąc, bo strajkują – ja mam tego po dziurki w nosie.

    feudalizm, bo co? załóż pan firmę, sam pan będziesz uciskał.

  11. Rajmund Pollak napisał(a):

    @ Kamil
    Artykuł nie jest o syndykaliźmie, a Pan ma ciągle jakieś złośliwe uwagi do mnie. Jeśli uważa Pan, że portal Prokapa zyska, gdy zamiast moich artykułów będą ukazywać się Pana arcydzieła o wolnym rynku, (którego na razie nie ma), to ja mogę zaprzestać prezentowania moich wpisów. Tylko niech mi Pan nie ubliża, bo to,że ktoś ma firmę albo nie ma to nie jest miara jego człowieczeństwa. Może faktycznie za często przekazywałem moje refleksje na portalu prokapitalizm.pl ? Zastanowię się nad tym. Prawdopodobnie największym życiowym Pana sukcesem będzie możliwość zastąpienia mnie na Prokapie i wtedy kapitalizm zwycięży i wzrośnie dobrobyt.
    pozdrawiam wszystkich czytelników i dziękuję za uwagę .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *